nessuna
15.01.02, 14:08
spędzę je sama. Nie dostanę kartki, o kwiatach nie wspominając. W radiu będą
puszczać rzewne piosenki o miłości - to uczucie, którego nie znam. Nie, nie
tak... Znam, ale bez wzajemności. W telewizji będą wyświetlać filmy o miłości.
Po ulicach bedą chodziły tabuny zapatrzonych w siebie i całujących się pod byle
pretekstem ludzi. Przy kawiarnianych stolikach będą siedziały pary, ściskając w
dłoni dłoń ukochanej czy ukochanego. Operatorzy telefonii komórkowej przygotują
specjalne oferty walentynkowe. Nawet reklamy jogurtu naturalnego będą odwoływać
się do walentynkowej symboliki. W poważnych programach informacyjnych przypomną
mi, jaki to dzień i pokażą znów, i znów, na wszystkich dostępnych kanałach i o
wszelkich możliwych porach dnia, to wszystko, co tego dnia nie będzie moim
udziałem.
Więc czym zająć myśli w ten straszny dzień? Jak go przeżyć, by nie zwariować?