Proszę o radę, jestem w toksycznym związku

30.08.08, 10:43
Proszę o radę, jestem w toksycznym związku i nie mogę się z niego wyrwać. Choć
właściwie nie wiem czy można to nazwać związkiem, bo mój, nie wiem jak go
nazwać, przyjaciel? ojciec naszego dziecka? stwierdził, cytuję: "kocha mnie,
ale lepiej będzie jak zostaniemy przyjaciółmi" Problem w tym, że ja też go
kocham, ale on zachowuje się jak 30 letni chłopiec. Jedyne czego nie mogę mu
zarzucić, to to, że ma świetny kontakt z naszą córcią. Widują się codziennie,
zawsze się z nią bawi, zabiera na spacery i wycieczki, kąpie, karmi "rozmawia
na wszystkie poważne tematy tego świata" a mała za nim po prostu przepada
(córka ma prawie 3 lata) Poza tym jednym pozytywnym zachowaniem, ciężko mi
powiedzieć o nim coś jeszcze pozytywnego.

Nie mieszkamy razem, raczej "pomieszkujemy" jak studenci, on wpada jak ma
ochotę, a jak nie to jest u siebie (ma swoje mieszkanie) Żyje po prostu jak
wolny ptak, kumple, motocykle, imprezy i pewnie panienki :((( A ja dla niego
nie wiem kim jestem. Może gdybym go nienawidziła było by mi łatwiej z tym
wszystkim skończyć, może gdyby on był gnojkiem i łajdakiem, może gdyby nie
kochał naszej córki... ale kocha, jest świetnym facetem, nigdy nie widziałam
go pijanego, nigdy na mnie nie krzyknął, są takie chwile, że on zachowuje się
naprawdę wzorowo, czuję wtedy jakbyśmy byli najnormalniejszą i najszczęśliwszą
rodziną na świecie... ale to są tylko chwile, bo później znowu znika.

Najgorsze jest to, że ja go kocham :( Kocham faceta który ma ślubofobię,
związkofobię i ogólnie ma syndrom Piotrusia Pana. Dzięki Bogu, że jest
przynajmniej wzorowym ojcem. Myślicie, że on kiedyś wydorośleje? Ma 30 lat (ja
28), powinnam na niego czekać? Niby jesteśmy razem, niby mówi, ze mnie kocha,
że nigdy nikomu nie pozwoli skrzywdzić ani mnie ani naszej córeczki, wiem, że
zawsze mogę na niego liczyć w trudnych sytuacjach, nie raz już to udowodnił...
ale to wszystko jest takie dziwne. Może on rzeczywiście mnie kocha, na swój
dziwny, pokręcony sposób?
    • adrianna1987 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 11:38
      hmm..motocykle, koledzy...skądś to znam. Niektórzy mężczyźni chyba
      nie dojrzewają albo mają z tym poważne problemy. Przyznajmy szczerze-
      ich życie jest po prostu fajne! Nie rodzą dzieci, nawet jak się
      nimi zajmują to robią to z czystej ochoty, frajdy a nie z obowiązku,
      więc i to jest dla nich przyjemne. Chcą się czuć całe życie wolni i
      autonomiczni nawet gdy mają już dziecko ze stałą partnerką. Ale
      wydaje mi się, że są tacy do póki nie zauważą, że ta partnerka
      zaczyna olewać taki związek i odnajdować szczęście gdzie indziej.
      Wydaje mi się, że takiemu facetowi przydałoby się wiadro zimnej wody
      na głowę, bo chyba przekonany jest co do swej wartości i tego, że
      zawsze będziesz, kiedy on tylko wpadnie do Ciebie od kumpli. Jeśli
      masz takie możliwości finansowe by się odgrodzić od niego to masz
      już dużo siły by trochę zakpić z jego zachowania. Jeśli tak go
      kochasz- nie musisz wcale z niego rezygnować. Byćmoże da się go
      zmienić, jeśli zobaczy, że Ty też jesteś silna i też gdzieś biegasz,
      znikasz niewiadomo gdzie i do kogo. Zostaw z nim czasem dziecko
      samo, pójdź gdzieś, pobaw się. Skoro jest dobrym ojcem nie musisz
      się martwić, że dziecku coś będzie a on przy okazji zobaczy jak to
      jest, kiedy ta druga strona zachowuje się w taki sposób. Zrobisz tym
      coś dla siebie i dla niego.
      • kingaa28 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 15:06
        dzięki za odpowiedz. Próbowałam już tego, robiłam wszystko żeby poczuł się
        zazdrosny, ale po nim spływa wszystko jak po kaczce, nawet stwierdził, że
        "cieszy się, że kogoś sobie znalazłam i częściej się uśmiecham" Po takim tekście
        to można się tylko zastrzelić. On chyba wyznaje zasadę, że zawsze jest fajnie,
        jak jesteśmy razem blisko, to jest fajnie, jak ja kogoś mam to też jest fajnie,
        kompletnie irracjonalne zachowanie, zero zazdrości z jego strony, sama już nie
        wiem co robić
    • agusia79-dwa Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 11:41
      kobieto niech on ma ten świetny kontakt z córką, ale uważam, że nie
      ma sensu na niego czekać! Wy nawet nie mieszkacie razem i ty to
      nazywasz związkiem? Szukaj kogoś kto będzie chciał być z tobą cały
      czas, a nie tylko wtedy gdy ma taki kaprys.
      • kingaa28 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 15:01
        Szukaj kogoś kto będzie chciał być z tobą cały
        > czas, a nie tylko wtedy gdy ma taki kaprys.

        łatwo powiedzieć, ale jak się kogoś kocha to ciężko jest zapomnieć i zacząć
        szukać kogoś nowego, zwłaszcza, że gdyby nie jego "dziecinne" zachowania byłby
        facetem idealnym, mam tylko nadzieję, że albo jemu ta dziecinność szybko minie
        albo ja szybko się odkocham, bo dłużej tak żyć nie chcę.
    • marzeka1 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 12:23
      Nastęona naiwna, która wierzy ,że "Piotruś Pan" się zmieni, nie ,,nie zmieni się, chociaż dobre i to,że jest dobry dla dziecka. Tylko po co sobie marnować życie na takiego faceta?
      • kingaa28 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 15:10
        nie chcę marnować życia, czasami jestem z nim szczęśliwa, czasami przeraża mnie
        jego lekceważący stosunek do życia, świata i innych ludzi, chciałabym być go
        pewna, niby mówi, że nas kocha, że zawsze możemy na niego liczyć, i to prawda,
        nigdy mnie jeszcze nie zawiódł, zawsze dotrzymuje obietnic, ale traktuje mnie
        trochę tak jak kumpelę, kumpelę która kocha, ale jednak kumpelę :(
        • tamara33 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 15:44
          Kocha Cie i twierdzi ze to super ze sobie kogoś znalazłaś?

          Nie dostrzegasz sprzeczności czy ... niezbyt mądra jesteś?
          No chyba ze kocha Cie jako eks inkubator jego dziecka.

          Powiem tak, za jakiś czas on znajdzie sobie kobietę dla której sie zmieni - i
          nie będzie to dla niego problemem, ale to nie będziesz Ty, nie trać czasu.
        • stedo Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 18:04
          A sypiacie ze sobą?Chyba musisz zagrać w otwarte karty.Nie masz przecież nic do
          stracenia.On tak sam z siebie nie zmieni się. Zapytaj dlaczego tak jest że nie
          możecie stworzyć normalnej rodziny. Czy on już nie widzi w Tobie kobiety, nie
          jesteś dla niego pociągająca? Skoro tak kocha dziecko to powiedz mu że dla
          dziecka lepiej byłoby gdyby miało rodziców w klasycznym związku.Powiedz że tobie
          taka sytuacja nie wystarcza, a ponieważ go kochasz to nie potrafisz stworzyć
          związku innego.Wyjściem byłoby gdyby usunął się z waszego życia,wtedy mogłabyś
          szybciej zapomnieć, ale ze względu na dobro dziecka jest to niemożliwe. Jesteś
          więc w sytuacji bez wyjścia i on przez swoje zachowanie skazuje Cię na
          samotność. Czujesz do niego żal i nie wiesz jak długo zdołasz jeszcze wytrzymać,
          aby nie skutkowało to dalszym pogorszeniem stosunków między wami, co odbije się
          na dziecku. Powiedz że to jak on postępuje jest nieludzkie w tej sytuacji,
          aczkolwiek doceniasz że stara się być poza powyższym w porządku.
    • trocheprawdy Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 16:23
      Tak, on cie kocha jak siostre. Chyba jednak nie o taka milosc ci
      chodzi w zyciu,a faceci jego pokroju sie nie zmieniaja.
      Rownie dobrze mozesz czekac az ty sie zmienisz w kogos komu taki
      uklad nie bedzie przeszkadzal.
      • elf1977 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 18:41
        Nie jest wzorowym ojcem ktoś, kto matkę swojego dziecka traktuje
        jak "kupelę"> Pamiętaj, że córka od Was uczy się tego, jak powinien
        wyglądać związek i jaka powinna być rola mężczyzny w rodzinie? Czego
        ten wzorowy ojciec uczy? Braku odpowiedzialności? Tego, że z kobietą
        się nie wiąże na dobre i złe, tylko dla własnej wygody od czasu do
        czasu? Egoizmu i egozcenryzmu, tego, że koledzy, motocykle są
        ważniejsi niż rodzina?
        Zastanów się, może i kochasz, ale nie marnuj czasu. Spróbuj wybrnąć
        z tego związku, sama kiedyś tkwiłam w toksycznym układzie, teraz
        tylko żałuję, że zmarnowałam parę lat na kogoś, kto nawet nie
        próbował zrozumieć moich potrzeb.
    • mijo81 Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 30.08.08, 18:42
      Kobieto, to żaden toksyczny związek, to po prostu twoja głupota,
      facet żyje sobie na luzie, jak mu się podoba, bez stresu, bez
      zobowiązań, a ty łudzisz się że coś z tego będzie i dla ciebie to
      toksyczny związek. Czas pójść po rozum do głowy.
    • kitek_maly Re: Proszę o radę, jestem w toksycznym związku 01.09.08, 12:31

      > Myślicie, że on kiedyś wydorośleje?

      Nieprędko. O ile w ogóle.

      Ma 30 lat (ja
      > 28), powinnam na niego czekać?

      Nie.

      Niby jesteśmy razem, niby mówi, ze mnie kocha,
      > że nigdy nikomu nie pozwoli skrzywdzić ani mnie ani naszej córeczki, wiem, że
      > zawsze mogę na niego liczyć w trudnych sytuacjach, nie raz już to udowodnił...

      Zawsze, kiedy będzie na miejscu a nie zawsze.

      Może on rzeczywiście mnie kocha, na swój
      > dziwny, pokręcony sposób?

      Niewykluczone, że Cię kocha. Ale sama zdajesz sobie chyba sprawę z tego, że samo
      kochanie nie Ci nie wystarcza. Gdyby tak było, to nie powstałby ten post.
Pełna wersja