Kobieta ma w bólu rodzić.

10.10.08, 20:54
Przed chwilą jeden z ginekologów powiedział, że zamiast przeznaczać pieniądze
na chemiczną kastrację pedofilów to lepiej przeznaczać je na znieczulenie dla
kobiet podczas porodu. Podobno traumatyczny strach przed bólem może też być
przyczyną depresji poporodowej oraz innych zahamowań.
Ja się nie zgadzam. Kobietę poród musi boleć. Nawet w Biblii jest napisane, że
"Kobieta ma w bólach rodzić". A Biblii nie wolno się przeciwstawiać, bo
niedługo zaczniemy łamać przykazania dekalogu. Jak ma boleć to widać taka jest
potrzeba aby bolało.
    • mrs.solis Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 21:13
      Mam nadzieje,ze zachorujesz na kamice nerkowa,bedziesz mial wtedy
      okazje "liznac" tego biblijnego bolu.
      • seth.destructor Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 21:34
        Albo woreczek żółciowy...
    • seth.destructor Psik 10.10.08, 21:35
      Na forum Religia!
    • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:04
      Idz sie lecz.
      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:08
        Kiedyś nasze babcie rodziły bez tych środków przeciwbólowych i nie narzekały. A
        dziś? Niedługo u fryzjera będzie prosić się o znieczulenie. Kobieta powinna
        rodzić w bólach, bo tak chciała natura. Rasa ludzka jako jedyna rodzi w bólach.
        Zastanawiające prawda? Więc po coś to ma służyć. Żyjmy w zgodzie z naturą a
        wszyscy dobrze na tym wyjdziemy.
        • frying.pan Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 13:47
          > Kiedyś nasze babcie rodziły bez tych środków przeciwbólowych i nie narzekały.

          Bo moze nie dożywały chwili, w ktorej mogłyby sobie ponarzekać? Sprawdź sobie
          Waldku średnią długość życia naszych przodków, którzy bez leków przeciwbólowych
          i antybiotyków sie obywali (bo przecież w biblii nie ma nic o antybiotykach -
          dlatego np. grypa była chorobą śmiertelną w sumie jeszcze niedawno). Sprawdź
          sobie, ile kobiet umierało kiedyś przy porodach. To było prawdziwe szczęscie,
          jeśli kobieta urodziła kilkoro dzieci i nie zmarła przy okazji któregoś z porodów.
        • netty2 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 31.12.08, 20:01
          Ah, bo kolega zrobil wywiad wsrod swoich czworonoznych znajomych i
          powiedzieli, ze ich nie boli ? :):):)

          Chlopy to durnie - wiecej rozumu na 2009 zycze :)
        • catriona Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 01.01.09, 21:10
          waldemar.rossztowski napisał:

          > Kiedyś nasze babcie rodziły bez tych środków przeciwbólowych i nie narzekały. A
          > dziś? Niedługo u fryzjera będzie prosić się o znieczulenie. Kobieta powinna
          > rodzić w bólach, bo tak chciała natura. Rasa ludzka jako jedyna rodzi w bólach.
          > Zastanawiające prawda? Więc po coś to ma służyć. Żyjmy w zgodzie z naturą a
          > wszyscy dobrze na tym wyjdziemy.
          >

          LOL , Waldziu, wszystkiego najlepszego na 2009, duzo poczucia humoru.

          Przeciez to zart, ludzie.
    • clementinne Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:08
      No tak.

      W sumie, leki przeciwbólowe nie są zapisane w Biblii. I poród jest
      przecież czymś zupełnie naturalnym. W sumie, kobieta została tak
      stworzona. Zatem lekarze i położne, szpital w ogóle też jest
      niepotrzebny - ma rodzić naturalnie. A jak jakieś dziecko umrze,
      chociaż lekarze mogliby je uratować, a co tam, przecież to zupełnie
      naturalne. Kobiety umierające w czasie porodu również.


      To kolejny pomysł tej wariatki Kopacz, tak?
      To ja tej pani proponuję, żeby eksperymentalnie dała się zoperować
      bez znieczulenia. Ból jest przecież zupełnie naturalny, prawda?

      Wybaczcie dosłowność, ale jak trzeba mieć nasr**** we łbie, żeby
      odmówić kobietom prawa do znieczulenia. Na becikowe jest, na
      znieczulenie nie ma? Owszem, są porody małobolesne, łatwe, ale sa
      też trudne, długie, z bólem tak potwornym, że nie da się tego
      opisać, to trzeba przeżyć. I nie da się tego na pewno zapomnieć na
      drugi dzień. I różna jest też odporność każdego człowieka na ból.
      Odmowa prawa do znieczulenia w takiej sytuacji już zaczyna zakrawać
      na łamanie praw człowieka - do godności, a takie postępowanie jest
      już prawie znęcaniem się nad człowiekiem. I niech nie próbuje tego
      krytykować nikt, kto nie przeżył koszmarnie bolesnego porodu, który
      pamięta się potem latami, ba - niektóre kobiety ze strachu przed tym
      ponownym bólem nie decydują się na więcej dzieci. Znam taki
      przypadek.
      • paulina.galli Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:10
        No własnie\
        Czemu faceci jak "rodza" kamienie - sa znieczulani a kobiety przy porodach nie?
        Ból ponoc porównywalny....
        • mon30_pl Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:22
          no i jeszcze dostaja od reki znieczulenie..nie trzeba sie prosic i
          za to placic..
      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:22
        A to nie jest tak, że ten sam ból jest mniejszy niż strach przed nim? Moja
        znajoma tydzień temu urodziła dziecko (w Anglii, tam znieczulenie podaje się
        standardowo i nie ma nacinania). Jakieś było zdziwienie lekarzy gdy odmówiła
        przyjęcia znieczulenia. Stwierdziła, że chce czuć jak rodzi się jej syn bo dla
        niej to wydarzenie bez precedensu. Nie obawiała się bólu, bo nie mogła się
        doczekać swojego dziecka. Poród przebiegł bez komplikacji, a Ona sama
        powiedziała potem, że nawet nie pamięta tego bólu.
        Demonizuje się poród, kobiety nim trafią na porodówkę już umierają z bólu co
        oczywiście zwiększa jego doznanie. A poród naturalny jest najbezpieczniejszy dla
        dziecka. Naturalny czyli bez żadnych chemicznych ingerencji.
        • clementinne Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:34
          waldemar.rossztowski napisał:

          > A to nie jest tak, że ten sam ból jest mniejszy niż strach przed
          > nim?

          KAŻDA KOBIETA JEST INNA.

          Każdą boli inaczej, każda ma inny próg tolerancji na ból i każda ma
          prawo do godności podczas porodu.

          Na początku myslałam, że to co piszesz, piszesz ironicznie, ale
          teraz widzę, że Ty w to chyba naprawdę wierzysz... Przerażające
          wręcz.
          • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:43
            Bez przesady, gdybym chciał pisać ironicznie, to bym pisał na forum humorum. Ja
            tak naprawdę uważam. Bo strach przed cierpieniem jest boleśniejszy niż samo
            cierpienie. NA zachodzie istnieje możliwość rozmowy z psychologiem przed porodem
            a u nas? Tylko by ładowano chemią bo tak najprościej...
            • ranita_08 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 31.12.08, 09:23
              Powinno być prawo wyboru. Jesli kobieta chce to może rodzić bez
              żadnego znieczulenia, ale jesli boi się to dlaczego ma cierpieć?

              Moja przyjaciółka miała tak ogromny ból przy porodzie że zemdlała i
              musiała mieć cesarskie cięcie bo jej docucić nie mogli.

              Człowieku. Obetnij sobie nogę albo rękę na żywca i psychologicznie
              zapanuj nad bólem.
        • julia_wiktor Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 17:23
          no ja porodu się nie bałam bo tyle ludzi na świecie i każde przyszło
          na świat tą samą drogą poza tym teorie miałam w małym palcu i
          wiedziałam że ten ból też czemuś służy ( tak tak u matki wytwarza
          pod wpływem bólu hormony które bardzo pomagają dziecku) i co ? do 4
          cm. dochodziłam przez 7 godz. chodząc po schodach skacząc na piłce,
          w końcu lekarze stwierdzili że trzeba naturze pomóc i zapodali odp.
          lek po którym przez nast. 2 godz błagałam by mnie dobili... i w
          takim bólu, mdlejąc, żygając i nie napisze co jeszcze kończy
          się "słodkie pierdzenie" o naturalnym bólu, o tym że zaraz zobaczę
          swojego ukochanego wyczekanego synka i będziemy już zawsze razem bo
          sie po prostu k..wa myśleć nie daje!!! Na kilka godz. dostałam
          zewnątrzop. które przywróciło mi moją ludzkość ale potem znów trzy
          godz. piekła które zakończyły kleszcze...dziecko ponad 4 kg. miało
          być max 3 kg. a ja mam mały rozstaw kości które rozeszły się podczas
          porodu
          mała odporność na ból ? Złamania miałam kilka razy z jednym
          chodziłam dwa dni bo może przejdzie, od 12 r.ż. mam migreny i żyje
          ale poród to dla mnie trauma
          i coś mnie trafia tak jak teraz jak słyszę takie głosy jak Twój
          wiesz jakbym rodziła wdł. Ciebie naturalnie to by mnie nie było
          umarła bym razem z moim dzieckiem, dzięki Bogu żyję...z traumą ale
          żyję...
      • mon30_pl Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:38
        dobrze napisane..ile kobiet tyle historii..
        I tez uwazam ze odmawianie znieczulenia to barbarzynstwo..
        Moze by tak dentysta odmowil znieczulenia?
        Bo przeciez by odpowiednim natezeniu bolu zaczenie pacejnt
        odplywac...no i tak chciala natura..bo to boli by wyrwac..wiec
        nieznieczulac!
    • wacikowa Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:14
      A Ty żyjesz zgodnie z wytycznymi w Biblii?
    • dotyk_wiatru Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:26
      Co Ty piszesz????!!!!
      Pieniądze powinny być i na kastrację i na znieczulenie...I nie
      zasłaniaj sie Biblią!!
      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:33
        Przykład z Biblii podałem, bo Polska deklaruje się jako kraj katolicki. A może
        to tylko słowa? A pieniędzy nie starczy na wszystko, wolę aby kobieta rodziła w
        bólu niż żeby jakiś pedofil gwałcił syna moich sąsiadów.
        • clementinne Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:37
          waldemar.rossztowski napisał:

          > niż żeby jakiś pedofil gwałcił syna moich sąsiadów.

          Dlaczego?
          Będzie go bolało mniej więcej podobnie, i ślady na psychice też mu
          zostaną na długo. A poza tym - mężczyźni nie powinni się skarżyć,
          mężczyzna powinien być silny i męski. Ktoś go zgwałcił? A co on baba
          jest, żeby się skarżyć? Co on taki delikatniutki?

          No właśnie. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
          • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:45
            No nieźle, porównać cierpienie małego dziecka gwałconego przez pedofila do
            sytuacji porodu, nieźle... nawet tego nie skomentuję...
            • clementinne Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:12
              waldemar.rossztowski napisał:

              > No nieźle, porównać cierpienie małego dziecka gwałconego przez
              > pedofila do
              > sytuacji porodu, nieźle... nawet tego nie skomentuję...

              No z Twoim twierdzeniem, że kobieta ma rodzić w bólu, bo tak jest
              naturalnie, też trudno dyskutować, bo jego fałsz jest oczywisty.

              Idąc Twoim tokiem myślenia: A to nie jest tak, że to cierpienie
              dziecka po gwałcie jest wyolbrzymione przez dorosłych? Przecież nie
              każdy kontakt pedofila z dzieckiem jest gwałtem. Ba - często dziecko
              przeżywa normalne, fizjologiczne orgazmy, które sprawiają mu
              przyjemność. Ponadto, pedofil tak naprawdę często dba o swoją
              ofiarę.

              Tak jak można twierdzić, że rodzenie w bólu jest naturalne i tak ma
              być, tak można twierdzić, że kontakt z pedofilem może wcale nie
              wyrządzać krzywdy. Bo każda sytuacja jest inna.

              A tak naprawdę i jedno jest przekłamaniem, i drugie.

              Zastanawia mnie tylko, czemu napisałeś "syna sąsiadów". Tutaj każesz
              kobietom cierpieć w czasie porodu, a tu martwi Cię SYN. A czemu nie
              córka? Oczywiście przypadkiem Ci się tak napisało.
        • dotyk_wiatru Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:41
          Gdyby Polska rzeczywiście była krajem katolickim, byłoby inaczej...
          Jeśli miałabym wybierać, niech kobiety nie cierpią, a ponieważ na
          pedofilów nie wystarczy pieniędzy, to...'na pieniek'...albo
          wypośrodkować to jakoś...Przeznaczyć pieniążki na trudne porody i
          trudne przypadki pedofilskie...
          Tak poza tym, warto powalczyć ze znieczulicą społeczeństwa...Może
          wtedy ludzie reagowaliby...bo wielu wie o gwałtach na dzieciach ale
          nie reaguje...
          • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:46
            Ja myślę, ze walka ze znieczulicą to jak walka z wiatrakami. Pedofilów inaczej
            niż siłą (leczeniem) sie nie pokona. Jestem za chemiczną kastracją. A poród? Nie
            zostawia takich śladów na psychice jak gwałt na małym dziecku. Nie demonizujmy.
            • dotyk_wiatru Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 22:52
              ...bo walka z wiatrakami, to nalezy się ot tak poddać??
              Żadne leczenie nie da gwarancji, że tak człowiek, gdy wróci na łono
              społeczeństwa, nie dopuści się takiego czynu po raz kolejny...Nikt
              też nie da gwarancji, że nie będzie linczu...na kimś takim...
              Co do porodu...Nie demonizuję...Różne są przypadki...Nie zawsze
              poród przebiega gładko...
              • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:04
                Nie, nie o to chodzi, że jak walka z wiatrakami to trzeba się poddać, chodzi o
                to, aby walczyć z głową. Jeżeli coś z góry skazane jest na porażkę, to trzeba
                szukać innego sposobu. Kastracji chemicznej nie traktuję jak leczenia, ale jak
                takie kajdany.
                Co do porodu, nie no jasne, ze są różne porody,ale ja np. za większe
                barbarzyństwo uważam nacinanie krocza a nie poród bez znieczulenia.
                • dotyk_wiatru Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:28
                  Dokładnie tak...czyli...można ze znieczulicą walczyć...uświadamiać
                  społeczeństwo...wyczulać je na pewne sygnały...
                  Ta kastracja...Gdyby ktoś zagwarantował skuteczność...Pacjenci
                  potrafią udawać...
                  Poród...Nacinanie krocza ułatwia poród, zapobiega rozerwaniu...Ty
                  nie rozumiesz co to ból, gdy się rodzi, bo jesteś mężczyzną, ale...
                  • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:47
                    No właśnie i znowu sztuczna ingerencja. Jeżeli coś się natnie to rozrywa się
                    mocniej i dalej. A potem są rozległe rany krocza. Lepiej więc jeżeli dochodzi do
                    samoistnych pęknięć. Może i jestem mężczyzną ale okazuje się, że wiem lepiej co
                    dla kobiety jest bezpieczniejsze. Kiedyś nawet była taka akcja: Nie daj się
                    naciąć. W Anglii już się tego nie praktykuje a u nas w Polsce prawie każdy
                    pierwszy poród jest nacinany...
                    • dotyk_wiatru Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:50
                      ...bo tak łatwiej rodzić...chyba...nie wiem...
                    • rosa_de_vratislavia Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 00:02
                      waldemar.rossztowski napisał:

                      > No właśnie i znowu sztuczna ingerencja. Jeżeli coś się natnie to
                      rozrywa się
                      > mocniej i dalej.

                      Byłam nacięta przy porodzie ( o tym,że będzie taka konieczność
                      wiedziałam juz w ciąży) i nic się mocniej i dalej nie rozerwało.
                      Krocze mam bez zarzutu.

                      > Lepiej więc jeżeli dochodzi do
                      > samoistnych pęknięć.

                      Jest taka teoria. Ale to teoria jakich wiele.

                      > Może i jestem mężczyzną ale okazuje się, że wiem lepiej co
                      > dla kobiety jest bezpieczniejsze.

                      :D Jesteś rozkoszny.
                      Teorii "dobrego porodu" jest tyle, co gwiazd na niebie. Zmieniają
                      się co kilka lat.
                      Co do naturalności - statystyki umieralności porodowej i
                      okołoporodowej są prowadzone już od XIX wieku (a w niektórych
                      przypadkach i miejscach - dłużej). Niestety prawda jest okrutna - im
                      bardziej zmedykalizowany poród, tym mniej zejść i urazów
                      okołoporodowych u matki i dziecka. (Możesz zaczać od lajtowych
                      opowiastek medyczno-historycznych J. Thornwalda, jak nie lubisz
                      danych statystycznych).
                      Sorry,że burzę Twoją piękną wizję.
                      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 00:20
                        Nie burzysz, potwierdzasz:) Ostatnio WHO stwierdziło, że nie ma medycznych
                        podstaw do nacinania krocza. Na zachodzie takie nacinania to ostateczność a my w
                        Polsce żyjemy jeszcze w zamierzchłej przeszłości średniowiecza.
                        • rosa_de_vratislavia Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 00:25
                          waldemar.rossztowski napisał:

                          > Ostatnio WHO stwierdziło, że nie ma medycznych
                          > podstaw do nacinania krocza.

                          Za kilka lat stwierdzi jeszcze coś innego...wytyczne WHO się
                          zmieniają.
                          Natomiast niestety medykalizacja porodu, choć sprawia,że przestaje
                          on być "namiastką naturalności" zmniejsza odsetek porodów martwych,
                          niedotlenień okołoporodowych i innych urazów.
                          Smutna prawda jest taka,że całe wieki kobiety bały się zamążpójścia
                          i porodów, bo duża częśc dzieci i matek schodziła przy okazji z tego
                          padołu łez.
                        • clementinne Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 01:56
                          waldemar.rossztowski napisał:

                          > Nie burzysz, potwierdzasz:) Ostatnio WHO stwierdziło, że nie ma
                          > medycznych podstaw do nacinania krocza. Na zachodzie takie
                          > nacinania to ostateczność a my w
                          > Polsce żyjemy jeszcze w zamierzchłej przeszłości średniowiecza.

                          A co to samo WHO twierdzi w kwestii znieczulenia podczas porodu? Też
                          twierdzi, że to wymysł rozpieszczonych histeryczek?

                          > Jeżeli coś się natnie to rozrywa się
                          > mocniej i dalej. A potem są rozległe rany krocza.

                          Jeżeli coś się natnie, to rozrywa się w sposób kontrolowany. Bo w
                          przeciwnym razie rozrywa się wszystko jak popadnie. I o wiele
                          trudniej takie rany się szyje i goi. Często są postrzępione i
                          nierówne.

                          Poćwicz na jakimś materiale: widziałeś kiedyś jak rozrywa się
                          materiał nacięty, a jak rozszarpywany siłą? No właśnie.

                          Innymi słowy: uważasz, że kobieta, którą kochasz, matka Twojego
                          dziecka, ma być w czasie porodu rozerwana przez rodzący się płód, ma
                          to wszystko dokładnie czuć, ma cierpieć i płakać z bólu...bo tak
                          jest naturalnie. Zastanawiam się teraz kim musi być mężczyzna, ktory
                          jest w stanie świadomie skazać ukochaną kobietę na coś takiego...
                        • hermina5 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 01.01.09, 16:26
                          >w Polsce żyjemy jeszcze w zamierzchłej przeszłości średniowiecza

                          W zamierzchłej przeczłowsci sredniowiecza to nie rodziło się leząc,
                          ale kucając, albo przysiadajac na tzw. krzesłach porodowych, które
                          mozesz sobie pooglądać na obrazach sredniowiecznych narodzin Jezusa
                          ( czesto w mieszczańskim wnetrzu)

                          Takze poród na łózku porodowym , leząc to najbardziej neinaturalna
                          rzecz jaką mozna wymyslec i nei bez powodu - wymyslili ja mezczyzni -
                          lekarze.
                    • wilma.flintstone Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 20:06
                      waldemar.rossztowski napisał:

                      > No właśnie i znowu sztuczna ingerencja. Jeżeli coś się natnie to
                      rozrywa się
                      > mocniej i dalej. A potem są rozległe rany krocza. Lepiej więc
                      jeżeli dochodzi d
                      > o
                      > samoistnych pęknięć.

                      Bzdura. Bylam naciete przy porodzie i wszystko pieknie poszlo i
                      rownie pieknie sie zagoilo. A moja przyjaciolka, ktorej nie nacieto,
                      pekla z tak cudowna natiralnoscia, ze ledwo chodzila prze pare
                      tygodni.


                      >Może i jestem mężczyzną ale okazuje się, że wiem lepiej co
                      > dla kobiety jest bezpieczniejsze.

                      Wybacz, ale nie dziw sie ze uznano Cie tu za trolla, bo taka
                      wypowiedz smierdzi prowokacja na kilometr. Nie wiesz i nie mozesz
                      wiedziec jak boli i jakim przezyciem jest porod, wiec przestan
                      chrzanic glupoty, czlowieku.
            • ranita_08 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 31.12.08, 09:29
              A co ty wiesz o porodach? NIC.
        • feminasapiens Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 08:28
          waldemar.rossztowski napisał:

          > Przykład z Biblii podałem, bo Polska deklaruje się jako kraj
          katolicki. A może
          > to tylko słowa?

          Skoro - jak mówisz - Biblia nakazuje rodzić w bólach, zatem niech
          katoliczki rodzą w bólach, a pozostałym pozostawmy możliwość wyboru.
    • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:01
      Chyba tylko faceci tak mowia.

      Skoro taki madry jestes, to nie bierz znieczulenia u dentysty, nie bierz
      tabletek przeciwbolowych, a jak bedziesz mial jakas operacje, powiedz, ze chcesz
      na zywca. Przeciez dawniej znieczulen nie bylo i ludzie jakos przezyli.

      Ten, kto tego nie przezyje, nie powinien w ogole sie na ten temat wypowiadac.

      Np. moje kolezanki tez oczy wybaluszaja, ze mnie tak brzuch boli podczas okresu,
      ze zamykam sie w domu, biore 2 tabletki i ide spac. Oczywiscie przesadzam, prawda?
      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:05
        Poród jest czymś naturalnym. A leczenie u dentysty czy operacje są już
        ingerencją. Dlatego mówię, żeby to co natura stworzyła nie dotykać bo takie
        postępowanie wbrew naturze zawsze się źle kończy.
        • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:13
          Nie, BOL jest czyms naturalnym, niewazne jaki bol - podczas porodu, bol zeba czy
          watroby. Po co wiec bierzesz srodki przeciwbolowe i znieczulajace o dentysty? Bo
          boli, bo nie chcesz czuc bolu. Kobiety tez nie chca go czuc (nie mowie, ze
          wszystkie), wiec jakim prawem ty mozesz dostac znieczulenie, a kobieta nie?

          A gdyby kobieta podczas porodu zemdlala z bolu, a dziecko utkwilo? Mogloby sie
          udusic.

          Dlaczego tylko kobiety maja cierpiec? To, ze jestes mezczyzna i nie rodzisz
          dzieci nie znaczy, ze ci wszystko wolno. Przeciez mezczyzni sa fizycznie
          silniejsi i bardziej wytrzymali, to po co bierzesz, jak boli? Znos.
          • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:22
            Ból zęba nie jest czymś naturalnym. Jest oznaką, że coś się psuje, że coś nie
            tak dzieje się z organizmem. Poród natomiast to nie choroba. Naprawdę. nie wiem
            czemu co niektóre kobiety tak myślą... Zemdleć podczas porodu?? O widzisz, stąd
            bierze się ten olbrzymi ból. Z niewiedzy i nakręcania. Znos.
            • mon30_pl Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:23
              Ale skoro natura stworzyla nas tak by ten bol odczuwac to moze
              czemus on sluzy?
              mozna no zemdlec z bou i wtedy wyrwac zeba..
              przebiegła ta natura
            • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:25
              Bol zeba nie jest czyms naturalnym? A to, ze zeby sie psuja i wypadaja pewnie
              tez nie?
            • rosa_de_vratislavia Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:36
              waldemar.rossztowski napisał:

              > Ból zęba nie jest czymś naturalnym.
              Każdy bół (stawów, kręgosłupa, zęba, głowy) jest naturalny. Winieneś
              go znosić, bo to sygnał od organizmu,że coś jst nie tak. A Ty pewnie
              nieanturalnie ten sygnał zagłuszasz.
              Gdyby natura uważała,że ból jest niepotrzebny, to byś go nie
              odczuwał, prawda?
              • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:39
                Bol zęba świadczy o chorobie. Ból porodowy o czym świadczy? O chorobie?? To są
                jednak dwie różne płaszczyzny.
                • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:44
                  Choroba nie choroba, niewazne, BOL odczuwa KAZDY, jednak kazdy ma inny prog
                  bolu. To, ze ktos jest chory, nie znaczy ze ma wieksze prawo do zagluszania bolu.

                  I dokladnie tak jak napisala osoba powyzej, po co nienaturalnie bol zagluszasz?
                  Znieczulenie to tez INGERENCJA, taka sama jak to pisales - przy porodzie. Ile
                  kobiet dostaje znieczulenie, a dzieci rodza sie zdrowe. To tak jakbys nie mogl
                  brac znieczulenia u dentysty, bo byly takie przypadki, ze juz sie te osoby nie
                  obudzily.
                  • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 10.10.08, 23:48
                    Ale my się nie rozumiemy. Czym innym jest ból porodowy a czym innym ból
                    spowodowany chorobą. Z chorobą trzeba walczyć a z porodem chyba nie...
                    • raohszana Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 13:03
                      Koleś, słuchaj - pogadamy jak urodzisz ze dwojkę i bedziesz w ogóle wiedział o
                      czym mówisz, a nie pierniczysz jak potłuczony, bo Ty 'wiesz lepiej' a
                      doświadczeń ZERO.
                      Obawiam sie, ze jakikolwiek skurcz macicy boli bardziej [ chyba nawet i gorzej
                      niż skopanie faceta w klejnoty] niż wyrwanie zęba. Testowane. A już przy
                      porodzie, jak jest naciągnieta do granic możliwości... żadna atrakacja chłopie i
                      nie wmówisz tego żadnej kobiecie.
                      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 14:49
                        Tak gwoli wyjaśnienia, to co napisałem to są sparafrazowane słowa pani (KOBIETY)
                        minister Kopacz. A ja się z nimi zgadzam. Kobieta ma rodzić tak, jak ją
                        stworzyła natura. Nie potrzebuje znieczulenia bo ciąża to nie choroba.
                      • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 14:50
                        Przypominam, ze ja sparafrazowałem słowa kobiety, pani minister Kopacz. I ma
                        rację, ciąża to nie choroba i nie potrzeba na nią leków.
                        • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 14:58
                          A ty ciagle z tym, ze ciaza to nie choroba. Nie potrafisz sie odniesc do innych,
                          przedstawianych ci tutaj argumentow, tylko jak mantre powtarzasz, ze ciaza to
                          nie choroba.

                          Dyskusja z toba nie ma sensu, skoro nie potrafisz odpowiadac na argumenty innych
                          slowami innymi niz "ciaza to nie choroba".

                          pozdrawiam.
                          • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 15:52
                            Nie odnoszę się do innych argumentów, bo twierdzenie, że ciąża to nie choroba
                            (tak jak dziura w zębie czy bóle stawów) jest odpowiedzią na te argumenty.
                            • estutweh Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 17:36
                              Kolego, argumentow masz tutaj mnostwo. Widocznie jestes bardzo ograniczony,
                              skoro masz tylko jeden argument, i to slaby.

                              Koncze ta dyskusje, bo nie ma sensu znizac sie do twojego (ograniczonego)
                              poziomu dyskusji.

                              A na koniec zycze ci obys doswiadczyl takiego bolu, moze wtedy zmienisz swoje
                              idiotyczne wrecz myslenie, pseudonaturalisto.
                              • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 18:15
                                Koleżanko, dopiero tym ostatnim swoim komentarzem pokazałaś kto tu jest
                                ograniczony. Mógłbym zniżyć się do Twojego poziomu i powiedzieć, że mam
                                nadzieję, że umrzesz z bólu przy ewentualnym porodzie ale... tego nie uczynię.
                                Mam wrażenie, że jesteś zwykłym trollem, który lubi obrażać osoby mające inne
                                poglądy. Żegnam pseudotolerantko.
                                • ranita_08 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 31.12.08, 09:37
                                  jesteś beznadziejny.
    • rosa_de_vratislavia Zieeewww..... 10.10.08, 23:11
      waldemar.rossztowski napisał:

      > Kobietę poród musi boleć. Nawet w Biblii jest napisane, że
      > "Kobieta ma w bólach rodzić". A Biblii nie wolno się
      przeciwstawiać, bo
      > niedługo zaczniemy łamać przykazania dekalogu.

      Zieeeew........prowokacja marna i trollem pachnie z dala.
      Czy naprawdę, drodzy dyskutanci/dyskutantki wierzycie,że ktoś serio
      może przedstawiać tego rodzaju argument?
      • waldemar.rossztowski Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:22
        Przestań! To że mam poglądy inne niż Ty to nie znaczy, że jestem trollem.
        Przesadziłaś. Jak nie chcesz dyskutować to sajonara.
        • mon30_pl Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:25
          Irytujace ze ktos kot nie pozna czym to sie je ( a zna jedynie z
          opowiesci i to paru osob) sie wypowida.
          Proponuje pogadac...o bolu zeba bo na ten temat doswiadczenia ma
          kazdy..
        • rosa_de_vratislavia Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:28
          waldemar.rossztowski napisał:

          > Przestań! To że mam poglądy inne niż Ty to nie znaczy, że jestem
          trollem.

          OK.
          Otóż porody obecnie nie są naturalne, bo płody sa znacznie większe
          niż kiedyś, kiedy kobiety były gorzej odżywione i cięzej pracowały
          lub jako cięzarne uciekały wraz z całym plemieniem przed tygrysem
          szablozębym.
          A co do znieczulenie, to kobieta powinna mieć WYBÓR. To by jej dało
          komfort psychiczny.
          Sama rodziłam 2 razy bez znieczulenia. Za pierwszym razem było
          dobrze a za drugim razem WYŁAM z bólu. Niestety nie było
          anestezjologa. BTW, gdyby moje porody pozostawić naturze, mąż
          odwiedzałby grobek mój i dzieciątka.
          • waldemar.rossztowski Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:40
            Owszem masz rację, że teraz płody są większe, że my jesteśmy słabsi ale czy
            faktycznie wszystko musi być na znieczuleniu? Czy nie można pozostawić porodu
            jako tej namiastki naturalności w tym naszym sztucznym życiu?
            • estutweh Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:45
              A czemu PORODU? Moze twojego zeba czy kurna, czlonka, tez nalezy pozostawic bez
              ingerencji - sama natura!
            • rosa_de_vratislavia Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:47
              waldemar.rossztowski napisał:

              > Czy nie można pozostawić porodu
              > jako tej namiastki naturalności w tym naszym sztucznym życiu?

              Taki skaknsen?
              Nie, dziękuję. Tak jak pisałam - dla mnie drugi poród był taką
              traumą (mimo,że pierwszy zniosłam dobrze i na drugi
              jechałam "wyluzowana"),ze na więcej dzieci się nie zdecydowałam.
              Jeszcze raz powtórzę - jak jakaś kobieta chce,żeby poród
              był "namiastką naturalności" - ok. Ale nikogo nie wolno zmuszać do
              znoszenia bólu.

              Naturalne jest,że człowiek z wiekiem traci zęby. Że bolą, chwieją
              się, wypadają...czemu zatem nie pozostawimy sobie tej namiastki
              naturalności, jaką jest bezzębny pięćdziesięciolatek, tylko
              zapobiegamy bólowi, leczymy, plombujemy?!

              Naturalne jest,że z wiekiem mamy zwyrodnienia stawów, jesteśmy
              sztywniejsi, bolą nas plecy. To nie choroba!
              Po cóz zatem sanatoria, rehabilitacja, leki i maści przzeciwbólowe?
              • waldemar.rossztowski Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:49
                No porównanie porodu z chorobą stawów jest chyba lekkim nadużyciem;)
                • rosa_de_vratislavia Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:52
                  waldemar.rossztowski napisał:

                  > No porównanie porodu z chorobą stawów jest chyba lekkim
                  nadużyciem;)

                  A czy mógłbyś odnieśc się do mojego postu, moich argumentów i
                  przedstawić swoje zdanie na ten temat?
                  Na razie zamiast dyskusji mam jedno zdanie nie na temat, okraszone
                  mrugnięciem oka.
                • estutweh Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:53
                  Kolezanka napisala, ze bol stawow z wiekiem, jak i innych narzadow, czesci ciala
                  jest naturalny, wiec nie jest choroba, nie klasyfikuj tego do choroby tylko
                  dlatego, zeby moc potem powiedziec, ze sie naleza srodki przeciwbolowe bo to
                  choroba.

                  Hahaha, naduzyciem! Ty chyba nie wiesz co mowisz. Na pewno nie wiesz co mowisz,
                  bo tego nie przezyles kochany. Dla mnie bol menstruacyjny to uczucie jakbym
                  miala zaraz umrzec, wiec wole nie myslec o bolu porodowym.
            • mon30_pl Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:49
              ALEZ otoz to ze mozna zostawic bez znieczulenia ale z WYBORU a nie z
              przymusu...
              Mysle ze gdyby kazda kobieta miała ZAPEWNIONE ze:
              - wybierze sobie pozycje
              -ze jak chce znieczulenie to dostanie nawet w trakcie jak ja sily
              opuszcza
              -ze zdecyduje czy maz ma byc czy nie...

              To WOGOLE nie byloby stresu bo wiesz co by cie czekalo i co moze cie
              spotkac...a tak to...eh...
            • kicia76-0 Re: Zieeewww..... 10.10.08, 23:51
              Panie Waldemarze - jest Pan facetem, wiec nigdy pan tego bolu nie bedzie czul.
              Powiem Panu tak: Kiedy sie rodzi dziecko - kosci rozchodza sie zywcem, pecherz
              moczowy robi sie cienki jak kartka papieru / od parcia/ jelito grube "pracuje"
              wiec czesto przy skurczach kobieta oddaje kal rozwolniony / mimo ze wczesniej
              jest poddana lewatywie/ .Kiedy rozwira sie macica nastepuje taki bol / u mnie
              przynajmniej tak bylo, ze wylam po prostu wylam jak zarzynane zwierze i prosze
              mi wierzc nie moglam tego kontrolowac nie kontrolowalam tego wycia poniewaz
              nawet nie wiedzialam ze wyje z bolu. Gdyby nie madrzy lekarze, ktorzy nacieli
              moje krocze / nie czulam tego/ to porozrywalo by mnie i peklby mi odbyt / co
              sie czest zdarza/ - mam jeszcze opisywac dalej co sie dzieje czy ma Pan dosc.
              Szanowny Panie wypowiadac sie na jakis temat - to dobrze by bylo znac ten temat
              / sorry/ ale wydaje mi sie ze prztaczanie slow "moja znajoma to , moja znajoma
              tamto" to troche za malo. Mimo wszystko pozdrawiam hahahahahahah.
              • waldemar.rossztowski Re: Zieeewww..... 11.10.08, 00:22
                Dziękuję za dyskusję. Cenię sobie, ze pomimo moich racjonalnych i słusznych acz
                niepopularnych poglądów, przebiegła ona w nader sympatycznej atmosferze. Musze
                iść spać. Ale obiecuję, że do tej dyskusji jeszcze wrócimy. Pozdrawiam serdecznie.
                Waldemar.
                • rosa_de_vratislavia Re: Zieeewww..... 11.10.08, 00:28
                  waldemar.rossztowski napisał:

                  > Dziękuję za dyskusję. Cenię sobie, ze pomimo moich racjonalnych i
                  słusznych acz
                  > niepopularnych poglądów,

                  Bu ha ha...zapomniałeś acan napisać "jedynie słusznych poglądów".
                  Co do racjonalności...masz ciekawą metodę - pomijasz racjonalne
                  argumenty adwersarzy, z którymi nie jestes w stanie polemizowac :)
                  A argument o Biblii z pierwszego posta wprost poraża
                  racjonalnością :D
                  • estutweh Re: Zieeewww..... 11.10.08, 00:30
                    Potwierdzam, ja o chlebie, ty o niebie. Ja przedstawiam kolejne argumenty a ty
                    wszystko sprowadzasz do jednego - do podzialu co jest choroba, a co nie.
            • ann_alice Re: Zieeewww..... 14.10.08, 00:11
              Tak czytam i czytam i oczom nie wierzę...

              "Czy nie można pozostawić porodu jako tej namiastki naturalności w
              tym naszym sztucznym życiu?"

              Jak faceci zaczną rodzić dzieci, to drogi panie będziesz mógł sobie
              cierpieć naturalnie ile wlezie w imię naturalności!!!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 00:41
      Ten post jest tak idiotyczny że nie warto z nim dyskutować, jako że nie warto
      karmić trolla.
      Natomiast jeśli założyć że post pisany jest na serio to autor jest takim idiotą
      że nie warto z nim dyskutować.


      Co do przeżywania porodu - ból nie jest do tego potrzebny. Oksytocyna(hormon
      przywiązania) i pewnie cały koktajl innych hormonów i neuroprzekaźników jest
      obecny we krwi nawet wtedy gdy kobieta jest znieczulona, także nie ma obaw.
      Właściwie to znieczulenie, a tym bardziej świadomość w czasie ciąży że to
      znieczulenie będzie dostępne może tylko pogłębić więź matki i dziecka.

    • kicia76-0 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 00:55
      Szanowny Panie Waldemarze - ciesze sie ze Pan juz idzie spac - i dziekuje Pan za
      dyskusje poniewaz moglabym Panu opisac bol jaki niesie za soba kurczenie sie
      macicy po porodzie, i krew jaka sie leje przy tej okazji, nie napisalam Panu
      jeszcze jak jest kobieta badana zeby sprawdzic rozwarcie macicy a wiec badana
      jest przez odbyt dlugimi paluchami ginekologa / co tez czyni straszny bol i
      dyskomfor/ i tez czyni ruchy jelit co powoduje "sranie" przed porodem -
      czlowieku jezeli bedziesz chcial kiedys dyskutowac o sprawach, ktore sa dla
      ciebie obce to sie dobrze przygotuj i nie "pieprz" ze kobiecie niepotrzebne jest
      znieczulenie bo jak chcesz to ci dalej zrobie "wyklad" i jeszcze napisze o paru
      sprawach p[o ktorych chyba juz zwymiotujesz. Jeszcze jakies szczegoly?
    • raohszana Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 11.10.08, 02:09
      Ja Cię chłopcze, oświecę. Kastracja chemiczna czyni niemożliwym odbycie stosunku
      członkiem - ale nie hamuje popędów do , w tym przypadku, dzieci. Nie zgwałci
      swoim członkiem, bo mu nie stanie - ale innym przedmiotem i w inny sposób już
      jak najbardziej molestować może.
    • nangaparbat3 A ty, waldku 11.10.08, 07:50
      w pocie pracujesz? W pocie?
      Czy raczej przy biureczku?
    • qw994 Śmietnik, trollu (n/t) 11.10.08, 07:57
    • delayla jak amputacja? 11.10.08, 09:08
      Słyszałam ostatnio w jakimś mądrym programie, że ból porodowy jest porównywalny
      z amputacją nogi czy ręki na żywca...
      • qw994 Re: jak amputacja? 11.10.08, 09:15
        A ja widziałam skalę bólu, zbudowaną na podstawie badań. Ból
        porodowy określony został jako "straszny". Po nim był tylko "nie do
        zniesienia" i był to ból związany np. z poważnymi oparzeniami ciała.
        • aniulka8503 Re: jak amputacja? 11.10.08, 10:12
          Ból porodowy powinien być ze znieczuleniem!!!
          Chociaż prawdą jest, że ten ból szybko się zapomina, ale mimo
          wszystko jest straszny!!!
          Znieczulenia powinny być dla wszystkich, które chcą i bezpłatne!!!
          • adela38 Re: jak amputacja? 12.10.08, 10:56
            Popierwsze tlumaczenie w bibli jest bledne- powinno byc "w trudzie" a nie "w bolu"
            Po drugie porod naturalny nie zawsze bardzo boli- czasem boli do zniesienia i
            niedlugo, ale bol o wiekszym natezeniu juz nie jest "naturalny" W waszej
            dyskusji okreslacie wszystkie porody "dolem" jako naturalne, a one w wiekszosci
            naturalne nie sa.Ten spotegowany bol jest m.in. objawem, ze nie wsystko jest
            ok.Znieczulenie wbrew nazwie nie pozbawia czucia a jedynie znosi czucie
            bolu.Calkowite zniesienie czucia zabiera rowniez przytomnosc -dzieje sie tak pod
            narkoza.
            Odmowienie znieczulenia przy porodach tak naprawde jest po to by sobie lekarze
            mieli zapewnione lapowki za znieczulenia w panstwowych szpitalach.Gdyby nie
            mieli tych dochodow zaczeli by zadac podwyzek, a tego by pani Kopacz nie chciala.
            Porownanie znieczulenia przy porodzie do znieczulen przy innych zabiegach
            medycznych jest jak najbardziej na miejscu.Rodzimy w szpitalach po to by miec
            zapewniona pomoc i bezpieczenstwo.Porod u gatunku ludzkiego od zarania byl
            powodem smierci kobiet i dzieci.Dzieki medycynie udalo sie te smiertelnosc
            zmniejszyc do minimum.Tak samo jak smiertelnosc z innych chorob i dotyczaca
            takze mezczyzn.Negowanie prawa kobiety do znieczulenia przy porodzie jest
            krancowym barbarzynstwem.Jako lekarz uwazam, ze pani Kopacz po swoim
            stwierdzeniu powinna jak najszybciej zlozyc swoj urzad.
            • adela38 Re: jak amputacja? 12.10.08, 18:19
              Tutaj macie wiecej
              www.dziennik.pl/wydarzenia/article250014/Jest_sposob_na_darmowe_znieczulenie.htm

              A dla przykladu: moj narzeczony , chirurg szczekowy na dyzurze dostal pacjentke
              z porodowki zsilnym krwotokiem z uszu i wyjasnieniem cyt:"tak sie darla przy
              porodzie, ze jej bebenk w uszach popekaly...", a moj narzeczony stwierdzil
              smutnie: no tak...nie stac jej bylo zaplacic 600zl za znieczulenie...
              Jesli pani Kopacz wyladuje u mnie na zabiegu moge ja zapewnic ze umiejetnie
              pozwole jej pocierpiec zgodnie z natura...
    • ofelia1982 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 00:00
      Wnioskujac po nicku jestes mezczyzna. Mezczyzna ma przynosic do domu
      pieniadze i jedzenie, bronic swojej kobiety, byc glowa rodziny i
      jedyna jej pracujaca czescia, ma seksualnie zaspokajac swoja zone i
      wiele innych. No wiesz, natuuuraaaa..ciekawe iloma z tych elementow
      mozesz sie pochwalic. Nie znosze, naprawde nie znosze gdy ktos kto
      nie ma o czyms pojecia rosci sobie prawo do takich kategorycznych
      stwierdzen. Tak jak poprzedniczki - zycze Ci schorzen prostaty,co
      bys blizej "biblijnego" bolu byl. Ale wtedy przeciez nie bedziesz
      protestowal, bo to natura i od setek lat faceci przechodzili przez
      takie schorzenia bez leków. Prawda?
      • panna_nikta Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 01:08
        ofelia przeczytalam Twój wpis i jestem wstrząsnięta. Jak można tak złorzeczyć na
        człowieka?? A ja życzę Ci, abyś zaszła w ciąże i zmarła razem z dzieckiem.
        Przyjemnie?

        A co do porodu. Rodziłam dwa razy, porody były naturalne, bez znieczulenia. I
        dlaczego nie bolało? Bo przez 9 miesięcy ćwiczyłam, uczyłam się odprężać itp.
        Znieczulenie nie jest obojętne na dziecko ale gdzie wam o dziecku myśleć.
        Puszczacie się, potem wpadacie a dziecko traktujecie jak wrzód. Jak może jedna z
        drugą zdechnie od tego znieczulenia to nauczą się rodzić siłami natury.
        • qw994 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 06:40
          Twoja wypowiedź jest tak prymitywna, że naprawdę nie wiadomo, jak to
          skomentować. Dlatego jedynie współczuję skretynienia.
        • adela38 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 06:55
          Panna_nikta prezentuje postawe wielu poloznych...Moze ja tez zaprosze do siebie
          i zagwarantuje naturalne atrakcje bez znieczulenia...
          Jasne nie kazdy porod boli tak samo.Nawet u tej samej kobiety kazdy porod boli
          inaczej, zdarza sie ze nie boli...Ale tu jest mowa o zabraniu mozliwosci pomocy
          kobietom biednym, ktore czesto w trosce o byt rodziny i dziecka "oszczedzaja"
          lub ich zwyczajnie nie stac na zaplacenie haraczu dla pracownikow sluzby
          zdrowia.Zamozne osoby zwyczajnie placa i maja tak jak chca.
          Co do znieczulenia to okurat te jest wrecz korzystne dla dziecka.Chyba ze panna
          ma na mysli narkotyki, ale tych raczej sie nie stosuje.Ale i narkotyki sa lepsze
          dla dziecka od przyduszenia, zlamania obojczyka czy porazenia mozgowego.Napewno
          nastawienie psychiczne ma znaczenie.Ale postawa reprezentowana przez panne i
          czesc sluzby zdrowia po czesci jest tez odpowiedzialna za brak poczucia
          bezpieczenstwa i godnosci kobiety rodzacej.Mozliwosc znieczulenia i swiadomosc
          wsparcia rowniez na poziomie psychicznym i duchowym napeno pomaga ale nie
          zastapi znieczulenia jesli kobieta go potrzebuje.
          I jeszcze cos panno- jak ma sie "dupe jak szafa" i rodzi sie dziecko wielkosci
          kociaka to i latwo sie rozprezac...polecam pannie fisting dla zapewnienia sobie
          jeszcze lepszych atrakcji...
          • ooo7 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 08:31
            Autorze ątku. Jeśli podpierasz sie biblią to powiem ci że tam też
            jest napisane: "Czyńcie sobie ziemię poddaną", czyli korzystajcie z
            tego co uławi wam życie: nauki, rozwoju techniki, medycyny, swojej
            wiedzy i umiejętności. Bóg nie nakazuje nam cierpieć a mówiac o tym
            że kobieta rodzić bezie w bólach mówi o fakcie jaki ma
            niezaprzeczalnie miejsce. Podobnie mówi o tym, że meżczyzna ma
            zdobywać chleb w picie czoła- czyli rozumujac wg twojej logiki,
            wszelkie zawody, inne niż praca fizyczna np. na roli nie są zgodne z
            wolą Boga?
            Co do kastrakcji chemicznej powiem ci, ze jeden zastrzyk, który
            działa 3 miesiące to koszt ok 1500zł- wiec jesli mówimy o kastracji
            to lepiej załtawic sprawę raz na zawsze- mówię o kastracji
            chirurgicznej. NIe bardzo mi się usmiecha ładować w pojedyńczego
            pedofila kilkanascie lub kilkadziesiat tysiecy bo te pieniądze mozna
            przeznaczyc na chore dzieci. Podsumowując- jesli lekką reką
            zabierasz pieniądze kobietom rodzącym to lepiej zabierz ze swojej
            puli czyli np ograniczmy rarytasy dla więźniów (jeśli twój blog
            oczywiscie jest prawdziwy), bo zamiast komfortowych przestrzennych
            cel, luzu i odpoczynku i nudy na spacerniaku, siłowni więźniowie
            mogliby zarobić na słabszych i potrzebujących i popracowac
            społecznie.
            • waldemar.rossztowski Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 13:29
              oo07

              Po pierwsze to nie jest mój pomysł aby zabierać kobietom rodzącym ale pani
              minister Kopacz. Ja tylko się zgadzam z nią. Ona jest lekarzem, jest kobietą,
              matką. Z pewnością więc wie co mówi. A jeżeli chodzi o kastratów i pieniądze
              przeznaczane na nich. To wolę już płacić na nich, niż na urzędników, którzy
              bawią się za nasze pieniądze. Nie każdy poród kończy się złamaniem obojczyków
              itp. Poród to coś naturalnego, coś co odbywa się od setek lat. Nie demonizujmy
              tego zjawiska.
              Co do bloga, to nie mój blog, to jest blog znaleziony w sieci, a który mnie
              porusza. Wątpię aby autor tego bloga był rzeczywiście seryjnym, raczej to jest
              studium przypadku. Zamiast nudnego artykułu można poznać czy niejako
              uczestniczyć w przemianie człowieka jako świadek.
          • wilma.flintstone Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 20:21
            adela38 napisała:

            > I jeszcze cos panno- jak ma sie "dupe jak szafa" i rodzi sie
            >dziecko wielkosci kociaka to i latwo sie rozprezac...

            :D:D:D
            Popieram !
    • 1.xxx12345 masz w pełni rację.... 13.10.08, 09:14
      ... jeszcze dodatkowo powinna w trakcie parcia biczować się jako karę za
      bzykanie się bez błogosławieństwa proboszcza.

      ps. życzę ci długiego i bolesnego marszczenia freda - pełna satysfakcja
      gwarantowana.
    • an122 Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 18:35
      proponuję wyrywać zęby u kowala
    • sabrilla Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 13.10.08, 22:31
      Och, to trzeba koniecznie zlikwidować całą profesję lekarską. Jak by nie było
      lekarze walczą z naturą. I w ogóle zapomnieć o tych wszystkich odszczepieńcach
      wstrętnych, dzięki którym medycyna się tak rozwinęła, ze zabiegów chirurgicznych
      nie przeprowadza się "na żywca" (w końcu znieczulenie ogólne to kwestia zaledwie
      około 150 lat). Nie mieli nic szacunku dla praw natury i wykombinowali jakieś
      antybiotyki i inne a teraz ratują albo przynajmniej przedłużają życie.
      • wilma.flintstone Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 14.10.08, 16:51

        Ojejejejejej, dziewczyny, jakze Wy nieuwaznie czytacie wywody
        swiatlego Waldemara! Czyz juz Wam nie wytlumaczyl jak chlop krowie
        na granicy, ze ciaza to nie choroba i dlatego trzeba ja znosic jak
        Pan Bog przykazal? A nie pamietacie dlaczego? Wszystko przez te
        stara rozpustnice- Ewe, ktora biednego, niewinnego mezczyzne na
        pokuszenie zwiodla!
    • ma.ggi Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 30.12.08, 20:24
      są zboczeńcy na tym świecie i nie da się tego ukryć...

      czy oddając córce/synowi swoją nerkę nie chciał byś czuć takiego
      bezprecedensowego przeżycia? po cholerę więc znieczulają dawców skoro to również
      jak poród wzniosłe doświadczenie?

      i jakim prawem w ogóle wypowiadasz się w temacie bólu , którego nigdy nie zaznasz?
    • kochanica-francuza Waldi, a ty W POCIE CZOŁA zdobywasz chleb 30.12.08, 20:40
      codzienny?

      Bo to też jest w Biblii.

      Jeśli twoja praca nie powoduje u ciebie potu na czole - jest niezgodna z Biblią.

      Widać taka jest potrzeba, aby czoło się pociło.
    • happy_time Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 30.12.08, 20:50
      Co możesz wiedzieć na ten temat? Kto powiedział, że biblii nie wolno się
      przeciwstawiać? Niech kobiety, które tak uważają rodzą w bólu, inne niech
      decydują same o sobie. Chciałbyś, żeby Twoja partnerka, żona zmarła z bólu przy
      porodzie?
      Podobno jest problem z niskim przyrostem naturalnym - na pewno wzrośnie ;)
      Na szczęście są jeszcze prywatne kliniki, gdzie kobieta może wybrać czy chcę
      cierpieć przy porodzie. Niestety nie wszystkie kobiety na to stać i przez takich
      jak Ty na pewno przez jakiś czas jeszcze tak będzie :/
    • prom_do_szwecji Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 30.12.08, 20:51
      wprost uwielbiam, jak facet ma najwiecej do poniedzenia na temat
      ciąży, aborcji, porodów itp ;)
      • melody_maker oj waldemar, w łeb sie puknij 30.12.08, 20:52
    • maretina zieeeew! 30.12.08, 21:05
      spadaj trolu.
    • july-july Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 30.12.08, 21:07
      Wiem, że sama teraz też to robię, ale dlaczego ktoś odpisuje na tak durny post i
      wywiązała się taka dyskusja? Jak widać prowokacja nawet nie musi być inteligentna...
      • konwalka Re: Kobieta ma w bólu rodzić. 30.12.08, 22:37
        to nie był zart, teraz widze :/

        ten pan tak czesto ma? (pan Waldemar)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja