kobiety w urzędach i ich....

18.09.08, 10:48
No wlasnie. Zauważyłem ta rzecz. Otóż idzie taka fajna laseczka czy
prosto po szkole, czy w trakcie studiów badz po studiach do pracy w
urzędzie -budzetówce. I 5- 6 lat pracy mija ,a dupa to jakby drugi
korpus sie zrobil tylko od dołu. Przykro się robi jak widzi sie
taka mase zapuszczonych , niegdyś arakcyjnych kobiet. Moja rada,
wiecęj chodzcie po schodach i mniej ciastek wpierdzielajcie.
    • sadosia75 Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 10:51
      a mnie przykro sie robi kiedy widze kiedys seksownego faceta a dzis z jedynym
      miesniem jaki posiada ( piwnym ) zapuszczony, zolte zeby, zaniedbany i nie
      ogolony. a do tego latem do sandalow zaklada skarpety!
      moja rada: dbajcie o siebie, woda nie gryzie, maszynka do golenia tez nie gryzie
      a skarpetki do sandalow to zly pomysl ;)


      Jak widzisz taki opis dziala w dwie strony :)
      Pozdrawiam i milego czwartku zycze.
      • 5er Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:27
        sadosia75 napisała:

        > a mnie przykro sie robi kiedy widze kiedys seksownego faceta a
        dzis z jedynym
        > miesniem jaki posiada ( piwnym ) zapuszczony, zolte zeby,
        zaniedbany i nie
        > ogolony. a do tego latem do sandalow zaklada skarpety!
        > moja rada: dbajcie o siebie, woda nie gryzie, maszynka do golenia
        tez nie gryzi
        > e
        > a skarpetki do sandalow to zly pomysl ;)

        Spróbuj wyjść teraz w sandałach bez ciepłych skrpet! :))
        • sadosia75 Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:31
          zaznaczylam, ze LATEM chodzi w sandalach i skarpetkach.
          a teraz to juz raczej nie pora i nie pogoda na sandalki :) trzeba ubierac sie
          cieplo, zeby nie marznac i wiem co mowie. u nas ogrzewac zaczynaja dopiero jutro
          wiec sama naubierana jestem jak cebula :D
          • 5er Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:35
            sadosia75 napisała:

            > zaznaczylam, ze LATEM chodzi w sandalach i skarpetkach.
            > a teraz to juz raczej nie pora i nie pogoda na sandalki :) trzeba
            ubierac sie
            > cieplo, zeby nie marznac i wiem co mowie. u nas ogrzewac zaczynaja
            dopiero jutr
            > o
            > wiec sama naubierana jestem jak cebula :D

            więc, jak Ty wyglądasz? :)
            • sadosia75 Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:38
              Oj uwierz nie chcesz wiedziec ;)
    • vespa-lulu Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 10:51
      he he ... też pracuję w urzędzie i .... nie zauważyła , a sama mam
      26 lat. Nie uogólniaj...
      • lillalu Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 11:56
        Cóż, trochę prawdy w tym jest-łatwo jest przytyć, gdy 8 godzin
        siedzi sie przed kompem, a ze stresu podjada słodycze. Dlatego
        chodzę na aerobik 5-6 razy w tygodniu. I dzięki temu nie tylko doopa
        nie powiększa się z rozmiaru L na XL, ale też przestały mnie boleć
        plecy.
        • trypel Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:37
          lillalu napisała:

          > a ze stresu podjada słodycze.

          Chyba mowa tu o urzędach a tam jedyny stres to że oczko poszło w rajstopach....
          • menk.a Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 13:59
            trypel napisał:

            > lillalu napisała:
            >
            > > a ze stresu podjada słodycze.
            >
            > Chyba mowa tu o urzędach a tam jedyny stres to że oczko poszło w
            rajstopach....
            >

            I znów mówimy o czymś, o czym nic nie wiemy? ;)
      • 5er Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:29
        vespa-lulu napisała:

        > he he ... też pracuję w urzędzie i .... nie zauważyła , a sama mam
        > 26 lat. Nie uogólniaj...

        Potwierdzam. W niektórych urzędach pracują fajne, nie zmanierowane
        laski. Ale średnia jest cieniutka, brr...
    • kitek_maly Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:05

      I 5- 6 lat pracy mija ,a dupa to jakby drugi
      > korpus sie zrobil tylko od dołu. Przykro się robi jak widzi sie
      > taka mase zapuszczonych , niegdyś arakcyjnych kobiet.

      Rozumiem, że obserwacje swoje zbierałeś przez 5-6 lat i dopiero teraz wypuściłeś
      te mądrości na światło dzienne?
      • goblin.girl Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:13
        kitek_maly napisała:

        > Rozumiem, że obserwacje swoje zbierałeś przez 5-6 lat i dopiero teraz wypuściłeś
        > te mądrości na światło dzienne?

        taaa... po przeczytaniu tego posta od razu przypomniala mi się piękna
        urzędniczka w usc, która nam udzielala ślubu i dla kontrastu łysy, pekaty i
        zapyziały facecik na ślubie u znajomych :) moje spostrzezenia mają tyle samo
        wartosci i wagi, co autora, czyli nic, ale ja sobie z tego zdaje przynajmniej
        sprawę.
        • kitek_maly Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:23

          Wątkodawca chyba miał zły dzień. ;-)
    • avital84 Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:25
      Bo widzisz, w urzędach są zazwyczaj windy i każdemu szkoda czasu na schody kiedy
      praca wrze. :D
      • 5er Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 12:34
        avital84 napisała:

        > Bo widzisz, w urzędach są zazwyczaj windy i każdemu szkoda czasu
        na schody kied
        > y
        > praca wrze. :D

        wrze=wre (?)
    • menk.a Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 13:57
      Majaczysz i bredzisz. Tyle Ci powiem. ;)
    • ravenheart1 Re: kobiety w urzędach i ich.... 18.09.08, 14:14
      ta teoria ma tyle wspólnego z prawdą, co akt erekcyjny z erekcją ....
    • gradowa_noc Re: kobiety w urzędach i ich.... 23.09.08, 14:58
      szkoda, że koleżanka-przyjaciółka mojego męża tak nie ma; hmm... chyba coś z nią
      nie tak ;))))))))))))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja