smutna.anitka
11.08.08, 18:35
mielismy plany wspolne, kochalismy sie, bylismy szczesliwi, potem zaczelo sie
cos psuc, ale mielismy sporo problemow i zwalalam to wszystko na przemeczenie,
przeciez bylismy ze soba dlugo, mowil ze kocha, oswiadczyl sie, planowalismy
wspolna przyszlosc, wierzylam w kazde jego slowo, wybaczalam wiele, az nagle
po prostu pkoniec, przestal mnie kochac, pewnie duzo wczesniej stawalam mu sie
obojetna, ale dopiero teraz ucial to wszystko,
co zrobic gdy ja kocham wciaz tak badzo, a on juz nie?
serce mi peka, czuje ze zostalam na swiecie calkiem sama, bez planow, bez
przyszlosci, wszstko co mialam i co planowalam bylo zwiazane z nim,
nic mi juz w zyciu nie zostalo