randki na onecie - Wasze doświadczenia!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.03, 13:29
Mam do pytanie, gdyż umówiłam się z paroma panami no i tak, jedni od razu
mówia Kochanie i Skarbie - okey, moze tacy kochliwi, drudzy nagle przestaja
pisać, bez powodu, tak jakby nagle w ich głowach pojawila się jakas biała
plama i objeła adresy emilowe. Jedni szukaja zon, czasami zapominając o
własnych inni szukaja kochanek...... Jacy sa Ci randkowi faceci, czy to
gniazdo wariatów i pracoholików, czy wsród tych plewów jest jakieś ziarno -
może ktos znalazł ten kwiat paproci, bo ja chyba w chwastach ciagle tkwie.....
Pozdrawiam
    • Gość: Zan Re: randki na onecie - Wasze doświadczenia!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 13:43
      Ja poznałem swoją dziewczynę właśnie przez serwisy randkowe. Z tym że
      musiałem przesiać strasznie dużo "towaru".
      Tak na oko zanim znalazłem ( a wcześniej dość dokłądnie wypytałem o wiele spraw
      - nawet nie spodziewasz się jak ci ludzie potrafą kłamać - i to w sprawach
      banalnych lub łatwych do weryfikacji) to pisałem z ok 130, z czego odbyłem ok
      50 pierwszych spotkań, z 6 umówiłem się na 2 raz, z czego z 4 spotykałem się
      wiecej niz 3 razy. No i z tego ta jedna została i tak już jest 2 lata.
      Z jed doświadczenia wynika też że swoje trzeba odsiać jednak ona częściej
      umawiała się na drugą i kolejne randki. Dla mnie sprawa była prosta -
      jedno spotkanie i albo tak albo nie i szkoda czasu na kolejną.
      W każdym razie facetów od razu przechodzących na "kochanie", "zabciu" itp
      raczej sobie odpuść, podobnie jak gosci zaczynających listy od "te lala...".
      Acha - trzeba trzymać serce na wodzy. Człowiek który desperaco umawia się przez
      sieć jest bardzo wygłodniały uczucia i łatwo dać sie zranić, wykorzystać,
      podejść. Uważaj.
      Powodzenia życzę
      Chyba szczęśliwy Zan
      • malenka13 Zan!!! 14.10.03, 17:38
        A powiedz, ile czasu Ci zajęło to odsiewanie?

        Fajnie, że Ci się udało. Życzę powodzenia :)
        • moniorek1 randki 14.10.03, 17:45
        • moniorek1 randki 14.10.03, 17:51
          Sprobuj na portalu interia.Tam przynajmniej masz wglad w fotki. Zalozylam tam
          konto mojej przyjaciolce ,ktora chlopak porzucil po 7 letnim zwiazku.
          Dostala ponad 2000 ofert od roznych panow. W realu spotkala sie tylko z
          dwoma.Pierwszu to byl niewypal natomiast z drugim jest od kilku miesiecy i
          planuja juz wspolna przyszlosc,poniewaz zaryzykowala,rzucila prace(miala swoj
          biznes) i wyjechala do niego do USA. Wiec mysle ,ze cuda moga sie zdarzyc.
          Zycze powodzenia i zdrowego rozsadku :)
          • krakersik Re: randki 15.10.03, 02:30
            musiała być pikna, jeżeli aż 2000 facetow
            • Gość: albin Re: randki IP: *.bg.univ.gda.pl 16.10.03, 10:50
              Piekna kobieta to ma zawsze dużo pracy....
        • Gość: Zan Troche o technologi szukania ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 13:58
          Oj długo - rok i kilka miesięcy (no w międzyczasie musiałem też pracować ;-))

          Szukanie to ciężka praca. I kosztowna. Jako facet czułem się zobowiązany do
          pokrywania kosztów kolacji, czasami odwoziłem taksówką, czasami sam dojeżdzałem
          samochodem. W sumie drogo wyszło - pewnie z 5tyś plz albo i więcej. Ale w sumie
          nie narzekam.
          Takie jedno spostrzeżenie - te brzydsze kobiety czuły się zazwyczaj zobowiązane
          do zaproponowania że np zapłacą za siebie. Te ładniejsze nigdy tego nie
          proponowały ;-) Oczywiście nawet jak miałem dośc dziewczyny po kwadransie i tak
          sie nie zgadzałem i płaciłem. Taki głupi dzentelmeński odruch warunkowy ;-)

          Co mogę poradzić:
          1. Nie korzystaj z jednego serwisu randkowego tylko z kilku. Bądz aktywna - ty
          też inicjuj korespondencję. To może się wydawać czasem niezręczne że kobieta
          inicjuje, ale większości facetów to nie przeszkadza i nie wysuwają żadnych
          wniosków jak to się kobietom wydaje. Nie ograniczaj się do wysłania listów do
          tych co są świeżo w serwisie. Warto sięgnąć tak 3-4 miesiące w głąb. Dalej niż
          6 miesięcy - raczej nie warto.

          2. Jeżeli wysyłasz listy to staraj się w liście nawiązać do tego co jest w
          anonsie. Niech Twój list nie jest napisany "na odwal". Np zapytaj "Napisałeś że
          interesujesz się muzyką - czy mozesz mi napisać czego konkretnie słuchasz? Jaka
          jest Twoja ulubiona płyta". Po odpowiedzi od razu poznasz czy gość napisał "na
          odwal", czy tak trochę wie o co chodzi, czy to naprawdę pasjonat.
          Ja przy szukaniu wyznaczałem soebie tranasze - wysyłałem 10-15 listów
          tygodniowo. Dostawałem 4-5 odpowiedzi. Zazwyczaj po 2-3 listach wiedziałem z
          kim chcę dalej koresondować. I szybko - najdalej po 2-3 tygodniach umawiałem
          się na spotkanie z tymi które wyselekcjonowałem. Czasem z żadną.

          3. Nie obawiaj się zrywać korespondencji. Ale zrób to ładnie i konkretnie. Nie
          przeciągaj, nie przedłużaj, nie znikaj. Jak masz dość to napisz: "Słuchaj,
          Twoje podejście do tego czy owego mi nie odpowiada. Dziękuję za korespondencję
          ale nie chcę jej kontynuować" albo "wiesz nie przepadam u mężczyzn za tym czy
          owym. Dziękuję za zainteresowanie". Pamiętaj że tam po drugiej stronie jest
          człowiek. Może byc to kanciarz, może byc to gnojek, ale może być też człowiek
          który czeka na listy od Ciebie.
          Trzeba się też liczyć z tym że takie listy otrzymasz. I jest to lepsze niż
          niepewność co do stanu korespondencji.

          4 Serwisy randkowe w portalach ogólnych pękają w szwach, ale też mnóstwo w nich
          zwykłych gnojków i zartownisiów. Ciężko coś wybrać. Poszukaj mniej popularnych
          serwisów randkowych. Ja lubiłem ten przyjaciele.bicomp.pl/ dobry
          zwłąszcza jak ktoś ma ok 30 lat
          Spróbuj Randka.pl. Z resztą serwisów jest wiele.

          5. Pamiętaj że musisz być gotowa na to że dostaniesz naprawdę dużo listów.
          Żeby nie utonąć w tym wszystkim to dobrze jest prowadzić sobie kartotekę.
          Ja taką miałem. Kopiowałem do niej korespondencję i przed każdym napisaniem
          listu sprawdzałem wcześniej uzyskane informacje. Nie ma gorszej wtopy niż
          pomylenie osób. To samo dotyczy sytuacji gdy okaże się że korespondujemy z
          jedna osobą przez np 2 serwisy.

          6. Na samym początku warto sobie uświadomić kogo szukamy. Najlepiej zacząć od
          cech negatywnych - kto jest dla nas nie do przyjęcia. Dla mnie np było to
          palenie papierosów i spora nadwaga. A szukałem kogoś kto ma pasję i jest na
          tyle błyskotliwy że mi odpowiada. I jeżeli te kryteria będą dość stałe łatwiej
          się wybiera.

          7. Pierwsze spotkanie należy umówić w miejscu publicznym i co zamierzacie
          rozbić. Ja tam preferowałem kolacje. I nic więcej na pierwszy raz. I niezbyt
          późno - lepiej mieć pewny bufor czasu na ew spacer czy odprowadzenie do bramy.
          Tu trzeba być ostrożnym. Żonaci i bogaci którym się spieszy od razu wybierają
          najlepszy lokal zeby zaimponować dziewczynie. Lubia się chwalić pieniędzmi. Ja
          z zasady nie przyjeżdzałem własnym samochodem - bezpieczniej i można napić się
          wina. Ale widizałem czasem w oczach dziewczyn rozczarowanie - u mnie od razu
          maiły spory minus. Jak się wręcza napiwek w sposób manifestacyjny to też nie
          najlepiej świadczy o facecie.


          Na taką randkę też trzeba się odpowiednio ubrać. Dlatego też dobrze jest
          wcześniej ustalić lokal do którego pójdziecie. Randki w pizzeri w wyciągniętym
          swetrze uchodzą dla osób młodych, dla 30 latka to już obciach.
          Dla facetów: Jak nie wiesz gdzie zaprosić dziewczynę to zrób sobie wcześnej
          rundę po lakalach. Zobaczysz na co cię stać i co można zaproponować. Cóż
          kobieta to inwestycja ;-)
          Nie polecam umawiania się na pierwsze spotkanie na koncertach (nie pogadacie) w
          dyskotekach (próbowałem, możan sobie najwyzej ocenić czy dziewczyna się dobrze
          rusza) czy barach (trudno poznać maniery).

          8. Jeżeli z kimś umawiasz się więcej niż 3-4 razy wypada inne znajomości
          zakończyć chyba że chcesz podtrzymac znajomość jako towarzyską. Ale też trzeba
          sobie to wtedy wyjaśnić.
          • nicku_nicku_drogi Re: Troche o technologi szukania ;-) 16.10.03, 09:58
            Zan,

            zaimponowałeś mi, jesteś inżynierem?
            jeśli kiedyś moja firma będzie potrzebować nowego pracownika, zarekomenduję
            cie. nawet jeśli nie jesteś inżynierem z wykształcenia to z pewnością z
            urodzenia :)

            ja też próbowałem odnaleźć się w internetowych randkach ale ostatecznie
            stwierdziłem, że to nie dla mnie. właśnie dlatego, że po jakiś czasie
            intuicyjnie wyobraziłem sobie skuteczność tej metody dopiero po
            zbudowaniu "przesiębiorstwa" na kształt tego co opisałeś. może jestem za
            leniwy, może chciałbym widzieć w tym więcej spontaniczności niż wystudiowanych
            ruchów, może jeszcze coś innego.

            piszesz, że się udało, gratuluję i życzę szczęścia :)
    • Gość: Nadia Re: randki na onecie - Wasze doświadczenia!!! IP: *.essystemk.pl / 80.51.236.* 15.10.03, 06:17
      Witam. Może nie na onecie, ale w każdym razie przez internet. A było to tak...
      Kiedyś, z ciekawości weszłam na czat na interii. Nigdy nie interesowały mnie
      takie znajomości, miałam swoich przyjaciół i kogoś bliższego.. Ale weszłam.
      Siedziałyśmy z koleżanką wpatrzone w monitor, bo to ona szukała tego swojego
      jedynego. Odezwał się pewnien chłopak. Pisał z kawiarenki i był z kolegą.
      Oddałam koleżance klawiaturę, a sama wpatrzyłam się w ekran telewizora.
      Zadzwonił telefon więc odebrałam. To był kolega kolegi który właśnie rozmawiał
      z moją koleżanką. Ponieważ całkiem fajnie się z nim rozmawiało, umówiliśmy się
      w czwórkę do kina. Teraz od ponad roku jestem szczęśliwą żoną owego kolegi:))))
      Niby taka znajomość internetowa.. Jacy sa faceci??? chyba bardzo rózni. Obawiam
      się, że większość z nich szuka przygody i nie zawsze mówią prawdę. Ja trafiłam
      w dziesiątkę, czego życzę Tobie i pozostałym, szukającym kogoś bliskiego na
      czacie. Pozdrawiam!
      • malenka13 DO ZANA!!!! 15.10.03, 16:16
        Przede wszystkim wielkie dzięki za wysiłek, który włożyłeś, by nam pomóc.
        Podziwiam i dziękuję w imieniu wszystkich, którym to pomoże :)
        Wiele z tego co napisałeś pokrywa się z moimi spostrzeżeniemi. Rady cenne i
        pokrywają się też z moim sposobem oceny tej drugiej osoby.

        Widać że jesteś facetem z klasą (nie chodzi mi tu bynajmniej o pokrywanie
        kosztów spotkania, ale o szacunek nawet do tych, z którymi nie chcesz dalej
        prowadzić korespondencji). Bardzo się cieszę, ze Twoja wytrwałość została
        nagrodzona, mam nadzieję, że to ta Jedyna. Kraków gorąco pozdrawia wrocław :)

    • luiza-w-ogrodzie Re: randki na onecie - Wasze doświadczenia!!! 15.10.03, 07:02
      Kwiat paproci sie trafia, ale zajmuje duzo czasu zeby znalezc, tak jak pisal
      Zan. Polecam raczej podjecie korespondencji na tematy neutralne albo Ciebie
      interesujace na np forach tematycznych, bo na serwisach randkowych czyha
      mnostwo facetow szukajacych towaru, desperackich dziewczyn.

      Pozdrawiam i zycze szczescia
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: ania facet z czatu? za nic na swiecie IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.03, 18:25
        niestety trzeba powiedziec ze wiekszosc siedzacych tam facetow to niewyzyci
        masturbatorzy.gadka szmatka drugie zdanie po hej to daj foto i czy masz chec
        na sex!
        zastanawiam sie czemu w tykim razie nie wejda do odpowiedniego pokoju. ja
        czasem wpadam na pokoj Deutschland i mimo wszystko pisza do mnie z taka
        propozycja...az sie zygac chce..wogule nie zaczynam rozmowy gdy pisza KOTKU,
        KOCHANIE, MYSZKO...BLEEEEEEEEEEEEEEEEE
        Lub tacy co chca koniecznie fotke..a sprobuj powiedziec ze nie wysylasz i ze
        wogule nie szukasz nikogo ..to wyzwa cie od najgorszych , lub---co zawsze mnie
        dziwiw, pytaja czy masz kolezanke dla niech..OBLED!!
        niestety na czacie zwlASZCZA TYCH RANDKOWYCH SIEDZA SAMI ZALOSNICY; KTORZY
        ALBO SA ZA DURNI; ALBO POROSTU TO ZWYKLE ZLAMASY NA KTORE W REALNYM ZYCIU
        ZADNA DZIEWCZYNA NIE ZWROCI UWAGI!
        mysle ze tacy, zanim wejda na czat powinni sobie zwalic konia a dopiero potem
        probowac z kims pogadac bo inaczej tylko K****S przez nich przemawia.
        Jasne ze mozna kogos poznac...mam dwuch kumpli, ktorym nie przeszkadzalo to ze
        nie szukam zadnych sexzajomosci.z jednym piszemy do siebie maile lub czasem
        czatujemy(on jest z USA)a drugi jest z mojego miasta wiec nawet czasem idziemy
        na kawe..na szczecie zaden z nich nic ode mnie nie chce!!!!
        nawet gdybym szukala faceta to ni po czatach. wazne jest jak ktos sie porusza,
        jak mowi, usmiech i takie drobnostki...
        czat to niby pojscie na latwoizne, ale ja wole sie troche postarac niz grzebac
        w smieciach!
        • gradaczka do Zana 16.10.03, 00:48
          Piszesz ze tysiace listow dostales od kobiet z czatu! BUJDA
          Wiem jak trudno jest facetom (ciagle to slysze)
          nawet zagadac do kobiety, bo kobiet jest stosunkowo malo na czacie.

          Poza tym jezeli az tyle odpowiedzi dostajesz to jestes chyba jakis Bratt Pitt.
          ale jezeli jestes to co Ty robisz na czacie???? POwinienes sie opedzac od
          kobiet w realu.

          Po trzecie: nigdzie nie piszesz ze po spotkaniu jaks kobieta nie wyrazila
          zainteresowania na dalsze spotkania. TYLKO piszesz ze to TY odsiewasz.

          Ej fantasto!
        • segovia Re: facet z czatu? za nic na swiecie 16.10.03, 01:28
          > niestety na czacie zwlASZCZA TYCH RANDKOWYCH SIEDZA SAMI ZALOSNICY; KTORZY
          > ALBO SA ZA DURNI; ALBO POROSTU TO ZWYKLE ZLAMASY NA KTORE W REALNYM ZYCIU
          > ZADNA DZIEWCZYNA NIE ZWROCI UWAGI!

          wyjątki potwierdzają regułę.
          Sama w ten sposób chcialam kogoś poznać i od paru miesięcy nie przestaję się
          uśmiechać (mimo tej chałowej pogody)
        • nurek69 cóż za psychoanaliza ;-))) 16.10.03, 02:16
          > niestety na czacie zwlASZCZA TYCH RANDKOWYCH SIEDZA SAMI ZALOSNICY; KTORZY
          > ALBO SA ZA DURNI; ALBO POROSTU TO ZWYKLE ZLAMASY NA KTORE W REALNYM ZYCIU
          > ZADNA DZIEWCZYNA NIE ZWROCI UWAGI!

          A ja bym szukał dziewczyny przez internet i wcale nie czuję się złamasem.
          Co jeśli w pracy i sąsiedztwie nie ma nic wolnego albo interesującego?
          Mam zaczepiać kobiety na ulicy, albo włóczyć się po dyskotekach i odbić pannę
          jakiemuś dresiarzowi?

          Pozdrawiam
          R
    • Gość: psychol Tam sa sami psychole IP: *.dialsprint.net 16.10.03, 00:58
      ble ble ble ble ble................
      • pollka do autorki 16.10.03, 01:13
        wiesz czemu znikaja w polowie zdania? Bo gadaja z paroma naraz i wybiora kogos,
        kto bardziej go podnieca. Wogole czat jest bardzo demoralizujacy, odziera z
        czlowieczenstwa
        no i kobiecie co do poczucia swojej samowartosci nie pomaga.

        • Gość: nika2003 Re: do autorki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 09:03
          Zniokają bo sami nie wiedzą czego chcą i tyle


          pollka napisała:

          > wiesz czemu znikaja w polowie zdania? Bo gadaja z paroma naraz i wybiora
          kogos,
          >
          > kto bardziej go podnieca. Wogole czat jest bardzo demoralizujacy, odziera z
          > czlowieczenstwa
          > no i kobiecie co do poczucia swojej samowartosci nie pomaga.
          >
    • segovia Re: randki na onecie - Wasze doświadczenia!!! 16.10.03, 01:25

      korzystałam z onetowego serwisu i teraz jestem niesamowicie szczęśliwą
      posiadaczką drugiej połowy :)))
    • Gość: ania Re: randki na onecie - Wasze doświadczenia!!! IP: *.chello.pl 16.10.03, 08:52
      Ja wypowiem sie tylko na temat irca, czat to dla mnie profanacja normalnej
      rozmowy przez internet. Nie wiem czemu ludzie uwielbiaja czatowac(dla mnie to
      chaos i bajzel), ja przez pewien czas ircowalam. Znudzialam sie i juz nie
      ircuje:)!
      Umowilam sie kilka razy na randke przez internet. Po doswiadczeniach, ktore mam
      za soba, to mysle, ze najfajniej spotyka sie z osoba, ktorej sie nie zna.
      Czyli, nie rozmawialam z kims przez dwa, trzy tygodnie, tylko po prostu po paru
      dniach, postanawialam sie z kims spotkac. Oczywiscie, jest masa frajerow,
      ktorzy chca sie spotykac natychmiast, a ci fajniejsi, raczej od razu nie skacza
      na glebokie wody;). Mimo to zachecam do krotkiej znajomosci wirtualnej, a
      glebeszej in real.
      A jesli ktos lubi byc w grupie, chodzicie na spotkania kanalowe, ogniska, to
      ludzi zbliza i tam mozna spotkac druga polowe z ktora nawet nie wymienilo sie
      jednego zdania przez irca/czat itp.
    • kaa3 randki w internecie 16.10.03, 14:46
      To prawda, randki internetowe to porażka. Umówilam sie z paroma facetami.Jakie
      było moje zaskoczenie, kiedy na spotkania przychodzili praktycznie inni
      ludzie,niż na zdjęciach.Jeden nawet na "dzień dobry" powiedzial mi,ze nie
      powinnam wysylac swoich zdjęc,bo wygladam na nich staro, a po 20 minutach
      rozmowy,stwierdzil ze sie we mnie zakochal :))).
      Chociaz nie przecze ze moze ktos poznal "swoja druga polowe" mnie to sie nie
      zdarzylo :((. Nie chce wypasc na feministke, ale musze stwierdzic, ze faceci
      szukajacy i oglaszajacy sie w internecie to w 50 % "samce" szukajacy szybkiego,
      łatwego sexu. Moze nie stac ich na agencje i w ten sposob
      szukaja "zdesperowanych" albo "chętnych" kobiet.
Pełna wersja