taki oto facet -co myslicie?

10.10.08, 22:32
Moja siostra wprowadzila sie do swojego faceta. Mieszkanie to mala
kawalerka, oboje sa dopiero co po studiach on wlasnie zaczal prace i
nawet niezle zarabia, ona szuka pracy. W tym momencie wiec siostra
nie ma zadnych dochodow, zyje z oszczednosci. Na poczatku nie
placila nic za mieszkanie przez pierwszy miesiac, ale potem chlopak
zazadal by placila polowe czynszu. Czynsz jest wysoki, aha i w
czynsz jest juz wliczone wlasciwie wszystko, wiec fakt czy ona tam
mieszka i zuzywa wode i prad,nie ma zadnego wplywu na sume, ktora on
musialby miesiecznie zaplacic. Jednak mimo ze kwota do zaplaty jest
stala oraz on ma dobra prace, a ona jest chwilowa bezrobotna i
wydaje na ten czynsz swoje oszczednosci, chlopak bezlitosnie domaga
sie tych pieniedzy. On uwaza ze tak jest ok, bo ona jest dorosla i
ich zwiazek jest partnerski.
Ona wczesniej mieszkala w malej kawalerce sama, i placila dokladnie
tyle samo co teraz LOL, a miala swoja umowe \u niego pomieszkuje na
czarno, jak mu sie znudzi to moglby w kazdej chwili wywalic za
drzwi,. Nie ma takze teraz zadnej intymnosci, bo to kawalerka, fakt
dzieli ja z ukochanym. U chlopaka siostra nie ma nawet swojej
szafki, w szafkach sa jego rzeczy, na polkach jego ksiazki, jej
rzeczy sa w walizkach na podlodze. To bylo ok, kiedy nie placila,
byla u niego, ale teraz?
Jak przez ten misiac nie placila to wiele jego i jej znajomych
mowilo, ze ona go wykorzystuje, ze na nim zeruje i ze sie cwaniara
ustawila. Ale czy tak nie mozna teraz o nim powiedziec?
Placi mu polowe czynszu, jej rzeczy walaja sie na podlodze, nie ma
zadnej umowy i jej poczucie bezpieczenstwa jest zalezne od jego
kaprysu, nie ma pracy a on zamiast ja wspierac to eksploatuje jej
oszczednosci i rozlicza sie jak harpagon. A w dodatku korzysta ze ma
kobiete w lozku niezly cwaniak
Powiedzcie co myslicie, bo ani ja ani ona juz same nie wiemy co
myslec.
    • amuga Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 22:54
      On swinia a ona delikatnie nazwawszy niezbyt madra. Chyba sama
      widzi ze nie wyszla na tym dobrze. Przynajmiej namacalnie mogla sie
      przekonac co on jest wart i jak moze na nim polegac.
      Ja bym na jej miejscu jesli mozliwe to wrocila tam gdzie byla, w
      koncu ma pretekst skoro znajomi mowia ze go wykorzystuje to niech
      przestanie wykorzystywac. Czyz nie?
      A procz tego oczywiscie rozgladac sie za nowym bo jaka ona ma
      przyszlosc z nimi jezeli juz teraz ja tak traktuje.
      Nigdy nie zrozumiem dziewczyn ktore chca mieszkac z chlopakami i
      jeszcze do tego doplacac.
      • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:13
        no toz oczywiscie...bo dziewczyna jest jak taki piesiek co to sie go przygarnia
        do siebie i daje mu jesc i wszytsko za friko...jak tak to niech spi na podlodze
        gdzie jej rzeczy...a jak chce byc traktowana jak czlowiek to niech na siebie zarobi
        • luclucky Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:26
          jak ma zarobic skoro chwilowo jest bezrobotna? szuka pracy -nie
          umiesz czytac?
          • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:34
            a Ty umiesz poslugiwac sie tak zwanym drzwekiem?

            moja wypowiedz byla odpowiedzia na to zdanie: "Nigdy nie zrozumiem dziewczyn
            ktore chca mieszkac z chlopakami i jeszcze do tego doplacac."

            tak jakby placenie za siebie bylo "dopalacaniem"

            a teraz pytanie do Coiebie: Twoja siostra radzila sobie placac tyle samo,
            jednoczesnie nie pracujac...a teraz to nagle wielki problem? jesli ma za co
            placic to powinna... chyba,ze jest utrzymanka...


            to,ze zamienila lepsze na gorsze jest z pewnego punktu widzenia glupota...ale
            przeciez ma do tego prawo...nieprawdaz?

            a teraz zastanow sie jaka ma siostre, skoro ta ja obgaduje....lubisz byc
            obgadywana? nie? ona tez pewnie nie
            • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:38
              najfajniejsza kwestia jest to,ze ma swoje rzeczy w walizkach....mieszkaja w
              ciasnym pokoju...ona sie wprowadzila...to oczywiscie obliguje wlascicila
              mieszkania do udostepnienia szafek i trzymania swoich rzeczy w walizkach?

              nie przyszlo Ci do glowy,ze poprostu nie ma gdzie ich trzeymac? i ze jego rzeczy
              s atak samo wazne...a ze byl tam pierszy...
              • pianazludzen Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:45
                tez jestem zdania, ze trzeba troche wczuc sie w sytuacje drugiej strony. gdyby
                do mojej kawalerki zwalil sie ktos, mieszkal juz miesiac albo dluzej i nie
                byloby widokow na to, ze ma zamiar sie wyprowadzic, to tez by mi sie chyba
                cierpliwosc skonczyla, ze musze sie tak z kims gniezdzic na 30qm. Nawet gdyby ta
                osoba byl moj najukochanszy chlopak. Z tego co zrozumialam, twoja siostra
                wlasnie tak "zwalila" mu sie na glowe. Przeciez dla niego to tez pewnie
                niekomfortowa sytuacja, tak jak pisalas, "nie ma intymnosci" i to na swojej
                wlasnej przestrzeni. Rozumiem go troche, ze w koncu sie wkurzyl, czy stwierdzil,
                ze jak tak, to oczekuje jakiejs gratyfikacji, np w postaci placenia polowy czynszu.
              • luclucky Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:51
                No ale skoro podnajmuje to mieszkanie jej , skoro ona placi polowe
                to jest pelnoprawna wspolokatorka, dlaczego on ma miec wiecej praw
                skoro placa po polowie? Niesprawiedliwa jestes.
                To co, jakby to bylo wynajmowanie pokoju przez dwie obce osoby,
                ktore wlascicielowi placa tyle samo to ta ktora byla pierwsza ma
                prawo zajac wszystkie szafki? Pogilo Cie? Skoro placi, to znaczy ze
                nie jest u niego w gosciach. Placi to szafki sie jej naleza.
                • pianazludzen Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:54
                  ok, akurat w sprawie uzywania szafek maz racje. a co on powiedzial, jak go
                  spytala, gdzie moze rozpakowac rzeczy? powiedzial ze nie moze uzywac szafek, bo co?
                • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 00:10
                  ale to on nadal jest tak jakby wlascicielem....pozatym inna jest sytuacja kiedy
                  ma sie 2 pokoje...a inna kiedy sie gniezdzi w czyms tak malym jak kawalerka

                  wyobraz sobie,ze mieszkasz sobie w kawalarce...wprowadza sie do Ciebie
                  kolezanka...placi za plowe, bo przeciez mieszka wiec powinna pokrywac polowe
                  kosztow...Ty ledwo sie w tym pokoju miescilas ze swoimi rzeczami...wyobrazasz
                  sobie to,ze polowe rzeczy wywalasz do pudel i toreb, bo musisz oddac polowe
                  półek kolezance? w dodatku kolezance ktora w kazdej chcwili moze sobie znalezc
                  lepsza kolezanke z lepszym mieszkaniem? w takiej sytuacji normalne jest,ze
                  podsuwa sie swoje rzeczy jak sie da...ale ta strona mniej uprzywilejowana , ta
                  ktora sie wprowadzila pozniej, musi sie dostosowac


                  pozatym czy na pewno ona nie ma ani jednej polki? wiesz...jakos watpie w to..a
                  jesli nie ma to sie zgadza na to..wiec o co Ci chodzi?

                  w tej calej historii najgorsza jestes Ty...bo obgadujesz....

                  i bardzo mi sie podobalo jak potraktowalas swoja siostre jak dziwke za
                  mieszkanie;] bo tak przedmiotowo zabrzmialo to Twoje, ze jeszcze sobie korzysta,
                  bo z nia sypia;]
    • c_n Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:06
      luclucky napisała:

      jej poczucie bezpieczenstwa jest zalezne od jego
      > kaprysu, nie ma pracy a on zamiast ja wspierac to eksploatuje jej
      > oszczednosci i rozlicza sie jak harpagon. A w dodatku korzysta ze ma

      ale o jakim poczuciu bezpieczeństwa tu mowa, kiedy dziewczyna jest z chłopakiem
      bez jakichkolwiek ambicji. Uzasadnione byłoby to, gdyby miała rzeczy
      porozkładane na podłodze z racji nie dokładania się do czynszu/odstępnego ?! O
      czym ty piszesz?
    • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 10.10.08, 23:14
      "A w dodatku korzysta ze ma
      kobiete w lozku niezly cwaniak"

      na miejscu Twojej siostry nie bylabym zadowolona z tego co piszesz....bo
      napisalas to ta jakbys chciala delikatnie nazwac ja kur.wa
    • tygrysio_misio Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 00:18
      i jeszcze jedno

      ona ma oszczednosci dzieki ktorym jest w stanie plecic za siebie...ale
      oczywiscie to jest takie zle...

      tylko,ze kiedy ona nie powinna wydawac swoich oszczednosci...to on powinien
      rezygnowac z nich (bo przeciez ta polowa czynszu wlasnie jest tym samym co jej
      oszczednosci dla niego - tez moglby je sobie odlozyc)...i to jeszcze w stosunku
      do kogos z kim nie jest w zadne sposob prawnie zwiazany i w przypadku puszczenia
      go kantem nie otrzyma nic z fakty sponsorowania jej zycia

      takie to jest twoje pojmowanie bezpieczenstwa...ona ma obowiazek czuc sie
      bezpieczna a on nie ma prawa zadnego?

      no chyba,ze siostra naprawde jest "uprzedmiotowianoa" i ma sie oddawac za
      sypianie z nia...[tak jak ladnie to nam wyjawilas]
    • silic Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 02:40
      >Czynsz jest wysoki, aha i w czynsz jest juz wliczone wlasciwie wszystko, wiec
      fakt czy ona tam mieszka
      >i zuzywa wode i prad,nie ma >zadnego wplywu na sume, ktora on
      > musialby miesiecznie zaplacic.
      Jakaś bzdura. Ktoś za większe zużycie wody i prądu musi zapłacić. Nawet jeśli
      opłaty są naliczane na ilość mieszkających osób to i tak spowoduje to wzrost opłat.

      a ona jest chwilowa bezrobotna i
      > wydaje na ten czynsz swoje oszczednosci, chlopak bezlitosnie domaga
      > sie tych pieniedzy.

      Chyba właśnie od tego są oszczędności żeby je wydawać na życie gdy się nie zarabia.

      > Ona wczesniej mieszkala w malej kawalerce sama, i placila dokladnie
      > tyle samo co teraz LOL, a miala swoja umowe \u niego pomieszkuje na
      > czarno, jak mu sie znudzi to moglby w kazdej chwili wywalic za
      > drzwi.

      Skoro jej źle to niech się wyprowadzi. Na siłę jej nikt nie trzyma. Chłopak może
      ją wystawić za drzwi bez względu na to , czy płacić będzie czy nie.

      nie ma pracy a on zamiast ja wspierac to eksploatuje jej
      > oszczednosci i rozlicza sie jak harpagon.

      Jak wyżej - od tego są oszczędności.

      >A w dodatku korzysta ze ma kobiete w lozku niezly cwaniak

      A siostra to się poświęca w tym łóżku ? Chodzi z przymusu ? Czy może sama chce ?
      Nie wiem czy robisz z niej prostytutkę, ofiarę gwałtu czy może umysłowo upośledzoną.
    • qw994 Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 08:03
      To wybór twojej siostry.
      Dla mnie osobiście głupotą jest bawienie się w dorosłą, kiedy nie ma
      się dochodów. Kto jej kazał się wyprowadzać do chłopaka? Powinna
      była najpierw znaleźć pracę.
    • stinefraexeter Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 14:19
      Moim zdaniem ten zwiazek nienajlepiej sie zapowiada. Na miejscu twojej siostry
      wyprowadzilabym sie i powaznie zastanowila nad tym, czy chce byc z takim
      czlowiekiem.

      Przeciez oboje dopiero zaczynaja dorosle zycie. Niedawno pokonczyli studia. On
      ma prace, ona jeszcze nie. Jak mozna wymagac od osoby bez stalych dochodow
      pokrywania polowy czynszu? Na dodatek te nierozpakowane walizki... Wydaje mi
      sie, ze on wcale nie chcial twojej siostry u siebie. Dziwie sie tylko, ze
      postanowil ja przyjac, ale coz, ludzie podejmuja rozne nielogiczne decyzje.
      Naprawde, nienajlepiej to wyglada. Siostra, na moj gust, popelnila blad.

      Ludzie pisza tu o byciu utrzymanka, wydawaniu oszczednosci, itp. Wszystko to
      brzmi niby racjonalnie,ale tylko wsrod obcych sobie ludzi czy tez znajomych. W
      zwiazku partnerzy powinni sie wspierac. Ja tez przeprowadzilam sie niedawno do
      mojego faceta i on zaznaczyl, ze poki nie znajde pracy, nie bedzie ode mnie w
      zadnym razie wymagal partycypowania w oplacie czynszu, itd., bo to byloby po
      prostu nie w porzadku. Mam swoje oszczednosci, zazwyczaj to ja robie codzienne
      zakupy, wiec nie jestem zupelnie na jego utrzymaniu. Kiedy zaczne pracowac,
      podzial wydatkow sie zmieni. Przeciez to oczywiste.
      • amuga Re: taki oto facet -co myslicie? 11.10.08, 16:18
        Zgadzam sie z twoja opinia. Wlasnie o tym mowilam wczesniej.
        Jakby ja traktowal jako osobe z ktora chce spedzic przyszlosc to by
        innaczej ja traktowal. W tej sytuacji nie widze zadnego zrozumienia
        jej sytuacji, brak checi wspomagania jej w trudnych chwilach i nawet
        traktowanie gorzej anizeli kogos kogo sie traktuje jak przyjaciela.
        Ja gdybym wziela do swojego pokoju kolezanke na jakis czas to skoro
        placilaby mi to chociazby ze wzgledow przyzwoitosci i
        przyjacielskich to oproznilabym pare szuflad by mogla polozyc tam
        swoje rzeczy. Chociazby dla zwyklej sympatii do niej. A tu nic. I
        jeszcze z nia spi! Brak respektu dla niej jako kobiety.
        Co ona tam jeszcze robi?
    • niebieski_lisek Myślę, że 11.10.08, 16:41
      to dziwny związek, i każde z nich myśli tylko o sobie, i o tym, żeby wykorzystać
      drugą stronę.
Pełna wersja