Koleżanka myje u mnie okna, a ja ....

17.10.03, 18:12
sobie czytam i klikam ze szklaneczką 12-letniego łyskacza w ręce.
Ale żeby nie było, że kogoś wykorzystuję, to oczywiście jej zapłacę.
Jest bezrobotna i bardzo sie ucieszyła z mojej propozycji, więc chyba
jeszcze jej zaproponuję prasowanie.
To dwie rzeczy, których w domu baaaaardzo nie uwielbiam :-(((
    • jan33 Re: Koleżanka myje u mnie okna, a ja .... 17.10.03, 18:25
      oberver napisała:

      > sobie czytam i klikam ze szklaneczką 12-letniego łyskacza w ręce.
      > Ale żeby nie było, że kogoś wykorzystuję, to oczywiście jej zapłacę.
      > Jest bezrobotna i bardzo sie ucieszyła z mojej propozycji, więc chyba
      > jeszcze jej zaproponuję prasowanie.
      > To dwie rzeczy, których w domu baaaaardzo nie uwielbiam :-(((
      ******
      Tu widac sile pieniadza i nierownosc spoleczna niesiona przez kapitalizm. W kat
      poszly nauki Marksa, Lenina i Jana Pawla II. Nalezalo przynajmnie do tego
      wyzysku dolozyc szklaneczke 12-letniego łyskacza. Chyba nie mieszkasz wysoko?
      pozd.
      jan33
      • oberver No wiesz! alkoholem dzielę się sprawiedliwie 17.10.03, 19:12
        jan33 napisał:

        > > To dwie rzeczy, których w domu baaaaardzo nie uwielbiam :-(((
        > ****** Tu widac sile pieniadza i nierownosc spoleczna niesiona przez
        kapitalizm. W kat poszly nauki Marksa, Lenina i Jana Pawla II. Nalezalo
        przynajmnie do tego wyzysku dolozyc szklaneczke 12-letniego łyskacza. Chyba
        nie mieszkasz wysoko?
        > pozd.
        > jan33
        Czyli co to za wyzysk. Płaca i alkohol ?
        Mieszkam na 9 piętrze :-)))
        Ale zaraz będę miała ładnie.
      • Gość: uuuuuuuuuuuu Re: Koleżanka myje u mnie okna, a JAN 33.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 19:22
        gratuluje , Janie 33, " cienkiej" ironii i podpisuję sie pod twoja ripostą
        • jan33 Re: Koleżanka myje u mnie okna, a JAN 33.... 17.10.03, 20:40
          Gość portalu: uuuuuuuuuuuu napisał(a):

          > gratuluje , Janie 33, " cienkiej" ironii i podpisuję sie pod twoja ripostą
          *******
          Dziekuje:),
          zastanowilem sie potem ze praca w piatek poznym popoludniem kwalifikuje sie do
          50% wyzszej stawki bo przeciez to juz weekend. Co na to nasz wyzyskiwacz?
          Dziewiate pietro jednak uczula na serwowanie drinka "klasie robotniczej".
          Na cale zdarzenie mozna popatrzec tez z inne perspektywy; ewalgielicznej.
          jan33
          • oberver Janie33, o wyzysku nie ma mowy !!! 17.10.03, 21:06
            Okna umyte, postawiłam również kalifornijskie wino, które chowałam na jakąś
            kolację przy świecach, ale nie żałuję.
            30 zł za 3 godziny pracy, a koleżanka, bez matury zarabiała ostatnio 4 na
            godzinę, tak więc stawka uczciwa.
            Ale najbardziej się cieszę, że mam czyste okna i nie zmarzły mi ręce :-)))
            Ludziom trzeba pomagać, i właśnie w taki sposób, bo moga twojej pomocy nie
            docenić.
            Dobranoc
            o.
            • Gość: uuuuuuuuuuuuuuuuuu Re: Janie33, o wyzysku nie ma mowy !!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 21:16
              a najbardziej trudno przychodzi mi zrozumiec ostatnie akapity twego
              postu, ....choc głąbem nie jestem...... Wnioski???
              • wasza_bogini Re: Janie33, o wyzysku nie ma mowy !!! 17.10.03, 21:18
                > a najbardziej trudno przychodzi mi zrozumiec ostatnie akapity twego
                > postu, ....choc głąbem nie jestem......

                skad ta pewnosc:::))))?
                • julla Re: Janie33, o wyzysku nie ma mowy !!! 17.10.03, 21:22
                  Eee, jaki tam wyzysk!
                  Ktoś potrzebuje pieniędzy, ktoś inny kupuje jego pracę. Układ jest OK:))
              • oberver Kolega pewnie ma na myśli, że ja ... 17.10.03, 22:09
                Gość portalu: uuuuuuuuuuuuuuuuuu napisał(a):
                > a najbardziej trudno przychodzi mi zrozumiec ostatnie akapity twego
                > postu, ....choc głąbem nie jestem...... Wnioski???

                jestem prostaczka, która ma jakąś kaskę i szpanuje.
                Dowiedz się kolego, że ja tej koleżance, która jest o 17 lat młodsza ode mnie
                pomagam w różny sposób. Dzisiaj miałam dobry nastrój i się tym pochwaliłam. Ty
                takich zachowań nie pochwalasz, bo uważsz to za bufonadę.
                Ale dla niej to jest prawdziwa pomoc.
                i to nie tylko finasowa.
                Dostaje ode mnie ciuchy, kosmetyki, a pieniędzy nie ośmieliłabym się ofiarować
                wprost. Okna miałam nie myte od 2 lat, bo wyjatkowo nie lubię tego typu prac
                domowych.
                Oczywiście sama jestem inteligencją pracującą, która jest wykorzystywana przez
                właścicieli koncernu w którym pracuję. Akurat haruję jak wół.
                I nie jestem typem,który robi wszystko sam. Krawiec ma szyc, szewc łatac buty,
                itd., tak jak w wierszyku Tuwima.
                • Gość: siwa Re: Kolega pewnie ma na myśli, że ja ... IP: 217.20.201.* 17.10.03, 22:29
                  matko!!!, a widzialas cos jeszcze przez te okna? :-) za takie czyszczenie
                  placa powinna byc ekstra.

                  swoja droga, gdybym byla na miejscu tej twojej znajomej, to tez wolala bym
                  zeby ktos zaproponowal mi jakies dorabianie sprzataniem niz probowal wcisnac
                  jalmozne.
                • jan33 Re: Kolega pewnie ma na myśli, że ja ... 17.10.03, 22:42
                  oberver napisała:

                  > Gość portalu: uuuuuuuuuuuuuuuuuu napisał(a):
                  > > a najbardziej trudno przychodzi mi zrozumiec ostatnie akapity twego
                  > > postu, ....choc głąbem nie jestem...... Wnioski???
                  >
                  > jestem prostaczka, która ma jakąś kaskę i szpanuje.
                  > Dowiedz się kolego, że ja tej koleżance, która jest o 17 lat młodsza ode mnie
                  > pomagam w różny sposób. Dzisiaj miałam dobry nastrój i się tym pochwaliłam.
                  Ty
                  > takich zachowań nie pochwalasz, bo uważsz to za bufonadę.
                  > Ale dla niej to jest prawdziwa pomoc.
                  > i to nie tylko finasowa.
                  > Dostaje ode mnie ciuchy, kosmetyki, a pieniędzy nie ośmieliłabym się
                  ofiarować
                  > wprost. Okna miałam nie myte od 2 lat, bo wyjatkowo nie lubię tego typu prac
                  > domowych.
                  > Oczywiście sama jestem inteligencją pracującą, która jest wykorzystywana
                  przez
                  > właścicieli koncernu w którym pracuję. Akurat haruję jak wół.
                  > I nie jestem typem,który robi wszystko sam. Krawiec ma szyc, szewc łatac
                  buty,
                  > itd., tak jak w wierszyku Tuwima.
                  ******
                  Nie wiem czy to do mnie te uwagi bo ja caly czas pisalem troche w sekwencji
                  zabawowej. W koncu weekend sie zbliza, wlasnie siedze przy szlaneczce Campari.
                  Wymiar ewangieliczny mial znaczyc ze spelnilas dobry uczynek. Pomoglas
                  finansowo a jednoczesnie nie dalas odczuc jej ze jest czyms gorszym. Tak
                  trzymac, a winka tez bym sie napil. Zawiadom kiedy nastepne sprzatanie moze
                  przydam sie jako pomocnik.
                  pozd.:)
                  jan33
                  • oberver Janie masz jak w banku :-) 18.10.03, 10:38
                    jan33 napisał:
                    Zawiadom kiedy nastepne sprzatanie moze
                    > przydam sie jako pomocnik.
                    > pozd.:)
                    > jan33

                    tylko panowie myją u mnie okna odziani jedynie w fartuszek ;-)))
                    jak Ci odpowiada, to i winko będzie :-)))))
                • Gość: uuuuuuuuuuuuuuu Re: Kolega pewnie ma na myśli, że ja ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.10.03, 22:55
                  uścislam: - za bufonade uwazam pisanie o tym na forum i STYL ( dominanty )
                  jakie zastosowałas w swojej relacji.
    • Gość: Lenin Ty wredna kapitalistko.... IP: *.dialsprint.net 18.10.03, 00:19
      poczekaj jeszcze ty bedziesz myla te okna do ostatniej kropli krwi
      • Gość: renia Re: Ty wredna kapitalistko.... IP: *.ath.spark.net.gr 18.10.03, 00:32
        Sluchajcie, ale o co w zasadzie cala ta awantura? Na calym swiecie jest tak,
        ze bogatsi maja pomoce domowe, ktore to pomoce domowe sa bardzo happy ze maja
        prace. Gdyby tak sobie kazdy sam myl okna, to po prostu niewyksztalceni
        ludzie, imigranci z biedniejszych krajow, czy dorabiajacy studenci, nie
        zarobiliby pieniedzy, a tak to i wilk syty (bogatemu nie ubedzie) i owca cala
        (biednemu zdecydowanie przybedzie, gdy zarobi pieniadze uczciwa praca). Moze
        faktycznie przechwalanie sie tym, w sposob w jaki zrobila to Oberver (ja tu
        sobie whisky, stukanie na forum, a tam kolezanka zapieprza) traci nieco
        zasciankowoscia i troche takim polskim nowobogactwem, proba pokazania komu tu
        sie w zyciu udalo, a kto myje okna, ale zlego w clej sytuacji nie ma naprawde
        nic. I nie obraz sie Oberver, ale skoro stac Cie na to, to powinnas zatrudniac
        kolezanke czesciej niz raz na dwa lata. To zwykle skapstwo z Twojej strony, bo
        naprawde nie wiem jak mozna nie myc przez tyle czasu okien w duzym miescie.
        • oberver Re: Ty wredna kapitalistko.... 18.10.03, 10:44
          Gość portalu: renia napisał(a):
          ...I nie obraz sie Oberver, ale skoro stac Cie na to, to powinnas zatrudniac
          > kolezanke czesciej niz raz na dwa lata. To zwykle skapstwo z Twojej strony,
          bo naprawde nie wiem jak mozna nie myc przez tyle czasu okien w duzym
          miescie.

          Owszem jakby mnie było stać to bym ja w ogóle zatrudniła na stałe, ale
          ponieważ mnie nie stać, to jest to dorywcze. Poza tym mam córkę 16 lat, która
          też pomaga w domu, przy różnych pracach, żeby sie nauczyła. Zatrudnianie kogoś
          do sprzątania w takiej sytuacji byłoby troche demoralizujące. Chociaż córce za
          jakieś wyjatkowe zajęcia, np. szafki w kuchni też daję drobne kwoty.
          Po to, żeby wiedziała, że pieniądze, które tak łatwo wydaje na ciuchy i inne
          duperele nie zawsze łatwo jest zarobić.
          Obiecuję myć okna częściej niz raz na 2 lata :-))))))))
    • Gość: Dzidka Re: Koleżanka myje u mnie okna, a ja .... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 00:42
      Ale w czym problem? Masz wyrzuty sumienia, że ona myje okna, a ty?...
      Zaproponowałaś koleżance pracę za pieniądze. Koleżanka jest w potrzebie i
      chętnie się zgodziła. Tak?
      Miewałam podobne sytuacje i chciało mi się - zupełnie irracjonalnie - pomóc
      koleżance. Ba, mało koleżance - także opłaconej pomocy domowej. No bo jak to -
      ona zasuwa, a ja siedzę i klikam...
      Tylko że opłacona osoba powinna i musi "wyprosić" sobie tego rodzaju pomoc i to
      dość stanowczo.
      Znalazłam wyjście: osoba sprzątająca dostawała klucze, a ja wracałam do domu
      dopiero "po wszystkim".
      Dzisiaj już nie stać mnie na sprzątaczkę, a wprost przeciwnie. Sama chętnie
      komuś umyłabym okna za forsę. I wiem na pewno, że gdyby jakaś "wrażliwsza" pani
      domu powiedziała mi, że jej głupio, że ja się "męczę" na jej oczach -
      odpowiedziałabym jej, że wykonuję swoją pracę - tak jak tramwajarz,
      ekspedientka czy też dyżurny ruchu. Skoro mi za to płacą, a ja się zgodziłam,
      to jest to zupełnie normalne.
    • Gość: kondrat Mój komentarz jest taki: IP: *.acn.pl 18.10.03, 11:33
      Ona będzie miała za kilka lat nieładne ręce i pewnie trochę przytyje od taniego jedzenia. A ty?

      Ty zostaniesz pijaczką (masz to jak w banku, już teraz niewiele ci brak), pocieszającą się, że picie drogich alkoholi nie prowadzi do życiowej klęski, we wszystkich sferach.

      Osobiście wolałbym być w sytuacji tej pierwszej osoby.

      k.
      • oberver Z Ciebie to prawdziwy jasnowidz !!! 18.10.03, 13:29
        Tylko, że ja już dawno jestem pijaczką :-)))
        A koleżanka za moja namową złozyła papiery do szkoły, bo brak jej tylko roku
        do matury, i mam nadzieję że pójdzie dalej.
        pozdrówki :-)))))
        ubawiłam się !
        • Gość: kondrat Re: Z Ciebie to prawdziwy jasnowidz !!! IP: *.acn.pl 18.10.03, 14:15
          oberver napisała:

          > Tylko, że ja już dawno jestem pijaczką :-)))


          Dobrze, że to widzisz. Na razie to śmieszne i wesołe. Za parę lat przestanie bawić. Innych, którzy będą musieli na ciebie patrzeć.


          k.
          • Gość: kolega Re: Z Ciebie to prawdziwy jasnowidz !!! IP: *.proxy.aol.com 18.10.03, 14:27
            moglbym ci okna umyc i komin przeczyscic za darmo
            a twojej kolezance komin czyszczac bym zaplacil
            co ty na to?to dobra oferta
        • Gość: Dzidka Re: Z Ciebie to prawdziwy jasnowidz !!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 18:13
          Oberverka :-)
          Fajna jesteś babeczka :-)

          Dzidka, ex-równie krwożercza zapluta kapitalistka o imperialistycznych
          ciągotkach :)
          • yuna Re: Z Ciebie to prawdziwy jasnowidz !!! 18.10.03, 20:32
            na szyby-okna nie plujcie, kapitalistki ;-) świeżo umyte, nie? ;-)))
    • diab.lica Re: Koleżanka myje u mnie okna, a ja .... 18.10.03, 21:08
      oberver napisała:

      > sobie czytam i klikam ze szklaneczką 12-letniego łyskacza w ręce.
      > Ale żeby nie było, że kogoś wykorzystuję, to oczywiście jej zapłacę.
      > Jest bezrobotna i bardzo sie ucieszyła z mojej propozycji, więc chyba
      > jeszcze jej zaproponuję prasowanie.
      > To dwie rzeczy, których w domu baaaaardzo nie uwielbiam :-(((

      teksty o wyzyskiwaczach mnie ubawily. tez wyzyskuje jedna dziewczyne, ktora
      sprzata u mnie co tydzien. choc niedlugo przestanie, bo konczy studia i mam
      nadzieje ze znajdzie zajecie bardziej na swoim poziomie. gdybym w imie
      sprawiedliwosci spolecznej z niej zrezygnowala i zeby nie byc zgniala
      kapitalistka sama zaczela sprzatac, mysle ze byla by bardzo rozczarowana, bo w
      koncu ma staly dochod.
      natomiast mialabym opory w zaproponowaniu sprzatania mojej kolezance. balabym
      sie, ze moze to zle wplynac na nasze stosunki. byc moze nie mam racji.
    • Gość: Buhaj [...] IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 21:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • oberver [...] 19.10.03, 22:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • wasza_bogini oberver co ty tu napisalas& iexcl;??? 20.10.03, 20:41
          czy to po tych trunkach, taka niegrzeczna z Cieie dziewczybka sie zrobila???
          • oberver Nic takiego okropnego ;-) 21.10.03, 09:15
            wasza_bogini napisała:
            > czy to po tych trunkach, taka niegrzeczna z Cieie dziewczybka sie zrobila???

            Poprostu odpowiedziałam na post pewnego przyjemniaczka, który złozył mi
            propozycję nie do odrzucenia. Odpowiedziałam grzecznie, nie wulgarnie ale
            dosadnie. To wszystko.
            Jego post jak widać całkiem zniknął.
            Pozdrówki :-)))))
    • agick chciałam powiedzieć... 21.10.03, 09:34
      że w mieszkaniu mojej Mamy co dwa tygodnie przychodzi Pani Lena, która sprząta
      za pieniądze, które jej płacę...:))
      A płacę jej dlatego, że nie mam ani czas ani siły sprzątać mojej Mamie, która
      jakoś tak przestała mieć chęć wykonywać tę czynność.

      Tak więc opłacam Panią do sprzątania i wszyscy są happy - Pani Lena bo jej
      płacę, Mama, bo nie musi sprzątać a jedynie ogarniać po sobie na bieżąco (czego
      też w zasadzie nie robi) i ja.

      Czekam na słowa potępienia.

      Dodam, że w listopadzie odbieram klucze do mieszkania nowego i TEŻ BĘDĘ PANIĄ
      JAKĄŚ TAM WYNAJMOWAĆ DO SPRZĄTANIA. o ja podła...:)
      • Gość: Lena Re: chciałam powiedzieć... IP: 80.48.96.* 21.10.03, 09:56
        Nikt Cię nie potępi, bo w dzisiejszych czasach może to być zupełnie normalne -
        jedni nie mają czasu, inni pracy i pieniędzy.
        Ja mieszkam w Katowicach, teściowa w Krakowie a, że jest starszą osobą
        wynajmujemy od czasu do czasu panią do mycia jej okien. Ostatnio zapłaciliśmy
        też za wysprzątaniej całego mieszkania. Płaciłam też mojej przyjaciółce -
        zawodowej rehablitantce za codzienne przyjazdy i ćwiczenia z moją teściową gdy
        miała problemy. Przyjaźń przyjaźnią ale profesjonalne usługi należy opłacać.
        Sama nie wynajmuję do sprzątania nikogo bo mam dorastającą córkę i obawiam
        się, że moje dziecko zwolnione ze wszystkich obowiązków mogłoby mieć kiedyś w
        życiu twarde lądowanie.
        • agick Re: chciałam powiedzieć... 21.10.03, 10:01
          skoro to normalne, to ufff...:))
          a prawda jest taka, że moja Mama się zleniwiła i ja to rozumiem - całe życie
          harowała jak wół (sama mnie i sister wychowywała) więc teraz jak już jest na
          emeryturze niech ma sobie tego lenia.

          ja nie mam dzieci - nie am kogo rozleniwiać. Ale Ty leno dobrze myślisz -
          latorośl powinna umieć żyć.

          Pozdrawiam, Aga
          • jan33 Re: chciałam powiedzieć... 21.10.03, 16:09
            agick napisała:

            > skoro to normalne, to ufff...:))
            > a prawda jest taka, że moja Mama się zleniwiła i ja to rozumiem - całe życie
            > harowała jak wół (sama mnie i sister wychowywała) więc teraz jak już jest na
            > emeryturze niech ma sobie tego lenia.
            >
            > ja nie mam dzieci - nie am kogo rozleniwiać. Ale Ty leno dobrze myślisz -
            > latorośl powinna umieć żyć.
            >
            > Pozdrawiam, Aga
            *******
            Ale nam sie dyskusja zrobila socjologiczo-spoleczna. Czasami w piatkowe
            wieczory pojawiaja sie watki okreslilbym "weekendowe" czyli lekkie, tak by
            sobie "pogadac". Nie przypuszczalem co sie stanie i ze przyloze do tego wlasny
            palec.
            Niemniej oberver czekam na obiecana fuche a potem wino w towarzystwie.
            Fartuszek juz nabylem zgodnie z zaleceniem mocodawcy dosyc krotki.
            jan33
            >
            >
            >
            • oberver Z radością stwierdzam że współpraca ... 22.10.03, 10:39
              jan33 napisał:
              > *******
              > Ale nam sie dyskusja zrobila socjologiczo-spoleczna. Czasami w piatkowe
              > wieczory pojawiaja sie watki okreslilbym "weekendowe" czyli lekkie, tak by
              > sobie "pogadac". Nie przypuszczalem co sie stanie i ze przyloze do tego
              wlasny palec. Niemniej oberver czekam na obiecana fuche a potem wino w
              towarzystwie.
              > Fartuszek juz nabylem zgodnie z zaleceniem mocodawcy dosyc krotki.
              > jan33
              > >
              > >
              > >
              z Tobą zapowiada się bardzo dobrze.
              Będziemy w kontakcie :-)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja