lapikus
25.10.08, 19:12
Hej, jakie jest Wasze zdanie w takiej sprawie:
ona-rozwiedziona 30-latka z dzieckiem, szczęśliwa, niezależna,
radosna, pozbawiona kompleksów, piękna kobieta. On: żonaty, 30 letni
facet, mający dom, samochód, pieniądze, fajną pracę i dziecko. Nic
mu nie brakuje w życiu.
On i Ona znają się wiele lat, gdyż pracowali kiedyś razem, po kilku
m-cach spotykają się ponownie przypadkiem. On wyznaje z drążycm
głosem, jak On podobała mu się przez te lata, zdradza, jak na nią
patrzał, jak ją podziwiał, że ją skrycie kochał. Ona przyznaje, że
jej też się podobał, ale nie wychodziła z inicjatywą, gdyż oboje
byli zajęci. On pragnie się spotkać. Ona też. I teraz ...........
co????
Pytanie: Ona jest już wolna, nie ma nic do stracenia, On ma Rodzinę.
Czy powinni się spotykać? On ma pragnienie dotknięcia Jej,
pocałowania, bycia blisko, patrzenia na Nią, bo nie jest mu
obojętna, przez te wszystkie lata nie była, ale to ukrywał, bo ma
Rodzinę. Ona czuje się niezręcznie, nie wie, czy jest gotowa na
stały związek, nie wie, czego oczekiwać. Podobał jej się, to fakt,
ale tyle się zmieniło i ..... on ma Rodzinę. Pewnie nigdy tej
Rodziny nie zostawi, Ona zdaje sobie z tego sprawę i uważa, że tak
ma być. Ale też ma potrzebę .... bliskości .... z Nim ...
Tyle lat się mijali, tyle lat milczeli przyglądając się sobie z
ukrycia, tyle lat minęło, oboje wiele przeżyli. Czy powinni
zapomnieć, przejść obok siebie bez emocji, nie myśleć o sobie? On
nie potrafi, Ona dziś jeszcze potrafi, ale jak długo ....