bambi29
11.09.08, 07:26
Wytłumaczcie mi jedno.
Związałam się z facetem, mając 5-letnie dziecko z poprzedniego
związku. Wszystko jest ok, Mały i Duży się dobrze dogadują.
Mały poznał i zaprzyjaźnił się z rodziną Dużego.
Zastanawia mnie jedno.
By odpowiadać na pytania ciekawskich znajomych i sąsiadów rodzina
mojego partnera wymyśliła pewną historię. Powiedzieli wszystkim, że
mój partner jest biologicznym ojcem mojego syna, którego spłodził w
młodości, wtedy nam nie wyszło, jednak teraz, po latach,
postanowiliśmy się zejść.
Czy naprawdę latwiej jest mówić ludziom, że syn/wnuk ma nieślubne
dziecko, ktorym dotąd się nie interesował, niż to, że związaół się z
kobietą mającą już dziecko?
Dlaczego tak to niektórzy postrzegają? Może Wy to rozumiecie/?
I jak ja mam wogóle zachować się w takiej sytuacji? Przecież Maly ma
ojca, ma z nim kontakt, a na mojego partnera mówi po imieniu. Mam
udawać przed ludzmi (znajomymi rodziny partnera), że to prawda?
Dzięki