Jestem niedorobiona :(

09.10.08, 20:57
Zawsze w szkole bylam dobra z angielskiego, teraz jestem na studiach
w jezyku angielskim i jestem tak niesmiala, ze wogole nie rozmawiam
z osobami z zagranicy - po prostu wstydze sie odezwac po
angielsku :/ (!). Rozmawiam z tymi co mowia po polsku, pozostalych
jakos unikam, moglabym rozmawiac bo znam jezyk dobrze ale nie wiem
co mnie blokuje, nigdy nie mialam okazji rozmawiac po ang
z "prawdziwego zdarzenia", tylko tyle co w szkole, czyli prawie nic.
Poza tym bardzo sie denerwuje jak mam sie odezwac po ang, inni
prowadza rozmowy z wykladowcami a ja siedze jak niesmiale
niedorobione dziecko. Jak poradzic sobie z taka niesmialoscia? :/
    • azalia21 Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:06
      Wydaje mi się, że masz po prostu jeszcze barierę językową. Z
      doświadczenia wiem, że to dość częste zjawisko- niby znasz język,
      niby potrafisz konstruować zdania, ale jak masz coś powiedzieć,
      paraliżuje cię strach. A jeśli do tego jesteś z natury nieśmiałą
      osobą, to masz tym bardziej trudno. Na pewno pomógłby wyjazd za
      granicę, gdzie byłabyś zmuszona do mówienia w obcym języku. I to
      chyba jedyna moja rada:( Aha, zawsze możesz zapisać się na jakieś
      konwersacje do szkoły językowej albo na korepetycje- tylko po to,
      żeby się przemóc i zacząć gadać:) Powodzenia!
    • malunia_pl Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:19
      Znam to! Tylko że ja mogę powiedzieć o swojej znajomości
      języka "średnia" . Też nie chciałam rozmawiać po angielsku. Az
      kiedyś na moją komórkę zadzwonił facet z Łotwy, ktory znal tylko
      angielski (!) a nie miałam komu wcisnąć słuchawki. Musiałam się
      przełamać.
      A nie ma u was osób " z wymiany" zagranicznej? Zawsze mogłabyś wtedy
      zagadać po ang, bez stresu że mówisz do wykładowcy i presji
      poprawności ;)
      Albo zacznij od uprzejmości -w drzwiach przywitaj się w obcym
      języku, albo pochwal pogodę. Nie musisz od razu zabierać głosu przy
      całej grupie jeśli masz opory.
      • azalia21 Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:23
        O właśnie, wymiana też super pomysł, można na przykład zostać tzw.
        mentorem studenta z zagranicy. Polega to na tym, że pomagasz znaleźć
        mieszkanie, kupić bilety, zaaklimatyzować się w Polsce..To mogłoby
        ci na pewno pomóc przełamać językowe opory (jakkolwiek dwuznacznie
        to brzmi ;)
      • cloclo80 Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:55
        Telefon w obcym języku to faktycznie niezły łamacz blokady.
    • intern-autka Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:28
      Moze sprobuj zaproponowac jakies wyjscie na piwko i...zaczac mowic w
      jezyku angielskim-to naprawde pomaga-nie mowie,zeby pic na umor czy
      cos w tym stylu tylko poprostu dobre piwko,usmiech od ucha do ucha i
      pojdzie z gorki.Powodzenia!
    • po.rzeczka Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:39
      Na mnie czasem działa tylko "mus". Przełamałam się,jak mi w Anglii zginęła
      walizka-od razu zaczęłam mówić,a angielski póki co znam bardzo średnio.A tam
      wszystko załatwiłam,walizkę odzyskałam.
    • pollyannadorosla Re: Jestem niedorobiona :( 09.10.08, 21:49
      tam zaraz niedorobiona ;-) A nie mogłabyś potrenować sobie z jedną z osób, które
      Cie nie peszą, z którymi rozmawiasz bez oporów? (jedną z tych z którymi gadasz
      po polsku), możesz się zwyczajnie przyznać, ze masz blokadę, częsty problem.
      Albo/i faktycznie opłacić kilka lekcji z native speakerem. I nie boj się błędów
      językowych, ludzie robią je i w ojczystym języku, zwłaszcza w mowie potocznej.
      Pomyśl jak sama reagujesz gdy rozmawia z Tobą po polsku obcokrajowiec, nawet
      kalecząc język - chyba nie myślisz wtedy "rany jaki on kiepski z polskiego!"
      tylko odruchowo starasz się zrozumieć o co chodzi i odpowiedzieć tak, żeby i on
      Cię rozumiał. Ta "komunikacyjna" życzliwość działa i w drugą stronę :-) pozdrawiam
Pełna wersja