Pytanie do dorosłych kobiet...

21.09.08, 13:46
Pytanie do dorosłych kobiet, mających swoje zycie, rodziny.
Jak często Wasze matki kontaktuja sie z Wami? Czy muszą/chcą
uczestniczyc we wszystkim co Was dotyczy? Interesuja sie szczegółowo
Waszym zyciem , dzwonią codziennie?
Pytam bo od dłuzszego czasu mam wrazenie ze moja matka przesadza,
kilkanascie telefonów dziennie z pytaniami o wszystko, łacznie z tym
co jadłam?Gdy wyłaczam telefon przyjezdza.Czy to nie przegiecie? A
moze faktycznie to troska a ja jestem taka be i jej nie doceniam?
Jak jest u Was?
    • kitek_maly Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 13:51

      > kilkanascie telefonów dziennie z pytaniami o wszystko, łacznie z tym
      > co jadłam?Gdy wyłaczam telefon przyjezdza.Czy to nie przegiecie?

      Przegięcie...
    • erba Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 13:55
      Ja co prawda nie mam jeszcze swojej rodziny :-) ale studiowałam w innym mieście
      z dala od mamy. Kontaktowałyśmy się telefonicznie czy internetowo mniej więcej
      raz na 3-4 dni, wśród znajomych było podobnie, więc uważam, że twoja matka
      przesadza. Może czuje się samotna? Ma męża, przyjaciół, twoje rodzeństwo?
      • morgianna Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 13:57
        No własnie ma cała mase zajec dwie prace , kolezanki, a zyje moim
        zyciem, boje sie co bedzie jak przejdzie na emeryture brrr.Jestem
        jedynaczka ...
        • erba Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 14:13
          Myślę, że może być samotna. Ma jakiegoś partnera? Bo praca i koleżanki to
          zajęcia, a uczucia to co innego. Ja też jestem jedynaczką i wiem, że moja mama
          często bywa samotna (w sensie emocjonalnym) mimo że ma więcej znajomych niż ja.
    • leokadia206 Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 13:57
      chyba llekka przesada u Ciebie. Ale u mnie przesada w druga strone,
      tzn nie odzywa sie nie dzwoni, czasem maila napisze.
      Ja to jakos przezyje ale dzieci mi zal bo pytaja kiedy do babci
      pojada kiedy babcia ich odwiedzi itd. Na moje sugestie sie wykreca i
      wszystko odsuwa w czasie("moze w przyszly weekend wpadne") mieszkamy
      w tym samym mmiescie.....
    • kadfael Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 13:57
      Ja z moją mama zdzwaniam sie przeciętnie co 1-2 dni. Kiedys było
      rzadziej, ale mama ostatnio troche chorowała, więc chce byc na
      bieżąco. Robimy to za obopólna zgoda, żadna z nas nie wchodzi
      drugiej z biuciorami w zycie, nie wypytyje. Jak wyczuje, że mama nie
      chce o czyms mówić nie naciskam i vice versa. W ogóle bardzo sobie
      chwale moje stosunki z mama, sa bardzo przyjacielskie. Widujemy sie
      dosyc rzadko-kilka razy do roku, bo mieszkamy od siebie daleko. Mama
      mieszka z rodzina brata, więc nie muszę sie o nia martwić.
    • putea Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 14:14
      dzwonie do mojej matki, jak jest taka potrzeba a i ona dzwoni do mnie tylko w
      konkretnych sprawach.
      na pytanie co slychac pare razy odpowiedzialam, ze gdyby cos nowego, innego niz
      wczoraj bylo slychac, to zadzwonilabym ja, a skoro dzwoni ona, to chyba ma do
      mnie sprawe, wiec moze lepiej bedzie jak ja zapytam, co slychac.
      i szybciutko nauczylam ja wpadania bez zapowiedzi.
      moze raz otworzysz w bieliznie i powiesz, ze baaaardzo zly moment wybrala bo
      wlasnie macie popoludniowy sex ?albo odbierajac telefon powiedz, ze wlasnie
      mialas mily orgazm i chcesz polezec w ramionach meza, chlopaka, narzeczonego.
      taka szczegolowosc zbije ja z tropu a jednoczesnie uswiadomi, ze jestes juz duza
      dziewczynka.
    • beatrycze123 Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 14:21
      od 1 liceum- raz na tydzień.
    • nerri Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 15:25
      Przegięcie:))

      Moja dzwoni raz na tydzień,jeśli w tym czasie sama nie
      zadzwonie...zapytać czy jeszcze żyję:D

      Na częste przyjeżdżanie ma za daleko:D
    • sumire Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 15:31
      mieszkam 80 km od moich rodziców i to ja do nich dzwonię.
      nie wtrącają się. lubią (i ja też) wiedzieć, że wszystko OK. ale nasza metoda świetnie się sprawdza.
    • red.del.sol Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 16:26
      mam 22 lata. 3 lata nie mieszkam już z rodzicami.
      jestem mężatką.
      gdy nic się nie dzieje, rodzice dzwonią średnio 1, no max. 2 razy w
      tygodniu.
    • winomusujace Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 19:48
      Ja z moją rozmawiam prawie codziennie/ chyba że któraś z nas gdzieś
      wyjeżdża lub jest zapracowana, ale nie ma żadnego wypytywania, raczej
      luźne pogaduchy, raz dzwonię ja, innym razem Mama.
    • qw994 Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 20:47
      > kilkanascie telefonów dziennie z pytaniami o wszystko, łacznie z
      tym co jadłam?

      Chore.



      >Gdy wyłaczam telefon przyjezdza.

      Jeszcze bardziej chore.
    • rosa_de_vratislavia Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 21:10
      morgianna napisała:

      > Czy muszą/chcą
      > uczestniczyc we wszystkim co Was dotyczy? Interesuja sie
      szczegółowo
      > Waszym zyciem , dzwonią codziennie?

      Interesują się naszym życiem, czasem sprawami ważnymi, czasem
      drobiazgami. W sytuacjach "kryzysowych" kontakt jest częsty,
      normalnie Mama dzwoni raz na kilka dni. Lub ja do niej.
      > Pytam bo od dłuzszego czasu mam wrazenie ze moja matka przesadza,
      > kilkanascie telefonów dziennie z pytaniami o wszystko, łacznie z
      tym
      > co jadłam?Gdy wyłaczam telefon przyjezdza.Czy to nie przegiecie? A
      > moze faktycznie to troska a ja jestem taka be i jej nie doceniam?
      > Jak jest u Was?
    • menk.a Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 21:22
      Nie. Od kilku lat nie mieszkam z rodzicami ani po sąsiedzku. Wręcz mieszkam
      100km od nich. Rozmawiam z nimi lub z siostrami kilka razy w tygodniu- czasem
      częściej, czasem rzadziej. Widuję mniej więcej raz w miesiącu (wg niektórych to
      bardzo często). Nie ma najmniejszej ingerencji w moje życie. Mogę na nich
      liczyć. Dobrze jest.

      PS Nie mam własnej rodziny. ;)
    • bleu.baleine Re: Pytanie do dorosłych kobiet... 21.09.08, 22:09
      Telefon raz na tydzień-dwa, jeżdżę do niej (jakieś 130 km) 5-6 razy
      w roku. Nie narzuca się, nie wściubia nosa i bardzo to cenię.
      Twoja sytuacja nie wydaje mi się normalna, zresztą chyba sama to
      czujesz.
Pełna wersja