nadwrażliwość, problem z krytyką

13.09.08, 15:57
jestem strasznie nadwrażliwa i na okrągło przejmuję się tym, co ludzie o mnie
mówią. wiadomo, każdy człowiek w jakimś stopniu się przejmuje choćby krytyką
ze strony partnera, przyjaciół, ale u mnie przybiera to monstrualne rozmiary,
bo przejmuję się nawet krytyką ludzi, których nie lubię albo tych, którzy są
mi generalnie obojętni. zawsze zazdrościłam ludziom, którzy nie przejmują się
krytyką, ale dla mnie osiągnięcie takiego poziomu jest chyba nierealne, nawet
za 20 lat. co mam zrobić? mam dosyć umęczania samej siebie każdym
nieprzyjemnym słowem drugiej strony. uwaga dodatkowa: jestem jedynaczka -
sądzicie, że to mogło mieć wpływ na mój brak dystansu i nieradzenie sobie z
krytyką?
    • marzeka1 Re: nadwrażliwość, problem z krytyką 13.09.08, 16:02
      Jezeli jako jedynaczka byłaś wychowywana na księżniczke, któej słowo było rozkazem lub zyczeniem spełnianym bez szemrania, to w dorosłym życiu mogą być problemy (mam podobny przykład w rodzinie).Chyba każdy w jakimś stopnu przejmuje się uwagami innych, tylko, że mi np. pomaga świadomośc, że i tak w życiu wszystkich nie zadowolę i mam w nosie, co sądzą inni.
    • dafos Re: nadwrażliwość, problem z krytyką 13.09.08, 16:35
      To nie jest kwestia nadwrażliwości na krytkę tylko problem z wiarą w
      siebie i z niskim poczuciem własnej wartości. Wszystko właśnie
      odbierasz przez pryzmat tego jak widzą Cię inni. Musisz najpierw
      popracować nad sobą i odpowiedzieć sobie na pytanie kim jesteś i
      czego chcesz od życia, jakie masz wady i zalety i co jest dla Ciebie
      wartością. Jeśli będziesz pewna swoich mocnych stron zobaczysz, że
      nikt nie jest doskonały ani nieomylny, również w wyrażaniu opinii.
      Każdy ma prawo do jej wyrażenia, ale tylko od Ciebie zależy jak ją
      potraktujesz i czy będziesz umiała to odrzucić, bo przecież
      wyrażenie złej opinii pod Twoim adresem nie jest równoznaczne z tym,
      że jest to prawda, ale do momentu kiedy nie będziesz umiała odrzucić
      tego i odpowiedzieć nawet samej sobie, że tak nie jest, wszystko
      będziesz odbierała do siebie. Weź też pod uwagę, że bardzo często
      osoby, które mocno krytykują innych, chcą odwrócić uwagę od siebie i
      swoich niedoskonałości i właśnie przez tę "odwagę" wydają się
      silniejsze. Na szczęście tylko pozornie...
      pozdrawiam i głowa do góry
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: nadwrażliwość, problem z krytyką 13.09.08, 16:41
      Nie wiem czy to kwestia braku rodzenstwa - ja mam podobny problem dosc czesto, a
      mam 2 braci.

      Sprobuj moze popracowac nad soba. Popisz troche na forum w kontrowersyjnych
      watkach, zawsze znajdzie sie ktos kto sie nie zgodzi z Toba, bedzie probowal
      udowodnic, ze nie masz racji. I wtedy tlumacz sobie, ze ten czlowiek ma prawo do
      takiego zdania, ale to wcale nie umniejsza Twojej wartosci. Potem mozesz podobne
      rozumowanie przeprowadzic wobec co raz blizszych osob. Moze zadziala?
    • mamba8 Re: nadwrażliwość, problem z krytyką 13.09.08, 17:03
      ja mam podobnie. Tyle że nie uznaje krytyki pomniejszającej po paru minutach
      wsciekłość i słowa idą w zapomnienie, konstruktywna krytyka jest budująca-tyle
      że trzeba umieć te dwie rozróżniać.
    • gosia_kka Re: nadwrażliwość, problem z krytyką 14.09.08, 22:18
      Ja też mam z tym problem i powiem Wam, że to okropne. W sumie jestem
      już dorosła, bo mam 25 lat, a zachowuję się czasem...dziwnie. Też
      jestem strasznie wrażliwa na krytykę. Najbardziej osób, na których
      mi zależy ale nie tylko. Właśnie kilka dni temu zdarzyło mi się (już
      nie pierwszy raz w życiu) coś beznadziejnego. Pracuję od 2 tygodni w
      nowym miejscu, taka dorywcza praca na zastępstwo. Wiadomo, że
      jeszcze nie do końca we wszystkim się łapię. No i ktoś mnie
      opieprzył, skrytykował że nie wiem. Poryczałam się jak dziecko i nie
      mogłam się uspokoić! Strasznie mi wstyd z tego powodu. Jak słyszę
      takie uwagi na swój temat to przestaję się kontrolować:/
Pełna wersja