zaraz się rozpłaczę

07.10.08, 20:35
Jutro jest ostatni dzień mojej [i tak przedłuzonej] sesji. Egzamin z
antropologii i zaliczenie. Miał być jeszcze jeden egzamin - poprawka
z historii, ale zrezygnowałam. No trudno, niech zostanie 3+.
Właśnie weszłam na rozkład dyżurów i zobaczyłam że babka od
antropologii miała swój ostatni dyzur dziś, bo jej dyzur pomylił mi
się z dyżurem kobiety od historii. Po prostu nic, tylko sobie w łeb
strzelić. Antropologii pięknie się nauczyłam, mogłabym ją zdawać w
nocy o północy.

Jestem na siebie taka wściekła, przez takie gó... będę musiała
pałcić za warunek sześć stów, niech mnie ktoś pocieszy :-(((((
    • cala_w_kwiatkach Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:41
      jak najszybiecj zorientuj sie kiedy babka ma nastepny dyzur, albo
      ublagaj ja zeby cie przyjela poza terminem
      • mroof Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:43
        nie ma takiej opcji, bo jej w ogóle nie ma jutro na wydziale. jest
        tylko we wtorki :-((((((
        • cala_w_kwiatkach Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:45
          To zadzwon do niej! Albo zdobadz prywatny numer i ja nekaj a noz sie
          zlituje;)
          Ja bym jej nie dala spokoju. Wytlumaczyla ze sie fatalnie pomylilam,
          niech da jeszcze 1 szanse. Moze babka okaze mile serce? A jak nie
          to...trudno - zbieraj kase:/
        • malunia_pl Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:46
          Napisz do niej maila. Jeśli jest normalnym człowiekiem to zrozumie.
          Napisz jej po prostu ze jesteś obkuta, gotowa i każdy termin ci
          pasuje. Taka bezpośredniość czasami przynosi dobre rezultaty.
          • mroof Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:51
            okej, ona by mnie pewnie przyjęła, ale problem w tym, że pasuje mi
            tylko jutrzejszy termin i nie wiem czy to najlepszy pomysł żeby
            dobijać się do niej do domu z tekstem, żeby jeszcze tego samego dnia
            przyszła do pracy bo ja jestem sierota i mi się pomyliło. Nie wiem
            czy jej taka upierdliwość nie wkurzy :-(
            • cala_w_kwiatkach Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 20:59
              spróbuj, bo mozez wiele stracic
              a moze sie okaze ze wlasnie wyjatkowo ona jutro wybiera sie na
              wydzial? ja bym zrobila wszystko aby moc to w koncu zdac bez
              komisyjnego i bez placenia - na glowie bym stanela nawet gdyby
              wyznaczony przez egzaminatora termin mi nie odpowiadal
              • cala_w_kwiatkach Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 21:00
                a wizja zajebistej kiecki albo fajnego wieczoru w restauracji za
                pieniadze, ktore mialabys przeznaczyc na egzamin, Cie nie kusi
                wystarczajaco aby meczyc ta pania?
                • mroof Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 21:22
                  Jezuuu... weź nic mi nie mów, bo te sześć stów boli mnie
                  najbardziej, (zadatek na laptopa) ale problem w tym, że miałam już
                  dokładnie taką sytuację z tą panią, chodziło o oddanie pracy
                  (dostałam maila typu: "ponieważ miała pani oddać pracę dziś a nie
                  oddała pani, to nie spotkamy się we wrześniu na egzaminie" Pierwszy
                  październikowy i zarazem ostatni w tej sesji termin był dziś]. Nie
                  jedźcie po mnie, jak o tym myślę to czuję się taka beznadziejna, po
                  prostu dzieje się strasznie dużo rzeczy, moi starzy się rozwodzą,
                  więc sytuacja w domu jest fatalna, oboje rodzice traktują mnie jak
                  psychoterapeutę i wylewają swoje żale na (jeszcze) współmałżonka, ja
                  jeszcze mam tą sesję i po prostu wszystkie te organizacyjne kwestie
                  mi się rozjeżdżają, mam ochotę po prostu usiąść i ryczeć, bo już nie
                  wytrzymuję psychicznie.

                  Na miejscu tej babki, gdyby mi ktoś próbował wmówić, że po raz drugi
                  pomylił terminy dyżurów to uznałabym że ordynarnie mi wciska kit i
                  próbuje ze mnie zrobić głupka. Po prostu boję się że jak ją wkurzę
                  to będzie mi bardzo trudno zdać u niej egzamin. Może po prostu będę
                  siedzieć na wydziale cały dzień i poczekam - a nuż przyjdzie?
                  • kochanica-francuza Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 21:55
                    i jak???
                    • mroof Re: zaraz się rozpłaczę 07.10.08, 22:02
                      co - jak? już się rozpłakałam, ulżyło trochę, a poza tym nic nowego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja