Facet-Modliszka

IP: *.dami.pl / 172.18.250.* 17.10.03, 00:27
Czy to możliwe aby byli tacy faceci? Ja to rozumiem tak: facet poznaje
dziewczynę rozkochuje ją w sobie i wyznaje jej wielką miłość, są szczęsliwi
kilka lat, a następnie znęca się nad nią psychicznie, poznając inne kobiety
i zdradzając ja. Następnie przychodzi błaga ją o wybaczenie, że przecież on
tylko ją kocha, ona mu wybacza, a za parę miesięcy znowu robi to samo. Raz
obiecuje poprawę i wyznaje miłość, a za chwilę zdradza. Miłość umiera
powoli. Najgorsze jest to że facet jest dwulicowy. Miłość traktuje osobno i
seks osobno. Miłość która umiera powoli i długo jest najbardziej
bolesna......
    • Gość: Triss Merigold Re: Facet-Modliszka IP: *.acn.waw.pl 17.10.03, 11:34
      Podobno są, w ostatnim numerze "Elle" dziewczyna opisała taki układ.
      • kobbieta Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 11:47
        najczescie sa to faceci ktorzy maja powodzenie u kobiet i te go psuja.
        • porzadkowy Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 11:50
          kobbieta napisała:

          > najczescie sa to faceci ktorzy maja powodzenie u kobiet i te go psuja.

          Właśnie :))) Jeśli cokolwiek mogłoby mieć na to wpływ, to z obserwacji wynika,
          że może to być atrakcyjność fizyczna.

          Tak ostatnio zastanawiałem się nad pewną kwestią związaną ściśle z urodą: czy
          osoby mniej atrakcyjne fizycznie są wytrawniejszymi kochankami? A jeśli tak to
          dlaczego? I myślę sobie, że taka zależność występuje (choć oczywiście nie jest
          to regułą) - to tak w nawiązaniu do rozwiązłości uczuciowej atrakcyjnych
          partnerów. Znajduję analogię.

          ukłony
          p.
          • rose2 Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 12:06
            Nie mieszalabym tu pojecia urody czy atrakcyjnosci fizycznej, poniewaz jest to
            kwestia gustu. Chodzi tuatj o dojrzalosc emocjonalna, takie jest moje zdanie.
            Taki przyklad powiedzmy, facet ktory nigdy nie mial tzw powodzenia u kobiet i w
            zwiazku z tym uwazal sie za malo atrakcyjnego (a tak naprawde niekoniecznie byl
            nieatrakcyjny fizycznie) znajduje kobiete, ktora sie w nim zakochuje. Sa razem
            i dla niej on jest przystojny. Poprzez notoryczne powtarzanie "jestes
            wspanialy, przystojny..." facet nabiera pewnosci siebie i staje sie pewniejszy
            w stosunku do kobiet: Zaczyna zauwazac, ze kobiety sie nim interesuja. Co dalej?
    • porzadkowy Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 11:48
      Gość portalu: Siwa napisał(a):

      > Czy to możliwe aby byli tacy faceci? Ja to rozumiem tak: facet poznaje
      > dziewczynę rozkochuje ją w sobie i wyznaje jej wielką miłość, są szczęsliwi
      > kilka lat, a następnie znęca się nad nią psychicznie, poznając inne kobiety
      > i zdradzając ja. Następnie przychodzi błaga ją o wybaczenie, że przecież on
      > tylko ją kocha, ona mu wybacza, a za parę miesięcy znowu robi to samo. Raz
      > obiecuje poprawę i wyznaje miłość, a za chwilę zdradza. Miłość umiera
      > powoli. Najgorsze jest to że facet jest dwulicowy. Miłość traktuje osobno i
      > seks osobno. Miłość która umiera powoli i długo jest najbardziej
      > bolesna......

      Nie rozumiem tego rozgraniczania płci. Przecież tak naprawdę zachowania, które
      opisałaś powyżej nie są zdeterminowane płcią, tylko sposobem wychowania,
      wartościami które dany człowiek wyznaje, cechami charakteru, jego
      obyczajowością etc. Może więc zachowywać się tak i kobieta i mężczyzna. Płeć
      naprawdę nie ma tu nic wspólnego.

      ukłony
      p.
    • niuniek6 A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 12:23
      Liczba zdrad facetow zalezy jedynie od ich atrakcyjnosci(wiele czynnikow). Wic
      sie decydujesz albo na faceta trakcyjnego albo na nieatrakcyjnego i musisz
      przyjac to z wszsytkimi konsekwencjami.
      • default Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 12:59
        niuniek6 napisał:

        > Liczba zdrad facetow zalezy jedynie od ich atrakcyjnosci(wiele czynnikow).
        Wic
        > sie decydujesz albo na faceta trakcyjnego albo na nieatrakcyjnego i musisz
        > przyjac to z wszsytkimi konsekwencjami.

        Nie rozumiem. Chcesz przez to powiedzieć, że każdy przystojny zdradza, a
        brzydki jest wierny? To bzdura przecież.
        • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 13:07
          > Nie rozumiem. Chcesz przez to powiedzieć, że każdy przystojny zdradza, a
          > brzydki jest wierny? To bzdura przecież.

          Atrakcyjnos u faceta to uroda(nie tylko). Ale ja sam jestem facetam i mam
          wielu kumpli. To kazdy ktory jest atrakcyjny to mu sie czasem cos "przydaza".



        • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 13:07
          > Nie rozumiem. Chcesz przez to powiedzieć, że każdy przystojny zdradza, a
          > brzydki jest wierny? To bzdura przecież.

          Atrakcyjnos u faceta to uroda(nie tylko). Ale ja sam jestem facetam i mam
          wielu kumpli. To kazdy ktory jest atrakcyjny to mu sie czasem cos "przydaza".



          • default Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 13:58
            niuniek6 napisał:

            > > Nie rozumiem. Chcesz przez to powiedzieć, że każdy przystojny zdradza, a
            > > brzydki jest wierny? To bzdura przecież.
            >
            > Atrakcyjnos u faceta to uroda(nie tylko). Ale ja sam jestem facetam i mam
            > wielu kumpli. To kazdy ktory jest atrakcyjny to mu sie czasem cos "przydaza".
            >
            A ja znowu w swoim otoczeniu obserwuję zjawisko odwrotne - ci przystojni
            wiernie trwają przy swoich małżonkach, a paskudne, rozlazłe grubasy tylko
            patrzą gdzie by tu skoczyć w bok. I skaczą. To chyba tak, że ci przystojni nie
            mają potrzeby się dowartościowywać poprzez zaliczanie wielu kobiet, jak ci mało
            atrakcyjni.
            >
            • diab.lica Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 14:10
              atrakcyjny facet to nie tylko przystojny.
              wazna jest tez kasa i "bryka". poczytaj sobie wiecej wypowiedzi niunka6, to
              wszytsko zrozumiesz :)
              • default Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 14:19
                diab.lica napisała:

                > atrakcyjny facet to nie tylko przystojny.
                > wazna jest tez kasa i "bryka". poczytaj sobie wiecej wypowiedzi niunka6, to
                > wszytsko zrozumiesz :)
                Nawet biorąc pod uwagę takie atuty jak kasa i bryka, podtrzymuję moje
                poprzednie zdanie. Wśród ludzi, których znam jest wielu i przystojnych i
                zamożnych, a jednak największą szują, zdradzającą żonę bez przerwy jest obleśny
                facet 150 kg wagi, jeżdżący matizem i mający chyba mniej niż przeciętną pensję.
              • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 14:31
                a inteligencja?
            • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 14:37
              > A ja znowu w swoim otoczeniu obserwuję zjawisko odwrotne - ci przystojni
              > wiernie trwają przy swoich małżonkach, a paskudne, rozlazłe grubasy tylko
              > patrzą gdzie by tu skoczyć w bok. I skaczą. To chyba tak, że ci przystojni
              nie
              > mają potrzeby się dowartościowywać poprzez zaliczanie wielu kobiet, jak ci
              mało
              >
              > atrakcyjni.
              > >

              My atrakcyjni (:P) robimy to po cichu,a nie gadamy o tym wsrod znajomych.
              A ci co sie najwiecej nagadaja i najbardziej takie wrazenie robia to sa
              najswietsi - ale tylko z powodu braku mozliwosci.

              Wezmy taka przygladowa grupe ludzi znanych np aktorow, muzykow(czyli przez to
              osob atrakcyjnych) ktorzy sa na widelcu wiec nie za bardzo maja sie jak ukryc
              ze wszsytkim. Az sie roi wsrod nich od kochajacych do smierci, wiernych do
              grobowej deski wspanialych facetow.
              • diab.lica Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 14:56

                > My atrakcyjni (:P) robimy to po cichu,a nie gadamy o tym wsrod znajomych.

                drogi niunku. nigdy cie nie widzialam, ale na podstawie twoich postow jestem
                pewna w 100% ze nie jestes atrakcyjny. jak sam slusznie zauwazyles, nie tylko
                wyglada ani kasa (ani twoja "fura"), ale i inteligencja jest wazna a tutaj
                masz braki (wybacz szczerosc). natomiast jestes bardzo przekonanay o swojej
                atrakcyjnosci...
                po co to pisze? nie zeby Ci dowalic. raczej zeby pokazac, ze sam potwierdzasz
                teze default, ze zdradzaja mezczyzni, ktorzy chca sie dowartosciowac.
                • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 15:12
                  > > My atrakcyjni (:P) robimy to po cichu,a nie gadamy o tym wsrod znajomych.
                  >
                  > drogi niunku. nigdy cie nie widzialam, ale na podstawie twoich postow jestem
                  > pewna w 100% ze nie jestes atrakcyjny. jak sam slusznie zauwazyles, nie
                  tylko
                  > wyglada ani kasa (ani twoja "fura"), ale i inteligencja jest wazna a tutaj
                  > masz braki (wybacz szczerosc). natomiast jestes bardzo przekonanay o swojej
                  > atrakcyjnosci...
                  > po co to pisze? nie zeby Ci dowalic. raczej zeby pokazac, ze sam
                  potwierdzasz
                  > teze default, ze zdradzaja mezczyzni, ktorzy chca sie dowartosciowac.
                • niuniek6 Re: A co ty wymagasz od facetow? 17.10.03, 15:26
                  > > My atrakcyjni (:P) robimy to po cichu,a nie gadamy o tym wsrod znajomych.
                  >
                  > drogi niunku. nigdy cie nie widzialam, ale na podstawie twoich postow jestem
                  > pewna w 100% ze nie jestes atrakcyjny. jak sam slusznie zauwazyles, nie
                  tylko
                  > wyglada ani kasa (ani twoja "fura"), ale i inteligencja jest wazna a tutaj
                  > masz braki (wybacz szczerosc). natomiast jestes bardzo przekonanay o swojej
                  > atrakcyjnosci...
                  > po co to pisze? nie zeby Ci dowalic. raczej zeby pokazac, ze sam
                  potwierdzasz
                  > teze default, ze zdradzaja mezczyzni, ktorzy chca sie dowartosciowac.

                  Jesli nie dostrzeglas odrobiny autoironi w stwierdzeniu "My atrakcyjni" to
                  twoj problem. Atrakcyjnosc to rzecz wzgledna. Siebie mam za zwyklego faceta
                  bez zadnych super zalet, ale kobiety czesto lgna do mnie - jest to fakt-i tyle
                  w tym temacie.
                  Natomiast mam dosyc rozumu by wiedziec ze to o czym tak pisze tu otwqarcie
                  strasznie odstrasza kobiety, dlatego tylko anonimo spokojnie mozna o tym
                  porozmawiac. Natomiast to ze jest to dla kobiet nieprzyjemne nie zmienia
                  faktow. Ja podalem argumenty na obrone swoich tez natomiast twoim jedynym
                  argumentem byl atak na mnie, poniewaz rzeczywiscie to co pisze nie jest mile.
                  Ale ja wole rozmawiac o sednie sprawy bo to czy jestem taki czy siaki nie
                  zmienia faktow.
    • inusia0 Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 13:16
      Gość portalu: Siwa napisał(a):

      > Czy to możliwe aby byli tacy faceci? Ja to rozumiem tak: facet poznaje
      > dziewczynę rozkochuje ją w sobie i wyznaje jej wielką miłość, są szczęsliwi
      > kilka lat, a następnie znęca się nad nią psychicznie, poznając inne kobiety
      > i zdradzając ja. Następnie przychodzi błaga ją o wybaczenie, że przecież on
      > tylko ją kocha, ona mu wybacza, a za parę miesięcy znowu robi to samo. Raz
      > obiecuje poprawę i wyznaje miłość, a za chwilę zdradza. Miłość umiera
      > powoli. Najgorsze jest to że facet jest dwulicowy. Miłość traktuje osobno i
      > seks osobno. Miłość która umiera powoli i długo jest najbardziej
      > bolesna......


      rozumiem Cię,mam wątpliwości jeżeli chodzi o mojego partnera,jak dowiedziałaś
      się o jego zdradach??
      • Gość: yousstysia Re: Facet-Modliszka IP: *.intertel.net.pl 17.10.03, 13:34
        Nie kazdy facet ktory jest atrakcyjny zdradza!!! Znam wielu ktorzy tak nie
        robia, wiec nie jest to regula...Bardziej bym powiedziala ze wplyw srodowiska
        • zumfem Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 14:29
          kurde ludzie nie chowajcie łba w piasek jak strusie!
          Atrakcyjny/a dla przeciwnej płci ma więcej pokus!!!!
          • default Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 15:45
            Mają więcej pokus - i co z tego? Mogą je ignorować, albo omijać, jeśli tylko
            chcą. Idąc takim tokiem myślenia możnaby twierdzić, że najwięcej złodziei jest
            wśród kasjerów, bo mają na okrągło pokusę forsy w zasięgu ręki.
            Skłonność do zdrady to kwestia charakteru, temperamentu, zasad itd.
        • niuniek6 Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 14:40
          > Nie kazdy facet ktory jest atrakcyjny zdradza!!! Znam wielu ktorzy tak nie
          > robia, wiec nie jest to regula...Bardziej bym powiedziala ze wplyw srodowiska

          znasz wielu???? Bo ty myslisz ze kazdy kto tam kogos ma na boku to najwiekszym
          mazeniem jest przyleciec do ciebie i o wszsytkim opowiedziec? Nie badz
          smieszna tekstami typu "znam wielu ..."
          • 50latka Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 15:46
            sluchajcie ale prawda jest ze ci piekni mieli/maja wiecej kochankow od tych
            mnie urodziwych.
            • Gość: yousstysia Re: Facet-Modliszka IP: *.intertel.net.pl 17.10.03, 15:53
              moze dla ciebie ten tekst jest smieszny, bo nie znasz moich
              znajomych...wiekszosc z nas wie o sobie nawzajem prawie wszystko bo to sami
              plotkarze
              • niuniek6 Re: Facet-Modliszka 17.10.03, 16:00
                A np gdybys ty poznala kogos, no chocby na forum, zafascynowala sie nagle
                i ...jakos tak by sie stalo ze by sie cos zdazylo? taki maly romans ... to
                wszsycy znajomi by o tym wiedzieli?
      • Gość: Siwa Re: Facet-Modliszka IP: *.dami.pl / 172.18.250.* 17.10.03, 21:31
        inusia0 napisała:

        > Gość portalu: Siwa napisał(a):
        >
        > > Czy to możliwe aby byli tacy faceci? Ja to rozumiem tak: facet poznaje
        > > dziewczynę rozkochuje ją w sobie i wyznaje jej wielką miłość, są szczęsliw
        > i
        > > kilka lat, a następnie znęca się nad nią psychicznie, poznając inne kobiet
        > y
        > > i zdradzając ja. Następnie przychodzi błaga ją o wybaczenie, że przecież o
        > n
        > > tylko ją kocha, ona mu wybacza, a za parę miesięcy znowu robi to samo. Raz
        >
        > > obiecuje poprawę i wyznaje miłość, a za chwilę zdradza. Miłość umiera
        > > powoli. Najgorsze jest to że facet jest dwulicowy. Miłość traktuje osobno
        > i
        > > seks osobno. Miłość która umiera powoli i długo jest najbardziej
        > > bolesna......
        >
        >
        > rozumiem Cię,mam wątpliwości jeżeli chodzi o mojego partnera,jak
        dowiedziałaś
        > się o jego zdradach??

        Może wydać się to wam dziwne, ale w moim kilkuletnim związku królowała zasada
        taka, że mówiliśmy sobie prawdę do bólu, choćby tą najgorszą. W związku z tym
        praktycznie od razu wiedziałam o tym co zrobił od niego samego. Nie wiem czy
        to kwestia chwalenia się , dowartościowywania. A mówił mi to od razu bo chciał
        chyba być nawet w takiej chwili "w porządku" i pewnie bał się że dowiem się od
        kogoś innego. Ale wierzcie mi chyba wolałabym dowiedzieć się o jego zdradach
        od najgorszego wroga niz od niego samego. To było dla mnie zbyt
        upokarzające....
    • brytan Re: Facet-Modliszka 18.10.03, 00:40
      ale pewna grupa ludzi jest atrakcyjniejsza dla wiekszosci.
      Przyklad: modelki, aktorki

      \Przestancie pieprzyc o gustach i o wzglednosci.

    • yousstysia Re: Facet-Modliszka 18.10.03, 11:57
      niuniek...
      1. Taka sytuacja by sie nie zdarzyla, bo pewnych swoich zasad sie trzymam
      (inaczej juz dawno z 10 razy zdradzilabym swojego chlopaka)
      2. Moje najblizsze przyjaciolki/ przyjaciele pewnie by zczaili cos, ja sama
      nawet nie musialabym mowic. To wszystko przez kwestie ludzi i miejsca gdzie
      mieszkasz.
Pełna wersja