Poświęcę segment dla zwiazku :(

30.10.08, 09:36
Tak bardzo cieszylam sie, ze wreszcie kupuje segment. Niestety teraz
trudno o kredyt i moze bym musiala bardziej sie starac niz rok temu
(mam dopiero wstepna decyzje). W kazdym razie moj Ukochany nie chce
mieszkac pod miastem. Niby mowi, ze mnie kocha, ale ze mieszkac tam
nie chce, moze tylko sprobowac. Segemnt to moje najwieksze marzenie,
jesli nawet nie kupie go teraz to za rok owszem. Ale niestety musze
wybierac albo zwiazek albo marzenia. Dlaczego tak jest? Czasem mysle
o zerwaniu, ale nie chce byc sama. Dodam, ze nie kocham goscia, ale
tylko on mnie chce. Przykre jest bardzo zycie :/
    • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:40
      Luzik, co się odwlecze, to nie uciecze. Akurta segmencików w okolicy
      to teraz na pęczki i nawet można sporo utargować.
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:43
        posluchaj, nie chodzi mi o ceny segemntow!!!!
        chodzi mi o to, ze ON nie chce meiszkac w segemncie, ani teraz ani
        za nizsza cene!!!!
        i musze wybierac, albo segemnt, albo zwiazek
        widzisz, Twoja zona chciala z Toba mieszkac w segemncie/domku, a moj
        nie chce
        to jest tragedia
        ps. szukalam troche nim wybralam ten moj, nie widzialam lepszych, a
        Ty mowisz, ze duzo jest? ja i tak dosc tanio kupilam (lokalizacja),
        wiec wcale nie msuze z niego rezygnowac, chyba, ze zrobie to dla
        zwiazku
        plakac mi sie chce
        • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:50
          Nikt ci nie jest w stanie sensownie doradzic...sama zdecydujesz. Ale
          to nie tragedia. Po co takie górnolotne słowa.
          Jak on nie chce mieszkać poza miastem, to się zgódź - może mu się
          zmieni. Na tym polega urok związku, że trzeba ustępować :(.
          Piszę to z kwaśna miną, ale związek dwojga ludiz, to w pierwszym
          rzędzie szkoła kompromisów. Spróbuj spojrzeć na to z jego punktu
          widzenia - jeżeli byłoby mu tak strasznie źle, to możesz mu
          odpuścić - nie? Pomieszkacie razem, wiele spraw się rozjaśni. Ja
          znam ludzi, co zmieniali zdanie w sprawie..pracy, posiadania dzieci,
          mieszkania, wszystkiego.
          Ja ci proponuję - przełożyć tę kwestię o rok, a zyskasz:
          - czas na pobycie z nim i zobaczenie jak się układa
          - rozejrzysz się na rynku segmentów, który cię interesuje (na
          spokojnie, bez pośpiechu - moze coś lepszego znajdziesz)
          - odłożysz na trochę większy udział własny lub skrócisz pozostałe
          otwarte kredyty i twoja zdolnosc kredytowa wzrośnie.

          A na razie ciesz się tym, co masz :)
    • uasiczka Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:48
      jeżeli to nie dowcip to kup dom i spław palanta

      chyba, że całe życie chcesz spełniać jego zachcianki.
      bo jak za rok np zamarzy mu się mieszkać np w chacie w bieszczadach
      i wypalać węgiel, albo lecieć na księżyc albo strzyc owce w
      patagonii to co? wszystko będziesz rzucać i za nim lecieć?

      Kup dom i się tam wprowadź a on niech se mieszka gdzie chce.
      Może w nowym mieście poznasz fajnego sąsiada przy wyrzucaniu śmieci,
      albo pożyczaniu kosiarki??
      • uasiczka Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:55
        właśnie widziałam Twój inny post, w którym piszesz, że wasz związek
        trwa 2 miesiące - to tym bardziej w wyborze domu nie powinnaś się
        kierować "chceniem" tego gościa.
      • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:58
        > Może w nowym mieście poznasz fajnego sąsiada przy wyrzucaniu śmieci
        Śmieciarza fajnego pozna :), nic śmieciarzom nie ujmując, rzecz
        jasna :D
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:01
        juz kiedys poswiecalam sie dla zwiazku i to nie bylo dobre!
        ale nie chce znow byc sama...
        z drugiej strony, nie pasuje mi, ze gosc mowi, ze mnie kocha, ale w
        segmencie nie zamieszka, rozmawialismy juz o tym sporo, nawet sie
        poplakalam, bo jednak milosc to milosc, a nie czysta kalkulacja, ze
        mu sie troche wydluzy dojazd do pracy i nie bedzie mogl wyjsc do
        baru kiedy chce (zreszta tak czesto nie chodzi)
        wczesniej juz mieszkal z inna kobieta w okolicy mojego segemntu
        przez pol roku! ale podobno przekonal sie ze mieszkanie pod miaste
        jest zbyt meczace wtedy...
    • jop Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 09:58
      Co znaczy, że pan nie chce mieszkać w segmencie? A pan jest w stanie
      zorganizować jakąś równie komfortową powierzchniowo chatę dla Was
      obojga, która by jemu pasowała? Np. 120 apartament z tarasem na
      dachu w samym centrum? Jak nie, to panu kopa na drogę i kup ten
      segment.

      No, możecie ewentualnie mieszkać osobno, ale nie rezygnuj z kupna
      chaty tylko dlatego, że panu się nie podoba. NIE REZYGNUJ Z MARZEŃ.
      • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:00
        > Jak nie, to panu kopa na drogę i kup ten segment.

        Skąd ta agresja? Może facet ma ważne powody? Sa ludzie, którzy np.
        brzydzą się kotów i mieszkanie dla takiej osoby z kotem to udręka.
        Może facet nie chce spedzac codziennie 3h w korku?
        • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:05
          sam ma 2 koty, tyle ze w 50 m2 w centrum
          jak dla mnie jest to za ciasno, bo sama tak mieszkam i chce sie
          przeniesc do domku z ogrodkiem, gdzie latwiej z kotami
          tak, on nie chce dojezdzac, ale bez tego nie bedzie mnie mial, wiec
          chyba najwyrazniej mnie nie kocha
          sa duze plusy mieszkania w domku ktore rekompensuja dojazdy - sam
          wiesz
          • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:10

            > tak, on nie chce dojezdzac, ale bez tego nie bedzie mnie mial, wiec
            > chyba najwyrazniej mnie nie kocha

            Myślę, że 2 m-ce to po prostu za szybko na podejmowanie tak ważnych decyzji. A z
            drugiej strony, Ty też nie akceptujesz jego koncepcji, więc on też może
            pomyśleć, że go nie kochasz (i tu nawet będzie miał rację) i że mieszkanie jest
            dla Ciebie ważniejsze niż to co masz z nim.
            • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:15
              on nie ma zadnej koncepcji, tylko nie chce mu sie nic robic dla
              zwiazku, ostatecznie mozemy wg niego mieszkac w 4 koty na 50m...
              ja go specjalnie nie kocham, ale chce cos budowac fajnego razem, dom
              pod miastem, milosc...
              to on stwierdzil, ze mnie kocha, ja nic takiego mu nie mowilam
              • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:18

                > statecznie mozemy wg niego mieszkac w 4 koty na 50m...

                :-DDD

                Oj Maha, mówię Ci, to za szybko na jakiekolwiek koncepcje. Nie dziwię się
                facetowi, że jeszcze o tym nie myślał na poważnie.
                • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:22
                  juz od dawna twierdzi, ze mnie kocha, praktycznie mieszkamy razem u
                  niego
                  ale tez ostro zapowiada, ze mu sie mieskzanie w segemncie nie
                  podoba, choc sam mi pomogl wybierac w pierwszych dnich naszej
                  znajmosci i wtedy pytal, czy moze 'spac w tej sypialni od poludnia',
                  wtedy mi sie to wydalo przedwczesnym pytaniem, ale zaraz potem
                  wyznal mi milosc i zamieszkalam u niego zostawiajac moje koty same w
                  moim mieszkaniu...
                  • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:27

                    zostawiajac moje koty same w
                    > moim mieszkaniu...

                    Ale jeździsz je karmić?
                    • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:31
                      oczywiscie, ale i tak tesknia, jeden nawet zaczal miec mala chorobe

                      mamy juz kupiony wyjazd na narty na swieta, ale nie wiem, czy z nim
                      nie zerwac... moze jakis inny mily pan ze mna pojedzie?
          • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:11
            Maha....musi być w związku kontrowersja i odmienność zdania, bo to
            weryfikuje go. Ustawia strony w określonej wobec siebe i wspólnoty
            konfiguracji.
            Z mojego punktu widzenia, to oceniam, ze o wiele łatwiej ci będzie
            kupić segment niż być z kimś z kim sie dobrze dogadujesz. Ja bym
            odpuścił na razie ten segment. To nie uległośc, tylko początki
            myslenia w kategoriach my. Co będzie lepsze dla nas. Ty nie umiesz
            tak mysleć, na razie się uczysz :).
            • jop Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:15
              I będzie do usr... śmierci mieszkać na 50 m2, bo temu panu się nie
              spodoba segment, a następnemu znowu coś jeszcze.
        • jop Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:10
          Jak ma aż takie ważne powody, że mieszkanie pod miastem jest
          problemem, to tym bardziej nie powinni być razem.
    • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:02

      A gdzie on teraz mieszka?
      Z tego co pamiętam jest parę lat starszy od Ciebie, to chyba powinien mieć coś
      swojego.
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:08
        mieszka na 50m w centrum z 2 kotami, ja tez mam 2
        na razie ja u niego pomieszkuje, a moje koty siedza same, ale tak
        nie powinno byc
        nie mam zamiaru mieszkac z 4 kotami na 50m w 2 osoby
        a on sie jeszcze nie rozwiodl i ma na utrzymaniu 2 dzieci, wiec nie
        sadze, ze teraz cos kupimy razem np wieksze mieszkanie w centrum
        niby zamierza sie rozwiesc, jak troche zaoszczedzi na prawnika
        • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:11

          > nie mam zamiaru mieszkac z 4 kotami na 50m w 2 osoby

          Hmm nie dziwię się.
    • anaisanais Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:34
      maha ty bardziej sie skup na tym co ty chcesz, a nie 2 mies,
      zostawiasz koty i do niego, nie wiesz co zrobic. uczysz sie budowac
      zwiazek to b dobrze ale nie rezygnuj z siebie
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:39
        boje sie znow zostac sama z problemami...
        ale wazna jest dla mnie PRAWDZIWA MILOSC
        choc boje sie, ze nikt inny mnie nie zechce... przez prawie 4 lata
        bylam sama i trudno mi znalezc kogos...
        • teklana Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 11:10
          mahadeva
          Odnoszę wrażenie ,że Ty nie masz zielonego pojęcia co to
          jest "PRAWDZIWA MIŁOŚĆ"Z takim podejściem jakie masz nie dziwie
          sie ,że boisz sie iz nikt Cie nie zechce-masz podstawy.;-)
          Po co chcesz mieszkać z facetem którego nie kochasz?Dlaczego chcesz
          go oszukać?Skoro ON kocha Ciebie-tak mówisz to chyba zasługuje na
          uczciwość a nie Twoje kretactwo.Nie zasłaniaj sie segmentem czy
          kotami.Z Twojej strony miłości nie ma to nie zawracaj facetowi
          głowy,jest to bardzo egoistyczne podejście-poczekaj na swoja
          miłość.;-)
          • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 12:40
            mam juz 29 lat, mam troche doswiadczenia
            mialam jedna wielka milosci
            potem 4 lata nikogo nie moglam znalezc, a moj obecny Mis mi w miare
            pasuje i mysle, ze mozemy budowac milosc, taka prawdziwa jakiej
            chce, juz z przeszlosci mniej wiecej wiem, jak to powinno wygaldac
            nie wiem dalczego mam cale zycie byc sama, bo np juz takiej milosci
            jak kiedys nie znajde
            inni maja jeszcze gorsze zwiazki, my z Misiem mamy przynajmniej
            wiele wspolnego
      • anaisanais Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:14
        wiesz w sumie troche cie rozumiem,jak mieszkalam w naszym pieknym
        kraju to tez nie moglam nikogo znalezc (a sensownego to juz w ogole)
        ale:
        -budowanie zwiazku bez uczucia, chlodno kalkulujac ze to i tam, nie
        ma na dluzsza mete sensu, ale o tym sie sama przekonasz
        - ty w tym zwiazku rezygnujesz z siebie, ze swoich marzen i
        pragnien, I TO JEST BARDZO ZLE
        boisz sie byc sama wiec sie dostosowujesz

        z jakiego miasta jestes?
        • anaisanais Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:15
          a co do segmentu to sie wstrzymaj, jest kryzys gospodarczy nie kupuj
          teraz nic
          • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:24
            z warszawy
            jestem ekonomista, to sobie przekalkuluje jakos
            ale chyba nie wytrzymuje juz samotnosci :)
            bede probowac rozmawiac z Ukochanym
            • anaisanais Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:33
              ja z wroclawia pochodze znam dobrego psychologa tam

              no nic czym sie
            • wredny-typek Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 17:53
              > z warszawy
              > jestem ekonomista, to sobie przekalkuluje jakos
              > ale chyba nie wytrzymuje juz samotnosci :)

              Jako Twój fan jestem rozczarowany, ze jesteś z Warszawy, a nie z wenezuelskiej
              telenoweli. I do tego ekonomistka, fe :((
            • elza_lui Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 31.10.08, 14:32
              mahadeva czego Ty właściwie chcesz?
              Najpierw piszesz, że jesteś 2 miesiące z facetem którego nie
              kochasz; teraz piszesz że to Ukochany.
              Nie wyobrażam sobie budowania związku z kimś kogo nie kocham, kto ma
              na karku żonę i 2 dzieci. Tak samo jak nie wyobrażam sobie
              rezygnowania z własnych marzeń w imię bardzo niepewnego związku.
              Zachodzę w głowę, dlaczego wychodzisz z założenia, że lepiej być z
              byle kim (mam na myśli kogoś w kim nawet nie jestś zakochana), niż
              być sama?




              mahadeva napisała:

              > z warszawy
              > jestem ekonomista, to sobie przekalkuluje jakos
              > ale chyba nie wytrzymuje juz samotnosci :)
              > bede probowac rozmawiac z Ukochanym
    • mruff Re: Wiesz mahadeva 30.10.08, 10:39
      jak czytam Twoje posty to mam wrażenie, że masz 16 lat.
      Żeby facet którego nie kochasz i z którym jesteś 2 m-ce decydował o
      tym gdzie będziesz mieszkała i jaką chałapuę kupisz?

      No chyba,że to za te wytryski które Ci funduje.
      • mahadeva Re: Wiesz mahadeva 30.10.08, 10:43
        za to, ze nie jestem zupelnie sama...
    • doti0708 Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 10:49
      Piszesz, że segment to Twoje największe marzenie.Masz mozliwość jego
      spełnienia, przemyśl więc dokładnie czy warto z niego rezygnować.Tym
      bardziej, że jak wspomniałaś nie kochasz faceta, a jesteś z nim
      jedynie w obawie przed samotnością.Skąd u Ciebie taka niska
      samoocena? Wmawianie sobie, że nikt Cie nie chce i nie podejmowanie
      wysiłku by było inaczej prowadzi do tego, że obawy stają się
      rzeczywistością.Z drugiej strony zastanawia mnie zwrot ,,moj
      Ukochany'' i to przez duże U ....Zarzucasz facetowi kalkulacje, że
      nie kieruje się miłością, a czy nie jest tak, że to Ty kalkulujesz
      co Ci sie bardziej opłaca.Nie jest to atak na Twoją osobe, lecz
      próba zmobilizowania Cie abyś zastanowiła się co tak naprawde jest
      dla Ciebie ważne.Czy warto kontynuować coś co nigdy się nie zawiązało
      (uczucie)kosztem marzenia, którego realizacja jest pewnego rodzaju
      sukcesem.

      Kochać i tracić, pragnąć i żałować, padać boleśnie i znów sie
      podnosić, krzyczeć tęsknocie "precz" i błagać "prowadź" - oto jest
      życie: nic, a jakże wiele...
    • wacikowa Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 11:27
      Chyba na dobrego psychologa bo dziewczyna ma duży problem z samą sobą.
      Brak wiary w siebie,zero ambicji i zdziecinnienie i wieczne uzalanie się nad sobą.
      Tylko psycholog jest w stanie zrobić z niej pewną siebie babkę.
      Jak dorosła osoba może mówić o związku i planowaniu przyszłości z gościem
      którego zna zaledwie dwa miesiące i chce z nim być tylko dlatego żeby nie być sam?!
      Jaja sobie robi i tyle.
      • tumacz Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 11:35
        "miłość to miłość a nie kalkulacja" - w ustach osoby, która jest z kimś w celach
        utylitarnych...

        pierwszym krokiem, jesli chodzi o pomoc mahadevie, powinno być zgłoszenie do
        TOZ, że zostawiła koty same w mieszkaniu, bo jej się d.upa z głową miejscami
        zamieniła. boże spraw, dla dobra kotów, żeby to był jednak troll.
      • mahadeva Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 11:42
        a gdzie widac zero ambicji?
        • wacikowa Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 11:53
          A gdzie niby są te ambicje?
          Bo nie powiesz mi,że największą życiową Twoją ambicją jest mieć faceta za
          wszelką cenę?
          "Byle chu** ale mój"?
          • mahadeva Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 12:41
            bo lepszego nie moge znalezc
            Dyrektor mnie nie chce
            • jop Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 16:01
              Nie możesz nikogo lepszego znaleźć, bo nie masz za grosz godności.

              Jak dla byle portek od razu lecisz i wyprowadzasz się, zostawiając
              koty same w domu albo jesteś gotowa rezygnować z kupowania
              wymarzonego segmentu, to się nie dziw, że żaden normalny facet się
              Tobą nie zainteresuje.
      • mahadeva Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 12:43
        bo ja nie chce byc sama, mam zbyt duzo problemow, zeby dac rade sama
        poza tym kazdy ma kogos, wiec ja chyba tez mam prawo...
        nie spotkalam jeszcze odpowiedniego psychologa
        • wacikowa Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 13:27
          Powinnaś swoje życie zacząć od szukania psychologa a nie faceta.
          Czy Ty nie kumasz że piszesz jak "głupia baba"?
          No chyba ,że Twoim zamiarem jest pokazanie do czego są zdolne niezrównoważone
          psychicznie osoby?
          Jeśli tak to gratuluję,udało Ci się.
          I rada na przyszłość:
          Nie baw się ludźmi bo kiedyś obróci się to przeciwko Tobie.
          • teklana Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 13:39
            wacikowa
            Tak,mam podobne zdanie do Twojego w sprawie nieszczesnej osóbki....
            A co do postepowania takowej:zło wyrzadzone komus wraca ze
            zdwojona siła ...
            • mahadeva Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 13:55
              zadnego zla nie wyrzadzam
              gosc ciupcia marzenie wielu facetow, sama korzysc
              i nie jestem nieszczesna, nie wypada tak mowic
              niektore chamy z tego forum mnie wkurzaja
          • mahadeva Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 13:39
            nie przesadzaj, postepuje nie gorzej niz kolezanki
            glupia tez nie jestem bardzo
            psycholog nic nie daje
            w tym wieku czas na faceta
            • wacikowa Re: ROTFL, biedactwo....co ty teraz poczniesz? 30.10.08, 13:54
              To co napisałaś świadczy o Tobie,niestety nie najlepiej.
              No ale jeśli już tak przy tym obstajesz,że jesteś taka jak koleżanki i "prawie"
              mądra to biorąc pod uwagę Twoje wcześniejsze posty, dochodzę do wniosku,że nie
              masz innego wyjścia niestety jak całować chłopa swojego po nogach i modlić się
              żeby wytrzymał z Tobą chociaż kolejne dwa miesiące.
              Bo drugiego takiego głupiego niestety nie znajdziesz(na szczęście dla facetów).
              Zadowalaj go jak możesz najlepiej i spełniaj każde jego polecenia i zachcianki a
              będzie z Tobą.
              Ale wiedz,że jeśli podejmiesz taką decyzję to nie będziesz miała prawa do
              użalania się.Za własne decyzję obojętnie czy głupie czy nie odpowiadasz tylko
              Ty,Pretensje możesz mieć jedynie do siebie. Bo tak robią a przynajmniej powinny
              robić normalne i odpowiedzialne osoby.
    • vandikia Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 11:29
      Mam mieszane uczucia maha, nie wiem ile z tego co piszesz to kreacja
      a ile prawda, bo myślę że ileś prawdy przemycasz w tych wpisach.
      • kitek_maly Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 11:31

        > Mam mieszane uczucia maha, nie wiem ile z tego co piszesz to kreacja
        > a ile prawda,

        Nikt tego nie wiem. :-) Może nawet sama Maha. ;-)
        Ale też sądzę, że ułamek prawdy w tym wszystkim jest, co niestety jest smutne. :-(
        • vandikia Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:20
          Chcialabym isc z nią na kawe kiedys :)
          • staryigruby Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 14:14
            A proponowałaś już...? :)
    • welek14 Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:19
      Mahadeva - jesteś osobą rzeczywistą czy forumowym tworem ? Bo im
      więcej Twoich postów czytam, tym bardziej mi się nie chce wierzyć w
      pierwszą wersję.
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:45
        jestem osoba rzeczywista
        • teklana Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:50
          tiaaa......;-)
    • buszmen33 Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:23
      Jeśli nie czujesz nic do niego to nie ma sensu tego ciągnąć.
      Lepiej zerwać i poczekać na prawdziwą miłość.
      • moreno68 Zdolnośc myślenia na poziomie ameby.... 30.10.08, 13:48
        Mahadeva... Twoje posty to żart?Nie wierzę ,że 29 letnia kobieta
        może by tak infantylna i głupia.Jeżeli jest to forma zwrócenia na
        siebie uwagi, to owszem zwracasz ...negatywnie , z uśmiechem,
        absurdalnym podejściem do życia.
        Ale jeżeli jest w tym prawdza, to powinnas szukac dobrego psychologa
        a nie segmentu.
        • mahadeva Re: Zdolnośc myślenia na poziomie ameby.... 30.10.08, 13:52
          myslisz ze psycholog czyni madrym?
          wcale nie jestem glupia, nie wiem skad pomysl
    • mamba8 Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:49
      Ja mam ten sam problem :/ właśnie oglądamy mieszkania i po całym dniu jeżdżenia
      drzemy koty. Ja chcę segment pod wawą przy zieleni z paroma przysłowionymi m2
      ogrodka. A on? głośne centrum bo blisko do znajomych mniejszy metraż, ale blisko
      wszędzie. I szlag może człowieka trafić :(

      Nigdy nie mieszkałam w bloku...i nie wyobrażam sobie awantur z sąsiadami za
      głośną muzę i ten brak zieleni.

      A co do Ciebie to strasznie szybko się do niego wprowadziłaś, może i dobrze bo
      lepiej go poznasz i szybciej. Moze sprzedajcie obydwa mieszkania zamieszkajcie
      po okazji w jakimś penthousie a ogródek zrobisz na dachu?

      Sama nie wiem co radzić, bo mam to samo.
      • mahadeva Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 13:54
        ciesze sie z Twojego wpisu ;)
        na razie za wczesnie na wspolny zakup, poza tym ja marze o domku z
        daleka od centrum, wsrod natury, ale zawsze mozna dojechac w pol
        godziny do centrum :)
    • mrsnice Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 14:01
      Najpierw to trzeba zmienić słownictwo. Segment jakoś mi się z
      Gierkiem kojarzy. Jakbyś do swojego ukochanego mówiła o willi czy
      wypasionej posiadłości, to może i zacząłby inaczej na to patrzeć.
      Kup sobie tę chatę, jak miłość się rozwinie a pan dalej będzie wolał
      te, marne 50 m2 w centrum, to wynajmiesz, i będziesz miała kasę. Ale
      prędzej wydaje mi się, że rzucisz gościa. Ja w nim widzę same wady:
      ma fochy, sam nie ma wypasionej willi, nie rozwiedziony czyli
      ŻONATY, ma byłą eksie (tzn aktualną żonę), która niedługo zacznie
      bruździć i do tego dwa, niepełnoletnie zobowiązania materialne.
      Ty szybko uciekaj do tej willi, a inny szybko się trafi.
    • e-daria Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 14:05
      Oj kobieto -tak czytam Twoje posty i za bardzo motasz sie w nich.
      Tak dokładnie przeanalizować to czasem sama sobie zaprzeczasz. Takia
      jest moja opinia.
      A jeżeli to wszystko jest prawdą tak jak piszesz to kup
      segment /goscia nie kochasz - to po co z nim jestes/ i bedzie twoja
      inwestycja a kochanek - wczesniej czy pozniej odstawi Ciebie bo
      teraz "...tylko on mnie chce..." a jutro kogos innego .
      powodzenia i wszystkiego dobrego
    • drinkit Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 14:09
      nie kochasz goscia, to po co chcesz z nim byc? Kupuj segment, faceci
      na swing znajda sie zawsze.
      • heca7 Re: Poświęcę segment dla zwiazku :( 30.10.08, 14:42
        Kup sobie ten "segment" Twój związek trwa dopiero 2m niewiadomo co z niego
        wyniknie. Skoro możesz sobie na to pozwolić to kup. Zawsze to własny kawałek
        podłogi. A jeśli nie będziecie mogli bez siebie żyć to najwyżej wynajmiesz;) Ale
        jak na razie to ten Twój facet jakiś mało zaangażowany, najpierw chciał potem
        nie chce, nic mu się nie chce, jest nierozwiedziony. Wszystko w zawieszeniu.
        Pogoń go:)
        Sama mieszkam w segmencie na peryferiach Warszawy, zadowolona jestem niesłychanie.
    • marouder.eu Co nie? 30.10.08, 18:00
      Ech te przykre zycie twoje poczelo sie bylo chyba calkiem poza
      miastem..Przyjezdna, nie?
      Film taki byl.."Dziewczyny do wziecia":)

      mahadeva napisała:

      Dodam, ze nie kocham goscia, ale
      > tylko on mnie chce. Przykre jest bardzo zycie :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja