sabrilla
15.09.08, 22:29
Jak się czyta różne fora na Wybiórczej to jakoś tak wychodzi, że w naszej
mlekiem i miodem płynącej krainie są tylko dwa typy kobiet:
Typ 1. Matka Polka, co to się poświęca dla potomstwa i małżonka (też zwykle
wychowanego przez Matkę Polkę, a więc nauczonego, że Panu i Władcy poświęcić
się to zaszczyt). No więc Matka Polka się poświęca, tyra w domu i zna się na
proszkach do prania. Od czasu do czasu przeczyta literaturę fachową typu "Pani
Domu".
Ma rzecz jasna poczucie wyższości nad tymi, które pracują.
Typ 2. Kobieta pracoholiczka. Żyje, żeby pracować bo tak wypada. Tyra całymi
dniami, tu Panem i Władcą jest Szef ( a Szef Wszystkich Szefów to w ogóle jak
Bóstwo), i nawet jak się świetnie zorganizuje, ustali i wypełni cele nie
wypada wyjść z pracy o 17tej.Naet jej do głowy nie przyjdzie olać
przełożonego, który systematycznie wydzwania w niedzielę.
Nienawidzi nieletnich bo smrodzą i wrzeszczą zamiast rodzić się ze znajomością
kilku języków (w tym starożytnej greki) i chemii kwantowej. Za kilka lat jak
dobrze pójdzie nasza bohaterka awansuje ze specjalisty na młodszego managera.
A potem to już z górki :-)
Nie ma już w tym kraju typów pośrednich nie-zerojedynkowych? Zadowolonych mam,
które mają tez jakieś pasje i zajęcia i np. nie umieją gotować, od męża
oczekują realnego zaangażowania w sprawy domu, a na słowo "poświęcenie"
reagują alergią, pracują i jest im OK. Albo dziewczyn, nie tyrających ponad
siły, które pracują żeby się dobrze bawić, spokojnie robiących karierę i
dających prawo do istnienia i dzieciom i emerytom i takim, którym się gorzej
wiedzie?
Bo ja już nie wiem...