ol_a_13
12.08.08, 22:46
Witam, opowiem wszystko od początku... bedąc nieawno na wczasach
kupiliśmy z mężem wibrator, nie jakiś wulgarny tylko taki "fajny" z
cyrkoniami i innymi takimi. Niestety znalazł go nasz siedmioletni
syn, któremu powiedzieliśmy, że jest to urządzenie do masażu dla
rodziców (byliśmy wtedy jeszcze na wczasach i on myślał, że należy
on do "wyposarzenia" pokoju). Pech chciał, że mój "wsztstko
wysznupię-syn" znalazł go już w domu będąc pod opieką swoich
pradziadków (!!!) i oznajmił im, że mama ukradła to z hotelu. Samym
wibratorem się nie przejmuje, ale ukraść???. Z synem już rozmawiałam
ale nie wiem czy przed dziadkami męża mam to jakoś komentować?
Dodam, że stało się to dziś i po "tym" się z nimi widziałam
oczywiście o niczym nie wiedząc. AJUTO!!!