Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobiet...

IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 11:38
Jestem osobą raczej delikatną( tak mnie oceniają inni) i pomimo swoich 30
lat sprawiam wrażenie małej , niepewnej siebie,ale miłej dziewczynki.
Zastanawia mnie jednak to ,dlaczego faceci traktują mnie w sposób tak
bardzo "szczeólny".Chodzi mi o to ,ze są na ogół dla mnie tak mili jakby bali
się mnie urazić .Brzmi to na pewno głupio , bo powinnam się z tego cieszyć ,
ale doszłam ostatnio do wniosku,że jest to przyczyną tego, że nie potrafię
stworzyć noramlnego związku z mężczyzną. Oni traktują mnie jak jakąś
świętą , a ja znowu taka święta nie jestem...Nie wiem czy ktoś jest w stanie
na podstawie tego ,co napisałam zrozumieć o co mi chodzi...Ale mam
nadzieję ,że tak...
    • trufelka Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi 19.10.03, 11:46
      tez tak mam. Chca sie opiekowac, ochraniac.A wcale nie jestem niesmiala ani
      cichutka. Raczej pewna siebie wesola. Nie chowam sie po katach. Mowia ze cos w
      sobie mam, ze sie chce ochraniac, aby mi sie nic nie stalo.
      • Gość: Rozalia Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 11:57
        To ,że się chcą opiekować to jeszcze mogę przeżyć ...
        • Gość: Triss Merigold Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.acn.waw.pl 19.10.03, 12:12
          Jeśli zachowujesz się jakbyś była z kruchej porcelany to tak Cię traktują. Ja
          również mimo 30 lat wyglądam dziewczęco (drobna, niewysoka) ale w ciągu
          pierwszych 5 minut rozmowy rozwiewam złudzenia co do ewentualnej "delikatności"
          i szczerze mówiąc kobietki mimozy raczej mnie drażnią.
          • Gość: Rozalia Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 13:24
            Nie zachowuję się jak mimoza.Wręcz odwrotnie ;jestem raczej otwarta i szczera.
            A zresztą sama już nie wiem.Wiem jedynie to ,że chciałabym poznać w końcu
            kogoś , komu nie będzie przeszkadzała moja "kruchość" .I fizyczna i psychiczna.

            • dobroc Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi 19.10.03, 14:31
              Gość portalu: Rozalia napisał(a):

              > Nie zachowuję się jak mimoza.Wręcz odwrotnie ;jestem raczej otwarta i szczera.
              > A zresztą sama już nie wiem.Wiem jedynie to ,że chciałabym poznać w końcu
              > kogoś , komu nie będzie przeszkadzała moja "kruchość" .I fizyczna i
              psychiczna.

              Hej cos nie tak! jestesmy kim chcemy byc. Ty pewnie udajesz mala dziewczynke i
              to widac. Sprobuj pomyslec o sobie jako o doroslej zaradnej kobiecie.Odrazu
              odczytaja Twoje sygnaly.
    • brytan Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi 19.10.03, 14:57
      Gość portalu: Rozalia napisał(a):

      > Jestem osobą raczej delikatną( tak mnie oceniają inni) i pomimo swoich 30
      > lat sprawiam wrażenie małej , niepewnej siebie,ale miłej dziewczynki.

      Skad wiesz ze sprawiasz takie wrazenie?
      I wkoncu jestes taka krucha czy sprawiasz wrazenie?
      Nie bardzo rozumiem motyw tego watku? Nie mozesz znalezc faceta, bo
      1. traktuja Ciebie jak swieta
      ale nie chca z Toba zwiazku?

      sorki, ale ten watek nie ma rak i nog.
      • Gość: Rozalia Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 15:33
        brytan napisała:

        >
        >
        >
        > Skad wiesz ze sprawiasz takie wrazenie?
        > I wkoncu jestes taka krucha czy sprawiasz wrazenie?
        > Nie bardzo rozumiem motyw tego watku? Nie mozesz znalezc faceta, bo
        > 1. traktuja Ciebie jak swieta
        > ale nie chca z Toba zwiazku?
        >
        > sorki, ale ten watek nie ma rak i nog.
        Te same pytania sama sobie zadaję. Masz rację, że to wszystko nie ma rąk ani
        nóg. KIedy przeczytałam to ,co napisałam sama doszłam do tego wniosku.
    • andrzejjewski Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi 19.10.03, 15:42
      No bo z reguly tak sie traktuje uposledzonych umyslowo alby fizycznie.
      Tak zeby nie urazic.
      • Gość: Triss Merigold Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.acn.waw.pl 19.10.03, 15:54
        Dokładnie. Albo kobieta jest delikatną, subtelną panienka taką co to "bułkę
        przez bibułkę" i swoim zachowaniem daje do zrozumienia, że wszystko mogłoby
        taki kwiatuszek zranić czy urazić albo nie. Wygląd nie ma znaczenia tylko
        zachowanie, sposób mówienia, ton głosu.
      • Gość: Rozalia Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 19.10.03, 15:54
        andrzejjewski napisała:

        > No bo z reguly tak sie traktuje uposledzonych umyslowo alby fizycznie.
        > Tak zeby nie urazic.
        Z regły upośledznym umysłowo albo fizycznie nie mówi się tego co Ty właśnie
        usiłujesz mi "powiedzieć" . Widać ,że jednak nie znasz się na tym.
        Tak żeby nie urazić.

        • andrzejjewski Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi 20.10.03, 00:00
          Gość portalu: Rozalia napisał(a):

          >
          > usiłujesz mi "powiedzieć" . Widać ,że jednak nie znasz się na tym.
          > Tak żeby nie urazić.

          Na czym???? oto co sama napisalas o sobie:

          "Te same pytania sama sobie zadaję. Masz rację, że to wszystko nie ma rąk ani
          nóg. KIedy przeczytałam to ,co napisałam sama doszłam do tego wniosku. "

          Nie mialem na celu urazic mowie to co mysle. A Ty zacznij postrzegac siebie
          jako dorosla normalna kobiete i wtedy sie zmienisz. Chcez wiecznie tkwic jak
          Alicja w krainie czarow.Irytuja mnie takie kobiety. FAceci pewnie mysla ze
          grasz kogos, ze nie jestes soba i nie wiedza jak Cei odebrac i wieja do
          normalnych kobiet.

          Jak zechce mlodziutka 20latka (mala dziewczynke) to bede z taka. Ale 30latka to
          30latka. Kapisz?
    • Gość: Buhaj Re: Stosunek mężczyzn do bardzo delikatnych kobi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.03, 21:41
      Ale bym cie mała zajechał analnie...UUUUUU!!!!
Pełna wersja