Gość: atra1
IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl
05.10.03, 21:12
Jak to jest (do jasnej anielki), że ile razy wejdę na forum jakieś rodzinno-
damsko-męskie sporo jest strasznych postów o tym jak to strasznie jest potem
w małżeństwie, o zanikającym seksie pomiędzy małzonkami, którzy kiedyś nie
mogli się od siebie oderwać, o rozwodach i innych paskudztwach. A najgorsze
jest to, że wydaje się, że wszyscy, których to dotyczy kiedys mysleli, że są
idealną parą, kochali się i w ogóle. I jak, mając w perspektywie ślub i
małżeństwo z człowiekiem którego kocham i lubię ze zdecydowaną wzajemnością,
mam się tego nie bać? Mimo, że tego strasznie chcę ale jak typowe babsko i
chciałabym i boję się.
Jejku, dajcie mi jakis pozytywny odzew, pliiz, pliiz.
Pozdrowienia, A.