jaga-bu
21.08.08, 14:59
Witajcie. Mam problem z którym nie wiem jak sobie poradzić, więc może coś podpowiecie :) Zacznę od początku: od ponad dwóch lat jestem z cudownym facetem bez którego nie wyobrażam sobie dalszego życia. Wszystko wskazuje na to, że on ma podobnie. Mój mężczyzna bardzo często wspomina, że chce się za mną zestarzeć, planuje wspólne mieszkanie, budowę domu. Problem w tym, że nie wyobrażam sobie życia bez ślubu...Wiem, że pewnie macie do tego różne podejście, ale dla mnie to bardzo ważne, a on traktuje ten temat jako tabu. Starałam się mu delikatnie sugerować, ale chyba nie dostrzega w czym rzecz. Czasami sprowadzi mnie do parteru tekstem w stylu: cierpliwości, muszę to przemyśleć itd. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że po pierwsze wie, że to dla mnie ważne, a po drugie planuje ze mną przyszłości, dzieci itp. Skoro nie jest pewien to po co to wszystko? A może to ja przesadzam? Myślicie, że wypada mi wyłożyć karty na stół i powiedzieć mu to wszystko, co czuję i myślę? Nie chce mu nic sugerować, ale z drugiej strony chce wiedzieć, co zamierza. Moja mama twierdzi, że absolutnie nie powinnam mówić wprost, ale bawić się w podchody...niestety takie gierki na niego nie działają... Sama mu się nie oświadczę (wiem, że niektóre z Was mają pewnie na tyle odwagi,ale ja jestem chyba tradycjonalistką i nie potrafiłabym, a poza tym myślę, że on miałby mi to za złe). Jestem w kropce...Poradźcie coś..