beaciaaa 19.08.08, 22:21 ...Trochę mi źle, trochę mi przykro, w końcu to było ponad 3,5 roku.... Hmm.... Jednak różnica charakterów dała się we znaki... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
madai Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:22 Zawsze jest tak samo. Przebolejesz. Ja przezylam to juz kilka razy i za kazdym razem wmawialam sobie, ze to byl TEN i, ze juz nigdy lepszego nie spotkam. A jednak :) Odpowiedz Link Zgłoś
beaciaaa Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:28 Szkoda, że te nasze życie jest takie schematyczne... Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:31 moze to i lepiej? Przynajmniej mozna podejrzewac, co sie wydarzy... Naprawde nie dalo sie zniesc tej roznicy charakterow? :) Odpowiedz Link Zgłoś
maru-da85 Re: Rozstałam się z facetem... 23.10.08, 10:24 ha. JA wiem że to jest ten. Nie jesteśmy od miesiąca razem a ja co raz gorzej to znosze. Nie musze sobie wmawiać, ze to b ył jedyny. zyczę powodzenia i silnej woli Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:34 Na drugi raz bądź zerojedynkowa. Jak coś nie pasuje to od razu pa pa. Odpowiedz Link Zgłoś
beaciaaa Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:40 Co fakt, to fakt, takie decyzje tylko z upływem czasu się nawarstwiają, całkiem pożyteczna rada, niby o której zawsze wiedziałam... Ale, zawsze jest te cholerne ale.... Cóż, czas zacząć od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey_kathleen Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:42 Beacia, a to już ostateczne? Ja z moim Naj też mamy mnóstwo różnic charakteru, ale wszystko jest bardzo ok (5 lat). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:42 Standard. Po 3,5 roku do większosci związków wkrada się kryzys - jedni go przechodzą, inni nie.. Nie martw się - też się teraz rozstałam z facetem:-) Uszy do góry i do przodu!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Rozstałam się z facetem... 19.08.08, 22:46 Ja sie rozstalam 9 miesiecy temu z "miloscia mojego zycia". nikt nie mogl w to uwierzyc, a ojciec - ktory zwykle jest sceptyczny - myslalam, ze mnie zabije za te decyzje. Mama do dzisiaj nie moze dojsc do siebie... A ja sama nie wiem, jak do tego doszlo :-) Teraz jestem z kims, kto w 100% mi odpowiada, ktos, kto jest moim odbiciem, ktos, kto wyraza sie w ten sam sposob, lubi to samo, studiuje to samo i mysli w identyczny sposob. I pomyslec, ze kiedys nazwalam faceta, ktory od poczatku nie do konca mi odpowiadal - miloscia mojego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
fredoo Re: Rozstałam się z facetem... 20.08.08, 08:29 Wysłuchałem na pielgrzymce konferencji na ten temat.Partnerzy w związku powinni się różnić ale powinni akceptować tę inność. Powinni być natomiast podobni w energii życiowej, tzn albo domatorzy albo tacy z ADHD. A i bardzo ważne są aspiracje życiowe. Jak jedno robi karierę to i drugie. Inaczej się nie uda. Odpowiedz Link Zgłoś
beaciaaa Re: Rozstałam się z facetem... 21.08.08, 08:49 No ja własnie jestem taką osobą z ADHD, a on był mega-domatorem... Także ciągłe kłotnie i sprzeczki, bez sensu, ile można.... Odpowiedz Link Zgłoś
madai Re: Rozstałam się z facetem... 21.08.08, 22:03 U mnie w zwiazkach zawsze bylam ja ADHD i on - flegmatyk. Nie ma mozliwosci porozumienia sie. W obecnym zwiazku - oboje adhd, jedno mniej, drugie bardziej, ten sam kierunek patrzenia na wiekszosc spraw. mogloby sie wydawac-ideal. ale idealy nie istnieja :) Odpowiedz Link Zgłoś
lajton Re: Rozstałam się z facetem... 21.08.08, 22:05 ech ja skończyłam coś co trwało ponad 2x tyle i wiem, że to dobra decyzja głowka do góry Odpowiedz Link Zgłoś
speedone Re: Rozstałam się z facetem... 23.10.08, 01:40 beaciaaa napisała: > No ja własnie jestem taką osobą z ADHD, a on był mega-domatorem... Także ciągłe > kłotnie i sprzeczki, bez sensu, ile można.... Oj Beciu Beciu :) ja domatorem ? przecież trafiłaś na najspokojniejszego chłopaka na świecie :] i jeśli Ty masz zwykle ADHD to ja święty jestem :) Trzymaj się ciepło , będę o Tobie zawsze pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
rivvana Re: Rozstałam się z facetem... 23.10.08, 09:41 też się rozstałam, po 3 latach, w niedzielę tamtą..... miłość to nie wszystko, od teraz facetom mówię "NIE" :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
speedone Re: Rozstałam się z facetem... 23.10.08, 10:35 rivvana napisała: > też się rozstałam, po 3 latach, w niedzielę tamtą..... miłość to nie wszystko, > od teraz facetom mówię "NIE" :)))) raczej powinnaś mówić NIE tym co zasłużyli sobie na to ;) Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Rozstałam się z facetem... 23.10.08, 10:44 rivvana napisała: > też się rozstałam, po 3 latach, w niedzielę tamtą..... miłość to nie wszystko, > od teraz facetom mówię "NIE" :)))) jak długo? Dzisiaj? Do lunchu? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
siwy_dzban Re: Rozstałam się z facetem... 24.10.08, 07:24 poplacz, potnij sie i wyskocz przez okno - rany zdarza sie i po co robic afere? Odpowiedz Link Zgłoś
dottka_wrocek Re: Rozstałam się z facetem... 24.10.08, 08:04 Kilka miesięcy temu facet zostawił mnie dla innej na dwa tygodnie przed 4 rocznicą :) Myślałam, że się zabije. Ja tu cała w skowronkach bo myślałam, że mi się oświadczy itp... A tu on oświadcza, że odchodzi!! I to zostawił mnie dla kobiety z dzieckiem o nie najlepszej reputacji (jest kuzynką mojej koleżanki, więc o tym, że się puszcza na lewo i prawo a jej dziecko to wpadka z nie wiadomo kim, wiem od mojej koleżanki a i ona sama przyznała się, że miała 'intensywne wakacje' i nie ma pojęcia kim jest ojciec dziecka) Dlaczego teraz się uśmiecham?? Bo ona go zostawiła dla innego :)))) Przekonał się na własnej skórze jaka z niej dzi.wka. Próbował wrócić do mnie, błagał, skamlał a ja nieugięcie mu odmawiam. Swój honor mam. Tak więc, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Uwierz mi, popłaczesz, powspominasz, aż pewnego dnia wstaniesz z uśmiechem :) Ja obecnie mam już nowego chłopaka i jestem szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
1.xxx12345 Re: Rozstałam się z facetem... 24.10.08, 08:53 dottka_wrocek napisała: > Ja tu cała w skowronkach bo myślałam, że mi się oświadczy itp... ....................I to zostawił mnie dla > kobiety z dzieckiem o nie najlepszej reputacji ........................się puszcza na lewo i prawo a jej dziecko to wpadka z nie wiadomo kim, ....................... jaka z niej dzi.wka. > Próbował wrócić do mnie, błagał, skamlał a ja nieugięcie mu odmawiam. > Swój honor mam. żałosna jesteś w tych swoich ocenach i zacietrzewieniu Odpowiedz Link Zgłoś
grassant Re: Rozstałam się z facetem... 24.10.08, 09:00 dottka_wrocek napisała: > Dlaczego teraz się uśmiecham?? Bo ona go zostawiła dla innego :)))) > Przekonał się na własnej skórze jaka z niej dzi.wka. > Próbował wrócić do mnie, błagał, skamlał a ja nieugięcie mu odmawiam. > Swój honor mam. Karuzela, karuzela.. > > Uwierz mi, popłaczesz, powspominasz, aż pewnego dnia wstaniesz z uśmiechem :) > > Ja obecnie mam już nowego chłopaka i jestem szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś