nolus
13.09.08, 15:57
jestem strasznie nadwrażliwa i na okrągło przejmuję się tym, co ludzie o mnie
mówią. wiadomo, każdy człowiek w jakimś stopniu się przejmuje choćby krytyką
ze strony partnera, przyjaciół, ale u mnie przybiera to monstrualne rozmiary,
bo przejmuję się nawet krytyką ludzi, których nie lubię albo tych, którzy są
mi generalnie obojętni. zawsze zazdrościłam ludziom, którzy nie przejmują się
krytyką, ale dla mnie osiągnięcie takiego poziomu jest chyba nierealne, nawet
za 20 lat. co mam zrobić? mam dosyć umęczania samej siebie każdym
nieprzyjemnym słowem drugiej strony. uwaga dodatkowa: jestem jedynaczka -
sądzicie, że to mogło mieć wpływ na mój brak dystansu i nieradzenie sobie z
krytyką?