całowanie - zdrada?

23.09.08, 21:53
mój mąż przyszedł kiedys nad ranem do domu i po moich nagabywaniach
powiedział, że był w klubie i całował się z dziewczyną i że wyszedł
w momencie, kiedy ona zaproponowałam pójście do domu...i mówi że
powinnam być wdzieczna. Co wy na to?
    • palya Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:02
      jest szczery. jak szukasz pretekstu zeby go rzucic lub uprzykrzyć
      wam obojgu życie to ciągnij temat i truj mu, wtedy moze sie wkurzy i
      Cie zdradzi.
      jesli żadne z powyższych..radze zapomnieć i faktycznie cieszyc sie z
      tego, ze masz faceta, ktory potrafi trzymać ptaszka w spodniach.
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:05
        z tym, że zaufania już nie ma...nie potrafię mu zaufać, przeciez
        następonym razem zdradzić, o ile już tego nie zrobił...poza tym
        wkurza mnie takie zachoiwanie...chyba wolę go rzucić niż być z takim
        palantem
        • e_linka1 Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:14
          dla mnie to zdrada, kogoś jak się kocha to tak się nie robi i koniec!!!!Niby był
          szczery powiedział co się stało, ale ja nie mogłabym mu zaufać. Jesteście
          przecież małżeństwem , a nie parą nastolatków, którzy sprawdzają w życiu co
          dobre a co nie, czy warto być z tym czy z tamtym.W poważnym związku jakim jest
          małżeństwo takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. A jaką masz pewność czy
          następnym razem nie posunie się o krok dalej??? odpowiedz sobie sama czy go
          kochasz i chcesz być z nim mimo wszystko?!?! Trzymaj się ...
        • palya Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:15
          był alkohol, spodobała mu sie kobieta, pocałowali sie-trudno, poszli
          do łózka?-najprawdopodobniej nie.
          przeciez nie musiał mowic, ze sie całował, tak? wiec zakładam ze
          mówił prawde.

          a zaufanie? przykład: mój facet pracował w nocy, często szedł do
          pracy po imprezie, praktycznie nieprzytomny. przyznał mi sie kiedys,
          ze witając sie z kolezanką (sciskali sie na powitanie) pomyslał ze
          to ja i połozył swoją dłoń na jej pupie.. czy powinnam go rzucić?
          nie, bo mi o tym powiedział, zatem wiem, ze nic wiecej nie było.
          logiczne, ze jakby chciał coś ukryć to ukryłby wszystko a nie
          narażał sie na bure z powodu błachostki..

          ale rób jak uwazasz...moze po prostu szukasz pretekstu zeby sie
          rozstać albo chcesz zeby cie długo przepraszał, bywa
          • chomsterek Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 13:10
            Alkohol nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jeśli ktoś będąc po
            kilku głębszych nie umie utrzymać rąk przy sobie, niech nie pije.
          • mart-a70 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 13:21
            palya napisała:

            > był alkohol, spodobała mu sie kobieta, pocałowali sie-trudno, poszli
            > do łózka?-najprawdopodobniej nie.
            > przeciez nie musiał mowic, ze sie całował, tak? wiec zakładam ze
            > mówił prawde.
            >

            > a zaufanie? przykład: mój facet pracował w nocy, często szedł do
            > pracy po imprezie, praktycznie nieprzytomny. przyznał mi sie kiedys,
            > ze witając sie z kolezanką (sciskali sie na powitanie) pomyslał ze
            > to ja i połozył swoją dłoń na jej pupie.. czy powinnam go rzucić?
            > nie, bo mi o tym powiedział, zatem wiem, ze nic wiecej nie było.
            > logiczne, ze jakby chciał coś ukryć to ukryłby wszystko a nie
            > narażał sie na bure z powodu błachostki..
            >
            > ale rób jak uwazasz...moze po prostu szukasz pretekstu zeby sie
            > rozstać albo chcesz zeby cie długo przepraszał, bywa

            Mojej koleżanki mąż też się przyznawał do różnych małych wystepków, oczywiście
            nigdy nie robił ich świadomie, a to dziewczyna go prowokowała, a to pomylił żone
            z koleżanka, a to alkoholu za dużo... Szczerze jej opowiadał, przepraszał,
            wskazywał, jaki on prawy i jak mu głupio, jak się okazało, nigdy zadnej historii
            nie opowiedział do końca swojej żonie...
    • malunia_pl Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:14
      Jasne, powinnaś go po piętach całować z wdzięczności że Cię nie
      zdradził. Po jasną ch... się z nią całował? Kazał mu ktoś? I jeszcze
      masz być mu wdzieczna że nie posunął się dalej??
      Matko, chyba bym go udusiła. Albo odpłaciłabym mu podobnym
      zachowaniem, oczywiście też na całowaniu kończąc.
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 22:20
        no właśnie, teraz jest między nami super...ale ja ciągle przypominam
        sobie tamta noc i to mnie przeraża, że kiedyś przyjdzie i powie, że
        np. właśnie się z kims przespał i ja już mu się znudziłam...dodam,
        że nie przeprosił mnie za tatmo nigdy i uwaza, że nie ma za co i że
        nie przeprosi...
        • limonka110 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 12:55
          heh.... dla mnie to zdrada i koniec. nie mogłabym zyc z takim
          facetem .... ktory na dodatek nie czuje ze zrobił cos złego... i
          jeszcze czuje sie z tego dumy. Ja od razu gdybym sie o czyms takim
          dowiedziała bym zakonczyła zwiazek. pozdrawiam.
      • mlodanienawisc Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 19:53
        dokladnie..to ze powstrzymal sie od pojscia do lozka z ta kobieta nie znaczy ze
        nie zdradzil ..tak czy siak sie z nia calowal i zachowal sie jak palant wiec nie
        badz mu wdzieczna to ON powinien byc wdzieczny Tobie ze jeszcze go nie
        wykopalas ze swojego zycia
    • leptosom Re: sklep gdzie można dopasować biustonosz w Wars 23.09.08, 23:07
      kamelia04.08.2007 napisała:

      > e tam , pani z atuta pokrzyczała, ale stanik wybrała dobry.
      >
      > A jak wyglada cennik na brackiej 1 i czy wiesz, czy sa tam duze
      > kolejki?
      >
      > jeszcze jedno: a słyszałas cos o sklepie na smolnej?

      Powinnaś być wdzięczna i odwdzięczyć się za takie wyjątkowe
      zachowanie.
    • kitek_maly Re: całowanie - zdrada? 23.09.08, 23:29

      > i po moich nagabywaniach

      Może powiedział pierwsze co mu przyszło na myśl, żebyś tylko dała mu spokój,
      skoro go nagabywałaś.
      A tak poza tym to czy to zdrada i czy jesteś w stanie to przełknąć możesz ocenić
      tylko Ty, bo każdy ma inną wizję zdrady.
    • ingeborg Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:09
      po pierwsze musi być kiepsko, skoro mąż znika na noc i dopiero po
      rannym powrocie mówi ci gdzie był

      po drugie, według mnie szczytem chamstwa jest mówienie własnej
      zonie, że tylko się przelizał i że powinna być wdzięczna.
      proponuję mu powiedzieć, że tylko zrobiłaś loda jego kumplowi, ale
      nie spaliście ze sobą, więc powinien się cieszyć że ma taką cnotliwą
      żonę.
      paranoja.
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:22
        ingeborg - nie zdarza mu się czesto wychodzić na imprezy samemu,
        wtedy to było jeden jedyny raz, kiedy przyszedł tak późno...z drugą
        częscią Twojej wypowiedzi sie zgadzam, to idiotyczne co powiedział.
    • dziewice prowokacja :) 24.09.08, 00:11
      • gatta5 Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:12
        co masz na myśli z tą prowokacją?
        • dziewice Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:19
          dziwki sie nie liza :) wiec sciemnial :)
          • gatta5 Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:21
            e tam dziwki od razu, teraz te panny imprezowe takie otwarte są:-)
            • dziewice Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:21
              jestes facetem :)
              • gatta5 Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:24
                ja? mylisz się kochanie:-)
                • gatta5 Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:34
                  Myślisz, ze to prowokacja, bo nie rozpaczam? To zdarzyło się rok
                  temu, jakoś nie miałam odwagi nikomu o tym mówić.
                  Nie mysle o tym caly czas, ale czasami jak sobie przypomnię, to mnie
                  boli. tak jak pisalam jest nam teraz bardzo dobrze, ale mam
                  wrażenie, że niegdy nie bede mogła mu do konca zaufać. Piszę tu, bo
                  naprawdę jestem ciekawa waszych opinii i po roku mogę spojrzeć na ta
                  trochę z dystansem. Teraz jestem dodatkowo w dobrym humorze, po
                  winku:-)
                  • dziewice Re: prowokacja :) 24.09.08, 00:48
                    no dobra, a jakie bylo pytanie? :)
            • duszyczkaa Re: prowokacja :) 24.09.08, 16:12
              z tym się zgodzę. Znam sama kilka takich "otwartych" z firm farmaceutycznych :)
    • sabrilla Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:30
      och, jaki ludzki pan. Tak, powinnaś ślady jego stóp całować, ze raczył wyjść z
      klubu tylko po buzi buzi. Bo rozumiem, że jakby nie był taki dobry, i taki
      kochający i taki wrażliwy to wróciłby tę godzinkę później, po skonsumowaniu tej
      miłej organoleptycznej znajomości?
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:36
        przecież nie moge mieć pewności, że jej nie skonsumował, no nie?
    • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:41
      ze powinnaś być wdzięczna??:| żałosne:| mój Misiek by dostał kopa w dupe na
      dowidzenia, zresztą on wie co bedzie jak pocałuje inna albo tym bardziej
      zdradzi:)że mnie nigdy wiecej nie zobaczy, a jak bedziemy miec dziecko mnie i
      dziecka nigdy:) kiedys sie wkurzyłam jak sie ogladał za innymi=) hyhy wredna
      jestem =) ale ja nie zamirzam sie z zadna inną dzielic moim:)dla mnie pocałunek
      = zdrada chyba nawet gorsza bo emocjonalna bo ja całuje czyli wyraza jakies tam
      uczucia nawet prostytutki sie nie całują:|
      • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 00:52
        choc z drugiej strony był w klubie czyli prawdopodobnie pod wpływem
        alkoholu...no moze troche łagodzi to sprawe ale ja nie wiem:| dlatego ja na
        imprezy chodze z facetem i go pilnuje ;D:)no ale jeden pocałunek bez przesady
        chyba bym jednak wybaczyła:P;)gorsze te jego słowa POWINNAŚ BYC WDZIECZNA:/
      • aniorek Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 15:02
        Ile centymetrow ma ten lancuch? ;)
    • 1.xxx12345 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 08:38
      co ja na to?

      noooooo, jak się oglądnie za dziewczyną na ulicy to powinnaś wnieść o rozwód.
      • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 09:03
        bez przesady.....;) ale nie uwazasz za dziwne słowa "kochanie powinnas mi byc
        wdzieczna"??ŻAL poprostu zamisat wyrazac skruche to powinnas byc wdzięczna////:|
        jeszcze czego!tym tez by mnie uraził:/ zreszta po co go do klubów sama
        puszczasz? ma zone MA niech sie z nia w domu bawi albo niech kumploi do siebie
        zaprasza;)
        • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 09:26
          stokrotko, dzięki za wsparcie. Jak mam faceta do klubów nie
          puszczać? Skoro to się zdarza raz na ruski rok. Musze jednak
          przyznać, że pewnego razu, jak mi powiedział, że idzie się zabawić
          do klubu z nową znajomą, wybrałam się z nim i to był dobry wybór:-)
          to znaczy dobrze się bawiłam obserwując mojego faceta, jak szybko
          potrafi się zafascynowac inną kobietą, niby tylko kolezeńsko, ale
          jednak. Dopiero, gdy mu powiedziałam o swoich wrażeniach, zrozumiał,
          że to może mi sprawiać przykrość...tak mi sie przynajmniej wydaje,
          że zrozumiał:-)
          • 1.xxx12345 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 09:47
            zaordynuj mu pełny celibat, będzie szczęśliwy. :DDDD
          • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 09:49
            ja na Twoim miejscu bym wybaczyła ale miała go na oku:)i sama stwierdziłas
            szczera rozmowa pomogła, znów pogadaj powiedz coo Ci na sercu lezy i zapytaj o
            co mu chodziło tym powinnas mi byc wdzieczna:| bo to dość dziwne...:|tu sa
            komenty ze pocałunek to nie zdrada...to pierwszy krok do zdrady a Ci ludzie nie
            wiedza co pisza:| chyba facet jak Cie kocha rozumie ze krzywdzi w ten sposob?
            pogadaj i wez wytocz jakieś granice powiedz ze pocałunku stanowczo z inna
            kobieta nie akceptujesz....bo jak to zbagatelizujesz sytuacja znow sie
            powtórzy... ja bym tak zrobiła le zrobisz jak bedziesz uwazac:) pozdrawiam
            Stokrotka:)
            • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 10:14
              wszystko to przerabiałam, jak tłumacze, on mówi, że tego nie
              rozumie, nie przeprosił mnie za tamto, bo uważa, że nie ma za co,
              ale ogólne go to bawi. Może ja go tym nakręcam, to go podnieca, jak
              jestem zazdrosna? A ja taka jestem, że niby wybaczyłam, ale jednak
              nie do końca, jak bedzie okazja to się zemszczę:-))
              • cich-awoda Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 13:33
                mój facet tez lubi jak jestem zazdrosna, ale mi do tego wystarczy
                telefon od jakiejś kolezanki z pracy, której nie znam. bo calowanie
                się w tym celu z inna laska to zdecydowanie przegięcie. jak się nie
                umie powstrzymac na widok jakiejś panienki, to niech siedzi w domu.
                jak mu raz popuścisz, to zrobi to ponownie, skoro mówisz, że on nie
                rozumie, że Cię to rani
            • 1.xxx12345 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 10:33
              stokrotka_malenka napisała:

              > ....wybaczyła....

              <lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol><lol>
              • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 15:48
                1.xxx12345 napisała:

                > stokrotka_malenka napisała:
                >
                > > ....wybaczyła....
                >
                > <lol><lol><lol><lol><lol><lol>&
                > #60;lol><lol><lol><lol><lol><lol>&#
                > 60;lol><lol><lol><lol><lol><lol>
                > 0;lol><lol><lol><lol><lol><lol><
                > ;lol><lol><lol><lol>


                Co Cię tak bawi panie 1.xxx12345??:| tak wybaczyła bo dla mnie to brak szacunku
                jak sie facet lize z inna MÓJ facet a jestem strasznie zaborcza:) na szczescie
                moj facet o mnie tez i dla niego jak ja bym sie z kolesiem całowała tez byłby
                koniec tak myślę...moze uszanuj innych zwiazki i sie nie nasmiewaj? mnie sie
                taki układ bardzo podoba ze on nikogo innego nie lize poza mną:) Ty sobie badz w
                zwiazkach z kobietą i całuj inne a nawet zdradzaj swoją kobiete jak jej to nie
                przeszkadza...ale gwarantuje spotkasz taka kiedyś ze w zyciu nie pomnyslisz
                nawet o pocalunkach z inna bo sie bedziesz bał cos cenniejszego stracic czyli
                strata bedzie bardzo duza w porównaniu z zyskiem:)tłumaczyc nie bede bo pewnie z
                Ciebie dzieciaczek jeszcze:) tez tak kiedyś myslałam zdrada pfff pocłunki tym
                bardzoiej ale jak sie kogos pokocha zmienia sie podejscie:) i Ci tego Panie X
                zycze pokochania tej wyjatkowej:)
                • 1.xxx12345 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 16:16
                  jedna maleńko korekta - jam się z inną całować nie będę bom samica :PPP

                  a po za tym <lol>........
                  • stokrotka_malenka Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 16:30
                    > jedna maleńko korekta - jam się z inną całować nie będę bom samica :PPP

                    wiesz nigdy nic nie wiadomo <lol2>:D

                    a tak poza tym zycze mocnego zawrotu głowy, w brzuszku motylkow i mega
                    zakochania;) wtedy zmienisz podejscie co do pocałunku:P:)
                    • 1.xxx12345 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 17:03
                      stokrotka_malenka napisała:

                      > a tak poza tym zycze mocnego zawrotu głowy, w brzuszku motylkow i mega
                      > zakochania;) wtedy zmienisz podejscie co do pocałunku:P:)


                      hmmm, :)))

                      te motylki to miałam mając ok. 21 i później 27 lat. podejście do pocałunku
                      miałam wówczas takie jak ty teraz. :P

                      dzisiaj.... no cóż, dużo myślałam, obserwowałam i.... z wiatrakami walczyć nie
                      będę. faceci są tacy jacy są i zmieniać ich nie zamierzam ale nie zamierzam też
                      dobrowolnie skazywać się na łaskę i niełaskę humorów tylko jednego "powstańca".
    • leptosom Re: całowanie - zdrada?Od kiedy? 24.09.08, 09:34
    • angelika-mama Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 13:33
      Za co masz być wdzięczna?Za to że Cię nie zdradził?No daj
      spokój.Samo całowanie sie z inną kobietą to już przegięcie.Dla mnie
      byłoby to równoważne z końcem związku :(
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 14:34
        też tak to odbieram, ale my jesteśmy ze sobą ponad 10 lat, kochamy
        się, jest nam ze sobą dobrze, no a teraz jest wybitnie dobrze między
        nami. Mam po prostu po roku od historii z całowaniem powiedzieć
        nagle - to koniec, rozstajemy się? Przecież wiadomo, że nie miałabym
        na to ani chęci ani odwagi.
        • limonka110 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 14:48
          Heh no faktycznie, po roku to by sie zdziwił ;)
          skoro wczesniej ci to nie przeszkadzalo byliscie dalej razem to
          teraz tez nie powinno.
        • cich-awoda Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 14:49
          ale emocje w związku z tym całowaniem Cie jeszcze trzymają. ja
          zrozumiałam (albo nie doczytałam), że on to niedawno odwalił. skoro
          już rok po tym fakcie z nim przeżyłaś, to chyba wiesz czy to był
          jednorazowy wybryk czy w międzyczasie znów gdzies łaził i się całował
    • iwona334 no pewnie !!! 24.09.08, 15:13
      Nie dosc, ze patalach, to do tego jeszcze szczery.

      Idealny pantoflarz.
      Kup mu cieple kapcie, bo zima bedzie w tym roku ostra.
    • sadosia75 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 15:59
      gatta5 napisała:

      Co wy na to?

      No jak to co? badz mu wdzieczna a nawet dzwieczna :D

      Porzadny chlop poszedl pewnie sobie popil, a i pomocny dziewczyna byla w
      potrzebie pocalowal przytulil raczki pewnie mial przy sobie :D i nie dal sie do
      mieszkania zaciagnac.
      No Kochanienka badz mu wdzieczna, ze taki pomocny jest. Kto wie moze jezykiem
      wyczul, ze dziewczyna ma powiekszone migdalki! moze nawet zaproponowal jej
      wizyte u laryngologa!moze nawet uratowal jej zycie!
      musisz byc mu wdzieczna :D innego wyjscia nie widze.ABSOLUTNIE!
    • duszyczkaa Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 16:07
      idź z dziewczynami do klubu, a po powrocie zrelacjonuj Mu wieczór w ten sam
      sposób. Obserwuj ;)
    • duszyczkaa Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 16:08
      a może przyznał się do pocałunków, bo ich świadkiem byli znajomi, a co było
      później? Kwestia zaufania...
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 18:13
        niby rok temu, ale jak widać ciągle mnie dręczy...szczególnie, że
        rok temu mówił, ze nie wziął nawet od niej numeru, chociaz mu
        dawała...a okazało się, ze numer ma. W sumie dość rozsądnie to
        wytłumaczył i jest to do przełkniecia, ale z drugiej strony niepokój
        jest...wiem też, ze dziewczynka przyjechała kiedyś chciała sie
        spotkac i ją zignorował (ona jest z innego miasta), wtedy wyszło, ze
        ma do niej komórkę. Dzieki wam kobietki, bo nie mam z kim
        porozmawiać, koleżankom nie za bardzo mam ochote się przyznawac, od
        razu by znienawidziły mojego faceta:-))
    • cala_w_kwiatkach Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 19:35
      gatta5 napisała:

      ...i mówi że
      > powinnam być wdzieczna. Co wy na to?



      ja bym przygotowala wielki uroczysty obiad z super deserem; kupila
      mu wymarzony prezent a na koniec zakreslila czerwonym markerem ten
      dzien serduchem w kalendarzu i odtad swietowala co roku z
      wdziecznosci ze nie posunal sie dalej z tamta kobieta :)
      • leptosom Re: całowanie - zdrada? 24.09.08, 19:40
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > ja bym przygotowala wielki uroczysty obiad z super deserem; kupila
        > mu wymarzony prezent a na koniec zakreslila czerwonym markerem ten
        > dzien serduchem w kalendarzu i odtad swietowala co roku z
        > wdziecznosci ze nie posunal sie dalej z tamta kobieta :)

        a gdy mu sie taki dzień spodoba, wprowadzi kolejne do kalendarza :)
        • kasiaczek1887 Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 00:36
          dla mnie to była zdrada.Koleś sie całował z inna i sam sie do tego
          przyznał.Spakuj mu walizki
          • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 01:14
            nie mogę tego zrobić:-) najstraszniejsze jest to, że nigdy nie można
            mieć pewności, czy facet cię nie zdradził...
    • prawdziwy.optymista Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 01:50
      Ściemniał, po pierwsze jaki facet przyznałby się że się całował? Po drugie jaka
      żona puściła by faceta samego do klubu? A po trzecie gdyby facet się całował i
      dostał propozycję to by z niej skorzystał. Mam wrażenie, że ten post to podpucha.

      ------------------------

      Czytam i popieram: kierowcatira.blox.pl
      • asocial Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 02:59
        glupio, ze sie calowal, jeszcze glupiej, ze nie chce ciebie przeprosic i
        bagatelizuje sprawe.

        jestscie ze soba 10 lat, wg mnie masz dwa wyjscia:

        1. zaakceptowac, ze sie calowal z inna, kontynuowac z nim zwiazek i W
        KONSEKWENCJI postarac sie zapomniec, bron boze wypominac, nie wracac do tematu, itp.

        2. mozesz wciaz sie meczyc, caly czas to rozpamietywac, wyobrazac sobie te
        scenke itp. jest to jednoznaczne z zakonczeniem zwiazku, poniewaz ty bedziesz
        czuc sie coraz gorzej i bedziesz z kazdym dniem bardziej rozgoryczona i
        podejrzliwa. w takim ukladzie albo ty albo on moze sie zmeczyc sytuacja...

        ja polecam te 1 opcje, w koncu to 10 lat, kochasz go, mogly gorsze rzeczy sie
        zdarzyc (zakladajac, ze tylko sie calowal, wiadomo ze mogl sklamac,ale lepiej o
        tym nie mysl).
        jesli wciaz temat jest na tapecie to proponuje ostatnie kazanie, alleluja i do
        przodu, rozkoszowac sie na nowo zwiazkiem.
        • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 08:45
          nie jest to podpucha:-) alleluja i do przodu;-)?? no niby tak jest,
          ale wypominanie i myślenie na ten temat cały czas trwa:-(
          • madai Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 11:11
            Ale wy jestescie naiwne. Tlumaczycie swoich facetow, jesli powiedza
            wam rzecz typu: bylem tak zaspany, ze polozylem reke na pupie
            kolezanki myslac, ze to ty", a nie zastanowicie sie, ze facet mowi
            te czesc, ktora jest dla niego moze nie wygodna, ale
            najlagodnieszja, bo w razie czego, jakby ktos cos doniosl jego
            kobiecie, ona mialaby jakis obraz na ten temat, a nie bylaby
            totalnie zaskoczona nowinkami. nie wierzcie w takie brednie i nie
            tlumaczcie swoich facetow w ten sposob. znam nie jednego, ktory
            wlasnie takie rzeczy mowil, a mial na sumieniu duzo wiecej, ale baba
            sie cieszyla, ze przeciez on taki szczery, hahaha.
            • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 11:17
              ale ja mu nie wierzę...tylko nic z tego nie wynika
    • delayla Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 14:35
      >dodam, że nie przeprosił mnie za tatmo nigdy i uwaza, że nie ma za co i że
      nie przeprosi...


      :|
      Zrobiłabym to samo z jakimś kolesie, ale na jego oczach :|
      • gatta5 Re: całowanie - zdrada? 25.09.08, 14:40
        poważnie? ;-)
        • delayla Re: całowanie - zdrada? 29.09.08, 21:12
          Czemu by nie?
          Tylko cała akcję bym oczywiście ustawiła z jakimś kumplem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja