navaho79
26.09.08, 12:59
Witam!
Mam do Was pytanie, czy znacie osoby, którym uderzyła woda sodowa do głowy, po
otrzymaniu lepiej płatnej pracy?
Mój mąż strasznie się zmienił, od kiedy dostał lepszą posadę. Wszystkich,
łącznie ze mną traktuje jak osoby gorszej kategorii. On się zna na wszystkim
najlepiej, stale wszystkich poucza, obraża się, jeśli ktoś się z nim nie
zgadza, wyśmiewa innych.
Ostatnio doszło do tego, że nie odniesie po sobie nawet brudnej szklanki, bo
uważa, że od tego jestem ja. Jak wysypał okruchy na dywan to skomentował to ze
śmiechem: "przecież i tak ty to posprzątasz"...
Zgadza się, aktualnie zajmuję się domem, ponieważ straciłam pracę i szukam
nowej. Gotuję (śniadania, obiady, kolacje), sprzątam, piorę, robię zakupy itp.
Zajmuję się tym także w weekend, podczas gdy mój małżonek resztę czasu, kiedy
nie pracuje spędza przy komputerze. Lubię pracę w domu i sumiennie ją
wykonuję, jednak nie jestem służącą, która musi podnieść papierek z podłogi,
ponieważ mój mąż nie zniża się do takich czynności. Jeśli poproszę go o
zrobienie czegoś, z czym sobie nie daję rady np. podniesieniem czegoś
ciężkiego to się obraża. Mam dosyć, bo chyba należy mi się odrobina szacunku
za to co robię?
Znacie takie osoby? Jak sobie z tym poradzić? Nie chodzi o to, alby mój mąż
więcej robił w domu, ale żeby zmienił podejście? Bo ja się czuję jak darmowa
niewolnica...