bugmenot2008_2
14.10.08, 14:36
Bo na podstawie dotychczasowych doswiadczen widze tylko żądania które ogólnie
można podciągnąć pod jedno: zmień się. Za bardzo czuły a za chwilę za mało
męski, cały czas postawa roszczeniowa ale nie chamskie "zrób to albo tamto"
tylko tak ubiera w słowa że jest to niby uzasadnione, "bo inni tak robią" i
takie tam. Przy czym wszystko prezentuje i popiera jej punkt widzenia, bo
przecież ona rzadko się myli. Bywają chwilę że szlag mnie trafia chwilowy jak
dostaję od niej wiadomość, do tego jeszcze żadnej delikatności "a może byś tak
coś tam.." tylko zawsze zawoalowana postawa pretensjonalna, że niby powinienem
się wstydzić i czuć winny. Próbuję inicjować rozmowy żeby rozłożyć problem na
czynniki pierwsze, zbadać sytuację i pokazać jak to wygląda z drugiej strony
ale ona zawsze jest przekonana że to ona ma rację i zawsze ostatnie słowo musi
należeć do niej. Nie znoszę takiego zachowania, czuję się urabiany i
manipulowany. Co robić?