sibeliuss
29.09.08, 17:18
I ten tytuł chyba najlepiej oddaje moją sytuację, rzecz się dzieje w
pracy. Pani jest znarowiona jak wyposzczony byk, hormony ryczą jak
ruski ekspres gnający przez tajgę, a mi się chce rzygać. Nie umiem
chamsko jej powiedzieć, żeby spadała na bambus, a środki kulturalne
mi się wyczerpały. Co kobieto w tym wieku odbija, jakiś OTM czy co?