tak sobie doszlam wlasnie do wniosku

05.10.08, 18:07
najgorzej to jest jak osoba majaca w naturze narzekanie...
(niektoprzy uwazaja,ze na pytanie "jak tam" trzeba mowic o wszytskim co zle i
oczekiwac zrozumienia oraz "u mnie tez nienajlepiej")

...spotka sie z czlowiekm sukcesu
(niektorzy uwazaja,ze trzeba wszem i w obec oposiwadac jak to sie zyje w
luksusie i ma sie gdzies to,ze inni maja lepiej, bo swoje lepiej jest
najlepsiejsze z lepsiejszych) ;]
    • tygrysio_misio Re: tak sobie doszlam wlasnie do wniosku 05.10.08, 18:08
      oczywiscie jak zwykle za bledy nie odpowiadam, a przecinki wstawicie sobie sami;]

      podpisano: niechluj jezykowy
    • winomusujace Re: tak sobie doszlam wlasnie do wniosku 05.10.08, 18:21
      Takk, z tym że nie każdy człowiek sukcesu o tym opowiada, a z
      drugiej strony dla człowieka sukcesu to opowiadanie może być po
      prostu zwykłym opowiadaniem, a narzekacz przypisuje temu od razu
      jakieś intencje złe.
      • tygrysio_misio Re: tak sobie doszlam wlasnie do wniosku 05.10.08, 18:37
        no wlasnie dlatego takie spotkania sa najgorsze;]
        i postuluje zeby wszyscy dobierali sobie znajomych pod siebie...narzekacze
        powinni dobierac sobie narzekaczy....ludzie sukcesu, ludzi sukcesu;]
    • kochanica-francuza ... Że nie jesteś mną? ;-))))) 05.10.08, 18:33
      Tak mi się skojarzyło z wątkiem, że tygrysio to kochanica. ;-)
      • tygrysio_misio Re: ... Że nie jesteś mną? ;-))))) 05.10.08, 18:36
        spadaj;]
        • kochanica-francuza Re: ... Że nie jesteś mną? ;-))))) 05.10.08, 19:40
          tygrysio_misio napisała:

          > spadaj;]
          >
          Jezu, co za babsko jakieś, bez poczucia humoru absurdalnego.

          Choćby po tym powinni nas rozróżniać.


          Tobie to tylko dowcipy o seksie opowiadać, nie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja