vestalinka
25.08.08, 15:03
Od kilku miesięcy jestem w związku z pewnym chłopakiem,ujął mnie swoją
wrażliwością,dobrocią,ciepłem,czuję się przy nim bezpiecznie. Niedawno
poznałam jego rodzinę i nie za wesoło mi to wygląda. Wyszedł z tzw.zimnego
domu,każdy siedzi zamknięty w swoim pokoju,matka nie rozmawia z ojcem. Kłócą
się od kilkunastu lat,podobno miał być już dawno rozwód,ale nie zdecydowali
się na niego.
Bardzo wyraźnie widać,że matka ma depresję,jest wykończona,zdołowana,umęczona.
O ojcu nasłuchałam się od chłopaka niepochlebnych rzeczy,podobno już od lat
zachowuje się tak,jakby jego własna rodzina była złem koniecznym.
On twierdzi,że jest podobny do matki-czyli łagodny,ustępliwy itd.,a z
charakterem ojca nie ma nic wspólnego.
A ja się zastanawiam czy z czasem nie upodobni się mimo woli do swego ojca?
Czasem obserwuję u niego nerwowe zachowania,potrafi się niemiło odezwać,ale
zaraz potem przeprasza i przytula...
Planujemy wspólną przyszłość,kocham go,on mnie też,ale bardzo nie chciałabym
przeżywać kiedyś tego co jego matka...i moja,bo ja również miałam problemy z
ojcem.
Wszyscy mówią żeby uważnie przyglądać się rodzinie w której wychował się facet.
Czy znacie przykłady sytuacji kiedy to syn jest zupełnie inny niż jego ojciec?
Czy mam się czego obawiać?