uwierzyłybyście czy nie?

01.09.08, 17:48
jakies dwa miesiace temu znalazlam u mojego faceta kartke z numerem telefonu ,tak jakos sie przekomarzalismy (on mowil ze chyba go zdradzam) i ja w ramach zartu zadzwonilam na ten numer..odebrala jakas Maja ,okazalo sie ze to dziewczyna z ogloszen towarzyskich typu 300zl za godzine ...moj facet zaczal sie zarzekac ze ten numer to kolega u niego zostawil ze on nie wie ,nie pamieta itp....ostatecznie ten kolega do mnie zadzwonil i wszystko wyjasnil ze numer byl dla niego..uwierzylam ale wczoraj bawilam sie jego komorka i znalazlam w kontaktach numer zapisany bez nazwy spytalam o niego , do kogo jest itp. znowu uslyszalam ze nie wie nie pamieta ..zadzwonilam ale ten numer widocznie ktos zmienil..poczatek numeru jest podobny do wiekszosci numerow z tej strony z ogloszeniami skad byla ta Maja..facet zarzeka sie ze nie pamieta ,ze mnie nigdy nie zdradzil ale sama nie wiem czy wierzyc mu czy nie
    • pliwa Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 17:52
      Myślałam że do agencji chodzą faceci z potrzebami. Czy Twój
      mężczyzna ma taką potrzebę?
      • mlodanienawisc Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 17:56
        nie wiem..kochamy sie prawie codziennie ,eksperymentujemy itp. on mowi ze nigdy
        mu z nikim nie bylo lepiej w lozku ale po tych akcjach z numerami mam watpliwosci
        • trypel Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:05
          mlodanienawisc napisała:

          > nie wiem..kochamy sie prawie codziennie ,eksperymentujemy itp.

          no to on własnie eksperymentował - chyba dobrze że poszerza wiedzę
          • mlodanienawisc Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:09
            nie jestem pewna czy eksperymentowal czy nie ..gdybym tylko miala dowody ..jak
            je zdobyc?
            • trypel Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:11
              zgodnie z forumową tradycją przegrzeb komórę, włam sie na pocztę, poszukaj po
              kieszeniach :)
              • mlodanienawisc Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:13
                moze to glupie ale zle bede sie czula tak szperajac w jego rzeczach ale nie mam
                wyjscia ..dzieki za rade
                • trypel Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:17
                  no to bedziesz wyjątkiem - reszta grzebie bez złego samopoczucia
                • wyssana.z.palca Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 18:47
                  "jakies dwa miesiace temu znalazlam u mojego faceta kartke z numerem
                  telefonu"
                  "wczoraj bawilam sie jego komorka i znalazlam w kontaktach numer
                  zapisany bez nazwy.."

                  > moze to glupie ale zle bede sie czula tak szperajac w jego rzeczach

                  taaaaaaa
    • amelkalexi Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 17:55
      Wyslij go do lekarza, jesli on tak czesto miewa klopoty z pamiecia....
      Moze sie zdarzyc, ze i ciebie zapomni:-(
      • rachela25 Re: uwierzyłybyście czy nie? 01.09.08, 21:43
        Dziewczyno,mylisz pojęcia.Sex z prostytutką to nie zdrada. A jeżeli
        chodzi do niej to czegoś mu widocznie brak,no sorki nie chce być
        złośliwa ale innego wytłumaczenia nie ma . Lepiej pogadaj z nim o
        jego pragnieniach ...
    • fredoo Re: uwierzyłybyście czy nie? 02.09.08, 11:41
      Nie wybaczyłbym grzebania w telefonie i rzeczach osobistych. To
      gorsze od zdrady, takie mam zdanie.
      • izabelkaf Re: uwierzyłybyście czy nie? 02.09.08, 13:06
        Skoro nie podoba ci sie to musisz mieć coś do ukrycia bo jakbyś nic
        nie ukrywał to olałbyś to ze dziewczyna przegląda telefon czy coś
        innego
    • kobieta-znudzona Re: uwierzyłybyście czy nie? 02.09.08, 13:34
      No i na dobrym tropie jesteś. Nie wolno Ci wierzyć, chyba ,że chcesz
      sama się okłamywać. Ale po co?
      • f.l.y Re: uwierzyłybyście czy nie? 02.09.08, 13:45
        nie, nie uwierzyłabym

        po co zapisywać numer tel w aparacie? nie pamięta? ee tam...
        telefon kolegi? to jego kartkę Twój nosi?

        kochana...jak będzie chciał mieć przygodę, to będzie miał, bez
        zapisywania w telefonie numerów, bo to ma już spalone :)

        teraz facet wie, że musi się bardziej pilnować..

        nie wierzę, że zadał sobie trochę trudu (czym jest zapisanie
        telefonu oraz zmuszenie kolegi do rozmowy z Tobą) tak na nic...

        tak myślę...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja