Mąż mnie zdradza z gejem...

07.10.03, 21:38
Jestem w prawdziwej rozpaczy. Wiem, że mój mąż po 2 latach małżeństwa
zdradza mnie z innym mężczyzną. Przejrzałam jego pocztę i wiem , że jest w
nim zakochany. Wyznaja sobie miłość i planują , że kiedyś razem zamieszkają.
Przedstawiłam mu go jako kolegę z pracy (jestem stewardessą i w tym zawodzie
stewardzi to w wiekszosci geje)i tak się zaczęła ich znajomość. Teraz
tłumaczy swoje nieobecności w domu właśnie spotkaniami z kumplami.
Mamy rocznego synka i do tej pory nasz związek był idealny. W łóżku okazywał
się być super facetem. Teraz nie chce się ze mną kochać nie patrzy mi w oczy
jest w innym swiecie. Ludzie pomóżcie, mi co mam robić? Jestem zrospaczona.
    • matrek Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 07.10.03, 21:40
      Chcialbym Ci pomoc, niestety nie mam doswiadczenia w takich przypadkach.
      Poczekaj na post sloggiego, moze bedzie bardziej kreatywny.
    • matrek Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 07.10.03, 21:43
      A swoja droga, jak to sie dzieje, ze - jak piszesz - wiekszosc w tym zawodzie
      to geje ? Czy Wasi personalni jakos specjalnie pod tym katem dobieraja
      ludzi ? ;-)
      • ola_34 Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 07.10.03, 21:51
        Myślę , że to praca pasująca gejom i dlatego o nia sie starają. Również nasz
        szef jest gejem.
    • melinek Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 07.10.03, 22:34
      Maz moze gejem juz byl zanim go poznalas
      a malzenstwo w takich przypadkach jest
      raczej przykrywka dla jego pierwotnych
      sklonnosci.
      • Gość: gosc Re: Mąż mnie zdradza z gejem... IP: *.proxy.aol.com 07.10.03, 23:12
        ja tez to przeszlam . Mialam nadzieje,ze to kochanka a nie facet. Dla mnie sie
        to dobrze skonczylo, zostal. Maz do teraz nie chce ze mna na ten temat
        rozmawiac. Nic nie mozesz zrobic. Odejsc albo nie to on musi zdecydowac co chce
        zrobic. Ty nic nie mozesz zrobic,to jest walka z wiatrakami. Wspolczuje
    • Gość: Marcin Re: Mąż mnie zdradza z gejem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 22:51
      Wrócił do swoich pierwotnych skłonności - radzę tylko, trzymaj synka z daleka,
      a przynajmniej ogranicz kontakty
    • melinek Mam pomysl. 07.10.03, 23:27
      Idz do tego geja i daj mu w morde tak, zeby sie nogami
      nakryl i powiedz, ze wara od twojej rodziny, ktorej nie
      uda mu sie rozwalic. A jesli sie zblizy jeszcze raz do
      twojego meza, to mu obetniesz corpus delicti.
      Tak by chyba postapil twoj maz na twoim miejscu.
      Tak to sobie przynajmniej wyobrazam. :))
      • Gość: kobieta dojrzala Re: Mam pomysl. IP: *.dodd.co.nz 08.10.03, 00:18
        rane ktos pisze ogranicz kontakt meza z synem do minimu - toc to czysty
        idiotyzm i mam nadzieje ze nigdy tego nie zrobisz, co by sie nie stalo z Waszym
        malzenstwem rob wszystko zeby dziecko mialo kontakt z mezem. Na zimno
        radzilabym Ci rozwod ale to jest Twoje zycie i Twoje uczucia, wiec sama musisz
        zdecydowac. Przedewszystkim pogadaj szczerze z mezem pewnie nie bedzie latwo
        ale postaraj sie na spokojnie z nim porozmawiac, bez krzykow, placzu itd,
        poprostu spokojna rzeczowa rozmowa.

        Mam kolezanke ktora wyszla za maz za faceta z takimi sklonnosciami jak Twoj
        maz, malzenstwo dlugo nie trwalo. Znam przypadki kiedy takie malzenstwa trwaja
        latami, ludzie zyja obok siebie, kazdy na ogol ma swoje partnera - tylko czy
        chcesz sie pisac na taki uklad, jestes jeszcze mloda kobieta wiec dobrze sie
        zastanow bo tu chodzi o Twoje zycie.

        pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Marcin Re: Mam pomysl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 04:48
          Słuchaj ty "dojrzała kobieto" - ograniczenie kontaktów ojca z synem jest w
          takiej sytuacji konieczne (fachowcy lekarze i terapeuci o tym piszą).
          Nie dlatego, że ojciec zrobi cos złego synowi - po prostu z biegiem lat syn
          będzie zostawał pod zgubnym wpływem homoseksualizmu ojca - a udowodniono, że
          homoseksualizm to nie geny, to się łapie w dzieciństwie z różnych powodów.

          Gość portalu: kobieta dojrzala napisał(a):

          > rane ktos pisze ogranicz kontakt meza z synem do minimu - toc to czysty
          > idiotyzm i mam nadzieje ze nigdy tego nie zrobisz, co by sie nie stalo z
          Waszym
          >
          > malzenstwem rob wszystko zeby dziecko mialo kontakt z mezem. Na zimno
          > radzilabym Ci rozwod ale to jest Twoje zycie i Twoje uczucia, wiec sama
          musisz
          > zdecydowac. Przedewszystkim pogadaj szczerze z mezem pewnie nie bedzie latwo
          > ale postaraj sie na spokojnie z nim porozmawiac, bez krzykow, placzu itd,
          > poprostu spokojna rzeczowa rozmowa.
          >
          > Mam kolezanke ktora wyszla za maz za faceta z takimi sklonnosciami jak Twoj
          > maz, malzenstwo dlugo nie trwalo. Znam przypadki kiedy takie malzenstwa
          trwaja
          > latami, ludzie zyja obok siebie, kazdy na ogol ma swoje partnera - tylko czy
          > chcesz sie pisac na taki uklad, jestes jeszcze mloda kobieta wiec dobrze sie
          > zastanow bo tu chodzi o Twoje zycie.
          >
          > pozdrawiam serdecznie
          • capa_negra Re: Mam pomysl. 08.10.03, 07:16
            Łapie się ??? Jak ospę???
            I gdzie udowodniono????
            Podaj źródło tej informacji i przez kogo została zweryfikowana .
            Czekam z niecierpliwościa
            • Gość: Marcin Re: Mam pomysl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 08:40
              Czytaj sieroto czasami prasę (np. Wprost, Politykę), oglądaj czasami TV - było
              o tym niedawno głośno m.in. we Wprost i Polsacie (ze źródłami itp.), i na
              fotum "Mężczyzna" i "społeczeństwo" też - jak ktoś nosa i tyłka boi sie
              wychylić spoza tegoż forum...

              p.s.: i vice versa z tym rulonikiem

              capa_negra napisała:

              > Łapie się ??? Jak ospę???
              > I gdzie udowodniono????
              > Podaj źródło tej informacji i przez kogo została zweryfikowana .
              > Czekam z niecierpliwościa
              • Gość: siedem to jest kwestia ideowa i z kołtunkami nie pogadasz IP: 213.216.66.* 08.10.03, 08:49
                komuna i postępowcy uwazają pederastię za dopust boży [lenina, lenini]
                wyróżnienie od życia bo jak wiadomo lewica uwielbia wszelkie mniejszosci
                [inaczej nie była by u władzy]. tak wiec wolia miast przyznac racje ze pedziuch
                to zboczur i wykolejony osobnik buduja ideologie poprawnosci w najlepsze.

                5040

                nikt mnie nie przekona ze walenie w dupe drugiego faceta jest normalne.
                • atropos Re: to jest kwestia ideowa i z kołtunkami nie pog 08.10.03, 09:41
                  Będziesz ostrozny to żaden gej cie nie zgwałci, bo o to ci chodzi, prawda? Co
                  innego jest miec swój penis w czyjejs pochwie, a co innego - czyjs penis w
                  swojej wlasnej odbytnicy.
                  • Gość: siedem Re: to jest kwestia ideowa i z kołtunkami nie pog IP: 213.216.66.* 08.10.03, 11:28
                    > Będziesz ostrozny to żaden gej cie nie zgwałci, bo o to ci chodzi, prawda? Co
                    > innego jest miec swój penis w czyjejs pochwie, a co innego - czyjs penis w
                    > swojej wlasnej odbytnicy.

                    zdradz mi o czym piszesz

                    5040
              • capa_negra Re: Mam pomysl. 08.10.03, 09:14
                Boszzz jakis ty mądry .
                I jak "od reki" oceniłeś czego nie czytam.Może telepatycznie mi podpowiesz
                czego nie ogladam??/
                sieroto...czyżby jakis uraz z dzieciństwa ??
                Zresztą po co ja sie wywnetrzam ?? do osoby która nie rozumie zasady
                umieszczania sygnaturek i odbiera je osobiście.
                I na koniec prezent - sygnaturka dla ciebie, jak się zalogujesz - zadziała
                Zauwaz - ze zródłem , bez ogólników i "wycieczek osobistych"

                "Niechaj uważa ten, który ściga potwory, ażeby i sam potworem nie został".
                Fryderyk Nietzsche, "Ponad dobrem i złem"

                P/s Polsatu i jej podobnych "ambitnych TV" nie ogladam - z założenia
                Mam inne zródła wiadomości i inspiracji - na pewno trudniejsze w odborze i
                zdecydowanie mniej medialne , ale za to fachowe i rzetelne
              • Gość: ania Re: Mam pomysl. IP: *.chello.pl 08.10.03, 09:25
                Czytaj sieroto czasami prasę (np. Wprost, Politykę), oglądaj czasami TV - było
                > o tym niedawno głośno m.in. we Wprost i Polsacie (ze źródłami itp.),

                Marcin, media to nie jest niestety zaden autorytet, ani zrodlo wiedzy, chociaz
                one chce byc tak postrzegane. Radze, to Ty ogranicz zaufanie wzgledem mediow,
                bo dajesz sie manipulowac... A kompententnych informacji szukaj w ksiazkach
                opisujacych homoseksualizm, na pewno sa jakies na rynku...
                • matrek Re: Mam pomysl. 08.10.03, 10:42
                  Gość portalu: ania napisał(a):

                  > bo dajesz sie manipulowac... A kompententnych informacji szukaj w ksiazkach
                  > opisujacych homoseksualizm, na pewno sa jakies na rynku...

                  A skad Ty wiesz, ze sa kompetentne, skoro ich nie czytasz (a nie czytasz, skoro
                  poslugujesz sie zwrotami typu "na pewno, sa jakies na rynu")
                  • Gość: ania Re: Mam pomysl. IP: *.chello.pl 08.10.03, 11:31
                    matrek napisał:


                    >
                    > A skad Ty wiesz, ze sa kompetentne, skoro ich nie czytasz (a nie czytasz,
                    skoro
                    >
                    > poslugujesz sie zwrotami typu "na pewno, sa jakies na rynu")
                    >


                    Gdybym interesowala sie homoseksualizem, to bym siegnela po ksiazki, ktore
                    zostaly napisane przez psychologow, seskuologow, a nie polegala wizji mediow na
                    ten temat. Tego jestem pewna!
                    Media sa brutalne i zbyt szybkie w wydawaniu osadow, dlatego nie powinny byc
                    zrodlem wiedzy, jesli chodzi o WSZYSTKIE aspekty zycia, nie tylko
                    homoseksualizm!!
              • porzadkowy Re: Do polsatowego Marcina 08.10.03, 10:06
                Gość portalu: Marcin napisał(a):

                > Czytaj sieroto czasami prasę (np. Wprost, Politykę), oglądaj czasami TV -
                było
                > o tym niedawno głośno m.in. we Wprost i Polsacie (ze źródłami itp.), i na
                > fotum "Mężczyzna" i "społeczeństwo" też - jak ktoś nosa i tyłka boi sie
                > wychylić spoza tegoż forum...
                >
                > p.s.: i vice versa z tym rulonikiem
                >
                > capa_negra napisała:
                >
                > > Łapie się ??? Jak ospę???
                > > I gdzie udowodniono????
                > > Podaj źródło tej informacji i przez kogo została zweryfikowana .
                > > Czekam z niecierpliwościa

                Żałość mnie ogarnęła kolego, gdy przeczytałem to co napisałeś. I śmiech później
                trudny do opanowania. Polsat jako źródło wiedzy???? Buahahahahaha. Bardziej z
                rana rozbawić mnie nie mogłeś:-))))))

                Sięgnij kolego po Starowicza, Samsona, Eichelbergera, z tych pozycji dużo
                więcej się dowiesz na temat kształtowania seksualności u dzieci i wpływu
                homoseksualnego rodzica na kształtowanie tożsamości płciowej dziecka. Bo to co
                piszesz, to ewidentne bzdury, których nie skomentuję z powodu szacunku do
                własnego czasu. Po prostu szkoda mi go.

                p.

                PS. Przebuduj sobie własną strukturę autorytetów, bo jak dalej będziesz swoją
                wiedzę opierać w tej materii na Polityce, Wprost czy Polsacie, to wciąż
                będziesz wypisywał takie głupoty jak powyżej. Żałosne. I pomyśleć, że mamy już
                XXI wiek.
                • Gość: Marcin Re: w temacie Wprost i Polsat: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 10:26
                  dodam jedynie, że tam nie było "twórczości własnej" dziennikarzy i reporterów -
                  były podane wypowiedzi naukowców, również ze Stanów i Holandii, również tych,
                  których wyleczono z homoseksualizmu, równiez naukowe (nie dziennikarskie)
                  genezy kształtowania sie homoseksualizmu w dzieciństwie.


                  A w ogóle cokolwiek i gdziekolwiek napisze się przeciw ideologii, jaka sobie
                  wymyslili homoseksualiści - to jest wtedy be, niedobre, itd.

                  pozdr.
                  • porzadkowy Re: w temacie Wprost i Polsat: 08.10.03, 10:34
                    Gość portalu: Marcin napisał(a):

                    > dodam jedynie, że tam nie było "twórczości własnej" dziennikarzy i
                    reporterów -
                    >
                    > były podane wypowiedzi naukowców, również ze Stanów i Holandii, również tych,
                    > których wyleczono z homoseksualizmu, równiez naukowe (nie dziennikarskie)
                    > genezy kształtowania sie homoseksualizmu w dzieciństwie.
                    >
                    >
                    > A w ogóle cokolwiek i gdziekolwiek napisze się przeciw ideologii, jaka sobie
                    > wymyslili homoseksualiści - to jest wtedy be, niedobre, itd.
                    >
                    > pozdr.

                    Podaj źródła. Wtedy możemy merytorycznie porozmawiać.

                    I zauważ sobie jedną prawidłowość: homoseksualista z rzadka wychowa dziecko na
                    homoseksualistę. Homoseksualne jednostki wychowywane są najczęściej przez
                    heteroseksualnych rodziców.

                    p.

                    PS. Leczenie z homoseksualizmu? Buehehehe, powinni mu dać nagrodę Nobla za
                    dokonanie czegoś, co nie udało się do tej pory nikomu z prostej przyczyny:
                    homoseksualizm nie jest chorobą!!!
                    Poczytaj tych autorów, których podałem Ci w poprzednim poście. Może to
                    odrobinkę pomoże Ci zrozumieć istotę problemu.
                • Gość: Kocisz Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 08.10.03, 10:27
                  to żenujące, skoro ktoś jest pedałem niech z daleka trzyma isę od ludzi, a tym
                  bardziej od niewinnych i nieświadomych dzieci, tfuuu... Jak ktoś ma takie
                  skłonności to jest chory, powinien być izolowany...
                  • porzadkowy Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 10:31
                    Gość portalu: Kocisz napisał(a):

                    > to żenujące, skoro ktoś jest pedałem niech z daleka trzyma isę od ludzi, a
                    tym
                    > bardziej od niewinnych i nieświadomych dzieci, tfuuu... Jak ktoś ma takie
                    > skłonności to jest chory, powinien być izolowany...

                    A nie myślałeś kiedyś, że to Ty powinieneś być izolowany za swoją niechęć ku
                    innym ludziom i za brak tolerancji dla ich upodobań?
                    Wyjaśnię Ci od razu: jestem heteroseksualny. Ale o szerszych horyzontach niż Ty.

                    p.
                    • matrek Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 10:48
                      Nie masz pojecia o czychs horyzontach, a raczej powinienes zastanwoic sie nad
                      wlasnymi, skoro na czyjas opinie i takie czy inne argumenty, odpowiadasz
                      skierowanymi pod jego adresem obelgami.

                      Dawno wiedzialem, ze political correctnes to ideologia rowna faszyzmowi.
                      • porzadkowy Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 11:08
                        matrek napisał:

                        > Nie masz pojecia o czychs horyzontach, a raczej powinienes zastanwoic sie nad
                        > wlasnymi, skoro na czyjas opinie i takie czy inne argumenty, odpowiadasz
                        > skierowanymi pod jego adresem obelgami.
                        >
                        > Dawno wiedzialem, ze political correctnes to ideologia rowna faszyzmowi.
                        >

                        Wskaż mi proszę te obelgi, ok?

                        p.
                        • matrek Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 11:10
                          Przyjzyj sie temu postowi, w szczegolach i jako calosci.
                        • matrek oops, maly przypadkowy klaps 08.10.03, 11:11
                          Przyjzyj sie temu postowi, w szczegolach i jako calosci.

                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=8385006&a=8391945
                          • porzadkowy Re: oops, maly przypadkowy klaps 08.10.03, 11:15
                            matrek napisał:

                            > Przyjzyj sie temu postowi, w szczegolach i jako calosci.
                            >
                            > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=8385006&a=8391945

                            No przejrzałem i gdzie te obelgi? Może będziesz uprzejmy wskazać co uznałeś za
                            obelgę? Mam nadzieję, że będziesz konsekwentny i nie będziesz unikał odpowiedzi
                            na to proste pytanie. Honor wszak jest niedołącznym elementem męskich postaw.

                            p.
                            • matrek Naprawde palcem musze Ci to pokazac ? 08.10.03, 11:32
                              Nie zauwazasz ani odrobiny chamstwa w tym co napisales ?

                              porzadkowy napisał:

                              >
                              > Żałość mnie ogarnęła kolego, gdy przeczytałem to co napisałeś. I śmiech
                              później
                              >
                              > trudny do opanowania. Polsat jako źródło wiedzy???? Buahahahahaha. Bardziej z
                              > rana rozbawić mnie nie mogłeś:-))))))
                              >
                              > Sięgnij kolego po Starowicza, Samsona, Eichelbergera, z tych pozycji dużo
                              > więcej się dowiesz na temat kształtowania seksualności u dzieci i wpływu
                              > homoseksualnego rodzica na kształtowanie tożsamości płciowej dziecka. Bo to
                              co
                              > piszesz, to ewidentne bzdury, których nie skomentuję z powodu szacunku do
                              > własnego czasu. Po prostu szkoda mi go.
                              >
                              > p.
                              >
                              > PS. Przebuduj sobie własną strukturę autorytetów, bo jak dalej będziesz swoją
                              > wiedzę opierać w tej materii na Polityce, Wprost czy Polsacie, to wciąż
                              > będziesz wypisywał takie głupoty jak powyżej. Żałosne. I pomyśleć, że mamy
                              już
                              > XXI wiek.
                              • porzadkowy Re: Tak, pokaż palcem - jeśli masz co pokazywać 08.10.03, 11:42
                                matrek napisał:

                                > Nie zauwazasz ani odrobiny chamstwa w tym co napisales ?

                                Skończ proszę ten durny dialog i pokaż palcem co niby miało obrazić. Odróżnij
                                dosadność komentarza od obelgi. Bo jak widzę masz z tym problem.

                                Czekam więc niecierpliwie na wskazanie tego chamstwa i tych obelg w mojej
                                wypowiedzi.






                                >
                                > porzadkowy napisał:
                                >
                                > >
                                > > Żałość mnie ogarnęła kolego, gdy przeczytałem to co napisałeś. I śmiech
                                > później
                                > >
                                > > trudny do opanowania. Polsat jako źródło wiedzy???? Buahahahahaha. Bardzie
                                > j z
                                > > rana rozbawić mnie nie mogłeś:-))))))
                                > >
                                > > Sięgnij kolego po Starowicza, Samsona, Eichelbergera, z tych pozycji dużo
                                > > więcej się dowiesz na temat kształtowania seksualności u dzieci i wpływu
                                > > homoseksualnego rodzica na kształtowanie tożsamości płciowej dziecka. Bo t
                                > o
                                > co
                                > > piszesz, to ewidentne bzdury, których nie skomentuję z powodu szacunku do
                                > > własnego czasu. Po prostu szkoda mi go.
                                > >
                                > > p.
                                > >
                                > > PS. Przebuduj sobie własną strukturę autorytetów, bo jak dalej będziesz sw
                                > oją
                                > > wiedzę opierać w tej materii na Polityce, Wprost czy Polsacie, to wciąż
                                > > będziesz wypisywał takie głupoty jak powyżej. Żałosne. I pomyśleć, że mamy
                                >
                                > już
                                > > XXI wiek.
                                >

                                p.
                                • matrek Re: Tak, pokaż palcem - jeśli masz co pokazywać 08.10.03, 12:09
                                  Zapytam inaczej, i juz wiecej nie zabiore glosu w tej kwestii.
                                  Chcialbys zeby ktos rozmawial z Toba w taki sposob ?
                                  • porzadkowy Re: Matrek, nie wiesz jednak co to honor 08.10.03, 12:15
                                    matrek napisał:

                                    > Zapytam inaczej, i juz wiecej nie zabiore glosu w tej kwestii.
                                    > Chcialbys zeby ktos rozmawial z Toba w taki sposob ?
                                    >

                                    Widzisz Matrek, zero honoru. Nie wskazałeś, bo wskazać nie mogłeś. Rozmowa
                                    skończona.

                                    p.
                  • capa_negra Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 10:31
                    czy tobie sie pedał nie pomylił z pedofilem????
                    to wieeeelka róznica
                    • Gość: siedem Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! IP: 213.216.66.* 08.10.03, 12:42
                      > czy tobie sie pedał nie pomylił z pedofilem????
                      > to wieeeelka róznica

                      wsrod pedałów 30% pedofili
                      wsrod "zdrowych" 2%

                      cos na rzeczy tu jest
                      5040
                      • porzadkowy Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 08.10.03, 12:56
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > > czy tobie sie pedał nie pomylił z pedofilem????
                        > > to wieeeelka róznica
                        >
                        > wsrod pedałów 30% pedofili
                        > wsrod "zdrowych" 2%
                        >
                        > cos na rzeczy tu jest
                        > 5040


                        Źródła, źródła, źródła??? Bo głupoty wypisujesz.

                        p.
                        • matrek Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 09.10.03, 17:27
                          Porzadkowy, nieco smieszy mnie Twoja postawa. Czy Ty do kazdego jednego swojego
                          postu podajesz zrodla ? Obiecuje, ze zwroce na to uwage. Zwlaszcza, ze
                          ktokolwiek napisze cos wobec czego Ty osobiscie masz watpliwosci, za kazdym
                          razem zaprzeczasz w bardzo niewybredny sposob. Jesli jestes tym terapeuta,
                          psychologiem, czy kim tam, czyzby Twoja fachowa wiedza pozwalala na polemike z
                          kims uzywajac okreslen typu "glupoty", "bzdury", etc ? Zwykly ludzki "poziom"
                          na to nie pozwala, w ramach jakiejkolwiek dyskusji. Poczytaj sobie "Erystyke"
                          Shopenhowera, czy jak tam pisze sie jego nazwisko, z latwoscia tam siebie
                          odnajdziesz.
                          • porzadkowy Re: Pedały nie mogą zajmować się dziećmi!!!! 10.10.03, 09:45
                            matrek napisał:

                            > Porzadkowy, nieco smieszy mnie Twoja postawa. Czy Ty do kazdego jednego
                            swojego
                            >
                            > postu podajesz zrodla ? Obiecuje, ze zwroce na to uwage. Zwlaszcza, ze
                            > ktokolwiek napisze cos wobec czego Ty osobiscie masz watpliwosci, za kazdym
                            > razem zaprzeczasz w bardzo niewybredny sposob. Jesli jestes tym terapeuta,
                            > psychologiem, czy kim tam, czyzby Twoja fachowa wiedza pozwalala na polemike
                            z
                            > kims uzywajac okreslen typu "glupoty", "bzdury", etc ? Zwykly ludzki "poziom"
                            > na to nie pozwala, w ramach jakiejkolwiek dyskusji. Poczytaj sobie "Erystyke"
                            > Shopenhowera, czy jak tam pisze sie jego nazwisko, z latwoscia tam siebie
                            > odnajdziesz.
                            >

                            Matrek, ten wątek to nie studium psychologiczne na mój temat. Więc bądź
                            uprzejmy i wróć do tematu, jeśli potrafisz. Jeśli zaś nie potrafisz a swoje
                            wpisy opierasz na własnym "widzi mi się", to zaznaczaj to wyraźnie pisząc: to
                            jest mój subiektywny pogląd. Bo strasznie nie lubię, gdy ktoś anonimowy zza
                            komputera podważa nie tyle moje zdanie (bo ja akurat autorytetem nie jestem w
                            wielu kwestiach), ale zdobycze współczesnej nauki, do których tylko staram się
                            tutaj odnieść.

                            Matrek, sprowadzasz dyskusję na manowce próbując udowodnić jaki to ze mnie buc
                            i zadufany w sobie człowiek. Nie, nie jest tak. Ale krew mnie zalewa, gdy
                            wypisuje się jakieś bzdury, których negację można znaleźć w pierwszej lepszej
                            encyklopedii. I jeszcze ta walka o przekonanie innych do "słuszności" swych
                            poglądów. Śmieszne.

                            ukłony
                            p.

            • Gość: szarak1 Re: Mam pomysl. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.03, 10:35
              Homoseksualizm to szereg zachowań, sposób myślenia i wiele innych
              rzeczy.Dziecko obserwuje swojego tatusia i nieświadomie przjmuje pedalskie
              wzory postępowania.Działa tu najprostszy sposób wychowania : naśladownictwo.
              Tak więc ogranicz kontakty homotatusia z synem ,bo jeszcze jeden gej na pewno
              nie jest potrzebny.
              • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:06
                Gość portalu: szarak1 napisał(a):

                > Homoseksualizm to szereg zachowań, sposób myślenia i wiele innych
                > rzeczy.Dziecko obserwuje swojego tatusia i nieświadomie przjmuje pedalskie
                > wzory postępowania.Działa tu najprostszy sposób wychowania : naśladownictwo.
                > Tak więc ogranicz kontakty homotatusia z synem ,bo jeszcze jeden gej na pewno
                > nie jest potrzebny.

                Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsamości u
                dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?

                Brak logiki kolego w tym co piszesz. Ale myślę, że sam sobie z tego świetnie
                zdajesz sprawę.

                p.
                • Gość: Marcin Re: Mam pomysl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 11:15
                  U ciebie też nie za dobrze z logiką - dominacja matki, starszej siostry itd.,
                  to wpływa na przyszłą, "dorosłą" osobowość dziecka.

                  p.s.: ha, ha - z tym Starowiczem to mnie ubawiłeś, toż publiczną tajemnica sa
                  jego skłonności ...

                  porzadkowy napisał:

                  > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsamości u
                  > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                  >
                  > Brak logiki kolego w tym co piszesz. Ale myślę, że sam sobie z tego świetnie
                  > zdajesz sprawę.
                  >
                  > p.
                  • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:21
                    Gość portalu: Marcin napisał(a):

                    > U ciebie też nie za dobrze z logiką - dominacja matki, starszej siostry itd.,
                    > to wpływa na przyszłą, "dorosłą" osobowość dziecka.
                    >


                    Zaraz zaraz, zastanów się nad tym co napisałeś.

                    Szarak napisał, że naśladując tatusia homoseksualistę, dziecko ma zwiększone
                    szanse na zostanie homoseksualistą (tak w uproszczeniu). Ja się go zapytałem,
                    jak jego "logiczna" teza ma się do tego, że homoseksualiści w przeważającej
                    większości wychowywani są przez heteroseksualnych rodziców. Ty mi na to
                    odpowiadasz, że wpływ dominującej matki etc. A co to ma w ogóle wspólnego? Nie
                    rozpatrujemy tutaj kwestii dotyczących niuansów wychowawczych (rola
                    dominującego rodzica), tylko płci rodziców. Wedle bowiem Twojej
                    wątpliwej "logiki" można pójść dalej i wyciągnąć wniosek, że dominujący ojciec
                    wychowa zatwardziałego heteroseksualistę. A to ewidentna bzdura.

                    p.


                    > p.s.: ha, ha - z tym Starowiczem to mnie ubawiłeś, toż publiczną tajemnica sa
                    > jego skłonności ...
                    >
                    > porzadkowy napisał:
                    >
                    > > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsamości
                    > u
                    > > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                    > >
                    > > Brak logiki kolego w tym co piszesz. Ale myślę, że sam sobie z tego świetn
                    > ie
                    > > zdajesz sprawę.
                    > >
                    > > p.
                    • Gość: Marcin Re: Mam pomysl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 12:37
                      Napisałeś gdzieś, że jesteś terapeutą - bądź więc nim, czyli oceniaj na zimno,
                      a nie walcz o "swoje prywatne zdanie" w dowolnym temacie.
                      Jeżeli jest faktycznie terapeutĄ, to wiesz, że większość konfliktów bierze się
                      z okresu dojrzewania, z różnych powodów.
                      I nie staraj się mną manipulować przytaczając wypowiedzi innych (szaraka), bo
                      nie ja jestem twoim pacjentem :).

                      Z góry odrzucasz argumenty drugiej strony, próbujesz manipulować (co innego
                      piszesz mnie, co innego innym) - mówiąc grzecznie: O KANT DUPY POTŁUC TAKIEGO
                      TERAPEUTĘ (BEZ URAZY).

                      porzadkowy napisał:

                      >
                      > Zaraz zaraz, zastanów się nad tym co napisałeś.
                      >
                      > Szarak napisał, że naśladując tatusia homoseksualistę, dziecko ma zwiększone
                      > szanse na zostanie homoseksualistą (tak w uproszczeniu). Ja się go zapytałem,
                      > jak jego "logiczna" teza ma się do tego, że homoseksualiści w przeważającej
                      > większości wychowywani są przez heteroseksualnych rodziców. Ty mi na to
                      > odpowiadasz, że wpływ dominującej matki etc. A co to ma w ogóle wspólnego?
                      Nie
                      > rozpatrujemy tutaj kwestii dotyczących niuansów wychowawczych (rola
                      > dominującego rodzica), tylko płci rodziców. Wedle bowiem Twojej
                      > wątpliwej "logiki" można pójść dalej i wyciągnąć wniosek, że dominujący
                      ojciec
                      > wychowa zatwardziałego heteroseksualistę. A to ewidentna bzdura.
                      >
                      > p.
                      >
                      >
                      > > p.s.: ha, ha - z tym Starowiczem to mnie ubawiłeś, toż publiczną tajemnica
                      > sa
                      > > jego skłonności ...
                      > >
                      > > porzadkowy napisał:
                      > >
                      > > > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsa
                      > mości
                      > > u
                      > > > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                      > > >
                      > > > Brak logiki kolego w tym co piszesz. Ale myślę, że sam sobie z tego ś
                      > wietn
                      > > ie
                      > > > zdajesz sprawę.
                      > > >
                      > > > p.
                      • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 12:46
                        Gość portalu: Marcin napisał(a):

                        > Napisałeś gdzieś, że jesteś terapeutą - bądź więc nim, czyli oceniaj na
                        zimno,
                        > a nie walcz o "swoje prywatne zdanie" w dowolnym temacie.

                        Widzisz, w odróżnieniu od Ciebie nie staram się forsować "swojego prywatnego
                        zdania", a jedynie przedstawić poglądy współczesnej nauki. I chcesz czy nie
                        chcesz, dorobek współczesnej medycyny, seksuologi i psychologii przeczy temu co
                        piszesz.

                        > Jeżeli jest faktycznie terapeutĄ, to wiesz, że większość konfliktów bierze
                        się
                        > z okresu dojrzewania, z różnych powodów.
                        > I nie staraj się mną manipulować przytaczając wypowiedzi innych (szaraka), bo
                        > nie ja jestem twoim pacjentem :).

                        Marcin, bądźmy uczciwi: to Ty manipulujesz, co jest zresztą powszechne na
                        Forum, gdy brakuje rzeczowych argumentów w dyskusji. Ja na obronę tego co piszę
                        jestem w stanie w ciągu minuty podać obszerną literaturę, co zresztą po części
                        uczyniłem poniżej, w poście zatytułowanym "Podaję źródła".

                        >
                        > Z góry odrzucasz argumenty drugiej strony, próbujesz manipulować (co innego
                        > piszesz mnie, co innego innym)

                        Wskaż palcem niekonsekwencję moich wypowiedzi. Liczę na Twoją honorowość. Na
                        honor Matrek`a liczyć bowiem nie mogłem.

                        - mówiąc grzecznie: O KANT DUPY POTŁUC TAKIEGO
                        > TERAPEUTĘ (BEZ URAZY).

                        Nie obrażam się. Jeśli potrafisz na podstawie wpisów na Forum ocenić czyjąś
                        przydatność do wykonywania zawodu, to nie pozostaje mi nic innego jak złożyć Ci
                        gratulacje. Z pewnością byłbyś lepszy. Ale nie chciałbym jednak korzystać z
                        porad terapeuty, który swą wiedzę czerpie z Polsatu, Wprost i Polityki. Dałeś
                        chłopie plamę, teraz miej honor przyznać się, że trochę się wygłupiłeś. Bo to
                        cenię sobie w ludziach najbardziej: zdolność do samokrytyki.

                        ukłony
                        p.
                        • Gość: Marcin Re: Mam pomysl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 13:12
                          Nie chce mi sie drugi raz kopiować.

                          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=8385006&a=8395838
                • matrek Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:40
                  porzadkowy napisał:

                  >
                  > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsamości u
                  > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                  >

                  Tu nie ma nic do tlumaczenia. Homoseksualizm ma sie wrodzony lub nabyty.
                  Wrodzony, a wiec niezalezny od preferencji seksualnych rodzicow.
                  • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:48
                    matrek napisał:

                    > porzadkowy napisał:
                    >
                    > >
                    > > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsamości
                    > u
                    > > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                    > >
                    >
                    > Tu nie ma nic do tlumaczenia. Homoseksualizm ma sie wrodzony lub nabyty.
                    > Wrodzony, a wiec niezalezny od preferencji seksualnych rodzicow.
                    >

                    Matrek, piszesz głupoty, wiesz o tym, prawda?

                    Piszesz z takim przekonaniem o wrodzonej formie homoseksualizmu, jakbyś badania
                    genetyczne prowadził. A współczesna nauka sama do końca nie wie, czy istnieją
                    genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu.

                    Dzisiaj większość naukowych teorii dotyczących homoseksualizmu prawie nic nie
                    wspomina o genetycznych uwarunkowaniach. Większość skłania się do przyznania
                    racji tezom, iż homoseksualna orientacja płciowa jest warunkowana procesem
                    wychowawczym oraz..... hormonalnymi nieprawidłowościami w prenatalnej fazie
                    rozwoju dziecka. Więc nie pisz głupot z łaski swojej, jeśli Twoje pojęcie o
                    homoseksualiźmie czerpiesz z Polityki, Wprost i Polsatu. Ja i inni, którzy
                    chcieliby uzyskać obiektywną informację dotyczącą przyczyn homoseksualizmu,
                    będziemy Ci wdzięczni.

                    p.
                    • matrek Porzadkowy 08.10.03, 12:16
                      Czy Ty nawet samego siebie masz za idiote ?
                      Gdzie ja napisalem o genetycznych uwarunkowaniach ? Czytaj, czytaj co ludzie
                      pisza, zanim zaczniesz ich komentowac. Przyjrzyj sie temu co napisalem, mpze
                      zauwazysz ze napisalem o homoseksualizmie wrodzonym, a nie genetycznie
                      uwarunowanym. Wrodzonym, rozumiesz ?


                      A, i milo mi ze w koncu sam jednak piszesz o pogladach nauki, ktora dopuszcza
                      homoseksualizm nabyty w procesie wychowawczym. Dziwie sie tylko, ze za te sama
                      teze, zmieszales Marcina z blotem. Ale coz, ja Ci wybaczam, w koncu nikt nie
                      jest w stanie przeskoczyc siebie samego...


                      porzadkowy napisał:

                      > matrek napisał:
                      >
                      > > porzadkowy napisał:
                      > >
                      > > >
                      > > > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej tożsa
                      > mości
                      > > u
                      > > > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców?
                      > > >
                      > >
                      > > Tu nie ma nic do tlumaczenia. Homoseksualizm ma sie wrodzony lub nabyty.
                      > > Wrodzony, a wiec niezalezny od preferencji seksualnych rodzicow.
                      > >
                      >
                      > Matrek, piszesz głupoty, wiesz o tym, prawda?
                      >
                      > Piszesz z takim przekonaniem o wrodzonej formie homoseksualizmu, jakbyś
                      badania
                      >
                      > genetyczne prowadził. A współczesna nauka sama do końca nie wie, czy istnieją
                      > genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu.
                      >
                      > Dzisiaj większość naukowych teorii dotyczących homoseksualizmu prawie nic nie
                      > wspomina o genetycznych uwarunkowaniach. Większość skłania się do przyznania
                      > racji tezom, iż homoseksualna orientacja płciowa jest warunkowana procesem
                      > wychowawczym oraz..... hormonalnymi nieprawidłowościami w prenatalnej fazie
                      > rozwoju dziecka. Więc nie pisz głupot z łaski swojej, jeśli Twoje pojęcie o
                      > homoseksualiźmie czerpiesz z Polityki, Wprost i Polsatu. Ja i inni, którzy
                      > chcieliby uzyskać obiektywną informację dotyczącą przyczyn homoseksualizmu,
                      > będziemy Ci wdzięczni.
                      >
                      > p.
                      • porzadkowy Re: Porzadkowy 08.10.03, 12:23
                        matrek napisał:

                        > Czy Ty nawet samego siebie masz za idiote ?
                        > Gdzie ja napisalem o genetycznych uwarunkowaniach ? Czytaj, czytaj co ludzie
                        > pisza, zanim zaczniesz ich komentowac. Przyjrzyj sie temu co napisalem, mpze
                        > zauwazysz ze napisalem o homoseksualizmie wrodzonym, a nie genetycznie
                        > uwarunowanym. Wrodzonym, rozumiesz ?
                        >

                        Matrek, czy z Twoją głową wszystko jest w porządku? Jeśli twierdzisz, że
                        homoseksualizm jest wrodzony, to jakże inaczej może być wrodzony niż na
                        podstawie genetycznych uwarunkowań? Chłopie, obudź się i przestań robić z
                        siebie durnia. Zauważam, że sam nie wiesz o czym piszesz i brak Ci
                        elementarnego pojęcia o tym o czym tak zawzięcie skrobiesz.
                        Tak, teraz użyłem obelgi "dureń". Świadomie w dodatku.

                        >
                        > A, i milo mi ze w koncu sam jednak piszesz o pogladach nauki, ktora dopuszcza
                        > homoseksualizm nabyty w procesie wychowawczym. Dziwie sie tylko, ze za te
                        sama
                        > teze, zmieszales Marcina z blotem. Ale coz, ja Ci wybaczam, w koncu nikt nie
                        > jest w stanie przeskoczyc siebie samego...
                        >

                        A czy ja gdziekolwiek napisałem, że homoseksualizm nie jest nabyty? Wprost
                        przeciwnie. W większości przypadków jest nabyty. Ale Marcin bronił tezy, że
                        nabywa się go obcując z homoseksualnym rodzicem. A to już bzdura do kwadratu.

                        Matrek, to do Ciebie raczej prośba o uważne czytanie wszystkich wypowiedzi w
                        wątku. Bo głupoty wypisujesz, do których nie sposób się rzeczowo później
                        odnieść.

                        p.

                        >
                        > porzadkowy napisał:
                        >
                        > > matrek napisał:
                        > >
                        > > > porzadkowy napisał:
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > Jak w takim razie wytłumaczysz kształtowanie się homoseksualnej
                        > tożsa
                        > > mości
                        > > > u
                        > > > > dziecka, które jest wychowywane przez heteroseksualnych rodziców
                        > ?
                        > > > >
                        > > >
                        > > > Tu nie ma nic do tlumaczenia. Homoseksualizm ma sie wrodzony lub naby
                        > ty.
                        > > > Wrodzony, a wiec niezalezny od preferencji seksualnych rodzicow.
                        > > >
                        > >
                        > > Matrek, piszesz głupoty, wiesz o tym, prawda?
                        > >
                        > > Piszesz z takim przekonaniem o wrodzonej formie homoseksualizmu, jakbyś
                        > badania
                        > >
                        > > genetyczne prowadził. A współczesna nauka sama do końca nie wie, czy istni
                        > eją
                        > > genetyczne uwarunkowania homoseksualizmu.
                        > >
                        > > Dzisiaj większość naukowych teorii dotyczących homoseksualizmu prawie nic
                        > nie
                        > > wspomina o genetycznych uwarunkowaniach. Większość skłania się do przyznan
                        > ia
                        > > racji tezom, iż homoseksualna orientacja płciowa jest warunkowana procesem
                        >
                        > > wychowawczym oraz..... hormonalnymi nieprawidłowościami w prenatalnej fazi
                        > e
                        > > rozwoju dziecka. Więc nie pisz głupot z łaski swojej, jeśli Twoje pojęcie
                        > o
                        > > homoseksualiźmie czerpiesz z Polityki, Wprost i Polsatu. Ja i inni, którzy
                        >
                        > > chcieliby uzyskać obiektywną informację dotyczącą przyczyn homoseksualizmu
                        > ,
                        > > będziemy Ci wdzięczni.
                        > >
                        > > p.
                        >
                        >
                      • porzadkowy Re: Podaję źródła 08.10.03, 12:39
                        Matrek,
                        Ja lubię być w dyskusji przejrzysty. Nie lubię lania wody przez kogoś, kto w
                        ogóle nie ma pojęcia o temacie, a stara się grać zawsze pierwsze skrzypce.

                        Oto fragment raportu "Homoseksualizm i nadzieja" opublikowanego przez CMA
                        (Catholic Medical Association). Mimo, że jestem osobą niewierzącą i daleko
                        światopoglądowo od nauki KK, to raport ten wydaje się być wartym wspomnienia:

                        .................
                        Szereg badaczy próbowało znaleźć biologiczną przyczynę pociągu płciowego do
                        osób tej samej płci. Media promowały sugestię, że „homoseksualny gen” został
                        już odkryty (Burr 1996), ale mimo szeregu prób żaden z szeroko reklamowanych
                        wyników (Hamer i in. 1993 4 LeVay 1991) nie został naukowo potwierdzony (Gadd
                        1998). Szereg autorów poddało te badania szczegółowej recenzji i stwierdziło,
                        że nie tylko nie dostarczają dowodu istnienia genetycznej podstawy pociągu
                        płciowego do osób tej samej płci, ale nawet autorzy tych doniesień tego nie
                        twierdzą (Byne i Parsons 1963 Crewdson 1995 Goldberg 1992; Horgan 1995 McGuire
                        1995 Porter 1996; Rice i in. 1999).

                        Gdyby pociąg płciowy do osób tej samej płci był determinowany genetycznie,
                        należałoby się spodziewać, że identyczne bliźnięta będą miały podobne
                        preferencje seksualne. Jest jednak długi szereg raportów o identycznych
                        bliźniakach, które nie posiadają identycznych preferencji seksualnych (Bailey i
                        Pillard 1991 Eckert. i in. 1986; Friedman i in.1976; Green 1974; Heston i
                        Shield 1968; McConaghy 1980; Rainer i in. 1960; Zuger1976). Historie
                        określonych przypadków często ukazują rolę czynników środowiskowych, które
                        wpłynęły na rozwinięcie się różnych układów zainteresowań seksualnych u
                        identycznych bliźniaków, co wspiera opinię, że pociąg płciowy do osób tej samej
                        płci jest rezultatem współdziałania szeregu różnych czynników środowiskowych
                        (Parker 1964 ).
                        ................

                        A oto literatura:
                        1. Burr, C. (1996) Suppose there is a gay gene...What then?: Why conservatives
                        should embrace the gay gene. The Weekly Standard. Dec. 16.

                        2. Byne, W., Parsons, B. (1993) Human sexual orientation: The biologic theories
                        reappraisal. Archives of General Psychiatry. 50: 229 - 239.

                        3. Crewdson, J. (1995) Study on 'gay gene' challenged. Chicago Tribune. June 25.

                        4. Goldberg, S. (1992) What is normal?: If something is heritable, can it be
                        called abnormal? But is homosexuality heritable. National Review. Feb. 3. 36 -
                        38.

                        5. Horgan, J. (1995) Gay genes, revisited: Doubts arise over research on the
                        biology of homosexuality. Scientific American. Nov. : 28.

                        6. McGuire, T. (1995) Is homosexuality genetic? A critical review and some
                        suggestions. Journal of Homosexuality. 28, 1/2: 115 - 145.

                        Wymieniać dalej?

                        Temat uważam za zakończony. Dalsza dyskusja z Tobą bez przytoczenia przez
                        Ciebie choćby jednej pozycji udowadniającej genetyczne podłoże homoseksualizmu
                        wydaje się bezcelowa.

                        Lubię rzeczową dyskusję. Wodę lać mogłeś w liceum.

                        ukłony
                        p.
                        • matrek Re: Podaję źródła 08.10.03, 12:42
                          Nie widze powodu, dla ktorego mialbym podawac dowody na "genetycznosc", skoro
                          nigdy nie wspomnialem o genetyce w tym kotekscie.
                          Over
                          • porzadkowy Re: Podaję źródła 08.10.03, 12:53
                            matrek napisał:

                            > Nie widze powodu, dla ktorego mialbym podawac dowody na "genetycznosc", skoro
                            > nigdy nie wspomnialem o genetyce w tym kotekscie.
                            > Over
                            >

                            Matrek, z kogo próbujesz zrobić idiotę? Z siebie czy z innych, którzy to
                            czytają?

                            Pozwól więc, że Cię zacytuję:
                            ..............
                            Autor: matrek
                            Data: 08.10.2003 11:40
                            "Tu nie ma nic do tlumaczenia. Homoseksualizm ma sie wrodzony lub nabyty.
                            Wrodzony, a wiec niezalezny od preferencji seksualnych rodzicow."
                            ..............

                            Nie pisałeś więc nic o genetycznym uwarunkowaniu homoseksualizmu? To przeczytaj
                            sobie raz jeszcze co zacytowałem powyżej "złotousty" Matrek`u.
                            A jeśli uważasz, że "wrodzony" nie jest równy wyrażeniu "genetycznie
                            uwarunkowany", to wróć na lekcje biologii do szkoły podstawowej, bo nie mamy o
                            czym w ogóle dyskutować na tak żenująco niskim poziomie dyskusji.

                            ukłony
                            p.

                            PS. Wciąż bowiem nie odróżniasz "wrodzony" od "prenatalnie uwarunkowany".

                            • mickey.mouse Re: Podaję źródła 08.10.03, 13:00
                              Wrodzenie moze wiazac sie np. z "awaria" w zyciu plodowym, niekoniecznie zas z
                              zapisem DNA.
                • Gość: szarak1 Re: Mam pomysl. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.03, 12:55
                  To zupełnie inna grupa homosiów.Tak jak są geje którzy zostali zorientowani
                  seksualnie przez uczynnego starszego kolegę,tak są geje wymodelowani przez ojca
                  geja.Osobiście znam jednego takiego chłopaczka .W jego przypadku teoria w stu
                  procentach potwierdziłą regułę
                  • porzadkowy Re: Mam pomysl. 10.10.03, 13:10
                    Gość portalu: szarak1 napisał(a):

                    > To zupełnie inna grupa homosiów.Tak jak są geje którzy zostali zorientowani
                    > seksualnie przez uczynnego starszego kolegę,tak są geje wymodelowani przez
                    ojca
                    >
                    > geja.Osobiście znam jednego takiego chłopaczka .W jego przypadku teoria w stu
                    > procentach potwierdziłą regułę

                    I chcesz na jednym przykładzie zbudować teorię, że homoseksualny ojciec wychowa
                    homoseksualne dziecko? Nie żartujmy. Psychika człowieka jest odrobinkę bardziej
                    skomplikowana. Ilość osób zorientowanych homoseksualnie wychowywanych przez
                    homoseksualnych rodziców jest nieporównywalnie niższa niż homoseksualistów
                    wychowanych przez heteryków. Ta liczba jest tak niewielka, że nawet nie warta
                    jest brania jej pod uwagę.

                    ukłony
                    p.
            • matrek Re: Mam pomysl. 08.10.03, 10:36
              Lapie sie lapie, homoseksualizm moze byc rowniez nabyty. Ja rowniez to
              czytalem. A pytanie o zrodlo, nie jest pytaniem zbyt eleganckim w tym
              kontekscie, bo gdy ktos cos czyta, to nie zapisuje sobie gdzie, aby moc kiedys
              w przyszlosci sluzyc zrodlem, ciekawym na forum internetowym.
              • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:12
                matrek napisał:

                > Lapie sie lapie, homoseksualizm moze byc rowniez nabyty. Ja rowniez to
                > czytalem. A pytanie o zrodlo, nie jest pytaniem zbyt eleganckim w tym
                > kontekscie, bo gdy ktos cos czyta, to nie zapisuje sobie gdzie, aby moc
                kiedys
                > w przyszlosci sluzyc zrodlem, ciekawym na forum internetowym.
                >

                To jest własnie eleganckie. Bo nie eleganckim jest przedstawianie w sposób
                napastliwy argumentów (wątpliwych zresztą), nie podając ich źródła.
                Jesteśmy tutaj anonimowi i jak Ci napiszę, że jestem psychoterapeutą małżeńskim
                to nie uwierzysz. Wierzy się natomiast na forum zazwyczaj treściom
                opublikowanym, a przynajmniej poddaje się je ocenie. Więc nie widzę innych
                możliwości jak podanie źródła. Ja z miłą chęcią podam Ci źródła na poparcie
                mych słów.

                p.

                PS. Wiesz Matrek, przyznam Ci się do czegoś - znamy się tutaj z Forum już od
                dawna (choć nie zdajesz sobie z tego sprawy). Ale to co wypisujesz ostatnimi
                czasy, deprecjonuje Cię zdecydowanie w moich oczach.
                • matrek Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:21
                  Wybacz, ale podac Ci zrodlo jakiejkolwiek informacji moge jedynie wowczas, gdy
                  przeczytalem cos doslownie przed chwila i pamietam jeszcze wydawnictwo. Wybacz,
                  ale gdy czytam cos, to czytam dla siebie, a nie po to aby moc sie potem chwalic
                  tym na forum, w zwiazku z tym, ni9e zawracam sobie glowy zapisywaniem w pamieci
                  tytulu artykulu, numerem wydania i numerem ISBN.

                  Co facet - mam tu na mysli Marcina - ma Ci podac ? Powolal sie na 2 z 3
                  najpowazniejszych polskich tygodnikow opinii i na podejrzewam - obejrzany w
                  jednej ze stacji telewizyjnych film popularno-naukowy, czy dokumentalny, czego
                  jeszcze chcesz od normalnego czlowieka ?

                  Moglbym Ci podac jeszcze kilka innych godzacych w poprawnosc polityczna tez,
                  ale sobie oszczedze, bo juz kilkakrotnie osoby ktore osmielily sie napisac je
                  na roznych forach zostaly zwyzywane tak, ze "palant" i "nieuk" to
                  najlagodniejsze okreslenia.
                  • porzadkowy Re: Mam pomysl. 08.10.03, 11:29
                    matrek napisał:

                    > Wybacz, ale podac Ci zrodlo jakiejkolwiek informacji moge jedynie wowczas,
                    gdy
                    > przeczytalem cos doslownie przed chwila i pamietam jeszcze wydawnictwo.
                    Wybacz,
                    >
                    > ale gdy czytam cos, to czytam dla siebie, a nie po to aby moc sie potem
                    chwalic
                    >
                    > tym na forum, w zwiazku z tym, ni9e zawracam sobie glowy zapisywaniem w
                    pamieci
                    >
                    > tytulu artykulu, numerem wydania i numerem ISBN.
                    >
                    > Co facet - mam tu na mysli Marcina - ma Ci podac ? Powolal sie na 2 z 3
                    > najpowazniejszych polskich tygodnikow opinii i na podejrzewam - obejrzany w
                    > jednej ze stacji telewizyjnych film popularno-naukowy, czy dokumentalny,
                    czego
                    > jeszcze chcesz od normalnego czlowieka ?
                    >
                    > Moglbym Ci podac jeszcze kilka innych godzacych w poprawnosc polityczna tez,
                    > ale sobie oszczedze, bo juz kilkakrotnie osoby ktore osmielily sie napisac je
                    > na roznych forach zostaly zwyzywane tak, ze "palant" i "nieuk" to
                    > najlagodniejsze okreslenia.
                    >

                    Wybacz, jak cokolwiek czytam, to zapamiętuję co czytam. Nie podam Ci numerów
                    stron ani wersów, ale autora i tytuł zawsze. A jeśli mam problemy z podaniem
                    tytułu, to przynajmniej podam Ci u którego z autorów należy szukać źródła.

                    Skończ z tą "poprawnością polityczną" bo zupełnie nie odnajduję zasadności
                    powoływania się na nią w konteście tej dyskusji.

                    Gdyby Marcin podał mi takie źródła jak: Nauka i Medycyna, The Lancet, The
                    British Medical Journal to moglibyśmy rzeczowo podyskutować. Ale Wprost czy
                    Polityka? Matrek, nie żartuj. To komercja. Tam wypisują takie głupoty, że
                    wstyd. Radzę sięgnąć po branżową literaturę.

                    p.

                    PS. Ostatnio oglądałem "naukowy" program dotyczący waginoplastyki. Też chyba
                    Polsat albo TV3. A był żałosny i nie miał z naukowością absolutnie nic
                    wspólnego. Wyglądał raczej na spot reklamowy chirurga waginoplastyka, który
                    przekonywał każdą kobietę, że poprawienie wyglądu ich zewnętrznych i
                    wewnętrznych narządów płciowych zdecydowanie wpłynie na poprawę ich kondycji
                    psychicznej. Nie żartuj więc z naukowością komercyjnych programów.
              • Gość: HeHe Re: Mam pomysl. IP: *.acn.pl 08.10.03, 11:13
                Lapie sie lapie, przeciez wiadomo, ze wszyscy homoseksualisci mieli matki
                lesbijki i ojcow gejow, chyba to oczywiste... Z nich brali przyklad.
                Ja tylko zapytam autorke watku: po co w ogole wychodzilas za geja?
                (jesli o tym nie wiedzialas, to 1. nie znalas go zbyt dobrze 2. nie
                rozmawialiscie szczerze na wiele tematow 3. on Cie oszukal ergo: po co
                wychodzilas za mezczyzne, ktorego nie znalas, z ktorym nie rozmawialas i ktory
                byc moze Cie oszukal?)
              • capa_negra Matrek 08.10.03, 11:19
                może sie i łapie , może i nie eleganckie... ale
                po pierwsze ton i styl wypowiedzi przedmówcy pozostawiał wiele do zyczenia,
                po drugie zródła wiadomości typu Polsat...wybacz
                po trzecie - oddzielac ojca od dziecka z powodu preferencji
                seksualnych.....sadyzm w stosunku do obojga
                • matrek Re: Matrek 08.10.03, 11:26
                  Ja nie jestem pewny, czy powinno sie oddzielac, raczej nie jestem zwolenikiem
                  tego, odnosze sie jedynie do tego, ze mi rowniez obilo sie juz o uszy ze
                  homoseksualizm obok wrodzonego, moze zostac rowniez nabyty, oraz do iscie
                  chamskiego sposobu w jaki zostal potraktowany w tym watku Marcin.
                  • Gość: gaga Re: Matrek IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.10.03, 12:00
                    Owszem, może zostać nabyty przez bezpośrednie obcowanie (nawet mawia się o
                    uwierdzeniu), a nie przez życie z homoseksualnym rodzicem pod jednym dachem.
                    Inna innszość, czy to nie jest tak, że młody człowiek podświadomie szuka
                    kontaktu i dlatego do "uwiedzenia" dochodzi (boszsz, co za słowo). Tego żaden
                    naukowiec nie stwierdził.
                    Tak samo jak nie ma jednoznacznej opinii czy HS jest nabyty, wrodzony czy musi
                    zaistnieć kombinacja obu czynników.

                    BTW: zazwyczaj osobniki homofobiczne maskują swoje skłonności, które ich
                    przerażają...
                    • Gość: k Re: Matrek IP: 62.229.40.* 08.10.03, 12:44
                      hmmm...kiedyś oglądałam program na kanale National Geografic i przedstawiono w
                      nim tezę jakoby osobniki homoseksualne miały inaczej zbudowaną przysadkę
                      mózgową....ciekawe, ciekawe.....czyli być może jednak w dużej mierze skłonności
                      te wynikają z predyspozycji organizmu? Przebadano dość liczną grupę bo ok. 100
                      osobników.
    • Gość: zizi Re: Mąż mnie zdradza z gejem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 12:29
      Zdradza Cię bo przeczytał wszystkie Twoje posty na forum Personel Pokładowy
      pełne homofobii i nienawiści do wszystkich bez wyjątku.Ten kolega z pracy też
      pewnie czytał i razem to uknuli.Zemstaaaaaaa!!!!
    • Gość: Marcin Do GENIALNEGO TERAPEUTY i innych: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.03, 13:06
      Możemy dyskutować o racjach politycznych etc. artykułów we WPROST, ale jaki cel
      miałaby redakcja w (niby) gnębieniu homoseksualistów - podając przy okazji
      wypowiedzi i opinie naukowców, lekarzy itp.

      To sa cytaty, moge podac tez linki, ale poszukajcie sobie sami, praca
      uszlachetnia :)

      pozdr.

      Seksualne nawrócenie
      Tygodnik "Wprost", Nr 1071 (08 czerwca 2003)


      "Wprost" & Polsat: homoseksualizm to uleczalna choroba?

      "Homoseksualizm jest zaburzeniem emocjonalnym rozwijającym się w dzieciństwie
      i okresie dojrzewania - mówi "Wprost" prof. Gerard van den Aardweg z Haarlemu
      w Holandii. - Nie ma ani wrodzonego homoseksualizmu, ani genu
      homoseksualizmu, na upodobania do własnej płci nie wpływają również hormony.
      To XIX-wieczne teorie - uważa Lawrence Hatterer, psychiatra z Nowego Jorku.
      Chłopiec o skłonnościach homoseksualnych jest - wedle teorii cytowanych wyżej
      naukowców - zwykle zbyt rozpieszczany przez matkę lub nie doceniany przez
      ojca. To sprawia, że czuje się niedowartościowany jako mężczyzna i popada w
      kompleks niższości.

      Różowy problem
      Ruch gejowski często przedstawia homoseksualistów jako prześladowaną
      mniejszość i ofiary braku tolerancji oraz nieżyczliwego społeczeństwa. W
      Holandii takie uprzedzenia wobec gejów już nie istnieją - homoseksualizm jest
      powszechnie akceptowany. Mimo to skala zaburzeń neurotycznych wśród gejów
      wcale się nie zmniejszyła.
      - Homoseksualiści mają skłonność do przesadnego użalania się i rozczulania
      nad sobą, do postrzegania siebie w kategoriach wiecznej ofiary, wręcz do
      dramatyzowania - przekonuje prof. van den Aardweg. Obserwacje Adrianusa
      Dingemana de Groota, profesora psychologii na uniwersytecie w Amsterdamie,
      wykazały, że geje są niedojrzali emocjonalnie i egocentryczni. Ich poczucie
      wrażliwości jest typowe dla neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie
      niż heteroseksualiści. Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów
      prosiło o pomoc psychiatryczną lub psychologiczną - wykazały badania
      naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).
      Prof. van den Aardweg, wykładowca uniwersytetów w Europie, Stanach
      Zjednoczonych i Brazylii, od ponad 30 lat zajmuje się leczeniem
      homoseksualistów. Twierdzi, że udało mu się zmienić orientację seksualną
      kilkuset gejów. Terapia trwa kilka lat. Polega ona głównie na autoanalizie i
      samokontroli. Jej celem jest uzyskanie emocjonalnej dojrzałości do
      małżeństwa, powodzenie zależy zaś od motywacji danej osoby."
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      "Wprost" nr. 25 z dn. 22 czerwca 2003, rubryka "Poczta" str. 16-17
      ----------------------------------------------------------------------------
      "Gratuluję odwagi.

      Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
      w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
      chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
      gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
      Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
      moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
      rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
      Ale jakoś to akceptowałem.
      Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
      Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
      że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
      względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
      że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
      dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
      partnera.
      Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
      olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
      czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
      okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
      ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
      biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
      (to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
      tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
      ułożenie sobie szczęśliwego życia.

      Tomasz Danecki"
      --------------------------------------------------------------------------


      • porzadkowy Re: Ocena podanego źródła 08.10.03, 13:32
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Możemy dyskutować o racjach politycznych etc. artykułów we WPROST, ale jaki
        cel
        >
        > miałaby redakcja w (niby) gnębieniu homoseksualistów - podając przy okazji
        > wypowiedzi i opinie naukowców, lekarzy itp.
        >
        > To sa cytaty, moge podac tez linki, ale poszukajcie sobie sami, praca
        > uszlachetnia :)
        >
        > pozdr.
        >
        > Seksualne nawrócenie
        > Tygodnik "Wprost", Nr 1071 (08 czerwca 2003)
        >
        >
        > "Wprost" & Polsat: homoseksualizm to uleczalna choroba?
        >
        > "Homoseksualizm jest zaburzeniem emocjonalnym rozwijającym się w dzieciństwie
        > i okresie dojrzewania - mówi "Wprost" prof. Gerard van den Aardweg z Haarlemu
        > w Holandii. - Nie ma ani wrodzonego homoseksualizmu, ani genu
        > homoseksualizmu, na upodobania do własnej płci nie wpływają również hormony.
        > To XIX-wieczne teorie - uważa Lawrence Hatterer, psychiatra z Nowego Jorku.
        > Chłopiec o skłonnościach homoseksualnych jest - wedle teorii cytowanych wyżej
        > naukowców - zwykle zbyt rozpieszczany przez matkę lub nie doceniany przez
        > ojca. To sprawia, że czuje się niedowartościowany jako mężczyzna i popada w
        > kompleks niższości.

        A wiesz kim jest Lawrence Hatterer?
        To odosobniony w swych poglądach psychiatra, który w 1970 roku opublikował
        Changing Homosexuality in the Male, by Lawrence J. Hatterer, M.D. (McGraw-
        Hill., 1970) Publikacja jego dorobku jest wynikiem działań, które podjął w
        latach 50-tych i 60-tych próbując wyleczyć homoseksualistów z ich preferencji
        seksualnych. Podejmował się on tego i podejmuje nadal, stosując
        niekonwencjonalne techniki takie jak: technika awersji, elektroterapia,
        chirurgia mózgu, kastracja!!! i inne, które przyprawiają o zawrót głowy. Mówi
        się o ponad 600 próbach podjętych przez niego. Nie mówi się natomiast o
        wynikach (sic!).

        Jakby tu powiedzieć, by ująć zgrabnie co na temat jego metod i poglądów sądzi
        się w świecie psychiatrii: Lepper współczesnej psychiatrii.

        Nie deprecjonuję jego dorobku. Jest ciekawy. Ale jak do tej pory nie
        potwierdzony w sposób rzeczowy wynikami badań.


        >
        > Różowy problem
        > Ruch gejowski często przedstawia homoseksualistów jako prześladowaną
        > mniejszość i ofiary braku tolerancji oraz nieżyczliwego społeczeństwa. W
        > Holandii takie uprzedzenia wobec gejów już nie istnieją - homoseksualizm jest
        > powszechnie akceptowany. Mimo to skala zaburzeń neurotycznych wśród gejów
        > wcale się nie zmniejszyła.
        > - Homoseksualiści mają skłonność do przesadnego użalania się i rozczulania
        > nad sobą, do postrzegania siebie w kategoriach wiecznej ofiary, wręcz do
        > dramatyzowania - przekonuje prof. van den Aardweg. Obserwacje Adrianusa
        > Dingemana de Groota, profesora psychologii na uniwersytecie w Amsterdamie,
        > wykazały, że geje są niedojrzali emocjonalnie i egocentryczni. Ich poczucie
        > wrażliwości jest typowe dla neurotyków i są bardziej rozchwiani emocjonalnie
        > niż heteroseksualiści. Aż 60 proc. "dobrze przystosowanych społecznie" gejów
        > prosiło o pomoc psychiatryczną lub psychologiczną - wykazały badania
        > naukowców z Uniwersytetu Stanowego Indiana (USA).
        > Prof. van den Aardweg, wykładowca uniwersytetów w Europie, Stanach
        > Zjednoczonych i Brazylii, od ponad 30 lat zajmuje się leczeniem
        > homoseksualistów. Twierdzi, że udało mu się zmienić orientację seksualną
        > kilkuset gejów. Terapia trwa kilka lat. Polega ona głównie na autoanalizie i
        > samokontroli. Jej celem jest uzyskanie emocjonalnej dojrzałości do
        > małżeństwa, powodzenie zależy zaś od motywacji danej osoby."
        > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        >
        > "Wprost" nr. 25 z dn. 22 czerwca 2003, rubryka "Poczta" str. 16-17
        > ----------------------------------------------------------------------------
        > "Gratuluję odwagi.
        >
        > Decydując się na druk artykułu "Seksualne nawrócenie" (nr.23),
        > w którym autor dowodzi, że homoseksualizm można leczyć, redakcja
        > chyba świadomie wbiła kij w mrowisko. Już widzę, jak organizacje
        > gejowskie zasypują was protestami i sprostowaniami.
        > Sam jestem gejem po czterdziestce. Zawsze wiedziałem, że
        > moja orientacja seksualna wynika z niezbyt zdrowych relacji
        > rodzinnych w czasie mojego dzieciństwa i młodości.
        > Ale jakoś to akceptowałem.
        > Potem przyszedł czas, kiedy udało mi się stworzyć trwały związek.
        > Kiedy spotkałem się kilka lat temu z opisywaną w artykule teorią,
        > że homoseksualizm można leczyć, nie podjąłem tej próby tylko ze
        > względu na istniejący już związek. Mogę jednak śmiało powiedzieć,
        > że miałem szansę zmienić swoją orientację seksualną, ale
        > dokonałem wyboru. Czas pokaże, czy to dobry wybór dla mnie i mojego
        > partnera.
        > Uważam natomiast, że organizacje gejowskie wyrządzają wielu ludziom
        > olbrzymią krzywdę, wmawiając, że homoseksualizm to sprawa genów czy
        > czegoś tam jeszcze. Dotyczy to szczególnie młodych ludzi, którzy w
        > okresie dojrzewania mogą stosunkowo łatwo podjąć próbę
        > ukierunkowania swojej orientacji. Wiedząc, że - statystycznie rzecz
        > biorąc - związki heteroseksualne są bardziej trwałe i szczęśliwsze
        > (to są fakty, a nie przekonania) nie warto w imię ideologii
        > tolerancji i równouprawnienia odbierać młodym ludziom szansy na
        > ułożenie sobie szczęśliwego życia.
        >
        > Tomasz Danecki"
        > --------------------------------------------------------------------------


        A reszty szkoda komentować.


        ukłony
        p.
        • Gość: Marcin Re: no dobra, przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 11:20
          masz rację: twoje źródła są genialne i niepodważalne, moje są do kitu i
          stronnicze :)

          p.s.: a reszty faktycznie szkoda komentować, równiez twojego zacietrzewienia.

          pozdr.
          • porzadkowy Re: no dobra, przyznaję: 09.10.03, 11:39
            Gość portalu: Marcin napisał(a):

            > masz rację: twoje źródła są genialne i niepodważalne, moje są do kitu i
            > stronnicze :)
            >
            > p.s.: a reszty faktycznie szkoda komentować, równiez twojego zacietrzewienia.
            >
            > pozdr.

            Marcinie,
            Nie oburzaj się.
            Siedzę trochę w tym temacie z racji zawodu, wykształcenia, a przede wszystkim
            zainteresowań. I nie chcę Cię do czegokolwiek przekonywać. Jedynym moim celem
            jest przedstawienie Ci innych racji, wskazanie Ci innych źródeł wiedzy, które
            odmiennie wskazują na rzeczywiste determinanty powstawania homoseksualizmu.

            Widzisz, nie potrafię swojej wiedzy oprzeć na Wprost. Bo ta wiedza nie jest
            wiedzą naukową.
            Na temat przyczyn powstawania homoseksualizmu napisano setki publikacji,
            wysnuto tysiące tez. Jedną z tych teorii jest teoria prezentowana przez dr
            Hatterera. Nie byłoby postępu, gdyby nie było wśród nas poszukiwaczy, takich
            jak Hatterer. Ja jednak wolę Fromma, Freuda, Bachoffena, bo to na gruncie ich
            zdobyczy nauki budowane są współczesne teorie dotyczące seksualności człowieka.

            Nie podważam autorytetu Hatterera - co zresztą napisałem. Jego zdobycz jest
            niepodważalna. Nie należy on jednak do grona naukowców, którzy są w stanie
            dzisiaj określać kierunki rozwoju teorii dotyczących powstawania
            homoseksualizmu. To taki naukowiec wynalazca, który empirycznie próbuje dowieść
            prawdziwości swoich poglądów. Póki co, z efektem bardziej medialnym niż
            rzeczywistym. Pisze się o nim tak samo jak pisało się niegdyś o Kaszpirowskim
            (ale czy jego wiedzę i praktykę można uznać za naukową?).

            Zastanawiam się nad jedną rzeczą: dlaczego Wprost umieszcza takie wypowiedzi.
            Odpowiedź nasuwa się sama: bo to się czyta. Ale wiesz, wspólnego ze zdobyczami
            współczesnej nauki ma to naprawdę nie wiele. Może to i dobrze, że Wprost
            przedstawia także aż tak skrajne zapatrywania na problem. Myślę jednak, że
            powinien być do tego naukowy komentarz, by dla zacytowanych naukowców
            zaprezentować przeciwwagę.
            Natomiast list homoseksualisty, który jest odpowiedzią na zaprezentowany
            wcześniej artykuł jest karygodny. Zniekształca pragnienia, postawy, oczekiwania
            większości osób homoseksualnych ukazując z jak wielką potrzebą zmiany
            orientacji seksualnej te osoby wewnątrz własnych sumień walczą. A nieprawdą
            jest, że osoby o homoseksualnej orientacji w zdecydowanej większości chcieliby
            stać się heteroseksualistami.

            Jeśli chcesz pogłębić wiedzę, z miłą chęcią wskażę Ci ciekawą literaturę, na
            podstawie której mógłbyś wyciągnąć własne wnioski. A nie na Wprost i Polsacie.

            ukłony
            p.
            • Gość: Marcin Re: no dobra, przyznaję: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 13:25
              Gdzie bylibyśmy obecnie bez "szalonych i upartych" wynalazców i "dziwaków"
              naukowców ???

              p.s.: na tym ten świat polega, że opinia powstaje na podstawie artykułów i
              wypowiedzi specjalistów, a któremu z nich uwierzyć, to juz wybór czytelnika.

              pozdr.
              • porzadkowy Re: no dobra, przyznaję: 09.10.03, 13:37
                Gość portalu: Marcin napisał(a):

                > p.s.: na tym ten świat polega, że opinia powstaje na podstawie artykułów i
                > wypowiedzi specjalistów, a któremu z nich uwierzyć, to juz wybór czytelnika.
                >
                > pozdr.

                Otóż to!!! I dlatego mimo żem zatwardziały przeciwnik nauki KK, pozwoliłem
                sobie nawet gdzieś powyżej zacytować fragmenty z raportu katolickiej
                organizacji lekarzy ze Stanów, bo mimo że autorzy światopoglądem nijak do mnie
                nie przystają, to w tej materii (genetycznych uwarunkowań homoseksualizmu)
                odnajduję zbieżność z tym co uważam za słuszne czytając naukowe publikacje
                innych autorytetów z tej dziedziny.

                Dlatego czytam i "NIE" i "Tygodnik Powszechny" i wyciągam sobie wnioski - w
                kwestii np. życia politycznego.

                Tylko styczność z przeciwnymi poglądami pozwala nam zastanowić się nad
                słusznością własnych osądów.

                ukłony
                p.
    • Gość: Dr Chichot Re: Mąż mnie zdradza z gejem... IP: *.compower.pl 08.10.03, 20:56
      To nie mąż to pedał
    • Gość: corgan kilka słów od geja IP: *.chello.pl 11.10.03, 22:03
      Istnieje cos takiego jak meska solidarnosc, ale jakos nie identyfikuje sie z
      Twoim mezem w zadnym wypadku. Tobie osobiscie bardzo wpolczuje. Jestem gejem i
      nie widze sytuacji, abym mial sie ozenic, aby sie kryc albo bo "tak wypada jak
      sie ma 30 lat". Uwazam, ze dzialanie na 2 fronty zwlaszcza majac jeszcze zone i
      dzieci to sqrwiestwo. Zarowno dla partnera faceta i jego rodziny.

      Przyznam sie, ze jak czasami dawalem ogloszenia na internetowych stronach
      gejowskich i odpowiadalo na nie sporo zonatych facetow. Ostatnimi czasy to
      jakas plaga, bo na moje ostatnie odpowiedzieli TYLKO zonaci faceci. Nigdy nie
      mialem ochoty na spotkanie sie z nimi, aby nie ryzykowac rozwalenia czyjegos
      malzenstwa. W kazdym razie nie mialem ochoty przylozyc do tego reki.

      Ja bedac gejem nigdy nie ozenilbym sie z kobieta 1. bo po co 2. jesli juz to
      bym to jej o tym ze jestem powiedzial. Wtedy uklad jest czytelny.

      Co robic? Muisz sobie sama odpowiedziec, czy taka sytuacje tolerujesz. Ze on
      bedzie raz przy Tobie raz przy jakims chlopaczku. Dla dobra dziecka moze nie
      zechcesz rozwodu. Ale pewnie nic juz nie bedzie takie jak dawniej. Z drugiej
      strony w tej sytuacji dzieciak zorientuje sie szybko, ze cos miedzy wami jest
      nie tak. Jak znam zycie - nawet jesli wezmiecie rozwod, a on odejdzie do
      swojego faceta to po pewnym czasie wroci. Albo bedzie chcial wrocic. Gejem albo
      biseksem jest sie przez cale zycie, ale bzykac z facetami nie bedzie sie jak
      bedzie duzo starszy. Chyba ze za kase - takie jest zycie. Powody dla ktorych
      ludzie sa ze soba bywaja roznie. Nie tylko pioeniadze. Czasami po to, aby nie
      byc samemu.

      Ciekawe tylko co mozna powiedziec ludziom, ktorzy mowia ze pedalstwo
      jest "wyleczalne" a najlepszym lekarstwem na "zakonczenie terapii" jest
      malzenstwo? Tylko czyim kosztem...?

      Gej zawsze zostaje gejem, lesba lesba.

      Napisz jak to sie skonczylo...
    • Gość: ela Re: Mąż mnie zdradza z gejem... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 22:37
      a dlaczego nie: "mąż mnie zdradza" po prostu?

      przecież zdrada to zdrada, i nic do tego nie mają skłonności i płec
      kochanka/kochanki, nie uważasz? moim zdaniem powinnaś myśleć o rozwiązaniu
      tego w takich kategoriach i pokazać swoją partnerską klasę, jakiekolwiek
      rozwiązanie (rozwód, walka o męża etc) wybierzesz.

      w kwestii samej zdrady - z mojej strony taka rada: wybierz, czy chcesz złe
      emocje wyładować natychmiast (daj jednemu lub drugiemu w mordę, niekoniecznie
      dosłownie), czy wolisz okazać chłód i elegancję. ja kiedyś wybrałam te drugie
      rozwiązanie i nie żałuję, a przyjaciółka wybiła facetowi zęby i też ma się
      świetnie, grunt to wybrać w zgodzie ze sobą.

      współczuję, że znalazłaś się w takiej sytuacji i gorąco życzę powodzenia w
      dojściu z sobą do ładu i całą resztą.

    • Gość: corgan I jak to sie skonczylo? IP: *.chello.pl 26.10.03, 05:01
      • Gość: nina to prowokacja... IP: *.acn.waw.pl 26.10.03, 10:19
        Kolejny dupek z personelu pokładowego, oni tam mają obsesję na punkcie gejów...
        na forum dziecko tez -"to" załozylo wątek.Wkurza mnie ta cala nagonka na
        gejów, ktoś ma problem, bo pewnie sam nim jest i tak mu z tym źle i tak tego
        nie chce... Coż życie jest dziwne.
      • beemka1 Re: I jak to sie skonczylo? 26.10.03, 11:21
        Corgan,
        Bardzo podoba mi sie Twoj list (ten wyzej).
        Pozdrawiam
        Beemka.
    • reniali Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 26.10.03, 15:14
      No cóż ! Nie sposób powiedzieć coś od siebie czytając kolejno wszystkie
      wypowiedzi! Jeśli chodzi o kwestię gejowską to moim zdaniem nie trzeba szukać
      w gazetach czy wśród uczonych, którzy co chwila zmieniają swoje opinie o czym
      pisano już wcześniej. Ja raczej rozejrzałabym się dookoła. Idąc śladami np.
      Darwina że pochodzimy z przyrody tutaj szukałabym podobieństw. Nie oznacza to
      że jestem jego zwolenniczką. Uważam że facet szukał dobrze ale pominął jeden
      najważniejszy aspekt duchowy. I tu chcę powiedzieć o pewnym dualiźmie
      występującym w przyrodzie aspekcie żeńskim i męskim który występuje we
      wszystkich inni nazywają to + i -. Oczywiście na najniższych poziomach są tzw.
      obojniaki ale oni posiadają zarówno narządy męskie i żeńskie, więc zazwyczj
      załatwiają sprawę we własnym zakresie. No cóż reasumując wystarczy popatrzeć
      na narządy płciowe człowieka i sprawa sama się wyjaśnia.
      Jeśli zaś chodzi o autorkę tematu i jej pytanie to już odpowiedziałam na innym
      forum ale nie mam pewności czy to ta sama osoba. Kopnij go w d... bo facet,
      który zakłada rodzinę a potem rzuca ją bez względu na to czy jest homo czy
      hetero jest nieodpowiedzialnym gnojkiem. Trzymaj się. Renata
    • evre-kersten Re: Mąż mnie zdradza z gejem... 22.12.03, 01:47
      Olu, proszę, skontaktuj się ze mną mailem. Chciałam napisać list so Ciebie, ale
      nie mogę go wysłać. Nie wiem dlaczego, coś nie działa, list nie dochodzi do
      Twojej skrzynki. Proszę więc, napisz na maila :
      evre-kersten@gazeta.pl
      Bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać. Mam podobny problem.
      Czekam na jakiś znak od Ciebie.
Pełna wersja