Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ?

09.09.08, 21:55
Obserwując otoczenie, rozmawiając ze znajomymi, przyglądajac się ludziom których spotykam, słuchając rozmów innych nasuwa się jeden wniosek - kobieta koniecznie chce miec dziecko.
Jest ono celem samym w sobie, nie liczy się nikt i nic.
Piekną galerią która uosabia w perfekcyjny sposób to ciekawe zjawisko jest /nasza-klasa/ Wystarczy wejśc na byle profil by się przekonac, że często jedyne czym mogą się pochwalic dziewczyny to dziecko - do tego te wspaniale komentarze pod zdjęciami typu: jaki on/ona słodki, a oczka cała mamusia, a jaka śliczna czapeczka, a to a tamto itd itp
Kolejny dobry sprawdzian to na przykład portal sympatia gdzie chyba 99% dziewczyn ma wpisane że chce dzieci.

Bynajmniej nie jestem przeciwko posiadaniu dzieci choc jestem w pełni przekonany że tak to zostanie odebrane.
Jako facet 30letni z uwagą obserwuję moich znajomych którzy są w tym samym wieku i niektórzy mają już 2 dzieci, chyba jeszcze nikogo nie znam kto zrobił 3.
Ale nie to jest tu najważniejsze. Chodzi o sam fakt decyzji dlaczego chcemy miec dzieci. Otoz zdecydowana czesc facetow twierdzi ze to dziewczyna/zona chciala wiec maja dziecko. Dziewczyny z kolei bez ogrodek mowia ze maja dziecko bo to juz 30 na karku wiec czas najwyzszy sie rozmnozyc.
Nie jest dla nich istotne, że mieszkają z teściami, że nie zarabiają nawet na własne wydatki, albo że nie są w stanie poświęcic dziecku czasu bo praca tak ich pochłania skutkiem czego dziecko się wychowuje u dziadków.

Czy dziecko to cel życia kobiety, czy bez tego jest niepełna, ułomna życiowo, nie ma innych celów w życiu, nie chce korzystac z możliowsci wyjazdów, spotkań, nauki, rozwoju, partnerstwa, poczucia wolności ?
Czy tak głeboko genetycznie i kulturowo zakodowane jest to że dziecko oznacza kluczowy cel w zyciu ?

    • margarita86 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:01
      Pierwsze słysze..
    • iberia.pl niestety często tak właśnie jest 09.09.08, 22:02
      jak napisales, ja tez tego nie rozumiem.
      Nie mam nic przeciwko zakladaniu rodziny,choc poki co takowej nie
      mam a 30 skonczylam chwile temu:-).Wychodze z zalozenia, ze nic
      nikomu do tego jak zyje jesli swoim zachowaniem nie krzywdze innych.

      Na tym forum juz byly dyskusje zwolennikow rodziny i tradycyjnego
      modelu zycia z np. singlami, gdzie ci ostatni czesto byli mieszani z
      blotem i dzieciaci bardzo im wspolczuli, nie mogli i nie chcieli
      zrozumiec, ze mozna byc szczesliwym w pojedynke.

      Zreszta nagonki na singli sa co rusz-bo to taki dobry temat
      zastepczy.
      Sterotypowo singiel jest albo brzydki, albo ma paskudny charakter,
      do tego udaje sam przed soba ze jest mu samemu dobrze, a przeciez na
      pewno w duszy marzy by miec meza/zone i gromadke dzieci i tego
      rzekomo zazdrosci tym "normalnym".
      • ilkaana Re: niestety często tak właśnie jest 09.09.08, 22:52
        a kto powiedział, ze wraz z pojawieniem się dziecka kończy się możliwość
        rozwoju, podróżowania i innych? Chociaż, nawet jeśli by tak było, i tak
        zdecydowałabym się na dziecko, ja osobiście. Może to kwestia dojrzałości, może
        tego, że do rodzicielstwa dojrzewa się przy danym partnerze, a może jeszcze
        zupełnie inna, choć te dwie w moim przypadku akurat są zdecydowanie prawdziwe. Z
        kolei, gdy ktoś pragnie mieć dziecko, i miałby czekać w nieskończoność, aż
        wybuduje dom, tudzież trafi mu się jeszcze lepsza praca, tudzież bla bla bla...
        Dzieci super wychowują się nie tylko w luksusowych warunkach.. Najważniejsza
        jest miłość rodziców i ich pragnienie dziecka (tylko nie mówcie mi tutaj, że
        miłością się dziecka nie nakarmi i nie ubierze, bo nie o to chodzi).
        Ale tak na prawdę.. może ten wątek powinien założyć ktoś, kto już dzieci ma, i
        czuje się ich obecnością niebotycznie skrępowany.. Bo co można powiedzieć na ten
        temat, gdy się ich nie ma..?
        • ilkaana Re: niestety często tak właśnie jest 09.09.08, 22:54
          sorry to miała być odpowiedź tematu głównego, nie do Ciebie, iberia.pl
        • fomalhaut-2 Re: niestety często tak właśnie jest 10.09.08, 02:53
          ilkaana napisała:

          > a kto powiedział, ze wraz z pojawieniem się dziecka kończy się możliwość
          > rozwoju, podróżowania i innych? Chociaż, nawet jeśli by tak było, i tak
          > zdecydowałabym się na dziecko, ja osobiście. Może to kwestia dojrzałości, może
          > tego, że do rodzicielstwa dojrzewa się przy danym partnerze, a może jeszcze
          > zupełnie inna, choć te dwie w moim przypadku akurat są zdecydowanie prawdziwe.
          > Z
          > kolei, gdy ktoś pragnie mieć dziecko, i miałby czekać w nieskończoność, aż
          > wybuduje dom, tudzież trafi mu się jeszcze lepsza praca, tudzież bla bla bla...
          > Dzieci super wychowują się nie tylko w luksusowych warunkach.. Najważniejsza
          > jest miłość rodziców i ich pragnienie dziecka (tylko nie mówcie mi tutaj, że
          > miłością się dziecka nie nakarmi i nie ubierze, bo nie o to chodzi).
          > Ale tak na prawdę.. może ten wątek powinien założyć ktoś, kto już dzieci ma, i
          > czuje się ich obecnością niebotycznie skrępowany.. Bo co można powiedzieć na te
          > n
          > temat, gdy się ich nie ma..?

          Możliwość rozwoju oczywiście nie kończy się ale znacznie zawęża i świadomy tego
          może być również człowiek nie posiadający dziecka.
          • alajna85 Re: niestety często tak właśnie jest 10.09.08, 20:38
            Ok zawęża się, ale dla jednostki żądnej wiedzy i nowych doświadczeń chyba nie
            jest to problem;)
            • kruche_ciacho Re: niestety często tak właśnie jest 10.09.08, 23:26
              mnie tam narodziny mojego dziecia wręcz do rozwoju zmotywowały
              uświadomiłam sobie że jak nie ruszę d..y i nie zacznę się
              dokształacac to jaki przykład dam swemu dziecku?

              a dziecia żądna nie byłam, ot przytrafił się ale z perspektywy czasu
              twierdze że strasznie słodka to niespodzianka :)

              • fomalhaut-2 Re: niestety często tak właśnie jest 11.09.08, 14:04
                kruche_ciacho napisała:

                > mnie tam narodziny mojego dziecia wręcz do rozwoju zmotywowały
                > uświadomiłam sobie że jak nie ruszę d..y i nie zacznę się
                > dokształacac to jaki przykład dam swemu dziecku?
                >
                > a dziecia żądna nie byłam, ot przytrafił się ale z perspektywy czasu
                > twierdze że strasznie słodka to niespodzianka :)

                zmotywowały ? Chyba w pewnym sensie zmusiły ?
                No tak, najczęściej to są właśnie niespodzianki.

                • aniulka8503 Re: niestety często tak właśnie jest 11.09.08, 14:35
                  jak najczęściej? przecież ile jest osób chcących mieć dzieci...
                  nie każda ciąża to niespodzianka...
            • fomalhaut-2 Re: niestety często tak właśnie jest 11.09.08, 14:00
              alajna85 napisała:

              > Ok zawęża się, ale dla jednostki żądnej wiedzy i nowych doświadczeń chyba nie
              > jest to problem;)

              Chyba zależy jakich doświadczeń, wielu chyba lepiej nie zdobywać ze względu na
              dobro dziecka. Dla mnie dziecko byłoby kulą u nogi. Nie chcę mieć zobowiązań
              przez całe życie.
        • mruff Re: niestety często tak właśnie jest 12.09.08, 13:07
          Biologia to biologia

          kobieta która nie chce mieć dziecka jest wg mnie upośledzona
          biologicznie

          a macierzyństwo to nie jedyny cel życia
          • pochodnia_nerona Re: niestety często tak właśnie jest 25.09.08, 22:54
            mruff napisała:

            > Biologia to biologia
            >
            > kobieta która nie chce mieć dziecka jest wg mnie upośledzona
            > biologicznie

            Co?!

            >
            > a macierzyństwo to nie jedyny cel życia

            W związku z powyższym stwierdzeniem, zaprzeczasz sama sobie. Bo skoro baba, która nie chce dziecka, to jakaś niedoróba, to widać posiadanie dziecka to jest cel życia. Skoro to coś, co ją dyskwalifikuje.
            Nie kumam bazy.
      • kleomilka Re: niestety często tak właśnie jest 10.09.08, 23:48
        Iberia, masz racje! W pelni sie zgadzam z Twoja wypowiedzia! To
        niedowierzanie, ze nie mam dzieci, bo to moj swiadomy wybor, a
        zapewne i tak bym chciala (inni wiedza lepiej), bywa naprawde
        wkurzajace.
        Ale jak to sie mowi, wrony kracza w grupie, orly lataja samotnie,
        czesto daleko i wysoko w nieznane krainy. Nic dziwnego, ze wrony
        tego nie rozumieja. ;)
        No i wszystkiego naj z okazji urodzin! :)))
    • portobello_belle Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:02
      Wg. JanaW na pewno. A on wie najlepiej, choć kobietą (podobno) nie jest.
    • juliadruzylla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:13
      torealdea napisał: Czy tak głeboko genetycznie i kulturowo
      zakodowane jest to że dziecko oznacza kluczowy cel w zyciu ?

      Bardzo głęboko. Gdyby nie to, ludzkość już dawno by wyginęła. To po
      prostu niesamowicie silny instynkt który zapewnia przetrwanie gatunku
      • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 03:46
        juliadruzylla napisała:

        > torealdea napisał: Czy tak głeboko genetycznie i kulturowo
        > zakodowane jest to że dziecko oznacza kluczowy cel w zyciu ?
        >
        > Bardzo głęboko. Gdyby nie to, ludzkość już dawno by wyginęła. To po
        > prostu niesamowicie silny instynkt który zapewnia przetrwanie gatunku

        Jednak kierując się tym instynktem, można działać w różnoraki sposób, np.
        adoptujaąc dziecko lub też intensywnie włączając się w akcje charytatywne, czy
        też edukować społeczeństwo. Mało jest na świecie dzieci przymierających z głodu,
        dotkniętych ciężkimi schorzeniami, zarażonych np wirusem HIV przez własnych
        rodziców ?
        Można zadbać o tych, który umierają przedwcześnie.
        Człowiek podporządkowujący życie potrzebie rowoju może bardziej prysłużyć się
        światu niż rodzic skoncentrowany przede wszystkim na swoich biologicznych dzieciach.

        • juliadruzylla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 09:32
          fomalhaut-2 napisała: Jednak kierując się tym instynktem, można
          działać w różnoraki sposób, np. adoptujaąc dziecko lub też
          intensywnie włączając się w akcje charytatywne, czy też edukować
          społeczeństwo.

          Oczywiście, zgadzam się i pochwalam. Tylko że instynkt każe się
          rozmnażać. Ludzie, tak jak wszystkie zwierzęta, przede wszystkim
          czują nieodpartą potrzebę przekazania swoich genów i opiekowania się
          swoimi młodymi. To biologia. Nie wspominając o potrzebie podzielenia
          się materiałem genetycznym z ukochanym człowiekiem. Co nie wyklucza
          np działalności charytatywnej.
          • mozambique Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 11:17
            "Nie wspominając o potrzebie podzielenia
            > się materiałem genetycznym z ukochanym człowiekiem"

            nie bardzo rozumeim, z jakim to ukochanym człowiekeim dzielisz sie
            materiałem gentycznym ? przeszczep jakis ?
            • juliadruzylla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 17:33
              Ja daję trochę swoich genów, on swoich, i robimy dzidziusia;-)
          • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 11.09.08, 14:20
            juliadruzylla napisała:
            > Oczywiście, zgadzam się i pochwalam. Tylko że instynkt każe się
            > rozmnażać. Ludzie, tak jak wszystkie zwierzęta, przede wszystkim
            > czują nieodpartą potrzebę przekazania swoich genów i opiekowania się
            > swoimi młodymi. To biologia. Nie wspominając o potrzebie podzielenia
            > się materiałem genetycznym z ukochanym człowiekiem. Co nie wyklucza
            > np działalności charytatywnej.

            Absolutnie nie masz racji. Z czystą biologią związana jest tylko wzmożona
            aktywność seksualna kobiety w czasie, kiedy jest płodna.
            Natomiast sama chęć posiadania potomstwa wynika z psychologicznych, bardzo
            złożonych, często dla wielu ludzi nie uświadomionych mechanizmów.... Wielu ludzi
            z uporem maniaka stara się o dziecko, chociaż ich materiały genetyczne są
            wątpliwej jakości... Dlaczego ludzie instynktownie nie czują, czy do siebie
            pasują ? Dobierają się mając zupełnie różne grupy krwi a czasami nawet planując
            ciążę nie przejmują się możliwością zaistnienia konfliktu serologicznego ?
            Czy zawsze my kobiety zakochujemy się w mężczyznach, którzy naszym zdaniem
            nadają się na ojców ?! - Nie i to również może być ważną przyczyną niechęci
            powiększania rodziny, więc nie upraszczaj, bo gotowość do macierzyństwa wcale
            nie musi wynikać z miłości, a jego brak oznaczać, że coś między dwojgiem ludzi
            nie gra. Widzę, że nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi. Ludzie, to jednak nie
            zwierzęta, przynajmniej niektórzy starają się zachować jakieś różnice.
            • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 11.09.08, 14:25
              fomalhaut-2 napisała:

              > Absolutnie nie masz racji. Z czystą biologią związana jest tylko wzmożona
              > aktywność seksualna kobiety w czasie, kiedy jest płodna.
              > Natomiast sama chęć posiadania potomstwa wynika z psychologicznych, bardzo
              > złożonych, często dla wielu ludzi nie uświadomionych mechanizmów.... Wielu ludz
              > i
              > z uporem maniaka stara się o dziecko, chociaż ich materiały genetyczne są
              > wątpliwej jakości... Dlaczego ludzie instynktownie nie czują, czy do siebie
              > pasują ? Dobierają się mając zupełnie różne grupy krwi a czasami nawet planując
              > ciążę nie przejmują się możliwością zaistnienia konfliktu serologicznego ?
              > Czy zawsze my kobiety zakochujemy się w mężczyznach, którzy naszym zdaniem
              > nadają się na ojców ?! - Nie i to również może być ważną przyczyną niechęci
              > powiększania rodziny, więc nie upraszczaj, bo gotowość do macierzyństwa wcale
              > nie musi wynikać z miłości, a jego brak oznaczać, że coś między dwojgiem ludzi
              > nie gra. Widzę, że nie zrozumiałaś mojej odpowiedzi. Ludzie, to jednak nie
              > zwierzęta, przynajmniej niektórzy starają się zachować jakieś różnice.
              za powtórzenia bardzo przepraszam, ale jestem bardzo rozkojarzona...
        • trocheprawdy Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 17:58
          > Jednak kierując się tym instynktem, można działać w różnoraki
          sposób, np.
          > adoptujaąc dziecko lub też intensywnie włączając się w akcje
          charytatywne, czy
          > też edukować społeczeństwo. Mało jest na świecie dzieci
          przymierających z głodu
          > ,
          > dotkniętych ciężkimi schorzeniami, zarażonych np wirusem HIV przez
          własnych
          > rodziców ?
          > Można zadbać o tych, który umierają przedwcześnie.
          > Człowiek podporządkowujący życie potrzebie rowoju może bardziej
          prysłużyć się
          > światu niż rodzic skoncentrowany przede wszystkim na swoich
          biologicznych dziec
          > iach.
          >
          Takie dzialanie nie ma nic wspolnego z instynktem biologicznym.
          Przykro mi ,ale zgodnie z nim nie mam zamiaru marnowac ani czasu ani
          pieniedzy na dzieci z wyrokiem smierci,ktore nie dozyja wieku
          doroslego.
          Tak samo nie zamierzam poswiecac czasu i srodkow pienieznych na
          wychowanie dziecka adoptowanego,ktore niestety w 99 % pochodzi z
          rodziny patologicznej od kilku pokolen i wg. mnie ma spieprzone geny
          juz na starcie.
          Adoptowac to moge osierocone dziecko z wlasnej rodziny,zeby geny
          mojej rodziny nie musialy sie panoszyc po instytucjach panstwowych.
          • liselle Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 20:26
            Tak samo nie zamierzam poswiecac czasu i srodkow pienieznych na
            > wychowanie dziecka adoptowanego,ktore niestety w 99 % pochodzi z
            > rodziny patologicznej od kilku pokolen i wg. mnie ma spieprzone geny
            > juz na starcie.

            naukowcy juz jakiś czas temu udowodnili, że nijak ma się piernik do wiatraka.
            nie ma czegoś takiego jak "gen patologii".

            Przykro mi ,ale zgodnie z nim nie mam zamiaru marnowac ani czasu ani
            > pieniedzy na dzieci z wyrokiem smierci,ktore nie dozyja wieku
            > doroslego.

            pozostaje tylko powiedzieć; Boże, słyszysz i nie grzmisz.
          • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 11.09.08, 14:40
            trocheprawdy napisała:
            > Takie dzialanie nie ma nic wspolnego z instynktem biologicznym.
            > Przykro mi ,ale zgodnie z nim nie mam zamiaru marnowac ani czasu ani
            > pieniedzy na dzieci z wyrokiem smierci,ktore nie dozyja wieku
            > doroslego.
            > Tak samo nie zamierzam poswiecac czasu i srodkow pienieznych na
            > wychowanie dziecka adoptowanego,ktore niestety w 99 % pochodzi z
            > rodziny patologicznej od kilku pokolen i wg. mnie ma spieprzone geny
            > juz na starcie.
            > Adoptowac to moge osierocone dziecko z wlasnej rodziny,zeby geny
            > mojej rodziny nie musialy sie panoszyc po instytucjach panstwowych.

            przejmowanie się losem nieuleczalnie chorych dzieci pewnie nie, ale zdrowych ?
            Co z biednymi, zaniedbanymi a niesamowicie elokwentnymi i utalentowanymi ?
            • trocheprawdy Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 11.09.08, 16:29
              fomalhaut-2 napisała:

              > przejmowanie się losem nieuleczalnie chorych dzieci pewnie nie,
              ale zdrowych ?
              > Co z biednymi, zaniedbanymi a niesamowicie elokwentnymi i
              utalentowanymi ?

              Dzialalnosc charytatywna nie moze byc podciagnieta pod instynkt
              biologiczny,bo to dwie rozne sprawy.

              > Co z biednymi, zaniedbanymi a niesamowicie elokwentnymi i
              utalentowanymi ?

              No nic. Zawsze tacy byli,sa i beda. Nie stac mnie na finansowanie
              obcych dzieci mam swoje.
          • amarandyna Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 12.09.08, 13:03
            Twój genotyp, tak samo jak genotyp każdego Homo Sapiens, w bardzo
            niewielkim procencie (1,5%) różni się od genomu szympansa. Naprawdę
            jest się o co tak trząść?
    • iberia.pl kilka linków do wcześniejszych dyskusji 09.09.08, 22:13
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=70449305&a=70449305
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82181814&a=82181814
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=82690871&a=82690871
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81041335&a=81041335
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81291572&a=81291572
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=68090409&a=68090409
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=83862669&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81268881&a=81268881
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=81295132&a=81295132
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=69696622&a=69696622
      • torealdea Re: kilka linków do wcześniejszych dyskusji 09.09.08, 22:25
        Ale te wątki to bardziej dotyczą singli, a ja nie to chciałem poruszyc.
        To czy ktoś żyje sam czy w parze nie jest tu problemem.
        Mnie interesuje to dlaczego jest tylko niewielki odsetek kobiet które nie decyduja się na posiadanie potomstwa, a pozostałe uznają to za swoją podstawową misję do spełnienia w życiu.
        I czy to tak częste wyrzeczenie się własnych potrzeb, chęci i ambicji tak wynagradza posiadanie dziecka.
        • kitek_maly Re: kilka linków do wcześniejszych dyskusji 09.09.08, 22:49

          > Mnie interesuje to dlaczego jest tylko niewielki odsetek kobiet które nie decyd
          > uja się na posiadanie potomstwa, a pozostałe uznają to za swoją podstawową misj
          > ę do spełnienia w życiu.

          Biologia.
        • the-only_lewi Re: kilka linków do wcześniejszych dyskusji 11.09.08, 15:10
          Hmmmm, czy dziecko wynagradza to, iż rezygnujemy z własnych marzeń,
          ambicji, dążeń?
          Zależy od osobowości, punktu widzenia i obranych wartości - na pewno.
          Widzisz, mam dziecko i trzy poronienia za sobą.
          Marzę o drugim, ale to już inny wątek.
          Mimo, iż mam za sobą niewesołe przejścia związane z ciążami, to
          wiedz, że urodzić zdrowe to cud natury niestety. To po pierwsze. Po
          drugie, jaką satysfakcję dają zrealizowane marzenia, dążenia, a za
          co tym idzie - przeważnie dobry byt, jeśli nie masz tak do końca z
          kim dzielić tego szczęścia, komu je przekazać. Dzieko to część
          Ciebie, chłonie całego Ciebie jak gąbka. Widzisz w nim swoje gesty,
          mimikę i jesteś dla niego całym światem, kimś jedynym na świecie.
          Nie zawsze jest tak, że partner posiada w sobie wszystko to, co
          wystarczy do szczęścia. Nie mając dziecka byłam mnie wrażliwa, mniej
          dojrzała. I chociaż również pracuję i poświęcam dziecku tyle czasu
          ile chciałabym to wiedz, że żyję dla niego, bo życie bez dzieci jest
          okrutne, a ludzie dorośli jeden do drugiego są paskudni.
    • morja13 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:19
      Ja mogę tylko za siebie odpowiedzieć, że dla mnie dziecko jest wręcz
      antycelem a im więcej prodzieciowej mody tym bardziej mi się dzieci
      odechciewa.
      Tez nie jestem przeciwko posiadaniu dzieci, bo niby czemu? Kto chce,
      niech ma, nic mnie to nie obchodzi, chcę tylko żeby nkt mi nie
      narzucał i nie wmawiał, że ja też muszę bo bez tego szczęscia w
      życiu nie zaznam (ani po smierci oczywiście).
      A z tym pędem do dzieci to pewnie jest tak jak ze wszystkim u ludzi,
      częsciowo natura i instynkty, częsciowo moda, presja społeczna itp.,
      ogólnie temat - rzeka:)
    • sabrilla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:19
      Żartujesz? Czy prowokujesz?
      Jak ktoś nie bardzo ma cel w życiu to i 10ro dzieci mu nie pomoże-tyle, że
      skutecznie zajmą czas.

      Ale z drugiej strony, mam czasem wrażenie, że kobiety są tak od małego
      tresowane. Że dziecko, że mąż do obsługi, że strażniczka domowego ogniska i
      takie tam.
      Ja sobie nawet sprawy z tego nie zdawałam dopóki nie miałam dzieci. Prezenty dla
      mojego syna (nie ode mnie) to klocki, samoloty, samochody, a dla córki lalki ze
      smoczkiem, zestawy kuchenne, kretyńskie różowe ubranka w kwiatuszki.
    • kitek_maly Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:35

      > Czy dziecko to cel życia kobiety, czy bez tego jest niepełna, ułomna życiowo, n
      > ie ma innych celów w życiu, nie chce korzystac z możliowsci wyjazdów, spotkań,
      > nauki, rozwoju, partnerstwa, poczucia wolności ?

      Nie ma dziecka i nie czuję się ułomna.
      I polecałabym nie generalizować.
      • sabrilla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 22:41
        Mam dzieci i korzystam z wyjazdów, spotkań, nauki (właśnie zaczynam kolejne
        studia) rozwoju, z poczuciem wolności też nie jest źle.
        Przychylam się zatem do prośby, żeby nie generalizować. Matka dzieci wcale nie
        musi być zakopaną w garach gospodynią.

        kitek_maly napisała:

        >
        > > Czy dziecko to cel życia kobiety, czy bez tego jest niepełna, ułomna życi
        > owo, n
        > > ie ma innych celów w życiu, nie chce korzystac z możliowsci wyjazdów, spo
        > tkań,
        > > nauki, rozwoju, partnerstwa, poczucia wolności ?
        >
        > Nie ma dziecka i nie czuję się ułomna.
        > I polecałabym nie generalizować.
        >
    • menk.a Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 23:05
      :DDD Od Ciebie też któraś 'wymaga' zapylenia czy jak, że aż się tu skarżysz? ;)
    • foamclene Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 23:32
      niby glos rozsadku ;) ale na ile zastosujeszswoja folozofie w
      praktyce?;)
      ja sie zastanawiam jak rozsadni faceci daja sie wpuscic w maliny i
      godza sie na dziecko i zalozenie rodziny?
      rozumiem, ze natura zmusza ich do przekazania genow i zaplodnienia
      jak najwiekszej liczby partnerek
      ale panowie godza sie na zycie na lancuchu
      i nie jestem w stanie tego zrozumiec
      no bo ze potem twierdza ze sa szczesliwi to juz psychiczny mechanizm
      obronny :) i to rozumiem
      ale jak facet majace plany pasje i cos do zrobienia w zyciu daje sie
      namowic na taka mogile? :)

      • rachela25 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 23:40
        Jesteś facetem i tego nie zrozumiesz, więc po co dyskutować. Wiesz
        co to biologia ?
      • sabrilla Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 09.09.08, 23:49
        Dżizas, dzieci to nie mogiła. Naprawdę.
        Zwalanie na dzieci jest bardzo łatwe.
        Co do facetów-sorry, ale widziały gały co brały.

        foamclene napisała:

        > niby glos rozsadku ;) ale na ile zastosujeszswoja folozofie w
        > praktyce?;)
        > ja sie zastanawiam jak rozsadni faceci daja sie wpuscic w maliny i
        > godza sie na dziecko i zalozenie rodziny?
        > rozumiem, ze natura zmusza ich do przekazania genow i zaplodnienia
        > jak najwiekszej liczby partnerek
        > ale panowie godza sie na zycie na lancuchu
        > i nie jestem w stanie tego zrozumiec
        > no bo ze potem twierdza ze sa szczesliwi to juz psychiczny mechanizm
        > obronny :) i to rozumiem
        > ale jak facet majace plany pasje i cos do zrobienia w zyciu daje sie
        > namowic na taka mogile? :)
        >
    • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 02:30
      torealdea napisał:
      nie jedyny, lecz z pewnością najważniejszy tej, która nie ma atutów, by
      zatrzymać przy sobie na długo mężczyznę.
    • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 02:36
      torealdea napisał:

      > Obserwując otoczenie, rozmawiając ze znajomymi, przyglądajac się ludziom któryc
      > h spotykam, słuchając rozmów innych nasuwa się jeden wniosek - kobieta konieczn
      > ie chce miec dziecko.
      > Jest ono celem samym w sobie, nie liczy się nikt i nic.
      > Piekną galerią która uosabia w perfekcyjny sposób to ciekawe zjawisko jest /nas
      > za-klasa/ Wystarczy wejśc na byle profil by się przekonac, że często jedyne czy
      > m mogą się pochwalic dziewczyny to dziecko - do tego te wspaniale komentarze po
      > d zdjęciami typu: jaki on/ona słodki, a oczka cała mamusia, a jaka śliczna
      czapeczka, a to a tamto itd itp

      dzie dziw się matkom, że świata nie widzą poza swoimi dziećmi, to całkowicie
      zrozumiałe, że chcą się nimi chwalić i ja akurat odbieram to bardzo pozytywnie.








    • fomalhaut-2 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 02:43
      torealdea napisał:

      > Czy dziecko to cel życia kobiety, czy bez tego jest niepełna, ułomna
      życiowo[...] nie chce korzystac z możliowsci poczucia wolności ?
      > Czy tak głeboko genetycznie i kulturowo zakodowane jest to że dziecko oznacza k
      > luczowy cel w zyciu ?
      >
      Ta, która nie ma dzieci nie z wyboru pewnie czuje się niepełna,mnie zaś dziecko
      zupełnie nie jest potrzebne, chociaż mogę je mieć. Natomiast poczucie wolności
      ludziom mocno zorganizowanym, obowiązkowym, pragmatykom chyba nie jest do
      szczęścia potrzebne.
    • k2i I co w tym złego? 10.09.08, 05:08
      Kurcze żadko na forum pisze poważnie, ale co w tym złego że kobieta chce mieć dziecko, powiem wam że mnie to do jakiegoś czasu przeszkadzało jak kobieta mówiła że chce mieć dziecko... do tego trzeba dojrzeć, teraz jest luzik bo chyba zaczynam czuć że przydałby się jakiś "bachorek";)

      W końcu jesteśmy tylko ssakami które chcą się rozmnożyć, to jest wpisane w naszą biologię i żadne komputery, samochody i styl zycia tego nie zmieni, tak ma się dziać
      • k2i małe sprostowanko 10.09.08, 05:11
        każdy dokonuje wyborów każdy z nas coś tam w życiu chce zrobić zdziałać (nie koniecznie dziecko), niektórzy chcą byc singlami i to jest ich wolny wybór, niektórzy zakładaja rodziny już w wieku 20paru lat i to też jest jakiś wybór, nikt do niczego nikogo nie zmusza
    • figgin1 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 07:34
      torealdea napisał:
      > Kolejny dobry sprawdzian to na przykład portal sympatia gdzie chyba 99% dziewcz
      > yn ma wpisane że chce dzieci.
      >

      No tak, jak jest na sympatii napisane ze chce to są jedynym celem. Stary, gdyby
      były tam rubryczki "chcę więcej kasy" "chcę większe cycki" "chcę znać angielski"
      to też byłyby wypełnione. To, że się czegoś chce nie znaczy, że jest jedynym
      celem w życiu.
    • pan_i_wladca_mx Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 09:20
      torealdea napisał:

      Dziewczyny z kolei bez ogrodek mowia ze maja dziecko bo to
      > juz 30 na karku wiec czas najwyzszy sie rozmnozyc.
      > Nie jest dla nich istotne, że mieszkają z teściami, że nie zarabiają nawet na w
      > łasne wydatki,

      jak ktos ma 30 lat i nie zarabia nawet na wlasne wydatki to chyba to jest dziwne
      :) co do reszty sie zgadzam, kobiety dziela sie na takie co dzieci planuja i
      takie co im sie zdarzaja, tzn jestem przeciwniczka posiadania dzieci `bo tak
      wypada`, `wszyscy maja` lub samo `bo tak` niezwazajac na swoje srodki finansowe
      i inne tego typu pierdoly, ktore potem urastaja do rangi problemu (pieniadze to
      nie wszystko ale wszystko bez pieniedzy to nic niestety)
    • lubie_gazete Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 09:47
      A co innego mają do zaoferowania Panie? Ile z nich zarabia więcej niż 10000zł i
      zajmuje naprawdę wysokie stanowiska (nie mam tu na myśli kierowniczki w Biedronce)?
      Skoro nie mogą się wybić w pracy ( w większości przypadków,wyjątki się zdarzają
      i na pewno zaraz wezną tu głos) to niech chociaż dzieci rodzą,nie?
      • claratrueba Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 10:08

        > A co innego mają do zaoferowania Panie? Ile z nich zarabia więcej niż 10000zł i
        > zajmuje naprawdę wysokie stanowiska (nie mam tu na myśli kierowniczki w Biedron
        > ce)?
        > Skoro nie mogą się wybić w pracy ( w większości przypadków,wyjątki się zdarzają
        > i na pewno zaraz wezną tu głos) to niech chociaż dzieci rodzą,nie?

        B. ciekawe rozumowanie. W przedszkolu miałes wychowawcę, w szkołach uczyli Cie
        tylko mężczyźni, oni tylko Cie leczyli i robili zastrzyki. W sklepach i bankach
        tylko męska obsługa. Miarą wartości pracownika nie jest tylko ile zarabia. I nie
        wszyscy mężczyźni, a nawet niewielu całkiem zarabia te dziesięc tys. Każdy
        człowiek wybiera sobie cel w życiu sam. I nie dla każdej kobiety (bo to wyobraź
        sobie- też człowiek) jest posiadanie potomstwa. Nie miała dzieci np. siostra
        mojej babci bo wybrała ratowanie innych dzieci jako lekarz, za kiepskie
        pieniądze. Nie zrobiła wielkiej kariery, po prostu solidnie wykonywała swoja
        pracę. Z twojego punktu widzenia- bezwartościowy osobnik.
    • wiu Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 10:03
      trochę od przeciwnej strony:

      Torealdea,

      To jest tak, że naturalna ścieżka życiowa (tzn. typowa, normalna) to
      wykształcenie, praca, miłość, rodzina. Czasem ludziom kolejność się
      miesza, np. wcześnie spotykają partnerów życiowych (jeszcze
      w "szkole" albo przez usamodzielnieniem się). Oprócz tego w
      społeczęńśtwie pojawiają się "orginalne" ścieżki życiowe typu: komus
      bardzo zależy na wykształceniu i koncentruje się na tej dziedzinie
      życia zaniedbując inne, albo ktoś przejęty niepewnością swego
      socjalnego bytu haruje jak szalony (i/lub lubi to po prostu) nie
      mając czasu na "bywanie", albo ktoś jest osobą "nietypowo
      atrakcyjną" i trudniej mu znaleźć partnera, albo... itd itp.

      Wydaje mi się, że oceniając ludzi najpierw trzeba sie zastanowić,
      czy ich ścieżka życiowa nie jest właśnie jedną z tych "orginalnych",
      a dopiero potem podsumować, że ten ktoś "po prostu nie chce dzieci".
      • aniulka8503 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 11:02
        chwila...dziecko, bo na karku 30...hehe dobre :)
        Wiecie co? Dziecko nie przeszkadza w niczym...no może trochę
        utrudnia pewne sprawy (typu wyjścia, imprezy itp), ale nie
        przeszkadza...
        Ja mam dopiero 23 lata...mam cudownego 7 miesięcznego Łobuziaka (dla
        sprostowania - nie z przypadku), który jest całym moim życiem i
        wszystko się z nim wiąże, ale nie jest jedynym moim celem...
        Ktoś napisał, że na dziecko decydują się osoby, które chcą na dłużej
        zatrzymać faceta...no coś ty...nawet jak jest dziecko to nie jest
        pewne, że ten facet zostanie...
        Jesteśmy ssakami, u jednych kobiet wcześniej pojawia się instynkt
        macierzyński, u drugich później...
        No my staraliśmy się o dziecko rok czasu...
        I nie mogę powiedzieć, że przeszkadza mi w rozwoju...jeszcze w ciąży
        i po porodzie chodziłam do szkoły (fakt - takie dodatkowe
        wykształcenie), skończyłam z dobrymi wynikami... teraz od soboty idę
        do kolejnej szkoły...pracuję dodatkowo w niektóre weekendy i czasem
        popołudniu, nie mieszkamy z teściami i NIKT nie wychowuje mi
        syna...tylko ja i mąż (no zdarza się, że czasem ktoś z nim zostanie
        na 2-3 godziny, ale to są sporadyczne przypadki)
        Wystarczy sobie dobrze zorganizować czas i wszystko można osiągnąć!!!
        A co do chwalenia się dziećmi...no wiesz, każda matka i zapewne
        każdy ojciec jest dumny ze swojego dziecka i mnie to wcale nie
        dziwi...a że napisała to osoba nie mająca w tej chwili dziecka -
        najprawdopodobniej zmienisz zdanie gdy pojawi się Twoje dziecko!
    • yokooo Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 10:44
      Często bywa tak, że ludzie mają puste życie. Nie potrafią go niczym wypełnić,
      wtedy dziecko staje się tym "wypełniaczem". Takie osoby zazwyczaj "żyją życiem
      dzieci" bo swego tak naprawdę nie mają.

      Do tego dochodzi ogromny strach przed samotnością. Przed nieumiejętnością życia
      w pojedynkę, bycia z samym sobą. Muszą mieć obok kogoś np: partnera. Jednak
      mężczyzna to obiekt chwiejny, nie dający pewności, za to dziecko to pewność.
      Zanim wejdzie w dorosłość i samodzielnie rozwinie skrzydła, przez wiele lat
      zapewni mamusi swoją samą obecnością spokój duszy ;) Niektóre moment odejścia
      potrafią przedłużać w nieskończoność, a przynajmniej robią wszystko żeby go odwlec.

      Niestety takie zachowanie to domena kobiet. Mężczyźni zazwyczaj nie są aż tak
      zależni emocjonalnie.
      • justysialek Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 11:21
        Tak samo można gdybać, że brak dzieci i chęci założenia rodziny
        rodzi się z tramumatycznych przeżyć w dzieciństwie, egoizmu, strachu
        przed zaangażowaniem, czy podjęciem odpowiedzialności i
        niedojrzałości emocjonalnej i społecznej.
    • barbie09.07 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 12:17
      Przeczytałam duzo bzdurnych postów. Na dzieci decydują sie ludzie którzy maja
      puste życie? Jak nie maja czym to chwalą się dziećmi? Jakim trzeba byc durniem
      by do takich wnosków dojść. Na naszej klasie zamieszczam, fotki mojej ukochanej
      córci. Mam zamieszczac zdjęcia mojego pokaźnego domu, ekstra samochodów? Po co?
      Nie mam potrzeby chwalenia się dobrami materialnymi które osiągnęłam! Wtedy
      jakis matoł i tak stwierdziłby że się chwale. Mam dobra pracę, duzo kasy, jeżdżę
      dwa razy do roku na wakacje zagraniczne Mam duzo przyjaciół,hobby i co
      zdecydowłam sie na dziecko bo moje życie jest puste ?! Powiem jedno, jak juz
      będziesz miec kiedys dziecko to zrozumiesz, zaczniesz na świat patrzec w inny
      sposób.
      • aniulka8503 Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 12:22
        dokładnie tak!!!
        ja też wolę chwalić się synkiem niż samochodem czy mieszkaniem...po
        co???
        jak ma się dziecko to na wszystko patrzy się inaczej...
        • stradale Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 13:40
          a to trzeba sie koniecznie chwalic ??
          nie mozna po prostu pokazac siebie bez zadnych dodatkow, albo jakas fotka w ogrodku na wakacjach w parku ?

          jakim trzeba byc plytkim zeby koniecznie udowadniac innym ze ja mam
      • yokooo Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 13:39
        barbie09.07 napisała:

        >Na naszej klasie zamieszczam, fotki mojej ukochanej
        > córci. Mam zamieszczac zdjęcia mojego pokaźnego domu, ekstra >samochodów? Po co?


        Skoro to jest twój profil a nie twojej córci, logiczne jest że zamieszcza się
        tam zdjęcia swoje.
    • dzikoozka Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 12:24
      Jedni chcą mieć dzieci (facecio też!), inni nie. I lepiej zeby ci
      którzy nie chcą, ich nie mieli.
    • mona_bez_ogona Czy jedyny cel życia mężczyzny to dziecko ? b-t. 10.09.08, 13:51
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Czy jedyny cel życia kobiety to dziecko ? 10.09.08, 15:37
      Odpowiedz: nie, nie jedyny. Nie rozumiem po co robisz zamieszanie tym watkiem.
      Naprawde dla Ciebie kilka fotek z NK jest miernikiem potrzeb kobiet? Dla wielu z
      nas wychowanie jest jednym z waznych wyzwan jakie zycie przed nami stawia,
      niektore z nas siebie w tej roli nie widza. Ale to nie znaczy, ze kobieta
      wychowujaca dziecko swiata poza nim nie widzi. W sumie nie wiem czemu o tym
      pisze, bo sam wiesz o tym doskonale...
      Jesli chodzi o chwalenie sie dzieckiem - co w tym dziwnego? Twoja mama nie byla
      z Ciebie dumna? Nie cieszyla sie z tego ze rosniesz, zaczynasz mowic, przynosisz
      piatke z klasowki? Dlaczego kobieta ma sie nie dzielic ze znajomymi swoimi
      nalymi radosciami?
      Jeszcze jedno - we wszystkich powyzszych zdaniach slowo kobieta mozna zamienic
      na miezczyzna, a matka na ojciec - nadal beda prawdziwe.
    • quasimodo82 nasza klasa 10.09.08, 16:27
      Mialam podobne spostrzezenia dotyczace Naszej Klasy. Te profile pelne zdjec
      dzieciatka - wszystkich takich samych, a meza nie ma na ani jednym. Albo jest
      tylko jedno - ze slubu... Troche mnie to zastanawia, troche zasmuca.
      Sama chce miec dzieci. Nie zastanawialam sie jednak doglebnie dlaczego. Po
      prostu podoba mi sie model zycia w rodzinie. Na szczescie moj narzeczony ma
      podobne poglady i nie czuje, ze go zmuszam. Ale nie powiedzialabym, ze te dzieci
      sa celem samym w sobie i jako tako jedynym. Choc byloby mi napewno zle, gdyby
      sie okazalo, ze np. nie mozemy miec dzieci. Na pewno pomyslalabym w takim
      wypadku o adopcji.
      Zastanawia mnie inna rzecz. Jakie sa te cele, ktore powinno uwazac sie za
      nadrzedne wobec rodziny? Te wspomniane wyjazdy, spotkania, pomnazanie majatku?
      Nie moge oprzec sie wrazeniu, ze na dluzsza mete, to tez jest malo przekonujace
      jako cel w zyciu. Pomijajac fakt, ze dzieci nie stanowia do tego przeszkody.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja