intern-autka
10.09.08, 19:17
Mialam dzisiaj ciezki dzien-pelno papierkowej roboty-latania i
zalatwiania roznych spraw.Poniewaz biegalam po roznych zakladach
roznie mnie przyjmowano-chwilami milo i grzecznie,a chwilami bardzo
niesympatycznie.Rozumiem,ze ktos moze miec zly dzien,byc
zmeczony,ale wydzieranie sie na mnie i mina,ktora chcialaby zastapic
slowa:"CZEGO???"sprawia,ze zaczynam sie czuc niepewnie.Wtedy mam
problem z wyslowieniem sie o co mi dokladnie chodzi i po co
przyszlam.Czy tez miewacie takie przygody,ze ktos Was traktuje z
gory,jesli potrzebujecie zalatwic jakas sprawe?Nie wiem czy dobrze
ujelam temat watku,ale chodzi mi nie o urzednikow,ale np.o pania z
zakladu fotograficznego,czy tez pana w ksero-cos w tym stylu.