Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do głowy?

26.09.08, 12:59
Witam!
Mam do Was pytanie, czy znacie osoby, którym uderzyła woda sodowa do głowy, po
otrzymaniu lepiej płatnej pracy?
Mój mąż strasznie się zmienił, od kiedy dostał lepszą posadę. Wszystkich,
łącznie ze mną traktuje jak osoby gorszej kategorii. On się zna na wszystkim
najlepiej, stale wszystkich poucza, obraża się, jeśli ktoś się z nim nie
zgadza, wyśmiewa innych.
Ostatnio doszło do tego, że nie odniesie po sobie nawet brudnej szklanki, bo
uważa, że od tego jestem ja. Jak wysypał okruchy na dywan to skomentował to ze
śmiechem: "przecież i tak ty to posprzątasz"...
Zgadza się, aktualnie zajmuję się domem, ponieważ straciłam pracę i szukam
nowej. Gotuję (śniadania, obiady, kolacje), sprzątam, piorę, robię zakupy itp.
Zajmuję się tym także w weekend, podczas gdy mój małżonek resztę czasu, kiedy
nie pracuje spędza przy komputerze. Lubię pracę w domu i sumiennie ją
wykonuję, jednak nie jestem służącą, która musi podnieść papierek z podłogi,
ponieważ mój mąż nie zniża się do takich czynności. Jeśli poproszę go o
zrobienie czegoś, z czym sobie nie daję rady np. podniesieniem czegoś
ciężkiego to się obraża. Mam dosyć, bo chyba należy mi się odrobina szacunku
za to co robię?
Znacie takie osoby? Jak sobie z tym poradzić? Nie chodzi o to, alby mój mąż
więcej robił w domu, ale żeby zmienił podejście? Bo ja się czuję jak darmowa
niewolnica...
    • alpepe Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 13:20
      albo ty musisz dostać dobrą pracę, albo on musi stracić swoją. Rozmowy itp. nic
      nie dadzą.
      NIESTETY
      • rosa_de_vratislavia Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 21:09
        alpepe napisała:

        > albo ty musisz dostać dobrą pracę, albo on musi stracić swoją.

        A co jak będzie na wychowawczym? Też będzie traktowana jak osoba
        drugiej kategorii?
        Moim zdaniem ten pan to malutki zakompleksiony ludzik, który
        ponożaniem innych udowadania sobie sam swoją wartość...
        A żona powinna powiedzieć wyraźnie,że służącą nie jest i "Dać
        szansę" męzowi na robienie czegoś w domu.
        Stwierdzenie po co mam zbieać, ty i tak posprzątasz" to psychiczne
        gnojenie.
    • erba Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 21:21
      Współczuję ci, wygląda na to, że mąż cię nie kocha :/
    • dziewice Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 21:27
      pie...go i tyle :)

      to jakis debil :)
    • ana5310 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 23:00
      Wlasnie z takim mezem sie rozstalam i planuje
      rozwod...Zakompleksiony egoistyczny dupek!
    • navaho79 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 23:09
      Dzięki za te słowa. Teraz wiem, że to nie ze mną jest coś nie tak. Bo takie
      myśli też mnie dręczyły. Mąż ma wiele kompleksów, szczególnie na punkcie mojego
      wykształcenia (mam wyższe, on nie). Teraz widzę, że w ten sposób je sobie
      rekompensuje.
    • zeberdee24 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 26.09.08, 23:37
      Były facet mojej znajomej. Chłopak przyjechał na studia z jakiejś
      małej miejscowości, był zagubiony no i ona go trochę 'przygarnęła' -
      generalnie to fajny był z niego człowiek: spokojny, solidny,
      skromny. Ale potem skończył studia, Ona go przez chwilę utrzymywała
      aż w końcu dostał pracę i szybko awansował, wtedy normalnie zwrot o
      180 stopni. Gość zaczął wydawać kasę jak nienormalny - imprezy,
      drogie ubrania, zrobił się strasznym chamem( a przedtem nawet nie
      klął), zaczął cwaniakować kogo to on nie zna, co to on nie może,a tę
      pannę traktował jak śmiecia i oczywiście natychmiast sobie
      znalazł 'extra laskę' na boku. Odkąd wywaliła go ze swojego
      mieszkania trochę mu podobno zmiękła rura ale generalnie to koleś
      jest pajacem chyba nieuleczalnym.
    • kol.3 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 27.09.08, 07:16
      Czasem jak faceci awansują to mają takie odpały.
      Mały człowiek z olbrzymimi kompleksami.
      W takich chwilach wychodzi, kto jest kim naprawdę.
      Uważaj na siebie w tym małżeństwie.
      • nanai11 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 27.09.08, 10:39
        Jestes typem niewolnicy i dopóki sama sie nie zmienisz to on też
        nie. Tylko współczuć i prosic Boga o mądrość.Twoją.Bo on sie dobrze
        urzadził.
        • navaho79 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 27.09.08, 11:05
          Zdaję sobie z tego sprawę. Tylko może jakieś sugestie, w jaki sposób to zrobić?
          • kol.3 Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 28.09.08, 08:33
            Po prostu znajdź pracę. Za wszelką cenę.I przestań się bawić w dobrą
            żonkę co to śniadanie, obiad, kolację pod nos podstawi i okruszki
            sprzątnie, bo sama sobie grób wykopiesz. Mężem przetrzyj podłogę i
            zagoń go do pomagania w domu. Żadnego prasowania jego koszul. Ty
            robisz obiad, on zmywa.
            Na początek pewnie miło nie będzie ale potem się ułoży.
          • wredny-typek Nie ty jedna 28.09.08, 08:53
            Nie ty jedna znalazłaś się w takiej sytuacji - jest to, by tak rzec klasyka gatunku.
            Jeśli Ci na nim zależy, to polecam najbliższą bibliotekę publiczną: książki o asertywności i wdrożenie w życie zawartych w nich wskazówek.
            Jeśli nie - zacznij przygotowywać się do rozstania.
            Praca - koniecznie, nawet na początek poniżej Twoich ambicji i możliwości. Nie pozwalaj się poniżać - to wchodzi w krew i aż przykro patrzeć jak mądre, niezależne,samodzielne kobiety stają sie służącymi prymitywnych, zakompleksionych facetów.
            • navaho79 Re: Nie ty jedna 28.09.08, 12:47
              Macie rację, że sama sobie kopię grób. Za bardzo chciałam nie być "pasożytem",
              jak niektórzy określają takie kobiety, jak ja...Rodzina męża też dołożyła swoje,
              sugerując, że "mąż ciężko pracuje, a ja wydaję JEGO pieniądze"...A trzecia
              sprawa to zakompleksienie mojego męża. Nie pozostaje nic innego, jak znaleźć
              pracę i się usamodzielnić. Nie wykluczam rozstania, ale do takiego kroku nie
              jestem chyba jeszcze gotowa. Dzięki :)
              • agataku Re: Nie ty jedna 28.09.08, 21:29
                Na pewno dasz radę:-) najważniejsze to nie daj sobie wmówić, że jesteś mniej
                warta niż on. Coś mi się wydaje, że jeszcze im wszystkim pokażesz.
        • ursyda Re: Znacie osoby,którym uderzyła woda sodowa do g 28.09.08, 15:57
          nanai11 napisała:

          > Jestes typem niewolnicy i dopóki sama sie nie zmienisz to on też
          > nie. Tylko współczuć i prosic Boga o mądrość.Twoją.Bo on sie
          dobrze
          > urzadził.


          dokładnie tak jak mówisz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja