jak zapomniec?

13.09.08, 11:58
Jak sobie poradzic ze zlamanym sercem? Jak najszybciej wrocic do
normalnosc?

To nie byl dlugi zwiazek,ale wczoraj dosc niespodziewanie
praktycznie sie zakonczyl...Z jedej blachej uwagi wyszlo,ze on tego
nawet wlasciwie jak zwiazku nie traktuje,a wiecej nie chce.
W takim wypadku mnie nie pozostaje nic innego,jak to zakonczyc.

Straszliwie sie jednak czuje,nie chce przechodzic przez to kolejny
raz.I tak mnie jeszcze czekaja jakies rozmowy...na ktore nie mam
sily ani ochoty.

Jak byc silna? Jak wrocic do codziennosci?
    • kitek_maly Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:02

      > Straszliwie sie jednak czuje,nie chce przechodzic przez to kolejny
      > raz.I tak mnie jeszcze czekaja jakies rozmowy...na ktore nie mam
      > sily ani ochoty.

      A z kim masz o tym rozmawiać?
      • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:03
        ...z nim...nie wydaje mi sie,zeby on uznal,ze to juz tak naprawde
        koniec...chyba troche nie spdziewal sie obrotu sprawy
        • kitek_maly Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:04

          To kto zerwał?
          Ty czy on?
          • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:08
            Wiesz,on stwierdzil,ze ja potrzebuje chlopaka lepszego niz on... i
            ze on nie jest gotow na wiecej... stara spiewka,niewazne jakie sa
            jego powody,niewazne dla mnie,bo mnie to nie pomoze

            krotko potem stwierdzil,ze to wcale nie znaczy,ze nie mozemy sie
            spotykac

            dla mnie to oznacza: on sobie moze pouzywac,ale mnie nie wolno
            niczego wymagac,oczekiwac...a w miedzyczasie "wolno" mi sie zakochac
            w kims innym...

            nie chce nawet mowic,jak bardzo mnie to zranilo...dla mnie nie ma
            innej mozliwosci jak koniec,no bo jaka...
            • sadosia75 Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:11
              I tak niestety sie w zyciu dzieje. Moja rada: zyj normalnie, wychodz do ludzi
              nie zakopuj sie w domu. nie szukaj samotnosci, pogadaj z przyjaciolka albo
              przyjacielem, wylej z siebie caly zal az Ci przejdzie. i przedewszystkim nie daj
              sie burakowi wykorzystac!
              Bedzie lepiej :) Tylko uwierz w siebie :)
              Pozdrawiam
              Sadosia
              • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:23
                sadosia75 napisała:przedewszystkim nie da
                > j
                > sie burakowi wykorzystac!

                Dlaczego "burakowi" i dlaczego "wykorzystać"?
                Facet postawił sprawę jasno i uczciwie na początku związku, a że jest to bolesne
                to inna sprawa. A "wykorzystać" może na tyle na ile sama zainteresowana pozwoli,
                wiedząc doskonale czego może się z jego strony spodziewać.
                • sadosia75 Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:31
                  Dlatego, ze facet nie mowi kobiecie, ze ta potrzebuje lepszego faceta niz on, a
                  do tego jeszcze dodaje, ze fajnie by bylo czasem sie spotkac ale nie licz babo
                  na nic wiecej.
                  tak robi burak.
                  a dlaczego wykorzystac? a no dlatego, ze dziewczyna moze miec nadzieje, ze
                  jednak facetowi sie odmieni a ten bedzie wykorzystywal jej nadzieje i naiwnosc.
                  skoro wiedzial, ze nie chce sie wiazac to dlaczego odrazu o tym nie powiedzial?
                  tylko odczekal jakis tam czas?
                  burak i tyle :) to moje zdanie i nie kazdy sie musi z nim zgadzac, co za tym
                  idzie ja tez nie musze sie zgadzac z kims kto ma zupelnie inne zdanie niz ja.
                  • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:56
                    <Dlatego, ze facet nie mowi kobiecie, ze ta potrzebuje lepszego faceta niz on, a
                    > do tego jeszcze dodaje, ze fajnie by bylo czasem sie spotkac >

                    Od zawsze tak mówią mężczyźni kobietom, które lubią , ale ich nie kochają, z
                    którymi chcą spędzać czas ale nie zamierzają się od razu żenić:)

                    <tak robi burak.>

                    Burak nic nie mówi, tylko odchodzi bez słowa gdy mu się już znudzi.

                    <a dlaczego wykorzystac? a no dlatego, ze dziewczyna moze miec nadzieje, ze
                    > jednak facetowi sie odmieni a ten bedzie wykorzystywal jej nadzieje i naiwnosc.

                    Jeśli jest naiwna to ma taką nadzieję.

                    > skoro wiedzial, ze nie chce sie wiazac to dlaczego odrazu o tym nie powiedzial?
                    > tylko odczekal jakis tam czas?>

                    Autorka właśnie napisała, że to krótki związek, czyli powiedział od razu gdy się
                    zorientował, że dziewczyna może oczekiwać czegoś więcej.
                    • sadosia75 Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:09
                      Fakt jest jeden : dziewczyna sie troche podlamala ale nie powinna w ogole sie
                      tym przejmowac tylko isc dalej w zycie.

                      A teraz do naszej rozmowy : Ty masz inne pojecie "buraka" ja inne. taki urok
                      zycia :) gdybysmy wszyscy mysleli tak samo bylo by nieziemsko nudno . Ja uwazam,
                      ze zachowal sie jak burak poslugujac sie tandetnymi tekstami. szczerosc jest
                      zdecydowanie lepsza niz mowienie bo ja na ciebie nie zasluguje itp itd zwykle
                      bla bla.
                      to oczywiscie jest tylko moja opinia. i nie zmuszam Cie do po...ania jej.
                      • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:31
                        No nie wiem czy autorce wątku łatwiej byłoby przyjąć taką "szczerą " odprawę. Bo
                        co mogłaby usłyszeć? Nudzę się z tobą, nie czuję chemii, nie jesteś nie w moim
                        typie, rozczarowałaś mnie, tracisz przy bliższym poznaniu. Do wyboru. Zastosował
                        wyświechtany komunał by nie sprawić jej jeszcze większej przykrości. Takie
                        banały-komunały, eufemizmy to część tzw. dobrego wychowania, poprawności.
                        Mylenie szczerości z brakiem delikatności bywa bolesne i nieprzyjemne.
                        • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:38
                          Az tak dokladnie to z tym panem bylo inaczej...ktos go juz raz
                          porzadnie zranil i on nie ma teraz odwagi na nic innego,wciaz chowa
                          sie za nic nie znaczacymi slowa.
                          Cokolwiek by jego czynami nie kierowalo mnie to nie pomoze.

                          Nie jestem glupia i nie zamierzam nikogo ratowac.

                          Nie zachowal sie dobrze,bo kiedy mnie potrzebowal,to wtedy
                          bylam "jego" dziewczyna. A teraz poczul sie lepiej,a ze nadal obawia
                          sie zaangazowac to taka byla jego reakcja...

                          I to nie on zaczal ten temat,tylko ja...wiec az taki rycerz na
                          bialym koniu z niego nie jest. Jemu by ten uklad jeszcze dlugo
                          pasowal...
                          • sadosia75 Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:46
                            W takiej sytuacji to juz nie do konca burak :)
                            Zraniony facet, obawia sie zwiazkow, nowych ran. Mozna to zrozumiec.
                            ALE tak tak pojawia sie ale :)
                            jak piszesz- potrzebowal Ciebie- bylas jego dziewczyna. wydostal sie z dolka juz
                            nie jestes. troche nie fair.


                            I jeszcze do szczerosci :) szczerosc ( jak dla mnie ) to podstawa, kazda
                            szczerosc moze byc przekazywana w rozny sposob. brutalny badz tez mniej bolesny.
                            ja jednak nie przyjebaym takich bzdurek jak nie jestem ciebie wart. wolalbym
                            szczerosc typu nie jestem gotowy na kolejny zwiazek, obawiam sie kolejnych ran
                            itp itd
                          • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:47
                            Powiem Ci tak. Byłam dwa razy w prawie identycznej sytuacji.
                            Pierwszy raz nie byłam specjalnie zaangażowana uczuciowo. Bolało raczej urażone
                            ego, cierpiała moja duma. Przeszło po miesiącu.
                            Drugi raz to był właśnie ten jeden jedyny. Cierpiałam, walczyłam...i stał się
                            cud. Do dziś jesteśmy razem bardzo szczęśliwi. Nie ma prostej recepty.
                            • i.see.you.baby Re: jak zapomniec? 13.09.08, 14:50
                              no widzisz, sama rozumiesz że to był cud, wyjątek. więc po co te elaboraty? jak
                              dziewczynie ma ulżyć to niech go sobie nazywa jak chce, z resztą to nawet nie
                              ona go brzydko nazwała.
                              • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 15:06
                                mnie tez sie taki cud trafil..i co? juz nie cud tylko statystyka?
                                • i.see.you.baby Re: jak zapomniec? 13.09.08, 15:35
                                  no i właśnie tylko ka-zoo i Ty się u...acie, nie zauważyłaś? czy to juz
                                  statystyka?

                                  PS: uważam ze taka sytuacja to cud.
                                  • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 15:56
                                    Cud czy statystka to nie ważne. Ważne, że czasami coś co wydaje się beznadziejne
                                    staje się czymś ważnym i godnym zachodu. Odwrotnie niestety też bywa. Facet to
                                    też człowiek. Też czuje, cierpi, ma rozterki i czasami nie wie jak się zachować
                                    aby kogoś nie skrzywdzić. Jeśli został zraniony, czuje lęk przed powtórnym
                                    zaangażowaniem się to może nie jet to tylko "burak który chce wykorzystać". Żeby
                                    się tego dowiedzieć może warto zmienić trochę wzajemne relacje, spojrzeć na
                                    niego nie przez pryzmat własnych oczekiwań i planów. To wymaga trochę wysiłku i
                                    zachodu. Może warto, może nie.
                              • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 15:07
                                Gdyby to ona go tak nazwała nie napisałabym ani słowa. Zranione serce ma swoje
                                prawa. Po prostu denerwuje mnie mieszanie z błotem kogoś tylko dlatego, że
                                ośmielił się nie po...ić czyichś oczekiwań i nadziei.
                                • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 15:09
                                  Automatyczny cenzor dziwnie się dziś zachowuje:)
                                  Miało być p.o.d.z.i.e.l.i.ć
            • mohinder Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:22
              > (...) i ze on nie jest gotow na wiecej...

              Szczere, ale dosyć żałosne...
              Tak samo jak propozycja bycia dalej razem.
              Świadczy to, o kompletnym braku zrozumienia
              Twoich potrzeb. Bycie z kimś, to chęć bycia
              na zawsze (oczywiście że może się to zmienić,
              ale ważne jak to się widzi w danym momencie),
              a nie 'układ osobisto-towarzyski'.

              Masz doła? Niepotrzebnie - ciesz się!
              Ciesz się, że to wyszło teraz, a nie np. za 3 lata...
              Facet ma dziwny sposób postrzeganie świata...

              • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 12:43
                mohinder napisał: Bycie z kimś, to chęć bycia
                > na zawsze

                Nie koniecznie.
                Bycie z kimś to może być jedynie (lub aż)fascynacja, zauroczenie, wspólne
                zainteresowania, miłe spędzenie czasu, kolejny etap w poszukiwaniu tego/tej
                jednej właściwej z którą/którym chce się być na zawsze. Problemem jest natomiast
                natychmiastowe i bezrefleksyjne angażowanie całego potencjału (uczuciowego i
                hmmm.. cielesnego) w każdą taką znajomość, nazywanie tego związkiem i
                oczekiwanie na radosny finał z ołtarzem i nadlatującym bocianem w tle.
                • mohinder Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:32
                  Ok, ale dla mnie >Bycie z kimś<
                  to nie spotykanie się od czasu do czasu,
                  czy wspólne zainteresowania. To związek, w który
                  obie strony angażują się emocjonalnie i fizycznie.

                  > Problemem jest natomiast natychmiastowe i bezrefleksyjne
                  > angażowanie całego potencjału (...) w każdą taką znajomość
                  > nazywanie tego związkiem (...)

                  Zaraz, zaraz... ale co to jest >taka znajomość<?
                  Jeżeli z kimś się spotykam (relacja damsko-męska), umawiam
                  się na randki - i to nie 3-4 razy, ale np. pół roku to?
                  To to jest znajomość, czy już nie?
                  Dla mnie znajomość, przestaje być tylko znajomością gdy
                  dochodzą elementy typowe dla związku - trzymanie się za ręce,
                  pocałunki, planowanie przyszłości czy 'pewne słowa' ;-).
                  Czyli to wszystko co zwiększa przywiązanie osób do siebie.
                  Jeżeli w takiej sytuacji jedna stron uważa że to tylko >znajomość<
                  to nie jest to dla mnie normalne...

                  Można związek oprzeć na czymś innym (np. seks) ale obie strony muszą
                  być tego świadome


                  • kaz-oo Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:38
                    W ogóle uważam , że określenie "związek" bywa bardzo nadużywane.
                    Kiedyś to się nazywało "chodzeniem ze sobą, jeszcze wcześniej "sympatyzowaniem
                    ze sobą". Chyba tamte określenia bardziej oddawały charakter takich relacji. Z
                    drugiej strony wtedy te relacje nie zaczynały się od łóżka, a na nim kończyły
                    albo i nie.
                    • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:42
                      dokladnie...teraz ludzie zbyt szybko nazywaja cos "zwiazkiem" a potem mamly
                      lamenty na forum, bo laska myslala, ze bedzie slub a tu dupa...po 2 miesiacach
                      okazalo sie,ze to nie to
                      • mohinder Re: jak zapomniec? 13.09.08, 14:00
                        Ale to wina obu stron.
                        Jeżeli dwoje ludzi, robi wszystko to co dawniej robiło się
                        'po ślubie' to trudno się dziwić, że oczekiwania są duże
                        (tzn. że będzie to długotrwały związek).

                        Jeżeli facet idzie z dziewczyną do łóżka, to powinien być
                        świadom konsekwencji - zarówno psychicznych (że dziewczyna
                        nie będzie traktować tego tylko jako znajomości), jaki i
                        fizycznych (np. posiadanie dziecka - bo tak też może się zdarzyć).
                        • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 14:40
                          jesli dziewczyna po "krotkiej znajomosci" idzie z facetem do lozka..to musi
                          liczyc sie z tym,ze on nie koniecznie juz chce sie z nia ohajtac
    • i.see.you.baby Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:06
      > Jak sobie poradzic ze zlamanym sercem? Jak najszybciej wrocic do
      > normalnosc?
      > Jak byc silna? Jak wrocic do codziennosci?

      z tego co piszesz i z tego że postanowiłaś zerwać tę znajomość wynika, że jesteś
      bardzo mądrą i silną dziewczyną. a że boli, no cóż taka kolej rzeczy. ktoś Cię
      zranił, więc musi nastąpić proces gojenia, żałoby. tu chyba tylko czas pomoże.
      ja byłam w podobnej sytuacji 2 miesiące temu, teraz już nawet o tym nie myślę.
      wierzę, że sobie świetnie poradzisz.
      pozdrawiam i życzę szczęścia:)
      • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:29
        Dziekuje :)

        Jestem zdania,ze cos,co tylko "udaje",ze jest zwiazkiem nie powinno
        byc kontynuowane i choc wiem,ze jeszcze troche smutkow i nerwow
        przede mna to uwazam,ze nie warto tego dalej ciagnac. Dla mnie to
        jedyna i mam nadzieje sluszna decyzja.
    • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 13:43
      ponosisz kare za dorabianie ideologii do czynow...pewnie nie raz zastanawialas
      sie "co on przez to rozumie" i snulas bajeczki...zamiast porozmawiac z nim

      normalna sprawa...jak poczytasz forum to dowiesz,ze sie wszytskie baby sa takie same
      • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 20:15
        Po pierwsze nie znasz sytuacji,wiec nie stawialabym tutaj osadow na
        twoim miejscu. Tak. sie akurat sklada,ze niczego od tego "pana" nie
        oczekiwalam,ani wielkich wyznan,ani poswiecen,spotykalismy sie i
        bylo ok,o bajeczkach nie bylo mowy.
        Do prawdziwych wyznan i uczuc trzeba czasu i dojrzalosci.

        Oczekiwalam troche "normalnosci" i szacunku.

        Ale nie bede godzic sie na dawanie i nie dostawanie nic kompletnie w
        zamian.

        Wiec prosze Cie...daruj sobie takie frazesy!
        • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 20:42
          o wiec jednak to nie byl "zwiazek"??
          • ania_apl Re: jak zapomniec? 13.09.08, 20:55
            a czy to takie wazne,zeby wszystko mialo jakas nazwe...

            dla mnie nie

            wazniejsze,co jest w tym zawarte
            • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 13.09.08, 22:47
              wlasnie sek w tym,ze moze Ty nahclanie zawieralas w tym znacznie wiecej niz on....

              a wystarczylo rozmawiac
              • ania_apl Re: jak zapomniec? 14.09.08, 22:20
                prosze Cie nie pouczaj mnie,skoro nie wiesz o czym mowisz...

                nie znasz goscia...ciekawa jestem,czy tobie udaloby sie otwarcie z
                nim porozmawiac...

                nauczylam sie po raz kolejny,ze facetom nie warto ufac...

                a dla innych zainteresowanych: to on niestety jest burakiem,bo po
                feralnej rozmowie,gdzie uslyszalam sporo niemilych slow,nawet nie
                pofatygowal sie o smsa...widac prosciej juz sie po prostu nigdy nie
                odzywac
                • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 14.09.08, 23:39
                  po pierwsze...nikt tu nie zna ani jego ani Ciebie..wiec po jakiego uja piszesz
                  tu skoro potem nie chcesz sluchac odpowiedzi;]

                  po drugie...to,ze zadawalas sie z burakiem swiadczy takze o Tobie;]
        • tygrysio_misio Re: jak zapomniec? 14.09.08, 23:46
          "Z jedej blachej uwagi wyszlo,ze on tego
          nawet wlasciwie jak zwiazku nie traktuje,a wiecej nie chce."

          "Tak. sie akurat sklada,ze niczego od tego "pana" nie
          > oczekiwalam,ani wielkich wyznan,ani poswiecen,spotykalismy sie i
          > bylo ok,o bajeczkach nie bylo mowy."

          o co chodzi?
          wkoncu to byl zwiazek czy nie....chcialiscie czegos wiecej czy nie?
          nie bylo deklaracji itpe...wiec bylo jak bylo...

          "> Do prawdziwych wyznan i uczuc trzeba czasu i dojrzalosci."
          krotki zwiaek powiadasz....to gdzie ten czas ktory jemu dalas??

          "> Ale nie bede godzic sie na dawanie i nie dostawanie nic kompletnie w zamian. "

          to jest milosc kotku...nie oczekiwanie nic w zamian...w innym razie to juz
          zachacza o sprzedjanosc ;]
          • ania_apl Re: jak zapomniec? 15.09.08, 12:06
            A mnie sie wydaje kotku,ze ty mi po prostu chcesz dopiec,bo ciebie
            samego cos w zyciu gniecie.

            Milosc musi miec jakas baze i nie wyrosnie na niczym...

            no ale ty przeciez z pewnoscia juz masz jakas cieta odpowiedz dla
            mnie na to miejsce.

            dla mnie to juz sprawa zamknieta.

            p.s.
            jesli umiesz uwaznie czytac,to zauwazysz,ze prosilam o pomoc,jak
            zapomniec a nie o publiczne rozgrzeszanie...no ale,widac tobie to
            sprawia radoche,wiec zycze przyjemnosci w dogryzaniu innym...
    • abrakadabra-0 Re: jak zapomniec? 18.09.08, 18:56
      Chyba spotykałyśmy się z tym samym facetem bo ja mam teraz
      identyczną sytuację. Czuję się teraz dokładnie tak samo...
      • sal-ona Re: jak zapomniec? 18.09.08, 19:25
        Aniu, to dla Ciebie czas zaloby i smutku, musisz to przejsc. Nie daj sie
        wciagnac w zadne uklady, zawiodlas sie na nim, wystarczy. Spotkaj sie z
        psiapsiulami, wygadaj sie , poplacz. Wyrzuc jego kapcie, szczotke do zebow,
        Prezenty, pamiatki polikwiduj. Skasuj simsy. Mnie trzymalo caly rok, w koncu
        przyjaciolka poradzila mi, zebym zawsze mowila glosno spier...jak mnie "bralo"
        na niego, i pomoglo:)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja