mroof
07.10.08, 20:35
Jutro jest ostatni dzień mojej [i tak przedłuzonej] sesji. Egzamin z
antropologii i zaliczenie. Miał być jeszcze jeden egzamin - poprawka
z historii, ale zrezygnowałam. No trudno, niech zostanie 3+.
Właśnie weszłam na rozkład dyżurów i zobaczyłam że babka od
antropologii miała swój ostatni dyzur dziś, bo jej dyzur pomylił mi
się z dyżurem kobiety od historii. Po prostu nic, tylko sobie w łeb
strzelić. Antropologii pięknie się nauczyłam, mogłabym ją zdawać w
nocy o północy.
Jestem na siebie taka wściekła, przez takie gó... będę musiała
pałcić za warunek sześć stów, niech mnie ktoś pocieszy :-(((((