nagosc w fitness clubach:)

16.08.08, 09:34
wczraj natrafilam na ten watek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=83422841&a=83422841
i moja pierwsza mysla bylo, ze trzeba byc niezle poblokowanym, zeby taki
zalozyc. Rozmawialam na ten temat z paroma dziewczynami, a tu sie okazuje, ze
faktycznie niektorzy maja opory przed rozebraniem sie w szatni, saunie, pod
prysznicem. Strasznie mnie to zaintrygowalo, dlaczego tak jest. Jak to jest u was?
    • cledomro Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 10:14
      chodziłam w pl do kilku klubów fitness i zwykle obserwowałam różnego rodzaju
      jednak chowanie się za ręcznikami, przebieranie niemal w szafce czy w toalecie.
      jakoś mnie to nie raziło, każdy robi to, co lubi, jak ktoś się wstydzi lub lubi
      śmierdzieć - jego (a raczej - jej) problem. ale rok temu przez dłuższy czas
      mieszkałam w czechach, gdzie też chodziłam do klubu fitness i tam poczułam się
      zupełnie rozłożona na łopatki. kobiety zachowują się tam zupełnie inaczej -
      normalne jest, że po skończonych zajęciach wszystkie rozbierają się do naga i
      idą pod wspólny prysznic (część kabin była osobna, ale i tak zamykana
      przezroczystymi drzwiami), nikt na nikogo nie zwraca uwagi, żadnego mierzenia
      wzrokiem etc. po powrocie do polski też tak zaczęłam się zachowywać w klubie
      fitness, z żadnymi uwagami w stosunku do siebie nie spotkałam się, ale raz
      miałam okazję usłyszeć rozmowę młodych (ok. 25 lat) dziewczyn, które zaczęły
      obgadywać przechodzącą koło nich kobietę - która w szatni miała czelność mieć
      goły biust! dziewczyny były oburzone, jedna z nich powiedziala, że to takie
      obleśne i że ona pewne rzeczy zostawia dla swojego faceta tylko. (hm, ciekawe,
      czy do ginekologa chodzi zatem ;).

      w polsce ciało jest katolickim tematem tabu, grzesznym itd., obawiam się.
      • mandolinka.bramborova Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 11:42
        bawi mnie mieszanie do wszystkiego katolicyzmu.
        po średniowiecznej ascezie była jednak renesansowa afirmacja piękna
        ludzkiego ciała, do czego teraz Kosciół katolicki coraz częściej
        nawiązują, stawiając w opozycji zarówno obsceniczność, jak i
        pruderię. katolicyzm to nie tylko Rydzyk i panie po 60., warto o tym
        pamiętać używając tego słowa.
        • cledomro Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 14:12
          może masz rację, ale to było jedyne uzasadnienie, jakie znalazłam dla tak
          wielkich różnic między polkami a czeszkami.
          • mandolinka.bramborova Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 18:33
            Czesi to w ogóle całkiem "odwrotny" naród ;) wystarczy na historię
            spojrzeć, a przecież niby tak nam z nimi blisko. ale dlatego są tacy
            interesujący, co potwierdza nawet mój nick ;)
        • ursyda Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 17:54
          bardzo ładnie odpowiedziałaś mandolinko

          od siebie dodam, że ja się jednak, nie przesadnie ale jednak,
          zasłaniam

          i takie przysłowie jest' pies i to ogonem zakrywa"
    • tygrysio_misio Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 12:07
      ja dziwnie bym sie czula gdzies gdzie wszyscy chodza nago..dlatego,ze ja bym
      wolala zakryc swoje kompleksu: uwazam,ze niezaladnie wygladam nago;]

      ale tez dziwi mnie jak nie moge sie wysikac bo ktos okupuje lazienke...ale skoro
      ma wieksze kompleksy niz ja

      za to ja (rozbierajaca sie tak zeby zakryc co nieco: majtki zdejmuje dopiero jak
      mam na sobie recznik; spodnie po prysznicu tez z recznikiem, bo wracam bez
      majtek - zawsze zapominalam brac na zmiane az sie przyzwyczailam; stanik
      zdejmuje majac pod broda recznik-bo po schudnieciu 5 kilo moje piersi wydaja mi
      sie niedo pokazywania)...ja! czasem czuje sie glupio widzac,ze ktos jest w
      szoku,ze od tak sobie przebieram sie w recznik w szatni a nie w lazience tuz pod
      prysznicem

      nawiasem...deneruja mnie torby z urabniami (jeansami i swetrami czesto)
      zostawiane pod prysznicem i utrudniajace chodzenie
      • tygrysio_misio Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 12:09
        dodam,ze nie smaruje sie kremami tylko oliwka, wiec robie to pod prysznicem
        kiedy jestem jeszcze wilgotna a dopiero potem zawijam sie w recznik i ide do
        szatni..wiec problem obrazania sie do smarowania mam z glowy
    • kitek_maly Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 12:39

      Akurat dla mnie to nie jest problem, jeśli mnie ktokolwiek zobaczy nago - cóż,
      zdarza się. :-) Natomiast po posportowaniu raczej wybieram ręcznik lub bieliznę,
      nago nie chodzę po szatni.

      Natomiast jestem w stanie zrozumieć dziewczyny, które się tego wstydzą. Nie
      każdy akceptuje swoje ciało a to chyba głównie o to chodzi.
      • wesoly.profanator Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 12:54
        kitek_maly napisała:

        > Akurat dla mnie to nie jest problem, jeśli mnie ktokolwiek zobaczy nago

        O! :D
    • sundry Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 12:51
      Nie rozbieram się publicznie.
    • akkknes Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 13:34
      nie jestem jakas pruderyjna, ale jakos mnie RAZI jak np po basenie
      wchodze pod prysznic (tam gdzie chodze nie ma osobnych kabin tylko
      jest tak jakby jeden gigantyczny pokoj kapielowy z natryskami) i np
      stoi matka z piecioletnia coreczka obok 60latki, ktora sie nie
      depiluje... mi zaraz zaczyna dzialac wyobraznia ze ja potem chodze
      po jej martwych wlosach (ble).
      • baba67 Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 14:00
        Ale Ciebie razi depilacja a nie nagosc zdaje sie? Bo depilowac to rzeczywiscie
        nalezaloby sie w domu...
        • akkknes Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 12:11
          eee, nagosc jednak :D
          moglaby sie w domu wydepilowac a nie straszyc ludzi na basenie -
          ubrana, jak nie widze jej owlosienia mnie az tak by nie razila...
    • infinity51 Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 15:28
      w moim fitness klubie wszystkie dziewczyny rozbieraja sie przed
      prysznicem bez zadnych akrobacji, zaslaniania sie recznikiem itp..
      prysznice tak czy inaczej sa 'wspolne' tzn nie osobne kabiny tylko
      kilka natryskow na jednej powierzchni. Nie wiem skad opory przed
      rozbieraniem sie w damskiej szatni, przeciez nagosc w tej sytuacji
      to calkiem normalna sprawa
      • claratrueba Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 17:40
        Zawsze nago pod prysznicami, w szatni na basenie, klubie. Niektóre panie
        zakrywają się - ich sprawa. Przyznam, że nigdy nie przyszło mi do głowy, że to
        może być problem jakiś.
    • forumowicz_pospolity Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 18:00
      ostatnio troche o siebie dbałem więc nie mam żadnych oporów:)
      faceci generalnie paradują na luzie pod prysznicem
    • lukka74 Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 18:10
      Ja (jestem mezczyzna) z kolei przypominam sobie taka sytuacje z szatni
      basenowej. Czasem chodze na basen przy zespole szkol w Gdyni. Przebierajac sie
      nie krepuje sie i zrzucam gatki nie okrywajac sie recznikiem. Pewnego razu, juz
      po basenie i prysznicu, jak zwykle zdejmuje kapielowki, obracam sie do szafki, a
      tam dwie mamuski pomagaja przebrac sie swoim synkom. Ale nic to, pomyslalem, to
      nie ja wszedlem nie do tej szatni co nalezy i spokojnie kontynuowalem
      przebieranie sie. Zreszta podobna sytuacja powtarzala sie kilkakrotnie.
      • baba67 Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 18:50
        Dla mamusiek synkow fiutasek to jest element wyposazenia wnetrz taki jak
        szafka-nie robi zadnego wrazenia :-)Pisze jako mamuska synkow sztuk 2.
        • lukka74 Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 21:16
          ja tam sie nie przejowalem, ale widzialem jak inni faceci byli skrepowani... no
          i pomysl co by byla za afera, gdyby do babskiej szatni wszedl facet pomoc
          przebrac sie swojej coreczce...
          • tygrysio_misio Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 22:27
            spróbuj to zrobic to sie przekonasz;]
            • lukka74 Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 09:13
              nie mam pretekstu ... tj coreczki :-(
              • tygrysio_misio Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 11:48
                na pewno ktos Ci pożyczy...dla nauki;]
                • lukka74 Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 13:50
                  acha, zaraz wylecialbym na zbity pysk... i na nic tlumaczenia, ze dla tatusia
                  piczki i cycuszki to element wyposazenia wnetrz i nie robi wrazenia...
                  • baba67 Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 14:03
                    Bo nie sa...taka jest roznica kulturowa i nie tylko i co poradzisz?
        • winomusujace Re: nagosc w fitness clubach:) 16.08.08, 21:23
          Heh myślę że nie trzeba być do tego mamuśką, wystarczy że ma się
          jakiś egzemplarz od paru lat na stałe w domu :)
    • mamba8 Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 11:53
      nie opalam się topless i nie rozbieram się do naga w szatniach (i tak się
      brzydzę publicznych pryszniców i toalet-więc wszystko to robię w domu). To
      raczej kwestia wstydu, ale nie czuję się z tym źle :)

      • baba67 Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 14:07
        Masz prawo czuc sie jak chcesz, Mnie jednak nieco dziwi ze panna wyraza
        zdziwienie i zgorszenie z powodu nagosci w szatni. Oczywiscie nagosci
        uzasadnienej zmienianym wlasnie odzieniem, a nie dumnego obnoszenia sie czy
        trzeba czy nie-tu moglabym ja zrozumiec, chcoc mnie to raczej smieszy.
    • mahadeva Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 19:41
      ja kiedys sie wstydzilam, dopoki nie zadbalam o cialo tak, ze juz
      bardziej sie nie da :) zadnego wloska, solarka i plaza, posladki
      biegacza :) czy to w bikini czy nago, chetnie sie pokazuje :)
    • bertrada Nauczyciele w fitness clubach:) 17.08.08, 19:53
      A co ma zrobić np nauczycielka czy nauczyciel jak w takim fitnessclubie czy
      basenie spotka hordę swoich uczniów. Też ma razem z nimi uganiać się na golasa
      po szatni i pod prysznicami i łudzić się, że uczniowie należą do cywilizowanego
      pokolenia i nie zauważą jego np mikropenisa i nie opowiedzą o tym całej szkole?
      • winomusujace Re: Nauczyciele w fitness clubach:) 17.08.08, 20:11
        wd mnie bez podniecenia to ocenianie stanu ...
        jest dość niepoważne :)
        erekcja robi swoje :) można spotkać naprawdę niesamowite
        przeobrażenia:)
        a jak nauczyciel nie chce, bo ma takie lęki czy obawy to przecież
        nikt nie zmusza do rozbierania ? więc w czym problem?
    • winomusujace Re: nagosc w fitness clubach:) 17.08.08, 20:14
      Ja nie ma takich oporów, nie przeskadza mi jak kto wygląda, nie
      oceniam, nie idę do szatni/sauny żeby szukać sobie obiektów
      seksualnych więc nie gapię się na ludzi :) Sama przebieram się
      swobodnie, do sauny chodzę nago, a jak ktoś ma z tym jakiś problem
      to niech wybuduje sobie własny basen/saune a nie ględzi,

      no ale ja już jestem jakaś dziwna, nie przeskadza i również jak na
      plaży obok mnie są osoby z nadwagą ani matki karmiące piersią w
      miejscacg publicznych :)itp itd.
    • 1.xxx12345 Re: nagosc w fitness clubach:) 18.08.08, 08:55
      cała ta dyskusja jest dla mnie kolejnym potwierdzeniem wyjątkowo niskiej kultury
      osobistej w polsce.

      nie wiem dlaczego tak bardzo odbiegamy od innych nacji europejskich, ale w
      polsce nagość kojarzona jest od razu z grzechem, seksualnym pożądaniem,
      "nieakceptacją" własnego ciała, itp. można by znaleźć jeszcze dziesiątki innych
      powodów/pretekstów.
      do szczególnie wyjątkowo chamskich zachowań zaliczam komentarze 20-25 latków
      OBYDWOJGA płci w stosunku do starszych osób. to gó..arstwo zapomina, że będzie
      tak samo wyglądać za parę lat - niskoskanalizowane gruchy i fałdy piwne zamiast
      fiuta (co nieodpowiednie określenia, celowo je użyłam).
      ludzie - przecież nagi człowiek to najbardziej naturalna rzecz na świecie od
      milionów lat. nie dajcie się zwariować pseudomoralistom.
      • winomusujace Re: nagosc w fitness clubach:) 18.08.08, 22:14
        oo!!

        podpisuje się pod tym! nie wiem czy ludzie myślą że cały świat się
        zmieni/ zestarzeje a oni nie ?
    • prom_do_szwecji Re: nagosc w fitness clubach:) 18.08.08, 22:08
      rozbieram sie bez oporu. generalnie. Chyba, ze mi sie na basenie czy
      silowni trafi takie towarzystwo okutane po uszy w ręczniki. wtedy
      głupio się czuję, że tylko ja jedna gołym cyckiem świece
Inne wątki na temat:
Pełna wersja