Chamski komentarz na ulicy

10.09.08, 08:17
Witajcie. Byłam wczoraj z mężem na jednodniowej wycieczce nad morzem. Idziemy
sobie spokojnie deptakiem, a z naprzeciwka nadchodzi kulturalnie wyglądająca
parka. Nagle, przechodząc koło nas, dziewczyna mówi głośno do faceta tak,
żebyśmy ją słyszeli: "gdybyś miał taki brzuch, to bym Cię nie chciała" i
patrzy na mojego męża. Mój mąż to olał, ale we mnie się zagotowało. Co ją to
do cholery obchodzi, że ktoś wygląda tak, a nie inaczej? Spotkaliście się z
takim chamstwem? Jak reagować na takie komentarze? Jest mi przykro tym
bardziej, bo ten komentarz dotyczył ukochanej osoby...
    • kochaj.swoje.zycie Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 08:26
      Chamstwem na chamstwo? Nie za bardzo jest wyjście, więc chyba zareagowałaś
      najlepiej olewając ją.
    • krzysiek1042 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 08:26
      czasem prostactwo i słoma z butów wychodzi częściej niż byśmy myśleli. Najlepiej
      to olać i zająć się swoimi sprawami . Współczuję tej kobiecie wszystkich
      problemów ,które musi przeżywać podczas jednego spaceru. Spotkać taką parę z
      komentarzem -bezcenne:)
    • dziadek_54 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 08:39
      A coz Cie moze obchodzic opinia nieznanej Ci dziewczyny , a tym
      bardziej prostaczki ?
      Ważne sa tylko te opinie ktore sa wyrazane przez ludzi , dla Ciebie
      ważnych .
      Co konia obchodzi jak sie wóz przewraca ?
      • malutka_kropka82 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 11:12
        Obchodzi mnie tyle, że dotyka czułego punktu mojego męża.
    • braun_f Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 08:49
      bez brzuszka pewnie bylby atrakcyjnieszy
      kobiety by sie za nim ogladaly - dlatego przelknal szczera wypowiedz nieznajomej.
      • kochaj.swoje.zycie Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 08:58
        braun_f napisał:

        > bez brzuszka pewnie bylby atrakcyjnieszy
        > kobiety by sie za nim ogladaly - dlatego przelknal szczera wypowiedz nieznajome
        > j.

        Bez sensu, takie rzeczy mogą zaboleć i tyle.
        • braun_f Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:14
          zabolalo ja, bo jest zaborcza i traktuje jego jak wlasnosc - taki typ.
          a on pewnie ma juz jej dosyc, tego ciaglego "zrob, tak, siak"
          pewnie tego dnia nie zjadl juz kolacji tylko na niegazowanej wodzie pojechal, a w nocy przysnilo mu sie, ze nieznajoma mowi do swojego chlopaka:
          "widzisz, gdybys mial taki plaski brzuszek, to bym cie bardziej kochala, chala... ala... ala..."
          otwiera oczy, a tu stara z otwarta geba chrapie mu do ucha
          • kochaj.swoje.zycie Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:32
            Nie ją zabolało, tylko jego:p
            • braun_f Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:43
              >Mój mąż to olał, ale we mnie się zagotowało.

              on wiedzial, ze z taka mloda to brzuszek szybko by zgubil
              od samej mysli zadyszki dostal
    • wacikowa Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:04
      Olać i nie przejmować się,brzuszki są fajne:) Pomyśl że laska zwyczajnie
      zazdrościła Ci faceta.
    • malutka_kropka82 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:17
      A tak swoją drogą, to jej facet musiał się dopiero głupio poczuć. Świadomość, że
      się kogoś chce, bo dobrze wygląda, a jak już mu coś wyjdzie, albo coś urośnie to
      już przestaje być atrakcyjny, nie jest wcale miła.
      Do braun_f, mój mąż nie msi się podobać wszystkim kobietom, ważne, że podoba się
      mnie. Ma kompleksy na punkcie swojego brzucha i pracuje nad tym (siłownia,
      dieta), ale wkurza mnie, że moja ciężka praca nad poprawą jego samooceny może
      zostać zmarnowana przez jakąś ****** "panią", która nie wie, co to kultura.
      • gixera Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 09:41
        Twój przynajmniej pracuje żeby zrzucić brzuch, mój to kompletnie
        olewa i w ogóle nie ma kompleksów, tylko jak zakłada spodnie, to
        komentuje, że zbiegły się w praniu.
        A jego rodzinka jeszcze utwierdza go w przekonaniu, że jest chudy i
        w ogóle nie ma co zrzucać.
    • czungumangu Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 10:10
      z moim temperamentem szybko bym zripostował tą szmatę; takie idiotki maja
      uczulenie na punkcie swojej urody, cos by sie wymyslilo
      • malutka_kropka82 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 11:10
        No właśnie, tylko fajne riposty przychodzą do głowy dopiero później :D
    • dubienka33 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 11:41
      Byłam dzieckiem otyłym więc często słyszałam niewybredne komentarze osób różnej
      płci i wieku. Czasem były one bezpośrednio skierowane do mnie. Kiedyś
      odwiedziłam babcię w szpitalu. Jej sąsiadka mniej więcej w tym samym wieku
      zaczęła wydziwiać, że taka gruba dziewczynka to nieładnie i takie tam.
      Powiedziałam jej, jestem gruba, ale młoda. Babcia w śmiech, mama zgorszona,
      babsko złe, a ja dumna. Niestety nie zawsze się tak udaje.
      • rachela25 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 12:44
        Eee tam , przecież facetom pasuje taki brzuch , wg mnie. Nie masz
        się co przejmować . Gorzej gdyby ten facio powiedział coś w tym
        stylu do jego laski .....
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:11
      A ja niedawno bylam swiadkiem podobnej sytuacji, tylko wypowiedz byla skierowana
      m.in. do mnie. Konkretnie dziewczyna przyjaciela mojego faceta ocenila glosno
      Bogu ducha winna kobiete 'to napewno dziwka' tylko dlatego, ze kobita miala
      wypasiona motorowke. Strasznie bylo mi glupio. Zazdrosc to naprawde straszna rzecz.
    • justysialek Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:24
      Mojego męża parę razy spotykały takie zaczepki, głównie ze strony
      facetów. W zasadzie nie mają się do czego przyczepić, więc tak
      ogólnie jadą np: co ty w nim widzisz maleńka (do mnie), co za typ,
      patrz na te okularki ... itp. Mnie to zawsze tak rzuca w środku, że
      mam ochotę takiemu przywalić. Mój mąż jest wrażliwym, przystojnym
      mężczyzną, nosi okulary i ogólnie wygląda młodo i dość "delikatnie" -
      to jego ogromny kompleks. Ile ja się natłumaczę, nagadam a potem
      taki incydent wszystko burzy.
      Zastanawiałam się, czemu właściwie oni takie coś mówią? Po co?
      Rozumiem, że może się komuś coś nie podobać ale zwykle nie wymawia
      się swoich myśli głośno na ulicy, tak żeby ten ktoś usłyszał,
      prawda? I to jeszcze faceci! Czemu faceci wygłaszają takie teksty na
      temat innego faceta? Jedyne co mi do głowy przychodzi to chęć
      upokorzenia. A skąd się ta bierze? Ano z poczucia niższości,
      kompleksów, zazdrości...no bo skąd?

      zastanów sie, jaki ona mogła mieć cel? Nawet jeśli naprawdę tak
      myśli, to czemu powiedziała to głośno, tak, żebyście usłyszeli? Wg
      mnie laska jest niezbyt zadowolona ze swojego życia i próbuje wmówic
      innym, że mają gorzej.
      • alpepe Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:32
        a wystarczyłoby przy każdej takie zaczepce powiedzieć, że mąż ma dużego, lub coś
        w tym stylu. Niewybredne, ale zamyka dziób głuptakom.
        A tak w ogóle, to musisz być niezła suka, jakby powiedzieli ci komentujący,
        skoro nie pasujesz do męża wizualnie.
        • malutka_kropka82 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:40
          Wiesz, to dokładnie mi przyszło do głowy, ale niestety było już na to za późno
          :) Najpierw mnie zatkało.
        • dita.von.teese Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 14:23
          tez mi sie tak wydaje, ze pewnie jestes atrakcyjna i ta glupia panna chciala Ci
          w ten sposob "dowalic". Nie jemu, tylko tobie.
        • justysialek Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 14:28
          alpepe napisała:

          > A tak w ogóle, to musisz być niezła suka, jakby powiedzieli ci
          komentujący,
          > skoro nie pasujesz do męża wizualnie.

          ...że ja?! No wiesz?! ;-)

          P.S. dawno cie tu nie było.
      • malutka_kropka82 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:38
        No właśnie, mówisz, tłumaczysz, że kochasz go takiego, jakim jest, że Tobie się
        podoba, że dla Ciebie jest pociągający itp. itd, a potem ktoś takim komentarzem
        to burzy. Mój mąż olał ten komentarz, ale potem zapytał mnie, czy naprawdę, aż
        taki ma brzuch? Więc chyba go to tak zupełnie nie obeszło.
        A cel? Nie wiem, czego ona mogła mi zazdrościć, była ładna i szła z przystojnym
        facetem. Chyba po prostu zwykła złośliwość i głupota :(
        • justysialek Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 14:33
          Na pewno było mu przykro, mozna udawać, że cię to nie obchodzi ale
          zawsze człowieka takie coś zadraśnie ;-(
          Mnie tez by krew zalała na twoim miejscu.

          > A cel? Nie wiem, czego ona mogła mi zazdrościć, była ładna i szła
          z przystojnym
          > facetem. Chyba po prostu zwykła złośliwość i głupota :(
          Jezeli to było bez żadnego celu to już głupota do kwadratu! Może
          miała pms? ;-) żartuję...po prostu mi trudno uwierzyć w taką ludzką
          złośliwość bezsensowną, ehh...
    • blue-kocica Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 13:43
      miałam kiedyś podobną sytuację :)) mój mąż ma tzw orli nos i pewnego dnia jakaś
      panienka również skomentowała to dość głosno i niemiło.
      Jedyne co zrobiłam to odwróciłam głowę i perliscie się roześmiałam bo
      autentycznie ubawił mnie poziom jej "inteligencji".Panience chyba zrobiło się
      wtedy głupio bo spłonęła uroczym buraczkiem i spuściła pusty łeb :))
      Niestety na chamskie zachowanie innych nie trzeba reagować podobnie bo nigdy
      nie wiadomo na jakiego człowieka sie trafiło,poza tym zniżać się do tak marnego
      poziomu....
    • chicarica Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 14:06
      "Gdyby miał takiego wielkiego ptaka jak mój mąż to on by ciebie olał, niunia" ;)
    • chicarica Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 19:14
      I jeszcze dla męża na poprawę nastroju: dobre narzędzia trzyma się pod wiatą ;)
      • kasiaczek1887 Re: Chamski komentarz na ulicy 10.09.08, 20:21
        mnie tez pewne laski skomentowaly na ulicy,wyzywały od
        kur...,dziwek,debilek,suk -ogolnie sa to te delikatne ich
        stweirdzenia.Jak sie odwrócilam to nie wiedziały co sie dzieje.
        cóż,jestem porywcza ale teraz to mi te dwie mówia nawet ,,dzień
        dobry"
    • kochanica-francuza Relacje kropki i małża nie mają NIC ABSOLUtnie 10.09.08, 23:21
      do rzeczy.

      Tego typu uwagi są chamskie i już.
    • fomalhaut-2 Re: Chamski komentarz na ulicy 11.09.08, 14:58
      malutka_kropka82 napisała:

      Często słyszę na mój temat niewybredne komentarze na ulicy. Jestem
      przyzwyczajona, ale gdyby ktoś obraził bliską mi osobę, pewnie zrobiłoby to na
      mnie większe wrażenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja