nocny głóóóóóóóóód

27.10.08, 23:46
Co robicie, żeby nie jeść w nocy?

Zwykle pracuję do późna, pierwszej, czasami trzeciej, czwartej.

Kiedy byłam młodsza nie jadłam po 18.00, bo bałam się że utyję. Teraz nie
wytrzymałabym tyle godzin bez jedzenia. Jak sobie radzić, żeby nie przytyć?
Picie dużych ilości herbaty nie pomaga :(
    • rosa_de_vratislavia Re: nocny głóóóóóóóóód 28.10.08, 07:37
      ee.e napisała:

      > Co robicie, żeby nie jeść w nocy?
      >
      > Zwykle pracuję do późna, pierwszej, czasami trzeciej, czwartej.
      >
      > Kiedy byłam młodsza nie jadłam po 18.00,

      Niejedzenie po 18.00 to wynalazek dla ludzi, którzy o 22.00 idą spać.
      Twój rytm dobowy jest inny. Skoro pracujesz np. do 24.00 - kończ
      jeść o 20.00. Jak pracujesz do 4.00 - musisz zjeść koło północy.
      A takw ogóle to ostatnio czytałam,że rytm jedzenia w żden sposób nie
      wpływa na sylwetkę.
      Jestem tego dobrym przykładem, bo lata już poważne, przemiana
      materii nie jak u nastolatki,a jak nie zjem sporej kolacji godzinę
      przed spaniem (czyli koło 22.30), to płaczę z głodu. Sylwetkę mam ok.
      • ee.e Re: nocny głóóóóóóóóód 28.10.08, 09:08
        To raczej kwestia genów... Jadłam kiedyś koło północy i w biodra mi jak
        najbardziej poszło.
        • cherryliqueur Re: nocny głóóóóóóóóód 29.10.08, 00:10
          Trzeba się ruszać i rzeźbić sylwetkę, a nie głodować żeby schudnąć. Sport, sport i jeszcze raz sport!
    • dotyk_wiatru Re: nocny głóóóóóóóóód 28.10.08, 14:20
      Jeśli wiesz, o której mniej więcej pójdziesz spać, zjedz na 2-3h
      przed snem...Jesli nie...to np. ok. 23 co nieco przekąś...;)
    • clementinne Re: nocny głóóóóóóóóód 28.10.08, 23:29
      ee.e napisała:

      > Co robicie, żeby nie jeść w nocy?
      >
      > Zwykle pracuję do późna, pierwszej, czasami trzeciej, czwartej.
      >
      > Kiedy byłam młodsza nie jadłam po 18.00, bo bałam się że utyję.

      Tak jak już tu napisano, niejedzenie po 18 to wynalazek dla tych,
      którzy mogą iść spać ok. 22:00. To jest dokładnie tak samo, jakbyś
      zjadła rano śniadane o 6, i zmuszała się, żeby pracować cały dzien
      pijąc jedynie wodę do 16:00, czyli cały etat. Koncentracja i
      wydajność leży.

      Masz przestawiony rytm dobowy i układaj sobie pory posiłków zgodnie
      ze swoim rytmem, a nie, że gdzieśtam coś napisano.
    • cherryliqueur Re: nocny głóóóóóóóóód 29.10.08, 00:09
      Głód trzeba zaspokajać;-) Ja właśnie cinam wiśniową Fantazję:))) Mniam..
    • ursz-ulka Re: nocny głóóóóóóóóód 05.11.08, 13:51
      Ach tej nocy mnie dopadł! Pomogły kulki ziemniaczane z dużą ilością
      ketchupu i dwa kielonki wina :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja