Gość: Siwa
IP: *.dami.pl / 172.18.250.*
17.10.03, 00:27
Czy to możliwe aby byli tacy faceci? Ja to rozumiem tak: facet poznaje
dziewczynę rozkochuje ją w sobie i wyznaje jej wielką miłość, są szczęsliwi
kilka lat, a następnie znęca się nad nią psychicznie, poznając inne kobiety
i zdradzając ja. Następnie przychodzi błaga ją o wybaczenie, że przecież on
tylko ją kocha, ona mu wybacza, a za parę miesięcy znowu robi to samo. Raz
obiecuje poprawę i wyznaje miłość, a za chwilę zdradza. Miłość umiera
powoli. Najgorsze jest to że facet jest dwulicowy. Miłość traktuje osobno i
seks osobno. Miłość która umiera powoli i długo jest najbardziej
bolesna......