Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu...

13.09.08, 18:35
Witam wszystkie kobietki :)

Mam wielką prośbę.. czy mogłybyście po...ić się ze mną swoim doświadczeniem i napisać co o tym myślicie?
Już przedstawiam sytuację...

Jestem z moim chłopakiem od ponad 4 lat ( ja mam 24 a on 26). Jest nam razem cudownie. Jest inteligentnym, ciepłym, wiernym mężczyzną. Robimy razem różne mniej lub bardziej zwariowne rzeczy i nigdy się z nim nie nudzę ( taki facet to dla mnie skarb bo ja najbardziej w życiu boję się chyba rutyny...) Poza tym jest zaradny życiowo ma świetną pracę a w łózku...jest extra!

Teoretycznie...jest jak w bajce. Jednak za kilka dni jedziemy na mały urlop w romantyczne miejsce i myślę, że będzie chciał mi się oświadczyć. Jeśli zapyta..bez whania odpowiem "tak". Jednak mam w sobie pewne obawy. On jest moim pierwszym facetem na poważnie ( mam na myśli sex, wspolne mieszkanie itp.) Boję się, że za kilka, kilkanaście lat obudzi się we mnie jakaś myśl...a jakby to było z innym. Obecnie nawet przez myśl mi coś takiego nie przejdzie ( a na ilość adoratorów nie narzekam) jednak...nie wiem czy to, że nigdy nie byłam z innym facetem nie odbije się negatywnie w przyszłości na moim związku...

Wiem, że niektóre z Was pomyślą, że jestem niewdzięczna za to co dostałam w prezencie od losu ale...naprawdę nie chciałabym w przyszłości go zranić.

Będę wdzięczna za Wasze uwagi.

Pozdrawiam.
Dagmara
    • summerlove Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 18:45
      Z jednej strony to możliwe, ale z drugiej - dlaczego masz się zastanawiać jakby
      było z innym, przecież skoro z nim tak Ci dobrze, to z żadnym nie będzie Ci
      lepiej ;)
      • trypel Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:00
        summerlove napisała:

        > przecież skoro z nim tak Ci dobrze, to z żadnym nie będzie Ci
        > lepiej ;)

        Absolutny brak logiki - jedno nie wynika z drugiego.
        • summerlove Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 14.09.08, 16:56
          A to dlaczego??
          Po co ma szukać skoro jest zadowolona??
          • trypel Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 07:45
            dlaczego? przeczytaj co napisałas i dopatrz sie tam logiki. W jaki sposób jedno
            wynika z drugiego? Fakt że jest zadowolona absolutnie nie przesądza o fakcie że
            z kims nie byłaby zadowolona bardziej :)
            • summerlove Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 11:18
              No ok, ale po co ma się zastanawiać czy z kimś jej będzie lepiej skoro z nim
              jest jej super?? Przeczytaj sobie jej post, wynika z niego że ma superfaceta.
              Równie dobrze jakby później była z kimś innym, to znowu mogłaby się zastanawiać
              czy z kimś tam nie byłoby lepiej. I tak w nieskończoność.
    • magnusg Sprawa jest prosta 13.09.08, 18:45
      Zrob mu o byle co awanture, powiedz ze to koniec i wyrzuc za
      drzwi.Nie odzywaj sie przez tydzien, pozniej napisz SMS-a, ze
      potrzebujesz troche czasu na namyslenie co dalej i jak wasza
      przyszlosc ma wygladac.W miedzyczasie jak niby sie bedziesz
      zastanawiala zalicz minimum 10 facetow z pubu,2 zalogi statkow
      pasazerskich, 3 druzyny pilkarskie i brygade piechoty WP.
      Po zebraniu tych koniecznych do dalszej egzystencji doswiadczen
      seksualnych daj swojemu ex znak, ze sie namyslilas i moze laskawie
      do ciebie wrocic,ale tylko jak przyniesie duzy bukiet ulubionych
      roslinek i ladnie przeprosi.
      Mam nadzieje, ze ci pomoglem:)))
      • dagmarka_24 Re: Sprawa jest prosta 13.09.08, 19:09
        Wiesz co...trochę to chamskie co napisałeś ale chyba takich słów potrzebowałam. Za dużo babskiej prasy naczytałam się ostatnio i ten cały "nowoczesny styl życia" który nas otacza... Najlepiej będzie jeśli mu zaufam.. do tej pory było warto :)
        • dziewice daj na miar na twojego goscia :) 13.09.08, 19:20
          pogadam z nim zeby cie zostawil :) i wszystko bedzie jasne :) nie bedziesz juz
          miala takich (tu pominalem wazne slowo bo moglabys nie zrozumiec ) problemow
          • dziewice Re: daj namiar na twojego goscia :) 13.09.08, 19:22
            u...ila mi sie twoja glupota :)
        • magnusg Re: Sprawa jest prosta 14.09.08, 08:43
          "Wiesz co...trochę to chamskie co napisałeś ale chyba takich słów
          potrzebowałam"
          Chetnie pomoglem:)
        • wojna71 Re: Sprawa jest prosta 14.09.08, 12:48
          dagmarka_24 napisała:

          > Wiesz co...trochę to chamskie co napisałeś ale chyba takich słów potrzebowałam.
          > Za dużo babskiej prasy naczytałam się ostatnio i ten cały "nowoczesny styl życ
          > ia" który nas otacza... Najlepiej będzie jeśli mu zaufam.. do tej pory było war

          Zacznij pić bor to zapomnisz o sex i wszystko będzie po staremu. Druga rada nie
          wyrzucaj gazet na śmietnik tylko oddaj na makulaturę. Zrobisz coś dobrego dla
          ludzi i naszej biednej matce naturze. Pamiętajcie dziewczyny mamy tylko jedną
          matkę gaję.
          Na serio to masz podobno rozum i możesz pohamować żądze. W przeciwnym przypadku
          niech koleżanki z fk przestaną jęczeć złych facetach zaliczających wszystko co
          się rusza.
          > to :)
        • erba Re: Sprawa jest prosta 16.09.08, 12:53
          dagmarka_24 napisała:

          > Za dużo babskiej prasy naczytałam się ostatnio

          Kobieto! NIe czytaj babskiej prasy, chyba nie ma większych idiotyzmów w prasie
          niż właśnie w babskich gazetach (no, chyba że w męskich :P). Ja nie mogę tego
          przejrzeć nawet siedząc u fryzjera.
      • pukacz80 oplulem monitor 13.09.08, 19:20
        "bukiet ulubionych roslinek" no masakra... nigdy tak na to nie patrzylem :).
        "Kochanie kupilem Ci roslinki tak zupelnie bez powodu" :D

        10/10
        • wojna71 Re: oplulem monitor 14.09.08, 12:56
          pukacz80 napisał:

          > "bukiet ulubionych roslinek" no masakra... nigdy tak na to nie patrzylem :).
          > "Kochanie kupilem Ci roslinki tak zupelnie bez powodu" :D
          >
          > 10/10

          Dlaczego ile można kupować drogich prezentów. Niech panna się czymś zajmie.
          Dobry pomysł z roślinkami. I ty dobrze wiesz, ze chodziło o bukiet róż. A czy do
          monitora dodali gratis wycieraczki?
    • alex1608 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:13
      Chcialabym byc na twoim miejscu :).

      Twoje rozmyslania sa jak najbardziej normalne . Ale pomysl czy warto ?. Jesli masz kogos takiego przy sobie - zapewniam Cie NIE WARTO !! szukac i rozmyslac co bedzie za pare lat ehh .

      Liczy sie teraz ! i teraz jestes szczesciara i szczesliwa.
      Co bedzie za pare lat , a moze nas juz nie bedzie ?.
      Docien to szczescie ktore masz na codzien, pisze powaznie !!.

      Ja bym nie ryzykowala, albo gdyby byl to taki problem dla mnie i spedzal sen z oczu to poprostu zrobilabym to tak , zeby nigdy w zyciu sie ten moj partner o tym nie dowiedzial !!!.

    • dziewice Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:17
      laska co ma tak na imie to musi byc 'pienka' :)
    • lucerka Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:18
      Dagmara...nie jestes w stanie przewidziec co bedzie za kilkanascie lat i nie
      wazne czy spalas z jednym czy z 50-cioma. Bedziesz sie martwic za kilkanascie
      lat :) Uwierz mi...jeszcze sie duuzo moze zmienic do tego czasu. Jesli teraz
      jestes pewna, ze ten pan jest dla ciebie odpowiednim partnerem - rowniez w lozku
      - to nic nie stoi na przeszkodzie przyjac oswiadczyny.
    • wanilinowa Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:18
      Jednak mam w sobie pewne obawy. On jest moim pierwszy
      > m facetem na poważnie ( mam na myśli sex, wspolne mieszkanie itp.) Boję się, że
      > za kilka, kilkanaście lat obudzi się we mnie jakaś myśl...a jakby to było z in
      > nym. Obecnie nawet przez myśl mi coś takiego nie przejdzie ( a na ilość adorato
      > rów nie narzekam) jednak...nie wiem czy to, że nigdy nie byłam z innym facetem
      > nie odbije się negatywnie w przyszłości na moim związku...

      zawsze możesz go zostawić i przekonać się na własnej skórze.. ale czy zwykła
      ciekawość jest tego warta?
      • yoka1 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 19:47
        nie warto analizować. Żyj uczuciem i nie rozmyślaj.
    • mamba8 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 20:15
      Nie jesteś zakochana, gdybyś była nie zastanawiałbyś się.
      • kol.3 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 14.09.08, 19:46
        Myślę dokładnie to samo co Mamba8. Nie jesteś zakochana. Daj sobie
        jeszcze trochę czasu i nie zaręczaj się.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 13.09.08, 20:41
      > Witam wszystkie kobietki :)

      to jest forum kobieta a nie kobietka. dla niektorych forumowiczek (w tym dla
      mnie) slowo kobietka jest obrazliwe.

      > nym. Obecnie nawet przez myśl mi coś takiego nie przejdzie

      No chyba wlasnie przechodzi.

      Tobie to sie wyraznie nudzi i za dobrze masz. Zajmij sie moze czyms pozytecznym?
    • kaz-oo Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 14.09.08, 09:29
      Życie jest nieprzewidywalne i zaskakujące. Możliwe, że za x lat to nie Ty się
      nim znudzisz, ale on Tobą i zostawi Cię dla jakiejś młodej apetycznej panienki.
      Teraz nie przewidzisz tego co będzie za kilkanaście lat, więc daj sobie spokój i
      ciesz się tym co masz teraz.
    • alajna85 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 14.09.08, 12:39
      Dziewczyno przecież właśnie przeszło ci to przez myśl... Nie mów TAK, tylko go
      zranisz. To dopuszczalne, że masz takie myśli, tylko że to oznacza, ze nie
      jesteś gotowa na poważny związek.
    • magda8887 Re: dagmarka_24 14.09.08, 14:44
      > Jednak mam w sobie pewne obawy. On jest moim pierwszy
      > m facetem na poważnie ( mam na myśli sex, wspolne mieszkanie itp.)
      Boję się, że
      > za kilka, kilkanaście lat obudzi się we mnie jakaś myśl...a jakby
      to było z in
      > nym. Obecnie nawet przez myśl mi coś takiego nie przejdzie ( a na
      ilość adorato
      > rów nie narzekam) jednak...nie wiem czy to, że nigdy nie byłam z
      innym facetem
      > nie odbije się negatywnie w przyszłości na moim związku...

      dagmarka pocieszę Cię. Jestem mężatką od 3 lat a w sumie z moim P.
      jestem 10 lat i wiesz co on jest moim jedynym, to z nim straciłam
      dziewictwo i oprócz niego nie miałam żadnego innego. Owszem miałam i
      nadal czasem mam myśli typu "ciekawe jakby to było z innym???" ale
      to są TYLKO myśli ... bo wiem, że do zdrady nie dojdzie
    • saraisa Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 01:01
      Dagmaro, nie warto się przekonywać. Sama myślałam swego czasu o tym, jakby to
      było z innym, ale zapomniałam przy tym, że kobiety pod tym względem są jednak
      specyficzne. :) Żeby się przekonać, jak jest z innym , kobieta potrzebuje
      zaangażowania, więzi emocjonalnej z facetem. A to zabiera czas i energię, to nie
      jest jakieś hop-siup. :) Przyznam się szczerze, że sama padłam ofiarą wizerunku
      "nowoczesnej" kobiety (która z niejednego pieca chleb jadła) kreowanego w
      różnych głupich pisemkach... I taka kreacja to jedno, a życie to drugie.
      Poza tym, znam historię (ze słyszenie, ale zawsze) ludzi, którzy zerwali swoje
      pierwsze związki, w nadziei, że jeszcze coś lepszego ich spotka, a przyszłość
      wcale tak różowa nie była...
      Takie myślenie, że jeszcze wiele nas w życiu czeka, jest dobre dla osób,
      których związki się rozpadły i potrzebują pocieszenia. Ale po co rozwalać coś,
      co jest dobre?
      • claratrueba Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 08:56
        Dagmaro, całkowicie Cię rozumiem. Jakbyś poznała paru, parunastu sk.. to po
        takiej "jeździe próbnej" nie miałabyś wątpliwości. Ale życie to nie chemia-
        czasem już pierwszy związek jest tym najlepszym. A będzie co Bóg da. Osobom
        bardzo doświadczonym i przekonanym, że po próbach i błędach znalazły ideał tez
        zdarza się "fatalne zauroczenie". Ulegają mu lub nie- to kwestia tzw. zasad-
        lojalności, uczciwości, empatii. I użyję "materialistycznego" porównania- gdyby
        Twoim pierwszym samochodem było Porsche, zostawiła byś je, żeby zobaczyć jak
        jest w np. Polonezie?
        • trypel Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 09:38
          claratrueba napisała:


          > Twoim pierwszym samochodem było Porsche, zostawiła byś je, żeby zobaczyć jak
          > jest w np. Polonezie?

          Nie. Ale ja zdecydowanie chciałbym sie wtedy przejechać ferrari.
        • mala_mee Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 15.09.08, 11:21
          Ale żeby wiedzieć że porsze to porsze trzeba się karnąć tym
          polonezem.
    • bengaal Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 11:33
      Nie jestem kobietką, ale ponieważ wątek nabrał zabarwienia motoryzacyjnego
      pozwolę sobie zabrać głos. Moim zdaniem w życiu nie jest najważniejsze: czy to
      porshe czy polonez. Twój dylemat brzmi raczej: czy jeździć zgodnie z przepisami
      za to pewnie i bezpiecznie, czy też czerpac z jazdy przyjemność? :) Niestety to
      drugie często kończy się "oczkiem", a wtedy zostaje tylko piechotka, lub taksówki.

      A bardziej serio, skoro Twój facet to skarb to nie zawracaj sobie głowy tylko
      się go trzymaj i nie martw się, że za kilkanaście lat obudzi się w Tobie "myśl".
      Ona się obudzi i tak bez względu ile "próbnych jazd" zaliczysz. Pytanie jak
      sobie wtedy z nią poradzisz.
      Myślę, że po prostu się boisz zmiany w życiu, co zresztą jest zupełnie
      naturalne.Odwagi.
    • n.michal Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 11:47
      zareczam ci, ze sprawdzisz jak to jest być z innym w lozku to tylko
      kwestia czasu. inna zas sprawą jest czy zrobisz to jako: dziewczyna,
      narzeczona czy zona i czy on sie dowie lub sama mu powiesz.

      witamy w doroslym zyciu:)
    • farukh2 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 13:28
      masz sznase 50/50,ze znajdziesz lepszego.Ale skoro on jest pod
      kazdym wzgledem spelnieniem twoich oczekiwan, to czego szukasz?Warto
      ryzkowac utrate tego,co wypracowaliscie?Do tego dodam, ze
      zadowolenie z tego co sie ma, a marzenia i domysly o "lepszym" sa
      czescia zycia wielu osob.Dodaje to lekkiego smaczku zwiazkom.Lepiej
      sie nie rozczarowac.
    • anisia25 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 14:06
      No cóż. Ja pamiętam że po moim pierwszym razie zastanawiałam się jakby to było z
      kimś innym.
      Chciałam mieć porównanie i wiedzieć, że jest mi najlepiej jak może być. Teraz
      jestem z facetem, z którym nie przeraża mnie wizja tego, że tylko on i żaden
      inny już do śmierci...
    • nelly87 Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 15:06
      Ja też jestem w cudownym związku z fantastycznym facetem, ale miałam
      dwa romanse i też było bosko. Rozumiem Cię, ale żyj chwilą. Moim
      zdaniem takie rozważania nie maja większego sensu.
    • ryko Re: Proszę o pomoc. Ważna decyzja w moim życiu... 16.09.08, 15:37
      Daga skarbie,

      Nie martw się na zapas (jakimś wydumanym problemem).

      Jakby co to tylko zapamiętaj "czego oczy nie widziały tego sercu nie żal" i
      jakby co to NIGDY i pod żadnym pozorem mu się do niczego nie przyznaj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja