czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy miłosc?

13.09.08, 10:12
mam ostatnio jakies dziwne parcie, potegowane przez nasza-klase na
posiaadanie dziecka... jest to cokolowiek dziwna sprawa, bo przez
wiele wiele lat głośno i wyraznie mowilam ze dzieci wlasnych miec
nie chce, nie widze sie w roli matki, chce byc wolna a nie usidlona
w pieluchach...czesto tez bylam w zwiazkach gdzie facet mial dziecko
i realizowalam sie moze nie jako matka, bo to za duze słowo, ale
instynkty były zaspokojone. zawsze tez deklarowalam chec adopcji
dziecka, w zwiazku z problemami z kregosłupem (mysle ze to byla
jakas wymowka, ale psychologiem nie jestem to nie bede analizowac).
a od jakiegos czasu zastanawiam sie powaznie nad brzydko
ujmujac "zrobieniem sobie dziecka". to przerazajace bo mimo ze nie
nie chce podchodzic do tego jak do inwestycji na giełdzie tak to
wyglada. mam faceta, którego moj instynkt zaklasyfikował jako
swietnego reproduktora i dobrego przyszłego tatę... mam swietna
prace na etat, która pozwoli mi isc na wychowawczy i niezle na tym
wyjsc finansowo (podejrzewam ze nie mialabym do czego wracac, ale na
macierzynskim byłby to niezły interes),a potem utrzymywałby mnie
facet, dopoki nie poszłabym do innej pracy - na szczescie moj zawod
jest poszukiwany wsrod pracodawcow... no i chce miec to dziecko ale
jak nad tym sie zastanawiam to nie wiem czy po to ze dobiegam 30,
czy dlatego ze mam ustabilizowana sytuacje finansową, czy dlatego ze
dziecko dałoby mi radosc i było ukoronowaniem moich marzen... no i
dochodze do wniosku ze nie marze o dziecku a jednoczesnie zaprzata
ono moje mysli....
dziewczyny - czy tak wyglada bicie zegara biologicznego??????? czy
wy tez tak macie?????

i wiem, ze za plecami faceta dziecka sobie nie zrobie, sama
swiadomie nie podejmie takiej decyzji bez porozumienia z nim... albo
podejmiemy tą decyzje razem (nie rozmawialam z nim nigdy o dziecku
zeby go nie przerazic:), wiec nie wiem co on o tym mysli) albo
wpadne... innej możliwości nie ma...

macie podobne rozterki??
    • sadosia75 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 10:40
      Decyzje o dziecku podjelismy wspolnie. Obydwoje chcielismy dziecka, i obydwoje
      tez zdawalismy sobie sprawe z tego, ze jest to trudne wyzwanie. Kiedy bylam w
      ciazy dopiero rozkrecala sie moja firma, pozniej jak juz urodzilam firma
      praktycznie byla w miare stabilna. balam sie tego, ze nie podolam i pracy w
      firmie ( pracuje teraz na szczescie w domu ) i dziecku. jednak maz mi duzo
      pomagal, zaraz po porodzie bylam z dzieckiem w domu pozniej maz sie dzieckiem
      zajmowal wiec byl na "maciezynskim" od 5 m-c zycia dziecka do roku. a ja tak
      troszeczke z doskoku czego b. zaluje teraz.
      Planowanie dziecka to nie tylko zajscie w ciaze, ale tez i planowanie tego co z
      praca, jak sie to wszystko ulozy itp. czy Was stac na dziecko itp.
      Jesli nie do konca jestes pewna to porozmawiaj ze swoim partnerem o obawach i
      nadziejach. jesli macie podobne priorytety i marzenia i jestescie w stanie
      poradzic sobie finansowo z dzieckiem no to pozostaje juz ta przyjemniejsza czesc
      planu :) a przed samym zajsciem w ciaze polecam wizyty u lekarzy, badania no i
      przygotowania :)
      • vivaviva Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 11:18
        dziękuję za odpowiedz, problem tym ze ja nie mam męża, mam faceta,
        z którym nie rozmawiamy o wspolnym starzeniu sie, cieszymy sie
        chwila obecna. na dziecko nas/mnie stac. ja nie mam racjonalnej
        potrzeby posiadania dziecka, po prostu czuje ze je musze miec, ale
        nie potrafie tego uzasadnic sama przed sobą - czy to instynkt, czy
        obawa przed tym, ze sie zestarzeje a nie bede miala potomka, ze cos
        przegapie. jezeli ja i moj facet podejmiemy decyzje o wspolnym zyciu
        na dobre i na złe too wtedy nie bede miala takich obaw. a ja czuje
        ze chce miec dziecko bez wzgledu na to czy z nim bede czy nie... nie
        rozumiem tego, bo zaczelam tak czuc od 2 miesiecy... do tej pory
        mialam jasne poglady na temat dzieci...ech...
        • sadosia75 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 12:15
          racjonalna chec posiadania dziecka :) ja tam uwazam, ze czegos takiego nie ma. i
          w sumie nie znam sie na psychologii ale chyba instynkt zaczyna dzialac :)
          Porozmawiaj ze swoim facetem, zobacz jakie on ma priorytety jakie plany. decyzja
          o dziecku musi byc przemyslana. a jesli nie jestes pewna czy dasz sobie rade
          finansowo to przeanalizuj jeszcze raz dokladnie swoj stan majatkowy i czy
          faktycznie finansowo nie dasz rady czy po prostu czegos sie nie dopatrzylas.
          • obama1 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 15.09.08, 10:01
            przeciez napisala, ze stać ją na dziecko.
    • kachaa17 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 13:01
      ja zapragnęłam mieć dziecko 9 lat temu, jak poraz pierwszy zobaczyłam córeczkę
      mojej siostry. Poczułam jakby w brzuchu takie piknięcie i dosłownie w ciele
      poczułam wylew instynktu macierzyńskiego. I tak to się zaczęło. Niestety wtedy
      nie było z kim, nie było jak.
    • lucerka Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 15:50
      Nie analizuj twojej potrzeby posiadania dziecka az tak bardzo bo jesli nie
      jestes z tych matek co juz od urodzenia marzyly by trzymac dzidzi przy swej
      piersi to nie wroze ci szybkiego podjecia pozytywnej decyzji o poczeciu dziecka.
      Matka stajesz sie PO urodzeniu dziecka i to czasem moze dluzej potrwac Co do
      uwiazania...hm...mieszkam sama z synem, za pare miesiecy przybedzie rodzenstwo.
      Jak narazie nie ominely mnie podroze do Maroko,Hiszpanii,Gibraltaru,Szwecji i
      innych a najbardziej lubie podrozowac SAMA :)Wiec az tak zle to nie jest.
    • pani.misiowa Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 17:12
      nie ma czegos takiego jak racjonalny powod by chciec dziecko
      dziecko sie chce i juz, nie trzeba miec ku temu szczegolnych powodow
      moim zdaniem
      tak dziala natura
    • mamba8 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 17:30
      hmmm dziecko musi miec ojca stalego i niedochodzącego, miłość i bezpieczeństwo u
      obojga. Jak masz ku temu warunki i chęć to przyjemnego rozmnażania :)

      Ja myślę, że w dzisiejszych czasach najtrudniej jest znaleźć wystarczająco
      dobrego kandydata na ojca....ale to tylko moje spostrzeżenie.
    • lilian101 niech cos po mnie zostanie 13.09.08, 17:47
      maz tez sie calkiem niezle prezentuje, chyba brzydala nie splodzimy.
      A tak na serio, chyba to przychodzi z wiekiem, chce i juz
    • nekomimimode Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 18:23
      ja nie chcę- więcej minusów niż plusów
    • zabers Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 20:02
      Zanim podejmiesz decyzję pomyśl jeszcze o jednym (poza tym, co już powiedziano). Twoje dziecko nigdy nie zniknie ( a nie zawsze będzie różowo). Tylko kilka lat będzie malutkie, kiedyś będzie nastolatkiem, potem dorosłym człowiekiem i zawsze BĘDZIE. Już nigdy nic nie będzie takie samo. Pomyśl, czy jesteś w stanie przyjąć to świadomie i sprostać temu.
      • vivaviva Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 21:23
        zabers - przerazasz mnie... tez tak sobie niedawno pomyslalam... ze
        moze lepiej miec kotka.... ale kotek mi nie przyniesie na starosc
        herbaty do łózka:)
        • eeela Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 22:22
          Z kotkiem się na starość nie pogawędzi przede wszystkim. Herbata herbatą, można
          sobie ją załatwić w jakiś inny sposób, ale bliskich przyjaciół do końca dni
          swoich kupić sobie nie można. Można natomiast ich sobie urodzić i wychować.

          Z tym że podkreślam - ja nie jestem zwolenniczką racjonalizowania potrzeby
          posiadania dzieci. Nie potrzeba jej dodatkowo racjonalizować - tak działa nasz
          biologia i już. Tak jak któraś pani napisała wyżej: przychodzi taki moment, w
          którym coś zaskakuje, i nagle kobieta chce mieć dziecko. I g... się na to
          poradzi, choćby i serią najbardziej logicznych argumentów na rzecz bezdzietnego
          życia ;-P
        • putea Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 13:26
          byc moze dziecko tez nie...
          do pewnego wieku bedziesz za nie odpowiedzialna, ale pozniej, gdy stanie sie
          dojrzalym czlowiekiem, byc moze podejmie takie decyzje,ktore nie beda sie Tobie
          podobaly np o dalekim wyjezdzie i nijak nie poda Ci tej herbaty.
          i czy Ci sie podoba czy nie, bedziesz musiala zaakceptowac jego decyzje i
          uszanowac wybory.
          dziecko jest nasze tylko do pewnego momentu, potem nalezy sie pogodzic z jego
          odejsciemi wrecz trzeba wychowywac je tak, by bylo gotowe do odejscia i
          rozpoczecia wlasnego, niezaleznego zycia.
        • orija Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 19:19
          Nie chcesz mieć dziecka tylko pielęgniarkę na starość. Żenada
    • amambilis Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 22:26
      Masz jeden problem: za dużo myślisz.
      amabilis.blox.pl
    • ania.silenter trudne pytanie, na które nie potrafię odpowiedzieć 13.09.08, 22:30
      mimo, że mam dwójkę dzieci. Pewnego dnia zapragnęliśmy z mężem mieć dziecko, po
      prostu. Jak bardzo mi brak tamtej beztroski... Teraz wiem, że chcieć nie znaczy
      móc. Oleńki o mało nie straciliśmy (wcześniak z 31 tc, ur. z wagą kilograma)
      ...z trzecim też tak może być, tym bardziej, że coraz starsza jestem...Biologia
      nie jest sprawiedliwa:(. Miałam 30 i 31 lat, kiedy rodziłam.
    • morekac Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 22:38
      Jak inwestycja, to moze być zupełnie chybiona... I bardzo kosztowna.
      Włóż lepiej te pieniądze w co innego. Po prostu najgłupszy sposób na
      zmarnowanie sobie i dziecku życia. A jeśli nie spełni pokładanych w
      soboe nadziei? Dzieci są do kochania. Tak po prostu.
      Jeśli chcesz mieć dziecko - może istotnir dojrzałaś do niego - to je
      sobie zrób i tyle. Kochaj je, wychowuj i wydawaj na nie forsę. Ale
      nie oczekuj, że cokolwiek z tego ci się zwróci... Może poza miłością.
    • prawdziwy.optymista Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 23:01
      Tak mamy. Kochana mieć dziecko to coś więcej niż kaprys. Traktujesz faceta jako
      reproduktora, urodzisz potem dziecko a jak Ci się znudzi to co zrobisz? Jak dla
      mnie jesteś niedojrzała mimo swego zaawansowanego wieku. Najpierw dojrzej i nie
      bądź egoistką. Dziecko to człowiek - zrozum to.


      -----------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
      • zabeczka73 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 23:23
        Moje prywatne zdanie jest takie: fakt posiadania dziecka docenia się
        coraz bardziej z wiekiem - im jesteś starsza tym bardziej się
        cieszysz, że je masz. Tak jak napisali przedmówcy - dziecko to nie
        zabawka, zachcianka, dziecko potrzebuje stabilizacji i jest na
        zawsze. Sama urodziłam jedno przed trzydziestką a drugie po
        trzydziestce - i nie żałuję, choć problemów teraz w mym życiu moc.
        Ale życie ma inną jakość, której nie dostarczy nic - ani kasa, ani
        odlotowe wycieczki, dobra materialne i super kumple do imprez...To
        miło jak ktoś Ci towarzyszy w życiu i jak go kształtujesz według
        swojej koncepcji...
        • prawdziwy.optymista Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 23:38
          Żabeczko, dobrze powiedziane. A to że masz moc kłopotów - najważniejsze, że
          Twoje dzieci były chciane i oczekiwane a nie zaplanowane.


          -------------------

          Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
          • putea Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 13:16
            chciane i oczekiwane a nie zaplanowane ?
            no cudownie...chciec to mozna duzo, ale trzeba jeszcze mierzyc sily na zamiary.
            to juz dzieci nie moga byc zaplanowane i oczekiwane ?
            ja uwazam,ze lepiej zadac sobie wiecej pytan, niz mniej, zanim sie cokolwiek
            zaplanuje a dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane.
        • sadosia75 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 23:42
          No i takie posty lubie :)
          Problemy? pff problem dzis jest jutro moze go nie byc. a dziecko to szczescie,
          radosc, zadowolenie, codziennie nowe doswiadczenia. Masz racje nic nie zastapi
          macierzynstwa czy ojcostwa. Nie ma takiej rzeczy na ziemi.
          choc doskonale tez rozumiem osoby, ktore dzieci nie chca miec.
          ja jednak swojego zycia za nic bym nie zamienila na inne.
      • putea Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 13:22
        ja mysle, ze autorka postu chciala cos wiecej przekazac opisujac swojego
        partnera w zartobliwy sposob jako reproduktora.
        moim zdaniem, bardzo wazne jest kogo sie dobiera na ojca wlasnego dziecka i ta
        kobieta po prostu mysli , aby nie zrobic sobie i dziecku kuku.
        a poniewaz jest to powazna decyzka, trzeba rozwazyc wszystkie za i przeciw.
        wlasnie dlatego bo dziecko to Czlowiek i nie wystarczy zwykle chce mi sie miec z
        powodow instynktu.
    • kredka_kredka_kredka Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 13.09.08, 23:45
      Wybacz, ale będę szczera.
      Po przeczytaniu 3pierwszych wersów zrozumiałam, że mam do czynienia z jakąś totalnie niedojrzałą osobą.
      Kolejne zdania tylko mnie w tym utwierdzały. Sama nie wiesz czego chcesz. Są takie sprawy w życiu gdzie decyduje jedno słowo, 100%pewność, istnieje tylko TAK lub NIE.
      U Ciebie jest szarość, biel, granat, pigwa,amarant i ch.jeden wie co jeszcze. Dziecka się chce lub nie chce. To bardzo proste. Ty chyba niestety do tak poważnych decyzji jeszcze nie dorosłaś.
      Wstrzymaj się. Co się stanie jeśli nasza-klasa zostanie zlikwidowana, a Ty zostaniesz z bobasem?
      • okrent9 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 15.09.08, 00:33
        kredko_kredko_kredko, moim zdaniem niesłusznie ostro potraktowałaś
        założycielkę wątku. Niedorośli i niedojrzali moim zdaniem są ludzie,
        którzy bez chwili namysłu uprawiają seks bez zabezpieczenia i w ten
        sposób zachodzą w ciążę, a potem nie wiedzą, co z "tym fantem"
        zrobić. Bo nie stać ich było na "tak poważną decyzję" jak zakup np.
        prezerwatyw. vivaviva przynajmniej zdaje sobie sprawę z wewnętrznego
        konfliktu pomiędzy instynktownym pragnieniem rozmnożenia się a
        świadomością, że dziecko to duża odpowiedzialność.

        vivievivie powiem, że jej znajome z Naszej Klasy oczywiście chwalą
        się swoimi biologicznymi osiągnięciami głównie dlatego, że:
        1. Ich dzieci są jeszcze małe i nie zdążyły im złamać serca :p
        2. Ich dzieci są jeszcze na tyle małe, że zapas serotoniny, która
        zalała im mózgi po ich urodzeniu jeszcze się nie wyczerpał, tak więc
        są wciąż na etapie "zakochania" i widzą w swoich pociechach ósme
        cudy świata.

        Rzeczywistość jest taka, że dzieci dorastają, stają się oddzielnymi
        bytami, mają najczęściej odmienne poglądy niż ich rodzice (najpierw
        w okresie nastoletnim - normalne stadium rozwojowe, później często
        dlatego, że świat wokół nich zdążył się bardzo zmienić od czasu, w
        którym kształtowali swoją osobowość jego rodzice...) Ostatecznie "na
        starość" zostaje się raczej z partnerem i przyjaciółmi niż z
        własnymi dziećmi.

        I jeszcze do vivy.vivy - zdarzają mi się może nie dokładnie takie
        same jak Twoje, ale jednak pewne rozterki na temat osobistego
        rozmnażania. I ostatnio często przypominam sobie pewną wschodnią
        mądrość... Ktoś zapytał mędrca: czy powinienem zostać artystą?
        Odpowiedź brzmiała: nie. "Dlaczego? - zdziwił się pytający. - W jaki
        sposób tak szybko byłeś w stanie dać mi odpowiedź?" Na to odrzekł
        mędrzec: "Bo spytałeś. Jeśli pytasz, odpowiedź brzmi NIE. Jeśli
        JESTEŚ artystą, będziesz nim. To nie wybór. Jeśli pytasz, to znaczy,
        że nie jest to jedyna słuszna dla ciebie droga, a więc nie jest to
        twoja droga."
      • ranita_08 Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 15.09.08, 08:33
        Sądzę, że czełowiek dojrzały właśnie widzi wiele barw a nie tylko te
        podstawowe.To jest chyba zwane doświadczeniem. Poza tym, człowiek
        dojrzały również nie ocenia innej osoby "po 3 wersach", przynajmniej
        się stara tego nie robić.

        A co do dzieci. Mam w swoim gronie wiele szczęsliwych matek i zadna
        jeszcze mi nie powiedziała że to takie proste (mówię oczywiście o
        decyzji). Urodzić jest rzeczywiście prosto ale dojrzały człowiek
        zastanawia się jeszcze co potem. I ma do tego prawo. Są tacy, którzy
        nie czują takiej potrzeby i to jest ich sprawa, ale nie uważam, aby
        planowanie , a przynajmniej próby przewidzenia pewnych waznych w
        życiu rzeczy i ich konsekwencji były niedojrzałe.

    • janana Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 01:02
      Ja tak miałam, bardzo-bardzo nie chciałam mieć dzieci, a po trzydziestce nagle
      mi sie zachciało i oczekuję trzeciego.
      Z tą różnicą, że, choć bez ślubu, to byliśmy już z TŻ jakieś 8 lat.
    • rudakudlata Nie bardzo rozumiem 14.09.08, 01:20
      Piszesz o dziecku rozważając to jak inwestrycję która ma ci się oplacać, i to
      finansowo?? I planujesz jak to fajnie na tym wyjdziesz? Zastanów się co ty w
      ogóle wypisujesz za bzdury. Masz przedmiotowe podejście do posiadania dziecka.
      To jest człowiek a nie inwestycja, da ci i radość i mnóstwo problemów, i śmiech
      i łzy, i szczęście i ból. A nie profity w postaci kasy na macierzyńskim. Jakim
      ukoronowaniem miałoby ono być dla ciebie, ukoronowaniem zcego, kariery?
      Na razie nie miej lepiej tego dziecka.
      • vivaviva Re: Nie bardzo rozumiem 14.09.08, 10:03
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi... ja po prostu zawsze uwazalam (a
        moze wmawialam sobie) ze nie chce miec dzieci, a tu nagla mam za
        przeproszeniem taka chcicę... i nie potrafie tego inaczej
        wytłumaczyc jak zegarem biologicznym, poczułam to niedawno, dlatego
        bylam ciekawa czy ktoras z was miala podobnie. i nic nie stoi na
        przeszkodzie oprócz moich lekow, ze dziecko wlasnie to nie zabawka
        ktora sie chce miec. bo jak wczesniej pisalam mozna miec kotka, a
        jak sie ma na niego uczulenie to go oddac w dobre rece, a dziecko
        jest na zawsze... wiem ze jak juz bede miala dziecko to
        bede "najlepsza mama na swiecie" i nieba mu przychylę, ale najpierw
        musze dojsc do ładu ze swoimi pytaniami...
        • wyssana.z.palca Re: Nie bardzo rozumiem 14.09.08, 10:15
          dziecko wlasnie to nie zabawka
          > ktora sie chce miec. bo jak wczesniej pisalam mozna miec kotka, a
          > jak sie ma na niego uczulenie to go oddac w dobre rece, a dziecko
          > jest na zawsze...

          no comments.
      • eeela Re: Nie bardzo rozumiem 14.09.08, 13:39
        > Piszesz o dziecku rozważając to jak inwestrycję która ma ci się oplacać, i to
        > finansowo?? I planujesz jak to fajnie na tym wyjdziesz? Zastanów się co ty w
        > ogóle wypisujesz za bzdury. Masz przedmiotowe podejście do posiadania dziecka.
        > To jest człowiek a nie inwestycja, da ci i radość i mnóstwo problemów, i śmiech
        > i łzy, i szczęście i ból. A nie profity w postaci kasy na macierzyńskim. Jakim
        > ukoronowaniem miałoby ono być dla ciebie, ukoronowaniem zcego, kariery?
        > Na razie nie miej lepiej tego dziecka.


        Ale się żeś uniosła, a wszystko na chybił trafił. Przecież autorka wątku nie
        cieszyła się na profity z macierzyńskiego, tylko wyliczała, że będzie ją stać na
        urodzenie i wychowanie dziecka. Ty tego nie robiłaś? Rozmnażałaś się wedle wiary
        'Bóg dał dziecko, Bóg da i na dziecko'?
    • a_lucka dziecko najlepszym nauczycielem 14.09.08, 12:15
      Oprocz Treningu Skutecznego Rodzica metoda Thomasa Gordona
      (www.gordon.edu.pl)
    • jakw Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 14.09.08, 12:38
      > mam ostatnio jakies dziwne parcie, potegowane przez nasza-klase na
      > posiaadanie dziecka...
      Posiadanie dzieci bywa zaraźliwe ;-)

      no i chce miec to dziecko ale
      > jak nad tym sie zastanawiam to nie wiem czy po to ze dobiegam 30,
      > czy dlatego ze mam ustabilizowana sytuacje finansową, czy dlatego
      ze
      > dziecko dałoby mi radosc i było ukoronowaniem moich marzen...

      Przecież nie marzysz o dziecku - napisałaś to w następnym zdaniu
      Ustabilizowana sytuacja finansowa sprzyja takim decyzjom, to fakt

      > no i
      > dochodze do wniosku ze nie marze o dziecku a jednoczesnie zaprzata
      > ono moje mysli....
      To chyba rzeczywiście zegar tyka...
      Ale bierz też pod uwagę, że dziecko to nie tylko radość. A co do
      finansów - jest to worek bez dna
    • beata34 Błąd 14.09.08, 21:25
      Na wychowawczym dostajesz zasiłek, a nie procent od pensji - tak jak na
      macierzyńskim, więc nie "wyjdziesz na tym dobrze finansowo". Myślę, że powinnaś
      wziąć to pod uwagę, skoro tak chłodno kalkulujesz ciążę :-)
    • lubie_gazete Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 15.09.08, 09:22
      Jako inwestycję polecam dobrą lokatę i fundusze inwestycyjne.
      A herbatę zrobi za friko pielęgniarka lub bratanica (ta ostatnia jeżeli będziesz
      dysponować odpowiednim majątkiem i dość często głośno zastanawiać się nad
      testamentem,wtedy opieka na 200%).
    • suzielu Re: czemu chcecie mieć dziecko??inwestycja czy mi 15.09.08, 12:33
      Podejrzewam ze najwiecej krytyki dostaniesz tu od niedzieciatych ...bo w
      praktyce (jak juz bylo tu wspomniane ) wlasnie nie jest czarno-biale, chce na
      100%, "jestem pewna", "jestem swietna w 100% mama"...mozesz tylko robic co
      najlepsze, planowac jak najlepiej a popelniac bledy bedziesz na kazdym kroku -
      samo zycie.
      Zawsze beda rozterki (nawet w ciazy).

      Jedyne co moge doradzic to traktowanie dziecka jako milosci nie licz ze bedzie z
      Toba na stare lata bo moze bedzie chcialo mieszkac w australii i jako dobra mama
      bedziesz musiala je wspierac i pozwolic wyjechac. A jak tak zrobisz bedzie Cie
      zawsze kochac :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja