mój ojciec - gej :(:(:(:(

02.09.08, 22:57
Witam was.

Moja mama jest w rozsypce, chciałam ją namówić aby tutaj się wygadała,ale ją
fora nie bawią (udaje że jest za poważna na to).
Cała historia jest bardzo dluga ale postaram sie tak szybciutko opisać.
Mam 21 lat,studiuje,pochodzę z niezbyt zamożnej rodziny,mój tata wyjechal do
Anglii do pracy.Od kiedy tam jest miedzy nim a moja mama wygasło wszystko co
było ( o ile kiedykolwiek było)
Moj tata jest bardzo zimnym czlowiekiem,nie potrafi okazac uczucia nikomu.Jest
zamkniety w sobie ,cichy. Gdy byłam dzieckiem nie umial sie ze mna bawic,gdy
tylko probował zawsze kończyło się to tym ze niechcący zadawal mi ból. On nie
cierpi kobiet,żadnych.
Między moimi rodzicami zawsze było tak że mama zajmowala się wszystkim,tata
był z boku.Mama rządziła w każdej sprawie (trzymanie kasy,wszelkie
decyzje,remonty,leczenie dzieci, no wszystko co sie ludziom przydarza) Mój
tata miał 4 światy: praca w tartaku,jedzenie spanie i gołębie. Zdaje się że to
były jedyne istoty wobec których był delikatny.Jedynie zwierzęta potrafił
pogłaskać.Nigdy nie przytulil mamy,ani mnie.
Co gorsze..... nie uprawial z mama seksu.Przez 26 lat małżeństwa zrobili to
tylko parę razy i to tylko z inicjatywy mamy.Opowiadała mi to ze łzami w
oczach, że musiała go niemalże zgwalcic zebym urodziła się ja i moja siostra.
zapytacie dlaczego go nie zosatwila....ehhh łatwo powiedzieć,w tamtych czasach
była zahukana przez swoją matke,bala sie reakcji rodziny (nagle stala by sie
wrogiem a tatuś oczywiscie czysty jak zła i taki biedniutki bo go żona
zostawiła) a z drugiej strony zajęta nami po cichu liczyła że kiedyś to się
zmieni.

Teraz... po tylu latach jednak okazuje sie że tata zaleca się do mężczyzn,ma
swoje tajemnice o ktorych nie opowiada.Nikt kto jest z nim w Anglii nie chce
mowic (podejrzewam ze tata ich zastrasza)
Osttanio gdy mieliśmy remont moja mama żaliła się naszemu znajomemu ktory
pomagał, że tata jej nie kocha itp. powiedziala " On tam pewnie ma jakąs babe"
na to znajomy odparł "heh prędzej faceta" i opowiedział jak to byo gdy
pracowali razem,jak to tata pzrez tyle lat "ukręcał jaja " młodym chlopaczkom
w tartaku gdy tylko poskakiwali,lubił sprawiać im ból macając swoje.
2 tyg temu sąsiad również przyszedl do mamy i opowiadal jak to się dziwnie
czuje w towarzystwie taty,że jest dla niego taki grzeczny i milutki.

:(((( nie wiem co mam mamie poradzić na to.... nie wiem:((( Ona bardzo by
chciala uciec ale nie moze bo mamy w domu niepelnosprawna babcie ktora tylko
my możemy się zając.

Jestem przekonana że tata nawet nie zdaje sobie sprawy co sie z nim dzieje...
nie wie dlaczego nie lubi żadnych kobiet:((( pomóżcie...
    • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 02.09.08, 23:01
      Dodam że tata byl wychowywany w bardzo zacofanej rodzinie gdzie każdy z synów
      musial robić pompki nad deską z gwozdziami tak długo az na nią nie padł. A jak
      nie zrobił za dużo to dziadek sam przyciskał te 10 letnie chłopaczki do deski.
      Wszystko po to żeby byli silni w polu. Taka rodzina ...ja pier......
      Z miejscowosci z której pochodzi to podejrzewam ze do tej pory jest to
      praktykowane, jak i wiele innych rzeczy.

      Chce żeby moja mama była szczęśliwa,ona marnieje w oczach,nie chce zeby wpadła w
      wieksza depresje niz jest. teraz gdy nie ma tego pędu zajmowania się
      dziecmi,pracą,teraz widzi wszystko inaczej i czuje ze umrze nie poznawszy
      swiata,nie widząc niczego,że upadnie i pozwoli się zadeptać:( chce jej pomóc ale
      nie wiem jak..
      • dona_lukrecja Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 02.09.08, 23:27
        Jeśli to prawda co piszesz, to bardzo współczuję twojej mamie :( to straszna
        sytuacja. Przede wszystkim powinna szczerze pogadać z ojcem, w końcu mieszkają
        obok siebie 26 lat...
        • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 02.09.08, 23:41
          ehh,rozmów bylo mnóstwo... Ale on nie rozumie o co mamie chodzi.Nie rozumie co
          to znaczy ze komus moze być przykro,smutno. Nie nadaja na takim samym poziomie.
          Zreszta on nigdy nic nie mówi. Tylko robota robota robota...Mówi rzadko, a gdy
          sie go o cos pyta to patrzy w dal,trzeba zapytać jeszcze raz to po jakims czasie
          odpowie. Nie da sie z nim gadac. On nie potrafi załatwić nic w banku,nie potrafi
          iśc do bankomatu,nie umie nigdy nic załatwić (np. wziąśc glupią fakture na
          benzynę) Szok...

          Zycie potrafi być naprawdę do bani, nie rozumiem dlaczego.Wszyscy sie odwracają
          tyłkiem od mojej rodziny, jedni z zazdrości (teraz nawet sie powodzi) inni tak
          poprostu bo nie chcą pomóc. Mama ma raka,do tego jest uwięziona w domu do końca
          zycia babci, ma niekochającego,nie rozumiejącego nic męża, ma 2 córki z czego
          jedna jest jeszcze zbuntowaną nastolatka a druga sie wyprowadziła na stałe;(((
          smutno mi bardzo,zal mi jej:((( chce zrobić cokolwiek żeby jej pomoc,moge tylko
          wspierać rozmową.gdybym miała kupe pieniędzy to mogłabym o wiele wiecej:(((Gdy
          to widzę wszystko,gdy widze ze nie ma żadnego światełka to czuje się gorzej niz
          gdyby to mnie wszystko dotknęło:((((
          • stedo Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 00:08
            Trochę zbyt dużo nagromadzonych tych nieszczęść, by było to prawdziwe, wydaje mi
            się.Ale niech tam. Ta chora babcia, to mama mamy czy ojca? A Twoja mama pracuje,
            czy tylko zajmuje się domem i pozostaje na utrzymaniu ojca?
            • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 00:38
              To wszystko trwa latami,tak się do tego przyzwyczailiśmy że wydaje się całkiem
              normalne...

              Gdyby zliczyc wszystko to pewnie wydałoby sie faktycznie makabryczne.
              Mama jest pielegniarka i pracuje na okrągło. Tata prauje w Anglii i przywozi
              kase raz na jakiś czas,ale wszystko juz poszlo w remonty.,tak więc wychodzi na
              to że mama utrzymuje nas wszystkich.

              Rak byl rozponany 2 lata temu.Była operacja i narazie ucichło,nie można było
              wyciąc wszystkiego i pozostaje zyc w niepewności ze sie nie uaktywni. Babcia
              jest mama mojej mamy,jest niewidoma 86-letnia staruszka. Tak prawde mówiąc to z
              nią mamie jest najciężej,ludzie w tym wieku potrafią być niemożliwie
              złośliwi.Nikt tego nie zrozumie póki sam nie przezyje wiec nie bede wam
              opowiadała jaki jest z nia dramat.Mama ma przez nia taka nerwice ze nie potrafi
              złapac kubka jedna reka tak sie trzęsie.

              Z tata ma tak ponad 20 lat więc jest przyzwyczajona,a teraz tymi nowościami
              dodatkowo przygaszona. Choc tak naprawde zaczyna mieć do gdzie bo go nie kocha.
              Kłóca sie bez przerwy i właściwie tylko czekaja az odleci spowrotem.

              Jak znajdzie sobie innego to szrzecze ja zrozumiem. Mój ojciec nie ma żadnych
              potrzeb. Jemu wystarczają najtańsze krwoei podroby do jedzenia.Taki jest,gdy sam
              idzie na zakupy to kupuje właśnie takie ohydne rzeczy:)oczywiście one są
              "pyyycha" . Ale jak mama robi normalne zakupy z troche wyzszej półki to też jest
              ok,on zje...i nawet nie mysli ie kosztowało:D oczywiscie nie chodzi o to za
              czyje pieniadze było to kupowane.Kasa jest wspolna,ale gdy on idzie sam to az
              strach go puszczac;D potrafi przywiezc z Anglii 2 wielkie walizy smieci ktore
              znalazł na wysypisku.....masakra.Wg niego wszystko jest przydatne,przywozi nam
              te "prezenty" pod postacia uzywanycvh szminek,perfum i sie cieszy jak dziecko ze
              to przywiozł:D - nie szkoda mu kasy na bagaż co dziwne:D


              No same widzicie że z takim człowiekiem cięzko sie dogadać ludziom którzy maja
              troche wieksze obycie z pieniedzmi,światem ,pracą....książkami. Oni nie pasuja
              intelektualnie. No ale juz po ptakach,teraz trzeba mysec co zrobic zeby nie
              zranic zadnego z nich.
              • j053ph Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:33
                autorce watka gratuluje wyobrazi.

                Pompki nad deska itd. Proponuje przeczytac artykul o nieszczesniku,
                ktory ciagle wychodzil bez szwanku z roznych kastastrof a na koniec
                trafil 6 w lotka.
                • jkmjkm Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 08:38
                  biedny ten twój tatuś. najpewniej szatan go opętał. pederastia - pociąg do
                  ludzkich odbytów to diabelski wynalazek. módl się z tatusia dziecko, innego
                  wyjścia nie ma.
              • wioget Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 08:57
                Skoro masz chorą matkę i babcię, to dlaczego ta chora kobieta musi
                was utrzymywać. Jeżeli masz 21 lat to weź się do pracy. Rozumiem
                nastolatkę, ale dorosła kobieta na utrzymaniu mamusi. To o jakiej
                pomocy tutaj jest mowa. Jeżeli historia jest prawdziwa, to przede
                wszystkim uwolnijcie te kobietę od siebie. każdemu człowiekowi
                należy sie coś z zycia. Niech gdzieś wyjedzie (wczasy, wycieczka
                może sanatorium). Babcią mogą zająć się prawie dorosłe córki, albo
                ktoś z rodziny.
            • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 00:41
              Na te wszystkie nieszcześcia ,z mama zamykałyśmy oczy i wmawiałyśmy sobie ze nic
              sie nie stalo,ludzie maja gorsze tragedie przecież. Zyliśmy dalej,jak gdyby
              nigdy nic. Nie zawsze sie o tym myslalo:) w zyciu są tez te lepsze chwile
              ktorymi trzeba sie cieszyć:) i tak było póki mama nie została sama,póki dobrych
              chwil nie zabraklo i poki nie pojawił sie...czas. Czas w ktorym można oszalec i
              wyciągać wszystkie złe wspomnienia. Gorycz rośnie,a w wraz z nią depresja:(
              • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 00:56
                Ściemniasz i tyle. Najpierw piszesz że się powodzi a za chwilę że kasy nie masz
                żeby matce pomóc.
                Weź pisz bajki dla dzieci.
                Każdy Twój watek to jakaś tragedia.
                Weź się wrzuć w wyszukiwarkę i poczytaj sama siebie.
                • nelly87 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 14:19
                  A Ty nie masz co robić, tylko śledzić i analizować Jej, jakże denne
                  Twoim zdaniem, wątki?
                  • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 17:22
                    Denne to mało powiedziane! Laska ma taką wyobraźnie że szkoda ją marnować na
                    forach,lepiej niech bajki dla dzieci pisze,one się na to łapią. A i kasiorkę
                    zarobi to tatusia z gejostwa wyleczy.
                    • nelly87 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 00:10
                      A od kiedy można leczyć coś, co nie jest chorobą, hm?
                      • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 00:52
                        Od kiedy można dostać się do mózgu. Jest też coś takiego jak metafora. Ale to
                        pewnie za trudne słowo co?
          • kobieta_na_pasach czegos nie rozumiem 07.09.08, 08:44
            On nie potrafi załatwić nic w banku,nie potrafi> iśc do bankomatu,nie umie nigdy
            nic załatwić (np. wziąśc glupią fakture na
            > benzynę) Szok...
            >
            to kto mu to wszystko zalatwia w Anglii? juz chyba sam wyjazd wymagal odwagi i
            umiejetnosci zalatwienia spraw z tym zwiazanych.dziwne to wszystko, co piszesz.
    • figgin1 Wszystko przez pruderyjną kulturę... 03.09.08, 05:03
      Facet gej miałby przesrane więc się konwencjonalnie ożenił. A kobieta przed
      ślubem nie zdziwiła się, że nie było seksu bo to przecież dowód że facet
      prawdziwie kocha... Ech, koleżanka mojej matki wpakowała w podobne bagno.
      • titta Re: Wszystko przez pruderyjną kulturę... 03.09.08, 18:12
        Wedlug opisu on wcale nie musi byc gejem (w czystej postaci). Ma za
        to sklonnosci sadystyczne - czy to tez uwazasz za wynik pruderyjnego
        spoleczenstwa?
        Seks przed slubem - czy myslisz, ze chroni przed psychopatami i
        osobami z pokrecana psychika (np. takimi dla ktorych kobieta liczy
        sie tylko jako obiekt seksualny?)
        Za to przed slubem napewno warto przyjrzec sie relacja w rodzinie i
        temu jak wybranek odnosi sie do inych ludzi. I nie liczyc, ze sie
        zmieni.

        Autorce watku serdecznie wspolczuje. Szcerze mowiac nie wiem co
        robic... Dobrze bylo by znalezc dobrego psychoterapelte
        specjalizujacego sie w relacjach rodzinnych.
      • titta Re: Wszystko przez pruderyjną kulturę... 03.09.08, 18:15
        Ps. wyglada na to, ze on zostal bardzo skrzywdzony jako dziecko. I
        szczerze mowiac znam tylko jedna osobe ktora mogla by pomoc...
        • madziuuunia Re: Wszystko przez pruderyjną kulturę... 03.09.08, 18:33
          Myślisz że da się pomóc dorosłemu mężczyźnie zmienić zaszczepione zachowania z
          dzieciństwa? gdy byl malutki nikt go nie kochał. W domu nie okazywano
          uczuć,chlopcy byli siłą roboczą.Prawidziwa patologia.Dziadek alkoholik, a teraz
          dwójka pozostałych synów poszła w ślady dziadka. My mieszkamy pół Polski od
          nich. Myślę że i tak wielkim sukcesem jest ze tata nie pije, nie znęca sie nad
          nikim. Pomimo tego że dziadek wymierzał surowe kary za nic,tata taki nie
          jest.Nigdy mnie nie uderzył ze złości,kiedyś się zamachnął ale nei uderzył. Ale
          faktem jest że lubi zadawać ból-niby dla żartów. Np. kiedyś na jakiejś zabawie
          znajomą złapał za pierś tak mocno ze sie popłakała z bólu. To miało być
          śmieszne,mamie tez nei raz cos robił-dla jaj. Nie ma wyczucia i delikatności,
          ale mimo to nikomu krzywdy nie wyrządza.Ludzie bawią się nim,bo tata ulga
          wszelkim namowom,łatwo na niego wplynąć,na jego decyzje. Każdy może mu spzredać
          kota w worku,taki jest. Może jakakolwiek terapia by zadziałała -ale w wieku
          młodzieńczym,teraz już chyba za późno? mylę się?
      • arek103 Facet nie pije, nie bije, daje pieniadze, czego je 05.09.08, 00:32
        figgin1 napisała:

        > Facet gej miałby przesrane więc się konwencjonalnie ożenił. A kobieta przed
        > ślubem nie zdziwiła się, że nie było seksu bo to przecież dowód że facet
        > prawdziwie kocha... Ech, koleżanka mojej matki wpakowała w podobne bagno.

        Facet nie pije, nie bije, daje pieniadze - czego jeszcze chciec? W dodatku
        jeszcze poswiecil sie i zyje bez sensu z kobieta...
    • kingfish79 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 13:19
      Jak wspolna rozmowa nie pomoze to psycholog albo poradnia. Niech mama pojdzie i
      dowie sie co dalej. Pewnie bedzie musiala przyjsc potem z ojcem. Jesli nie
      bedzie chcial to chyba tylko wystawienie walizek i niech zostanie w anglii z
      chlopakami. Po co ciagnac to oszustwo.

      pozdrawiam
    • kruk51 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 13:28
      Jesteś pełnoletnia i studiujesz ! Co chcesz osiągnąć pisząc w interne
      cie swoje historie ? Zastanowiłaś się ? Chcesz się wypłakać, to poszu
      kaj odpowiedniej koleżanki. Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że podo
      bnych i nie podobnych dramatów w małżeństwach i rodzinach jest bardzo
      dużo. Przyczyną tragedii w wielu wypadkach jak i w tym, jest po prostu
      zaściankowość społeczna. Od faceta, który nie interesuje się żoną rodzi
      ną należy zawczasu odejść. Każdy dzień z takim kimś to dzień zbędnego
      cierpienia. Małżeństwo nie jest niewolnictwem. Na szczęście co raz więcej ludzi
      to rozumie. Odnoszę wrażenie, że chciałabyś ojca zakuć
      w dyby za karę i żeby płacił, płacił i płacił ! W tym wszystkim jest
      bezsens. Ludzie w tym kraju są wolni i sami układają sobie życie, tak
      jak chcą. Do kogo masz lub chcesz mieć pretensje ? Nikt za Ciebie nie
      wykona kroku we właściwą stronę. Ta decyzja należy do Ciebie !
      • zdanka1 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 15:49
        No cóz, ja znam normalnych gejów i oni nie maja takich problemów,
        Bogu dzięki.

        Ale tak mnie coś w tym wpisie tutaj zastanowiło:

        "chcesz osiągnąć pisząc w interne
        > cie swoje historie ? Zastanowiłaś się ? Chcesz się wypłakać, to
        poszu
        > kaj odpowiedniej koleżanki. Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że
        podo
        > bnych i nie podobnych dramatów w małżeństwach i rodzinach jest
        bardzo
        > dużo. Przyczyną tragedii w wielu wypadkach jak i w tym, jest po
        prostu
        > zaściankowość społeczna. "

        Nie wiem czy osoba,która to napisała choć przez chwilę zastanowiła
        się, że postulowany przez nia brak pisania o takich rzeczach, to
        nic innego jak własnie ta zasciankowość społeczna. Fakt, z e takich
        problemow jst wiele, ale ukrywanych jest własnie wynikiem tej
        zasciankowosci. Takze jak komuś pomoze pisanie o tym w necie - to
        niech pisze, moze wyniknie z tego coś sensownego. I moz ejakiś gej
        nie wpadnie na cudowny pomysł leczenia sie z homoseksualizmu, co
        zakończy sie katastrofa dla jakiejś kobiety, która zdecyduje sie
        zakładać z nim rodzinę.
    • absolwent05 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 14:08
      największy poszkodowany tej sytuacji to Twój ojciec!

      jak piszesz wychowany w nieludzkich warunkach, nieświadomy swej prawdziwej
      natury musiał sie męczyć (tak, męczyć!) z Twoja matką...

      teraz, gdy wyjechał do Anglii i odkrył wreszcie swoje prawdziwe pragnienia, to z
      pewnością nie wróci do piekła małżeństwa z kobieta

      moim zdaniem powinnaś starać sie zrozumieć swojego ojca, (poczytaj świadectwa
      innych gejow, poczytaj portal www.racjonalista.pl)

      postaraj sie zrozumieć jakie Twoj ojciec mial trudne zycie,
      a następnie postaraj sie nawiązać z nim wieź i próbuj pogodzić matke z faktem,
      ze on nie wroci jako maz, moze jedynie wrocic jako przyjaciel waszej wspólnej
      rodziny
      • eas_y Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 14:40
        1. Dziwne że twój ojciec wiedząc o "swoich preferencjach" ożenił się
        przed laty z twoją matką (takie czasy?),
        2. Dziwne ze twoja matka przez tyle lat meczyła sie w takim związku
        3. Dziwne ze jeszcze nie podjeła decyzji o odejściu
        4. Dziwne ze córki nie powiedzą:-Mamo idź do koleżanki, do fryjera,
        wyjedź do ciotki, kuzynki...My przez kilka dni zaopiekujemy się
        babcią

        Ja naprawde nie rozumiem związków w których dwoje ludzi niszczy
        siebie nawzajem. Po co tracić nerwy...MOŻE CZAS ZROBIĆ SOBIE DOBRZE
        I ZACZĄĆ W KOŃCU MYŚLEĆ O SOBIE... Znam osoby po 40-tce które
        szczesliwie ułożyły sobie życie z kimś nowym... ale mysle ze twojej
        matce pomogłoby po prostu zakończenie tego chorego związku.
        BO GDZIE TU MIEJSCE NA MIŁOŚĆ?????
    • prawdziwy.optymista Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 14:15
      Wiesz zastanawiam się dlaczego Twoja mama wyszła za Twojego tatę? I dlaczego się
      z nim nie rozwiodła gdy zauważyła, że coś z nim jest nie tak? Presja społeczna?
      A gdyby kazali jej usunąć ciąże - też by usunęła? Słuchaj, Twoi rodzice są
      dorosłymi ludźmi. Powinni być dojrzali do podjęcia decyzji. Jeżeli sami się nie
      zdecydują na rozstanie to Ty nie rób tego za nich.



      ----------------
      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
    • sexiwoman Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 14:29
      Nie ma to jak ukryty gej ze stadem dzieci. I love it.
      • puchala40 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:05
        ciesz sie że twój ojciec w końcu normalnie żyje. nawet nie wiem
        komu tu współczuc.takich historii jak twoja jest mnóstwo, bo do tego
        prowadzi homofobia w naszym zacofanym kraju. Boja się żyć tak jak są
        stworzeni, to ładują się w małżeństwa unieszcęśliwiajac siebie i
        żony a potem dzieci. niech sie zastanowią nad tym ci
        wszyscy "pogromcy pedałów".gdyby mój parner czy partnerka nie
        chciała uprawiać seksu ( pomijam fakt ze ja chcę codziennie) to
        dałoby mi to do myślenia. Piszesz o paru razach w ciągu 26 lat. mama
        powinna była dawno temu się rozwieść.Oboje byliby teraz szczęśliwsi.
        • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:24
          Pewnie masz racje,ale to nie moje zycie i nie moje wybory. Wśród ludzi uchodzi
          za wspaniałego człowieka,taki dobry i grzeczny...ehhh gdyby mama go zostawiła to
          stała by się wrogiem sąsiadów ,znajomych i całej rodziny.Musiała by stąd uciec
          niewiadomo dokąd. Ciężko jej było podjąć taka decyzje ,dlatego pochłonęła się
          wychowywaniem nas,a dopiero teraz gdy jestesmy dorosłe widzi że otacza ją pustka;(

          Co do liczebności takich przypadków o których piszecie to oczywista sprawa.Nie
          zdziwiłam sie zanadto. Mój przyjaciel ma teraz dziecwzyna która roztsała sie z
          byłym gdyż ten ją zdradził z...facetem. No bywa.... tak już jest.
      • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:20
        Nie powiedzialam ze mama jest przykuta do domu nie może wyjśc.Jak najbardziej
        zostajemy z babcia.Mama chodzi do kolezanek,fryzjera,na zakupy itp. Ale
        chciałaby czegoś wiecej,chciałaby rzucic wszystko w cholere i zostawić ten
        dom,Polske i uciec do innego kraju sama- nie moze tego zrobić bo jest babcia.Ja
        studiuje 500km od domu,nie rzuce studiow po to zeby sie zajmować babcia.Prawda
        jest taka ze babcia ma jeszcze 5 innych dzieci ale zadne nie chce z nia
        rozmawiać,ani zajmowac choc przez chwilke ( taka rodzinka).

        Nie wiem co czuje tata,on sie zachowuje jakby nic nie czuł czasami. On nie
        myśli o takich sprawach jak milośc,więź,czułość.jego to odstręcza,nie potrzebuje
        ciepła. Potrafi np. pzrez telefon do mamy piweidzieć na dowidzenia "no
        staraja,trzymaj się ramy to sie posramy" i odkłada słuchawke bedąc tyle km od
        domu:(( Mama juz nawet nie reaguje,odkłada słuchawke i wraca do swoich spraw.

        Po co tutaj napisalam? Bo szukam ratunku dla mamy, wiem że piszą tutaj dojrzałe
        kobiety które wiele przeszly,chce znalezc światlo nadzieji na zmiane zycia dla
        niej. Nie chce zeby wciąż miała poczucie ze zycie jej przez palce się wymyka.
        Zaproponowałam zebyu uczyła się jezyków,odnalazła jakąś pasje i o dziwo jest to
        chyba jednyna rzecz na którą przystała.Zapisała się na kurs.

        Tego jak to się stalo ze moi rodzice sie pobrali nie potrafie wytlumaczyc.Moge
        tylko powtorzyc slowa mamy. Znali się pół roku,babcia nalegała żeby mama wyszła
        za mąż jak najszybciej bo ona moze nie dozyc (tiaaa.....dożyje z pewnością i
        mojego ślubu). Mama była młodziutka, słuchała się tylko babci,nigdy sama do
        sklepu nie wyszła bez jej zgody. Tak więc gdy babcia kazała brać ślub to
        pomyślała ze to z pewnością będzie dobrze.

        A jak było z tatą.. nie wiem. Myślę że on sam nie wie co się z nim dzieje.Gdy
        sie kłócą i mama mu zarzuca te rzeczy to się z niej śmieje i ostro zaprzecza.
        Ale faktem jest że dla kobiet był zawsze niemiły i niedelikatny a dla mężczyzn
        wręćz przeciwnie,świetnie się dogadywal. Co strasznie dziwne- potrafi rozmawiac
        z nimi, a ani ze mną ani z mama nie potrafi się porozumieć w najprostszych
        sprawach.

        Włąściwie całą prawde,jak między nimi jest znają tylko oni. Wiem że jest gorzej
        niż myślę ale o tym mama nie chce już mówić.
        • hella_79 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:56
          madziuuunia napisała:

          > Ale faktem jest że dla kobiet był zawsze niemiły i niedelikatny a dla mężczyzn
          > wręćz przeciwnie,świetnie się dogadywal. Co strasznie dziwne- potrafi rozmawiac
          > z nimi, a ani ze mną ani z mama nie potrafi się porozumieć w najprostszych
          > sprawach.


          geje bardzo często potrafią się bardzo dobrze dogadywać z płcią przeciwną :P więc to, co piszesz wcale jakoś typowe dla geja nie jest :P
          • waldex3 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 07:35
            Styl, składnia i ortografia też mało typowa dla osoby studiującej ( a więc
            mającej maturę np "cudne" WZIĄŚĆ. I ta Mama-pielęgniarka, która nie może kubka w
            dłoniach utrzymać pracująca zawodowo- ciekawie musi to wyglądać. Totalna ściema
    • yulek_cezar Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 15:27
      Internet dziękuje Ci za to, że podzieliłaś się z nim swoim prywatnym życiem.
      Podaj jeszcze nazwisko i miasto abyśmy mogli zgodnie z Polskim zwyczajem spalić
      Ci komisyjnie krzyż w ogródku.

      Internet nie zastąpi Ci psychoterapeuty jeśli potrzebujesz pomocy zwróć się do
      niego, sieć Ci w niczym nie pomoże a tylko napędzisz kilku baranów do
      niewybrednych komentarzy. Kiedy nauczymy się chronić swoją prywatność?
      • elegia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:16
        yulek_cezar napisał:

        > Internet dziękuje Ci za to, że podzieliłaś się z nim swoim prywatnym życiem.
        > Podaj jeszcze nazwisko i miasto abyśmy mogli zgodnie z Polskim zwyczajem spalić
        > Ci komisyjnie krzyż w ogródku.

        ..to bron swojej prywatnosci i odczep sie od innych, wszystkowiedzacy!



        >
        > Internet nie zastąpi Ci psychoterapeuty jeśli potrzebujesz pomocy zwróć się do
        > niego, sieć Ci w niczym nie pomoże a tylko napędzisz kilku baranów do
        > niewybrednych komentarzy. Kiedy nauczymy się chronić swoją prywatność?
        • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:21
          :):):) po to jest forum:) to sie może przydarzyć każdemu,jesteśmy tutaj
          anonimowi. Nawet mój nick nie mówi o moim imieniu:)

          Zresztą jeśli Ci się nie podoba to nie czytaj,napisałam bo jestem świadoma że są
          tutaj osoby dojrzałe z doświadczeniem.Myślę że czasem lepiej zapytać normalnego
          człowieka niz psychoterapeuty. Zwyczajni ludzie posiadający doświadczenie
          życiowe potrafią trafniej wskazać drogę niż psycholog.

          Poza Tobą jednak,otrzymałam tutaj wiele cennych odpowiedzi za które bardzo
          dziękuje:)
    • male_piwo A co na to anioły? 03.09.08, 16:17
      Może wypróbuj swoje stare sprawdzone sposoby?

      tiny.pl/8rxp
      • madziuuunia Re: A co na to anioły? 03.09.08, 16:23
        śmiej się smiej, nie masz prawa kpić z moich poglądów. To wo co wierze to moja
        sprawa. Twoje szyderstwo mnie nie rusza,wręcz żal mi Ciebie...
        • friday133 Re: A co na to anioły? 03.09.08, 16:41
          Twój ojciec wcale nie musi być gejem. Z twojego opisu to po prostu
          osoba z fobią społeczną. Znam takiego jednego bardzo dobrze.
          • friday133 Re: A co na to anioły? 03.09.08, 16:43
            Albo lekki zespół Aspergera (taka forma lajtowego autyzmu).
          • madziuuunia Re: A co na to anioły? 03.09.08, 16:46
            Coś mu jest na pewno. Efekt bardzo brutalnego dzieciństwa. Nie wiem czy ma inną
            orientację czy nie. Sam się nie przyzna,ale tez dlaczego ludzie przychodzą i
            mamie w głowie mieszają. Mozliwe że zachowuje sie w taki sposób że faceci
            odbierają to jednoznacznie.

            Mama próbowała całe zycie go zmienić, nauczyć ciepla i miłości.Na moment się
            udało, ale teraz to jest katastrofa,nawet nie chce się przytulić na dzień dobry
            gdy wysiada z samolotu.
            • friday133 Re: A co na to anioły? 03.09.08, 17:01
              Wiesz co, ten brak ukazywania uczuć, plus różne dziwactwa mim
              zdaniem świadczą, że on ma problem niekoniecznie związany z
              orientacją seksualną. To, że nie umie załatwić nic w banku np. mnie
              bardzo uderzyło. W ogóle ludzie z podobnymi zaburzeniami nie
              rozumieją zachowań społecznych, więc np. mówią niewłaściwe rzeczy w
              niewłaściwych momentach, albo zachowują się niewłaściwie, co jest
              różnie odbierane przez społeczeństwo. Po prostu nie odczytują
              sygnałów, zwłaszcza jeśli chodzi o emocje i normy.
              • madziuuunia Re: A co na to anioły? 03.09.08, 17:09
                pewnie masz całkowitą rację. Jestem pewna że gdyby mama go zosatwiła to biedak
                by zginął sam. Nie umie o siebie zadbać. Naszczęście potrafi zrobić sobie jeść.
                No ale jeśli chodzi o rozumienie co to jest rachunek,podatek,wyciąg z banku
                itp.... no to nie wyobrażam go sobie samego z tym wszystkim.
                • depegie Re: A co na to anioły? 03.09.08, 22:55
                  Moze jest mily dla facetow bo sie ich boi. Ma ma masakrycznie niska samoocene,
                  na tyle ze analizuje ciagle swoje ja i stad nie zauwaza uczuc innych, moze tez
                  przez to mu zycie zobojetnialo (stad takie ignoranckie odzywki jak dzwoni do
                  domu z daleka). Do tego moga dojsc tez inne czynniki (nawet to ze jset gejem).
                  Moze sie nudzil na wsi, i przyzwyczail sie do takiego trybu zycia dosc
                  introwertycznego intelektualnie, przez to jest tez niezbyt obyty i lotny...

                  Cos z tego sam mialem, nie tak daleko posuniete, 100% obojetnosci (nie wazne juz
                  przez co) i gdyby nie jedna rzecz to moze po trochu bylbym podobny. A ta rzecz
                  to, i mowie to w pelni powaznie ... marihuana, ktora kilka razy palilem -
                  niszczy pamiec, ale duzo latwiej odczytuje i odczuwa sie EMOCJE, wylacza
                  rutynowe dzialanie w ktore mozna sie wtloczyc codziennoscia i moze nadac ciekawe
                  refleksje i spostrzezenia. Gdzies z reszta widzialem tez, ze pomaga schizofrenikom.

                  Nie to zebym polecal, bo wcale nie musi sie skonczyc takim odbiorem tego
                  specyfiku jak u mnie, moze np. wywola jakies fobie i zacznie biegac z nozem :>
                  W kazdym razie we mnie BARDZO wiele naprawila, i na dobra sprawe uratowala zycie
                  - ale bycmoze to przypadek 1 na 10000, nie wiem, nie znam sie...
    • olga871 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:27
      Nic się nie przejmuj palantami. Niektórzy mają siano w głowie więc lepiej zlewać
      ich bezczelność.
    • sakart2008 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:29
      lepiej niz ksiedzem
    • sadosia75 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:45
      I niby co chcesz zrobic? Zmusic ojca do bycia hetereoseksualnym mezem i ojcem?
      Nie bardzo wiem na jaka porade liczysz.
      Wiesz,ze Mama zle znosi taka sytuacje to idz z nia do psychologa. Nie chcesz
      wychodzic z domu? Wstydzi sie Twoja Mama o tym z kims rozmawiac? to znajdz
      psychologa online i tam szukaj porady.
      Niczego innego nikt nie wymysli. Bo co w takiej sytuacji mozna zrobic? Nic,
      zupelnie nic. Ojca nie zmusisz do bycia z kims na sile, matki nie zmusisz do
      uwadania, ze wszystko jest ok.
      • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:48
        Nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać. Zrobią jak zechcą. Ale gdy piszesz ze
        nic się nie da zrobić...:(

        Myślalam że są tutaj kobiety które rzuciły wszystko w diabły i nie załowały.
        Zmieniły swoje życie. Pytanie- jak?
        • sadosia75 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 16:53
          madziuuunia napisała:

          > Nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać. Zrobią jak zechcą. Ale gdy piszesz ze
          > nic się nie da zrobić...:(

          A co bys chciala zrobic?
          Ojca nie zmienisz, mozesz pomoc matce proponujac jej wizyte u psychologa, albo
          sama sie tym zainteresuj i sama go odwiedz przynajmniej dowiesz sie jak mamie
          pomagac.
          >
          > Myślalam że są tutaj kobiety które rzuciły wszystko w diabły i nie załowały.
          > Zmieniły swoje życie. Pytanie- jak?

          Jak? Bardzo prosto. choc z poczatku wydaje sie to trudne. Pomysl czy jest sens
          aby Twoi rodzice zyli nadal w formalnym zwiazku choc naprawde to tego zwiazku
          nie ma? Moga przeciez sie rozstac i zyc ze soba w zgodzie. Zadne z nich nie
          wyrzadzilo wielkiej krzywdy drugiemu. A przyjazn miedzy nimi bedzie korzyscia
          dla nich samych i dla Ciebie. Czy to naprawde takie straszne, ze Twoj ojciec
          jest gejem? Choc z tego co wyczytalam ( jesli sie myle to prosze popraw mnie )
          to nie masz 100% pewnosci, ze faktycznie tym gejem jest.
          • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 17:07
            Oni się rozstaną na pewno. Mama już o tym mówiła hoho,czeka tylko aż się z
            siostra wykształcimy ( tylko nie wiem po co,pewnie chodzi o pieniądze-nie wiem)

            Nie wiem tylko jak będzie wyglądało zycie po rozwodzie,razem pod jendym dachem
            nie będą.O to własnie chodzi że mama nie ma o czym z nim rozmaiwać bo gdy
            tylko próbuje to on niczego nie rozumie. najchętniej ułozyla by sobie życie sama
            z kimś innym. No ale zanim podejma taką decyzje to troche minie.

            A teraz żeby się odstresowała to mogę ją wysłuchać ( choc to i tak tylko przez
            telefon,bo pracuję kawał Polski od domu.) jak wróę do domu to zabiorę ją do
            kina,na spacery,spróbuję jakoś rozweselić.
            Zasługuje na tak wiele,a widze ze nie ma nic:( do dupy takie zycie jak nie ma w
            nim cienia radości. Może jedynym lekarstwem byłby inny facet-taki jakiego
            szukala w tacie.
            • sadosia75 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 17:10
              Z doswiadczenia wiem, ze rozmowy chocby przez telefon daja znacznie wiecej niz
              brak zainteresowania. A mama z czasem zycie sobie ulozy. tato pewnie tez bedzie
              sie staral to zycie ukladac po swojemu. najwazniejsze to zaakceptowac zmiany
              jakie zachodza w waszym rodzinnym zyciu i wspierac obydwoje rodzicow jednakowo.
              bo tak naprawde wielkiej tragedii w tym zyciu nie ma. tylko zmiany, ktore moga
              wyjsc wam wszystkim na dobre.
            • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 17:10
              Ojciec gej potrzebny do utrzymywania rodziny? Gratuluję mamusi.
              • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 17:23
                eeee??? a ty co?
            • waldex3 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 07:39
              To się kupy nie trzyma- dziewczyna w jednym wątku pisze, że wyręcza Mamę w
              opiece nad Babcią- w drugim zaś, że pracuje daleko od domu. coraz ciekawiej sie
              robi:)
              • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 09:41
                Uff, już myślałam że tylko ja umiem czytać ze zrozumieniem:)
          • boguslaw_siemiatkowski Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 19:29
            sadosia75 napisała:

            > madziuuunia napisała:
            >
            > > Nie zamierzam nikogo do niczego zmuszać. Zrobią jak zechcą. Ale
            gdy pisze
            > sz ze
            > > nic się nie da zrobić...:(
            >
            > A co bys chciala zrobic?
            > Ojca nie zmienisz, mozesz pomoc matce proponujac jej wizyte u
            psychologa, albo
            > sama sie tym zainteresuj i sama go odwiedz przynajmniej dowiesz
            sie jak mamie
            > pomagac.
            > >
            > > Myślalam że są tutaj kobiety które rzuciły wszystko w diabły i
            nie załowa
            > ły.
            > > Zmieniły swoje życie. Pytanie- jak?
            >
            > Jak? Bardzo prosto. choc z poczatku wydaje sie to trudne. Pomysl
            czy jest sens
            > aby Twoi rodzice zyli nadal w formalnym zwiazku choc naprawde to
            tego zwiazku
            > nie ma? Moga przeciez sie rozstac i zyc ze soba w zgodzie. Zadne z
            nich nie
            > wyrzadzilo wielkiej krzywdy drugiemu. A przyjazn miedzy nimi
            bedzie korzyscia
            > dla nich samych i dla Ciebie. Czy to naprawde takie straszne, ze
            Twoj ojciec
            > jest gejem?

            Chyba nie do konca zrozumialas ten caly problem. Nie chodzi tu wcale
            o to czy pan "tatus" jest gejem czy tez nie, ale o to, ze facet
            oszukiwal przez cale lata swoja zone, zapewne rowniez ja zdradzajac.
            I to jest juz straszne, i tak, wyrzadzili a raczej to on wyrzadzil
            jej duza krzywde. Zamiast reagowac tak oschle, dajac naiwne i
            niezyciowe rady, sprobuj uzmyslowic sobie, ze homoseksualisci ani
            nie sa zli i grzeszni, ani tez nie sa krysztalowi i moralniejsi od
            heterykow. Twoja reakcja byla na tyle nieprzyjemna, ze mozna
            wywnioskowac, ze nie potrafisz rozroznic ataku na homoseksulaistow
            od zwyklego opisu skandalicznej sytuacji zwiazanej z jakims tam
            konkretnym gejem/lesbijka.

            Dodam od siebie, ze mam silnie lewicowe poglady i staram sie
            popierac prawa gejow jak tylko moge najlepiej, ale twoje zachowanie
            bagatelizujace ten problem wywoluje u mnie gleboki sprzeciw i w
            pewnym sensie odraze. Mozna by nawet powiedziec, ze jestes takim
            alter ego tych naszych moherow. Oni sa zamknieci na fakty,
            generalizujac i potepiajac wszystko co wiaze sie z homoseks., zas ty
            zachowujesz sie zupelnie odwrotnie - negujac fakty, ktore rzucaja
            zle swiatlo na pewne homo jednostki.
            Zenua.

            • sadosia75 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 05.09.08, 17:55
              boguslaw_siemiatkowski napisał:


              > Chyba nie do konca zrozumialas ten caly problem. Nie chodzi tu wcale
              > o to czy pan "tatus" jest gejem czy tez nie, ale o to, ze facet
              > oszukiwal przez cale lata swoja zone, zapewne rowniez ja zdradzajac.

              I co z tym mamy my zrobic? Nic sie juz nie da zrobic. Roztrzasanie tego, ze
              zostala oszukana i zdradzona nie pomoze ani autorce watku ani jej matce. jedyne
              co mozna zrobic zeby matce pomoc to psycholog i rozmowa z nim.
              empatycznosc w tym przypadku gra najmniejsza role. zdrowe porady zamiast pustego
              pocieszania sa potrzebne. tylko i wylacznie porada jest potrzebna. pocieszac
              mozna na miliard sposobow, jednak to nie rozwiaze problemu.
              takie jest moje zdanie Ty z nim zdagdzac sie juz nie musisz.


              > I to jest juz straszne, i tak, wyrzadzili a raczej to on wyrzadzil
              > jej duza krzywde. Zamiast reagowac tak oschle, dajac naiwne i
              > niezyciowe rady, sprobuj uzmyslowic sobie, ze homoseksualisci ani
              > nie sa zli i grzeszni, ani tez nie sa krysztalowi i moralniejsi od
              > heterykow. Twoja reakcja byla na tyle nieprzyjemna, ze mozna
              > wywnioskowac, ze nie potrafisz rozroznic ataku na homoseksulaistow
              > od zwyklego opisu skandalicznej sytuacji zwiazanej z jakims tam
              > konkretnym gejem/lesbijka.
              >

              A gdzie tu skandal? Zadnych skaldalicznych rzeczy ja tu nie widze. Ot facet
              doszedl do wniosku, ze jest gejem. Jedyna zla rzecza, ktora sie wydarzyla to
              krzywda wyrzadzona zonie. ale odrazu skandal?
              popadasz w skrajnosci.


              > Dodam od siebie, ze mam silnie lewicowe poglady i staram sie
              > popierac prawa gejow jak tylko moge najlepiej, ale twoje zachowanie
              > bagatelizujace ten problem wywoluje u mnie gleboki sprzeciw i w
              > pewnym sensie odraze. Mozna by nawet powiedziec, ze jestes takim
              > alter ego tych naszych moherow. Oni sa zamknieci na fakty,
              > generalizujac i potepiajac wszystko co wiaze sie z homoseks., zas ty
              > zachowujesz sie zupelnie odwrotnie - negujac fakty, ktore rzucaja
              > zle swiatlo na pewne homo jednostki.
              > Zenua.
              >


              Zenua? No ok :) Niech bedzie.to jest moje zdanie Ty z nim zgadzac sie nie
              musisz. jesli uwazasz je za zenujace. prosze bardzo uwazaj ja nie mam zamiaru
              cie oceniac po postach i wypowiedziach.
              pozatym warto zauwazyc niespojnosc w wypowiedziach autorki a nie zajmowac sie
              tym czy jakastam dla Ciebie zupelnie obca nic nie znaczaca Sadosia ma zenujace
              poglady czy tez nie.
              Tyle z mojej strony. Jesli nadaj czujesz zazenowanie po przeczytaniu moich
              postow to przykro mi, ale ja nie zmieniam swoich pogladow. takie juz je mam i
              zapewne w kwestiach niektorych takie pozostana. choc nie dam sobie reki uciac,
              ze sie nie zmienia.
    • po.rzeczka Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 19:44
      Jestem w stanie uwierzyć w tą historię,niestety.
      A czyje jest to mieszkanie?
      Czy babcia dostaje emeryturę,która pozwalałaby poszukać jej domu opieki?
      Myślę,ze można by wystąpić z oficjalnymi roszczeniami do reszty rodzeństwa
      mamy,oni mają tak samo obowiązek jej pomóc.
      Myślę,że powinnaś się jednocześnie postarać żyć własnym życiem,to są dorośli
      ludzie.I zdecydowanie pogadać ze specjalistą typu psychoterapeuta.
      • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 19:58
        Dom i cała posiadłośc jest wspólna.Mieszkamy na wsi,gdy rodzice sie pobrali to
        kup[ili to za bezcen.teraz wszystko jest po remontach.

        Sprawa babcia jest wciaz bardzo gorąca.Mama chciala ja umieścic w domu pomocy bo
        juz psychicznie odchodziła. Ale okazuje sie ze kazdy z dzieci babci musilby
        placic 300zl miesiecznie. Reakcja byla natychmiastowa,zapłacą - ale nie
        dobrowolnie,jedynie drogą sądowa.Nie ma sensu sie z nimi o to wykłocac i jeszcze
        pogarszac stosunki. To nie są sprawy ktore zalatwia sie od reki,to są
        łzy,błagania itp. babcia od razu cofała wszystkie złości,żale,od razu zrobila
        się aniołem,wybłagała od mamy dalsze mieszkanie u nas.

        Wiem że mam swoje życie,ale chciałam poznac zdanie osob niezaangazowanych
        patrzących obiektywnie na sprawe.Chce pomóc,wesprzeć na tyle ile się da.
        pozdrawiam
        • depegie Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 23:25
          Nie troszcz sie tak o babcie, tzn. czy postawa "usmiechnieta, mila,
          uprzejma,usluzna dziewczyna" to jest twoja postawa wobec np. rowiesnikow czy
          znajomych ?
          Jesli tylko tak sie zachowujesz, to jest to sztuczne, a babcia tez czlowiek i to
          widzi , bo chyba w tym przypadku jest to osoba, ktora jeszcze kontaktuje (wnosze
          po tym, jak trzezwo zareagowala na dom pomocy :) ). Wbrew stereotypom i
          pierwszemu skojarzeniu bycie milym wcale nie musi byc mile, a wrecz moze byc
          wkur... Stad moze jej zlosliwosci.

          Czasem dla ludzi starych mamy az nadmiar usmiechu i szacunku, tyle ile oni wcale
          nie chca i nie potrzebuja w glebi duszy, ale przeciez nie powiedza ze tak nie
          chca, bo sie boja ze wtedy zupelnie straca uwage rodziny.

          Wielu ludzi traktuje starych ludzi jak debili, a nimi wcale nie sa.

          Wczuj sie.
      • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 20:00
        psychoterapeuci itp, są to jednostki ciężko dostepne w naszych stronach,trzeba
        by bylo wybrać się w daleką wyprawę co wiąże się ze sporymi kosztami.

        No nic,pogadam z mama,może rozważy to i postanowi:)
    • andrzej-2xl Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 20:30
      Taaak .. jest tyle nieszczęść na świecie ....

      Proponuję abyś poważnie porozmawiała ze swoim ojcem, niech wreszcie
      się zmieni, mógłby wreszcie na stare lata zostać innym człowiekiem.

      Potem zacznij myśleć o sobie, pomyśl co ta sytuacja mogła tobie
      zrobić złego i jeśli odnajdziesz w sobie takie zło idź zawsze wbrew
      niemu - nie daj się.
      Przed tobą praca, małżeństwo, macieżyństwo - wiele sytuacji , wiele
      wyborów. Zachowaj swoje siły na swoje życie i na swoje problemy.
      Ciekawe dla mnie, że nie napisałaś na forum psychologia, socjologia
      itp., ale na forum kobieta ... same kobiety, tylko świat kobiet i
      nic więcej ... czy to nie jest kulawe ?
      • friday133 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 22:50
        Buhahahahahahahahahaha.
        "Porozmawiaj z ojcem i niech się zmieni". Na stare lata. No proszę
        Cię - najśmieszniejsza rzecz, jaką słyszałam.
        Zwłaszcza jeśli jest
        a) gejem
        b) ma fobię społeczną/zespół Aspergera/jakiekolwiek inne zaburzenie.

        No weźmie i się zmieni znienacka po poważnej rozmowie.
    • kobieta-znudzona Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 21:46
      To jest straszne co piszesz o swoim ojcu , ale na to nic nie poradzicie. To jest poprostu choroba i tak to musi juz być.
      • kicior99 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 05.09.08, 14:30
        chorobą jest wypisywanie głupich postów na forum. A ten przypadek to wypadkowa
        zaściankowości Polski i złego wychowania w dzieciństwie.
    • ch3heg Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 22:01
      Magda, wyślij mi swój numer gg - porozmawiamy na osobności.
    • depresciak Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 03.09.08, 22:11
      Nie bardzo rozumiem o ch.. ci chodzi kobieto...
      • monhen mój ojciec - gej :(:(:(:(- mylacy tytul 04.09.08, 06:27
        to ze Twoj ojciec jest gejem to akurat nie katastrofa i nie
        najwiekszy problem w opisanej przez Ciebie sytuacji. Przypuszczam
        tez ten fakt nie mial az tak wielkiego wplywu na to jak sie
        potoczylo jego zycie. To ze Twoj ojciec jest emocjonalnie
        uposledzony nie ma zwiazku z tym ze on jest gejem, to wina
        traktowania przez jego wlasnych rodzicow.
        Jesli chodzi o relacje Twego ojca z Toba to geje tez kochaja swoje
        dzieci, znam osobiscie kilka podobnych przypadkow. Wiecej, geje
        potrafia kochac swoje "przypadkowe" zony za to na przyklad ze dawaly
        im przez tyle lat alibi. Oczywiscie zony nie koniecznie kochaja
        oklamujacych je mezow, szczegolnie jesli przez lata w niewiedzy
        winily siebie za ozieblosc meza. To trudne ale pierwszym krokiem
        jest rozmowa. Twoj ojciec musi wylozyc mamie kawe na lawe i
        przeprosic za lata klamst. Drugie, ojciec musi wybaczyc sobie ze
        jest jaki jest, bo na pewno fakt ze ma takie a nie inne preferencje
        mu ciazy. Twoj ojciec zostal skrzywdzony i nie zdajac sobie sprawy z
        tego co robi krzywdzil potem innych. Problem jest jego ale wina nie.
        Jak mu pomoc? Chyba najlepiej wylozyc kawe na lawe i powiedziec ze
        tato, wiemy w czym rzecz ale i tak Cie kochamy.
    • sakart2008 jest gejem bo nie spotkal 04.09.08, 10:47
      jeszcze prawdziwj kobiety.
      bez obrazy ale jego zona to byla z pewnoscia jaks zakompleksiona flejtuchowata
      katoliczka, ktorej zycie erotyczne kojarzylo sie z zamknieciem oczu i
      przelezeniu w bezruchu 10min w czasie gdy facet sie produkowal. a po, to napewno
      od razu do spowiedzi.
      czasem rozumiem takich facetow, ze zostaja gejami
      • wacikowa Re: jest gejem bo nie spotkal 04.09.08, 10:57
        Nie wiedziałam że można zostać gejem bo "żona nie daje"!
        Człowiek się całe życie uczy.
    • encefalopatia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 12:22
      nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi w tym wątku, ale jak dla mnie, Twój
      ojciec ma ZA (zespół aspergera)...może i przy okazji jest gejem, ale większy
      problem jest w tym, że jest po prostu ZA.
      • smith78 Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 17:51
        encefalopatia napisała:

        > nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi w tym wątku, ale jak dla mnie, Twó
        > j
        > ojciec ma ZA (zespół aspergera)...może i przy okazji jest gejem, ale większy
        > problem jest w tym, że jest po prostu ZA.
        Może i podobne do ZA ale czemu odrazu na geny zwalać.
        Jak czytam o metodach 'wychowawczych' ojca to mi się to i owo wywraca.
        Twój ojciec wykazuje wiele cech ddd.
        Wiem że chciałabyś dobrze dla wszystkich, ale tak się nie da.
        Jeśli bliscy Tobie ludzie nie chcą rozwiązać problemu, (długotrwała terapia
        psychologiczna) to pozostaje Ci tylko jedna rzecz.
        Odciąć się od źródła bólu, ratować siebie. Oni muszą spaść na swoje dno żeby
        zobaczyć że trzeba coś zrobić.

    • rze_sa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 04.09.08, 22:14
      ojej, musi być Ci ciężko, ale on też jest człowiekiem i chce być szczęśliwy... i ma do tego prawo
    • arek103 No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... 05.09.08, 00:13
      madziuuunia napisała:

      > Witam was.
      >
      > Moja mama jest w rozsypce, chciałam ją namówić aby tutaj się wygadała,ale ją
      > fora nie bawią (udaje że jest za poważna na to).
      > Cała historia jest bardzo dluga ale postaram sie tak szybciutko opisać.
      ...

      No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... Moze w tym, ze matka zgwalcila ojca,
      jak piszesz? Gwalt jest niedopuszczalny, rowniez w malzenstwie.
      • madziuuunia Re: No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... 05.09.08, 01:42
        No bez przesady...nikt nikogo nie gwałcił.Mama gdy była zrozpaczona tak mi to
        powiedziała,ale chodziło jej głównie o to że poprostu musiała sex wybłagać. Ehhh...

        Myślę,że przesadzacie z tymi chorobami. Wg mnie jest poprostu osobą zamkniętą w
        sobie,nie potrafiącą okazać uczuć. Sprawia wrażenie że nie odczuwa niczego,ale
        jak dziś pamiętam jak się przy nas rozpłakał gdy pierwszy raz wyjeżdzał. To było
        tylko wtedy,przy kolejnych razach cieszył się jak dziecko.

        A cały problem jest tylko w tym,że chcę jakoś wyciągnąć mamę z dołka. Zrobić coś
        co by jej pomogło odnaleźć sens życia. A to co zrobią z tatą to już ich sprawa.
        Może gdzieś pod przykrywką bezsilności,niechęci znajduję się resztka miłości,a
        jeśli nie no to już postanowią.
        • absolwent05 Re: No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... 05.09.08, 11:39
          Czyli..generalnie..nie zalezy Ci na tacie, ale nna mamie, to mam chcesz ratowec
          ojciec nie wazne gej, czy nie gej, czy ma uczucia czy nie ma, dla Ciebie nie ma
          to znaczenia, juz go spisalas na straty,
          chcesz "ratowac" mame
          1. rodzine przekonaj do tego zeby zajeli sie babcia
          2. oddajcie babcie do domu opieki - jelsi nie czujesz nic do ojca to moze i do
          babci tez nic
          3. mama niech wystapi o rozwoj, ty o alimenty i bedziecie 'szczesliwe'
          • madziuuunia Re: No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... 05.09.08, 13:38
            Głupi jesteś. Nie masz prawa tak tutaj wypisywać. Kocham obu rodziców,a chcę
            szczęścia dla mamy bo tylko ona jest w depresji,ona marnieje w oczach a tata
            kwitnie. Tata nie ma na głowie całego domu,spraw z babcią,z rodziną,stresu w
            pracy.On wiecznei zyl w beztrosce z wszystkim podłozonym pod nos.Sam o nic nie
            musial sie starac bo mama robiła za niego wszystko. On jest szczęśliwy,zresztą
            jego nie cieszą takie rzeczy jak mame,jego cieszy to jak komus sie nie
            powiedzie,jak ktos upadnie itp.

            A babcia to już inna bajka.Ten kto nie ma starszego czlowieka w domu ten nie
            zrozumie tutaj niczego. Więc nawet się nie wypowiadaj.
            • kotorka Re: No dobrze, ale w czym wlasciwie problem?... 05.09.08, 23:15
              dziecko troll??? bo to co piszesz nie trzyma się kupy. raz, ze pomagasz w domu -
              za chwile ze pracujesz 500km od domu. potem, ze zabierzesz mame do kina itp. a
              za chwile ze taka wiocha, ze nic tam nie ma - o psychologu to juz pomarzyć :D a
              skoro jest kino to zapewne niedaleko tez psycholog :D kurcze, idź dziewcze
              obejdź tą posiadłość - nakarm gołębie ojca geja co to nie zna sie na bankomatach
              itp. - ciekawe jak sie na lotnisku zachowuje :D i napisz jakąś powieść - może
              pani w tej wiejskiej szkole da ci za to piątkę :D
    • acinetobacter Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 05.09.08, 18:05
      Dawno nie czytałem takich bredni.
      • kotorka klaczucha - przecież nie masz nikogo w Anglii 05.09.08, 23:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43390&w=81947956&a=81962530
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43390&w=72510217
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47891&w=82518240&a=82617544
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=41303&w=82430857&a=82509887
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=157&w=79468572&a=81499715
        juz nie wspomne o wątkach w których piszesz, ze sie rozstalas z facetem, po czym
        w innych piszesz że się zakochalaś - w tym samym czasie :D o tym, ze bylas z
        kims 5 lat w innym ze 2,5 roku - generalnie idź na leczenie dziecko - bo
        pewnie to z tobą jest problem - to sie chyba schizofrenia nazywa - co studentko
        medycyny?
        • smooczyca Re: klaczucha - przecież nie masz nikogo w Anglii 06.09.08, 08:10
          kotorka - dzieki ! naprawde doskonale podsumowanie watku :DDDD
        • madziuuunia Re: klaczucha - przecież nie masz nikogo w Anglii 06.09.08, 13:23
          Wiesz co...szczerze musze przyznAć że jesteś nienormalna. Komu by się chciało
          wyciągać cudze wątki? i niby co one mają poświadczyć co? heh rozśmieszasz mnie
          swoim zachowaniem.

          Taak...był wątek w którym pisałam że nikogo nie mam w Anglii ale chyba
          człowieczku nie pomyślałaś że ojca wykluczam na miejscu?????? On mi tam nic nie
          załatwi,poza tym nie wytrzymałabym z nim i z 15 innymi facetami z którymi
          mieszka. Dlatego napisałam że nie mam tam nikogo (żadnych znajomych ktorzy by
          chcieli pojechać itp.) a co do mojego życia emocjonalnego -TO WARA BABSZTYLU!!!
          Zdaje sie że na daty patrzeć nie potrafisz (tak przy okazji)

          Polecam znaleźc coś bardziej kreatywnego niż ośmieszanie innego
          człowieka,zabaczysz że kiedyś ktoś potraktuje tak Ciebie i nie będzie Ci do śmiechu.

          Ktoś tam jeszcze podważał wiarygodność tego co pisałam o mamie. Więc może
          jeszcze raz:
          1.pracuje kawał Polski od domu.
          2.Wracam tak często jak mogę i wtedy pomagam mamie tak jak pisałam.
          3.Pracuję nie długo,bo wcześniej jak mieszkałam w domu to na codzień bylo tak
          jak opisywałam,teraz moją funkcje stara się zastąpić siostra.
          4.Za parę dni wracam do domu i wtedy mam zamiar zastosować wszystko czego się
          tutaj dowiedziałam (po to założyłam wątek,żeby się w miarę przygotować)
          5.Do miasta w którym są fryzjerzy, kosmetyczki,kino,teatr itp. mamy 20 km, ALE
          nie ma w nim specjalistów (psychologów itp)!!!Do miasta w którym znaleźli by się
          naprawdę dobrzy lekarze mamy 150 km.

          Jakieś jeszcze wątpliwości?
          • kobieta_na_pasach przylaczam sie do sugestii 07.09.08, 08:49
            ) a co do mojego życia emocjonalnego -TO WARA BABSZTYLU!!!
            >

            musisz sie leczyc.wlasnie to udowodnilas powyzszym zachowaniem. a Twojemu ojcu
            pozostaje wspolczuc,jesli ma takie trzy baby, jak ty, wokol siebie.nic
            dziwnego,ze sie chlopina zamknal w sobie
        • madziuuunia Re: klaczucha - przecież nie masz nikogo w Anglii 06.09.08, 13:25
          Ach i jeśli Ci się coś nie podoba "wybawicielko ludu" to precz stąd,nikt nie
          prosi Cię o Twoje nędzne wywody.
    • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 13:31
      Poza tym wszystkim pisząc jakiekolwiek wątki staram się streszczać sytuacje aby
      dostać odpowiedź na konkretnie nurtujący mnie problem.Sorry ale nie chcialo mi
      się pisać "wiecie dziewczyny,w sumie mam tate w Anglii ale nie pojadę bo nie
      chcę" (itp) po co mam komus tłumaczyć dlaczego do niego nie pojadę skoro nie o
      tym ma być wątek? sprawa była o czymś innym więc wolałam ominąć sprawę taty.Proste!

      A teraz znajdą się takie babki co nie mają co z sobą zrobić i będą wyskubiwać
      każde moje słowo z wątków i szukac dowodów "taaaak ona jest schizofreniczką bo
      pisze kłamstwa w internecie" hehe proszę nie poniżajcie się;)

      i swoją droga mogę się założyć,że co druga tutaj ma dwa konta i pisze bzdury
      jak popadnie;)

      • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 13:43
        Poniżajcie? Ciebie w tym nikt nie pobije.
        Ja też z całą świadomością mogę powiedzieć że brak Ci 5 klepki.
        A wnoszę tylko i wyłącznie po czytaniu Twoich bzdur i nadmiernemu tłumaczeniu się.
        Pamiętaj winni się tłumaczą bo muszą.

        > i swoją droga mogę się założyć,że co druga tutaj ma dwa konta i pisze bzdury
        > jak popadnie;)

        Mierzysz swoją miarą?
        • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 14:00
          Nie,nie mierzę.Nie posiadam 2 kont,nie potrzebuje.

          Mi brakuje 5 klepki?
          po przeczytaniu twoich wypowiedzi na innych forach to niestety ale sączysz
          jadem,nie potrafisz wypowiedzieć się grzecznie tylko
          obczerniasz,wyśmiewasz,atakujesz. Typowe wstrętne babsko które najwyraźniej
          posiadając własne problemy wyżywa się na innych ludziach tutaj. Nie cierpię
          takich ludzi,niestety jest ich za dużo na świecie.

          Tak,tłumaczę się,ale nie dlategoże czuję się winna.Chcę najlepiej jak potrafię
          przedstawić swoją sytuację i uzyskać radę. Ty do tej pory tylko mnie jechałaś
          nie próbując w jakikolwiek sposób mnie wysłuchac. Słuchaj skoro mi nie wierzysz
          to idź stąd.Nie potrzebuje takich komentarzy,w niczym mi nie pomagaja tylko
          dodtakowo wkurzaja. A rozumiem że o to Ci chodzi...zeby mnie zdenerwować i
          obczernic prawda? zeby każdy kto tutaj przyjdzie zachowywał się podobnie? dajesz
          piękny przykład nie ma co...
          Ja sobie takiego zycia nie wybrałam.Nie uważam że jest tragicznie,ale też nie
          jest doskonale. Nie znasz mnie i nie możesz osądzać że brak mi 5 klepki. Zycia
          nie da się streścić w paru zdaniach,wiesz o tym.Zdaje sobie sprawę że nie piszę
          spójnie,bo na myśl przychodzą mi wszystkie sytuacje o któtych bym chciała
          napisać,aby jak najlpiej oddać to jak jest. Nie mogę jednoznacznie napisać jak
          się sytuacja przestawia bo w zyciu nie ma nic czarno na białym. Skoro jesteś
          taka wspianiałomyslna i mądra to powinnas o tym wiedzieć najlepiej.

          Powodzenia w Twoim zyciu,oby Tobie lepiej się układało niz mi.
          • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 14:10
            Pisząc to liczyłaś na głaskanie? Jak można o własnym ojcu napisać-gej?
            Mając tylko jako dowód ploty sąsiadów.
            I pisząc o Swoim życiu narażasz się też na krytykę.
            Rozumiesz dziecko drogie?
            "wstrętne babsko" włącza mi tylko jak widzę głupotę. Taka jestem.
            Nie cierpisz ludzi którzy mówią wprost i walą co myślą?
            Wolność słowa jest. Spróbuj tak jak ja a zobaczysz jakie życie jest piękne. Bez
            ściemniania. Czarne to czarne a białe to białe. Szarości zostawiam takim jak Ty.
            Może czas napisać spójnie?
            Bez ściemy, koloryzowania. Tak zwyczajnie wprost.
            Mniej a rzeczowo. Wtedy nie narazisz się na takie wątki jak mój znaczy
            negatywnie nastawione.
            Przeczytaj na spokojnie wszystko co napisałaś,stań z boku jakbyś to nie Ty
            pisała i spróbuj się ocenić.
            Wyjdzie Ci niestety stek bzdur.
            A można to co Cię boli napisać normalnie.
            Czyż nie proste?
            • madziuuunia Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 14:21
              Ale do cholery o tym nie da sie napisac wprost!!!

              Chcialabym ale się nie da. Nie da sie całego życia z takim tatusiem opisać raz dwa.

              Nie mogę napisac wszystkiego,bo też wszystkiego od mamy się nie dowiedziałam.Ona
              jest pewna że tata jest gejem. Nie tylko wie to od innych ludzi.Jest jego
              żoną,więc musi czuć jak jest.

              Mój ojciec nigdy nie był ojcem.Nie chcę juz opisywac jak się zachowywał bo to
              wszystko jest naprawde straszne. Wciąż dostaję od niego po głowie za nic np.
              przez telefon,nie przejmuje się nim bo przywykłam. Mam oparcie tylko w mamie,a
              ona we mnie i w siostrze.
              Nie chcę dla niego źle tak jak i dla nikogo.Ale nie czuje żadnej więzi.Chcę
              pomóc mamie wydostać się z dołka i tylko na tym mi zależy,a on niech robi sobie
              co chce.Tyle razy mnie skrzywdził (psychicznie,bo nigdy nie bił) że nie chce już
              nawet porbować się do niego zbliżać.

              oczywiście możesz wyrażać swoje zdanie,ale nie widząc wszystkiego nie możesz
              pisać o mnie,że brak mi 5 klepki. Cieszę się że masz poukładane zycie i wszystko
              u ciebie wygląda tak jasno i prezejzyście.Nie mogę się doczekac kiedy u mnie tak
              będzie.

              Czytając to co napisałam,doskonale wszystko rozumiem.Najwidoczniej wszystko
              odbieram bardzo subiektywnie i tak też to przekazuje.

              pozdrawiam.
              • wacikowa Re: mój ojciec - gej :(:(:(:( 06.09.08, 14:47
                Nie rób z siebie ofiary. Bo jedyną ofiarą w tym wątku jest Twój ojciec.
                Przez tyle lat cyckany z kasy. Jeśli był takim potworem to czemu do tej pory
                jeszcze z nim jesteście?
                Jeśli tak Cię gnębił to gdzie była ta wspaniała matka?
                Nie chce mi się każdą Twoją głupotę tu wypisywać.
                Pomocy psychiatry potrzebujesz Ty nie matka i nie ojciec.
                I skończ to biadolenie.
                Wiesz, mnie męczy tłumaczenie komuś 10 razy tego samego. Ale zrobiłam wyjątek:
                Przeczytaj jeszcze raz samą siebie (ze zrozumieniem) i oceń ten stek bzdur.
                Nawet wysiliłam się żeby Cię zrozumieć i poszukałam innych Twoich wypocin.
                Resztę dopowiedz sobie sama.
                Z mojej strony koniec tematu.
    • mwookash Może w Twojej rodzinnej miejscowości 06.09.08, 20:38
      nie ma psychologa ale na pewno jest w mieście w którym studiujesz (?). Nie jest
      też jakimś strasznym problemem pojechać te 150 km do najbliższego Twojej
      miejscowości, choć znając mapę Polski trudno sobie wyobrazić, że z
      jakiegokolwiek miejsca w kraju do najbliższego psychologa jest aż 150 km. To
      nawet chyba niemożliwe.
      Powinnaś przede wszystkim sama skorzystać z usług psychologa albo przestań sobie
      z ludzi jaja robić. Jeśli to pierwszy przypadek to Ci współczuję i życzę powrotu
      do zdrowia. Niestety jeśli drugi to brzydzi mnie takie zachowanie i mam
      nadzieję, że życie Cię nauczy, że nie warto w ten sposób sobie pogrywać.
      PS Spodziewam się inwektyw z Twojej strony, ale wiedz, że mnie nie ruszą i mam
      je gdzieś. Żegnam
      • only_isabelle troll jak nic n/t 06.09.08, 21:44

Inne wątki na temat:
Pełna wersja