Kobiece zdanie na temat prostytucji

    • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 01.11.08, 22:34
      Poczytałam Twoje komentarze...
      Skąd się biorą tacy ludzie...z takimi poglądami...???
      Płać prostytutkom, bo związek z kimś takim jak Ty to
      porażka...Sorry...
      • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 09:51
        Porażka to ożenić się z taka lala jak ty i dlatego faceci muszą chodzić do
        prostytutek.
        • szczunia Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 10:15
          wojna71 napisał:

          > Porażka to ożenić się z taka lala jak ty i dlatego faceci muszą chodzić do
          > prostytutek.


          Porażka to wyjść za takiego jak ty i dlatego kobiety muszą chodzic do męskich
          prostytutek.
          • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 04.11.08, 10:02
            szczunia napisała:

            > wojna71 napisał:
            >
            > > Porażka to ożenić się z taka lala jak ty i dlatego faceci muszą chodzić d
            > o
            > > prostytutek.
            >
            >
            > Porażka to wyjść za takiego jak ty i dlatego kobiety muszą chodzic do męskich
            > prostytutek.

            To nie chodź nikt ci nie każe. Po twoim nicku mogę się spodziewać wszystkiego.
        • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 14:51
          Guzik o mnie wiesz a wojujesz...Nie ze mną:) Na razie...
          • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 16:18
            Po twoim wpisie już wiele wiem i wolę prostytutki. Miałem wiele dziewczyn i wolę
            dza...i niż tzw prawdziwą kobietę.
            • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 16:21
              Nie przepraszam powinienem napisać jak czytam takie wypowiedzi to wolę chodzić
              na dziwki.
              • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 02.11.08, 20:19
                Powodzenia zatem...

                Tak na marginesie...majeżyłam się na Ciebie bo sam mnie
                zaatakowałeś...nie wiem za co...Nie mam zamiaru wdawać się w
                pyskówkę...
                • dotyk_wiatru *najeżyłam n/t 02.11.08, 20:34
                  • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 03.11.08, 11:28
                    Lata doświadczeń z tzw prawdziwymi kobietami i czytanie waszych postów. Dlatego
                    mam takie zdanie, a nie inne. ty to samo robisz. Wiesz mi ambicja kobiet
                    szczególnie teraz więcej powoduje zła niż prostytucja. Fakt na pewno zmuszane
                    kobiety, dzieci do nierządu to tragedia, ale muwimy o dorosłych osobach.
                    Dlaczego nie przejmujesz się prostytucją w Indiach,lub w takim Pakistanie gdzie
                    dzieci są wykorzystywane i nawet nie mają za to pieniędzy. W naszym kraju jest
                    nie lepiej.
                    • bez.wiary Re: *najeżyłam n/t 03.11.08, 11:45
                      Gdzie ja napisałam, że jestem tzw. prawdziwą kobietą?
                      Co wiesz o moich ambicjach?
                      Co wiesz o mnie?
                      Skąd ta pewność, że nie przejmuję się tym, co mężczyźni wyprawiają z
                      kobietami i dziećmi i w kraju i poza nim?
                      Skąd ta pewność w Tobie?
                      Z góry mnie oceniłeś nie mając pojęcia o tym kim jestem i jaka
                      jestem...Przykre...
                      • bez.wiary Re: *najeżyłam n/t 03.11.08, 11:46
                        Nie mam wiary dla takich ludzi...
                      • dotyk_wiatru żeby nie było...to ja... 03.11.08, 11:49
                      • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 04.11.08, 10:01
                        bez.wiary napisała:

                        > Gdzie ja napisałam, że jestem tzw. prawdziwą kobietą?
                        A co nie jesteś? Taką normalną kobietą.

                        > Co wiesz o moich ambicjach?

                        A co nie masz to może i lepiej.

                        > Co wiesz o mnie?
                        > Skąd ta pewność, że nie przejmuję się tym, co mężczyźni wyprawiają z
                        > kobietami i dziećmi i w kraju i poza nim?

                        Tu mi nie wyszło, nie to chciałem napisać.

                        > Skąd ta pewność w Tobie?
                        > Z góry mnie oceniłeś nie mając pojęcia o tym kim jestem i jaka
                        > jestem...Przykre...

                        O biedactwo. Tak jak napisałem we wcześniejszych postach lub ja mam pecha. W
                        trakcie wychodziło szydło z worka i człowiek miał dosyć wszystkiego. Dlatego
                        teraz rozumiem kolegów chodzących do prostytutek. Nie każdy ma szczęście znaleźć
                        drugą normalną kobietę mieć udane życie seksualne, spokój i nie niszczyć planety
                        aby wychować rodzinę. Tak znam jeden przypadek.nam tylko jeden przypadek ale ten
                        człowiek od zawsze był opanowany. Czego od zawsze trochę zazdrościłem.
                        • dotyk_wiatru Re: *najeżyłam n/t 04.11.08, 13:18
                          wojna71 napisał:

                          > bez.wiary napisała:
                          >
                          > > Gdzie ja napisałam, że jestem tzw. prawdziwą kobietą?
                          > A co nie jesteś? Taką normalną kobietą.

                          A cóż to znaczy 'normalna kobieta'?
                          Ja jestem inna niż wiele kobiet teraz...niestety...a może stety? :)

                          > > Co wiesz o moich ambicjach?
                          >
                          > A co nie masz to może i lepiej.

                          Mam, ale nie chore...nie na siłę...
                          Może to źle, że nie chcę brać udziału w wyścigu szczurów, może nie?

                          > > Co wiesz o mnie?
                          > > Skąd ta pewność, że nie przejmuję się tym, co mężczyźni
                          wyprawiają z
                          > > kobietami i dziećmi i w kraju i poza nim?
                          >
                          > Tu mi nie wyszło, nie to chciałem napisać.
                          >
                          OK...

                          > > Skąd ta pewność w Tobie?
                          > > Z góry mnie oceniłeś nie mając pojęcia o tym kim jestem i jaka
                          > > jestem...Przykre...
                          >
                          > O biedactwo. Tak jak napisałem we wcześniejszych postach lub ja
                          mam pecha. W
                          > trakcie wychodziło szydło z worka i człowiek miał dosyć
                          wszystkiego. Dlatego
                          > teraz rozumiem kolegów chodzących do prostytutek. Nie każdy ma
                          szczęście znaleź
                          > ć
                          > drugą normalną kobietę mieć udane życie seksualne, spokój i nie
                          niszczyć planet
                          > y
                          > aby wychować rodzinę. Tak znam jeden przypadek.nam tylko jeden
                          przypadek ale te
                          > n
                          > człowiek od zawsze był opanowany. Czego od zawsze trochę
                          zazdrościłem.

                          Biedactwo?? Nie wiem jak mam to rozumieć...
                          Nie użalaj się nade mną ani nie drwij ze mnie...
                          Co do Ciebie...nie mnie oceniać, czy masz pecha czy nie do
                          końca...Piszesz, że w trakcie wychodziło 'szydło z worka'...Czyli
                          Twoje partnerki zdejmowały maskę i zamiast dobrej królewny ukazywała
                          się baba jaga lub królowa śniegu...? ;) Może brakowało spokojnych
                          rozmów? Może brakowało uczucia?
                          Co do opanowania...Nie masz czego zazdrościć...Coś kosztem
                          czegoś...Może warto popracować nad swoimi reakcjami, nie sądzisz?
                          Kwestia pracy i chęci...
                          • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 05.11.08, 10:59
                            To nie ja wymyśliłem to sformułowanie tylko większość na tym forum.
                            Z twojej wypowiedzi bije wyższość i chęć dominowania albo wyżycia się. Nie
                            lituje się nad tobą tylko rozmieszasz mnie. Nie przekonam cię do moich racji
                            niech każdy robi po swojemu. Tak na koniec nie zastanowiłaś się dlaczego
                            zabiajmy świnie , gęsi krowy lub łowimy ryby? Bo musimy jeść lub chcemy. Jest
                            wiele rzeczy których nie powinniśmy robić a robimy. Dla tych samych powodów
                            chodzimy do prostytutki.
                            • dotyk_wiatru Re: *najeżyłam n/t 05.11.08, 14:20
                              Wyższość? Chęć dominowania? Wyżycia się?
                              I znowu mnie oceniasz...Nie wywyższam się ani nie chcę dominować ani
                              wyżywać się na Tobie...To nie ja...
                              Zabijanie świń itd. ...Łańcuch pokarmowy...Silniejszy zabija
                              słabszego i go konsumuje...
                              Skoro chodzenie do prostytutki to coś normalnego dla Ciebie, to
                              stosuj to...i tyle...
                              • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 06.11.08, 12:09
                                Coś mi się wydaje, że "krzyczysz" na mnie.
                                • dotyk_wiatru Re: *najeżyłam n/t 06.11.08, 13:39
                                  Dobrze napisałes...Wydaje się Tobie...
                                  Nie, nie krzyczę...Gdyby tak było - pewnie pisałabym drukowanymi
                                  literami całość ;) Tak jakoś dziwnie się przyjęło, że wtedy jest
                                  krzyk:)
                                  • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 07.11.08, 11:37
                                    dotyk_wiatru napisała:

                                    > Dobrze napisałes...Wydaje się Tobie...
                                    > Nie, nie krzyczę...Gdyby tak było - pewnie pisałabym drukowanymi
                                    > literami całość ;) Tak jakoś dziwnie się przyjęło, że wtedy jest
                                    > krzyk:)
                                    Dobra, tylko po wypowiedzi można wnioskować, ze cię z równowagi wyprowadziłaś.
                                    Czy zawsze stosujesz się do zasad. Po prostu nie wklepałaś znaku i tyle. Pisać
                                    można wiele.
                                    • dotyk_wiatru Re: *najeżyłam n/t 07.11.08, 11:44
                                      Po jakiej wypowiedzi?? Jak znaku nie wklepałam znaku? Drukowanych
                                      liter? U mnie drukowane litery mają stanowić nacisk na coś
                                      konkretnego...nie krzyk...Owszem, Twój komentarz mnie zdziwił, może
                                      i nawet lekko zdenerwował...ale tak naprawdę denerwuje mnie Anduano
                                      swoimi tekstami...O tym wiem ja...i tyle...A nie! No teraz jeszcze
                                      Ty wiesz i każdy kto przeczyta ten konkretny komentarz ;)
                                      • wojna71 Re: *najeżyłam n/t 08.11.08, 11:57
                                        dotyk_wiatru napisała:

                                        > Po jakiej wypowiedzi?? Jak znaku nie wklepałam znaku? Drukowanych
                                        > liter? U mnie drukowane litery mają stanowić nacisk na coś
                                        > konkretnego...nie krzyk...Owszem, Twój komentarz mnie zdziwił, może
                                        > i nawet lekko zdenerwował...ale tak naprawdę denerwuje mnie Anduano

                                        To po co się denerwować?
                                        > swoimi tekstami...O tym wiem ja...i tyle...A nie! No teraz jeszcze
                                        > Ty wiesz i każdy kto przeczyta ten konkretny komentarz ;)
                                        • dotyk_wiatru Re: *najeżyłam n/t 08.11.08, 16:03
                                          Po co? To działa z 'automatu'...Emocjonalne podejście do świata,
                                          zycia, ludzi...
                • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 06.11.08, 12:11
                  dotyk_wiatru napisała:

                  > Powodzenia zatem...
                  >
                  > Tak na marginesie...majeżyłam się na Ciebie bo sam mnie
                  > zaatakowałeś...nie wiem za co...Nie mam zamiaru wdawać się w
                  > pyskówkę...
                  Ja ciebie nie zaatakowałem tylko odpowiedziałem na twój post.
                  • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 06.11.08, 13:44
                    Oki...
                    Jakiś taki ton Twojego komentarza był, że wyglądał mi na atak...
                    Mam nadzieję, że nie złościsz się na mnie za
                    te...hmmm...oskarżenie...bo nie miałam na celu Ciebie obrażać czy
                    atakować...Zresztą ja nie umiem za bardzo:)
                    • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 07.11.08, 11:43
                      Nie obraziłaś mnie, luz na szelkach. Już się przyzwyczaiłem do tego wypowiedzi
                      kobiet n a podobne tematy. Nawet to mnie bawi, ze usilnie chcą wmówić swoje
                      racje, ale życie pokazuje coś innego. Amen siostro, milego dnia. Pozostań przy
                      swoim zdaniu, a życie pisze inny scenariusz i ty o tym dobrze wiesz. Zaprzeczaj
                      ile chcesz i widzi co chcesz.
                      • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 07.11.08, 11:47
                        To dobrze :)
                        Jak pisałam...nie znasz mnie...Niczego Tobie nie wmawiam, nie
                        próbuję Ciebie na siłę przekonać, bo i po co? Jedna mała rada
                        Wojno...Nie uogólniaj, bo możesz się bardzo mylić...
                        • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 08.11.08, 12:06
                          dotyk_wiatru napisała:

                          > Jedna mała rada
                          > Wojno...Nie uogólniaj, bo możesz się bardzo mylić...
                          Wątpię. Jednak są wyjątki od reguły lub pewne sprawy wychodzą na światło dzienne
                          po pewnym czasie.
                          • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 08.11.08, 16:05
                            Fakt, są wyjątki...Fakt, pewne sprawy wychodzą po jakimś
                            czasie...ale zawsze możesz się mylić...Nie ma ludzi nieomylnych...


        • na_buncie Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 03.11.08, 09:44
          od.wal sie od Dotyku gosciu
          takimi tekstami pokazujesz ile jestes wart
          nie zaslugujesz by z toba 'rozmawiala'
          • anduano Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 03.11.08, 11:27
            Ona twierdzi, że nasze społeczeństwo nigdy w historii się nie
            pomyliło.

            Przez tyle lat działała święta inkwizycja i każdy w tych czasach
            uważał ją za słuszną.
            Przez tyle lat komunizm był uważany za najlepsze rozwiązanie.
            Przez wiele lat faszyzm był uważany za nową drogę.

            Powyższe wypadki w dziejach świata można porównać do najnowszego
            czyli emancypacji kobiet i zezwolenia na ich rónouprawnienie.
            • na_buncie to bylo do Wojna71 04.11.08, 08:39
              na ciebie anduano szkoda slow

              > Ona twierdzi, że nasze społeczeństwo nigdy w historii się nie
              > pomyliło.

              gdzie ? link prosze

              > Przez tyle lat działała święta inkwizycja i każdy w tych czasach
              > uważał ją za słuszną.
              > Przez tyle lat komunizm był uważany za najlepsze rozwiązanie.
              > Przez wiele lat faszyzm był uważany za nową drogę.
              >
              > Powyższe wypadki w dziejach świata można porównać do najnowszego
              > czyli emancypacji kobiet i zezwolenia na ich rónouprawnienie.

              plyta sie tobie zaciela
              • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 04.11.08, 09:48
                Z twojego tekstu nic nie rozumiem
                • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 05.11.08, 08:30
                  co tu rozumiec ?
                  pierwszy wpis byl do ciebie
                  • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 05.11.08, 11:01
                    na_buncie napisał:

                    > co tu rozumiec ?
                    > pierwszy wpis byl do ciebie
                    Sorry żuczku ale nadal nie wiem o co chodzi w twoim poście. Chyba jestem za
                    tępy możesz go wyjaśnić tak "po polskiemu". Wiesz bo jak piszesz to pisz zrozumiale.
                    • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 05.11.08, 23:55
                      faktycznie jestes tepy jak na swoj rocznik ,trabo
                      chodzilo o wpis z 3 .11 .08 9 :44
                      jesli nadal nie lapiesz to kawa na lawe
                      od.wal sie od Dotyku bo tacy jak ty i andlajno powoduja ,ze traci
                      wiare w facetow

                      • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 06.11.08, 12:14
                        na_buncie napisał:

                        > faktycznie jestes tepy jak na swoj rocznik ,trabo
                        > chodzilo o wpis z 3 .11 .08 9 :44
                        > jesli nadal nie lapiesz to kawa na lawe
                        > od.wal sie od Dotyku bo tacy jak ty i andlajno powoduja ,ze traci
                        > wiare w facetow
                        >
                        Prawda kole o kobietach ja to samo mogę powiedzieć o kobietach. ja już straciłem
                        wiarę w kobiety szczególnie w Polki nawet i te ze wschodu.
                        • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 06.11.08, 23:23
                          nie widze nigdzie prawdy .widze same obrazliwe i prostackie teksty
                          andlajna .
                          widac miales powody ,by stracic wiare w kobiety ,ale nie wszystkie
                          sa zle .
                          • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 07.11.08, 11:33
                            To jak z powiedzeniem "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Tak wiele
                            rzeczy nie można naprawić bo nie wypada mówić lub prawda za mocno boli.
                            • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 07.11.08, 23:43
                              przykra sprawa stary ale to nie usprawiedliwia korzystania z dzi.wek
                              to droga do nikad
                              • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 08.11.08, 12:04
                                na_buncie napisał:

                                > przykra sprawa stary ale to nie usprawiedliwia korzystania z dzi.wek
                                > to droga do nikad
                                A dlaczego? Bo ciebie tak wychowano? Na świecie promuje się pewne style życia,
                                które do nikąd nie prowadzą. Najśmieszniejsze jest to, że zmuszają do
                                prostytucji.
                                • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 09.11.08, 00:02
                                  nikt nikogo nie zmusza do prostytucji
                                  nie pisz mi brachu o popycie i podazy bo to nie wytlumaczenie
                                  kobity to czesto materialistki i dla kasy nawet sie zeszmaca ale
                                  faceci nie musza pokazywac ze nie panuja nad swoimi fiu.tami

                                  • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 11.11.08, 13:02
                                    Trochę sobie odpowiedziałaś. Tak sobie możesz mówić, ale jak by mogli to by
                                    robili by często. Zobacz jak filmy zachodnie są przesiąknięte seksem. Notabene
                                    dlaczego obcokrajowcy jak przyjeżdzają do Polski to korzystają z usług prostytutek.
                                    • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 11.11.08, 16:20
                                      kolejny ,ktory plec mi zmienia

                                      twoj wybor koles .chcesz to bzykaj kilka razy dziennie ale nie pisz
                                      potem ,ze nie wierzysz zadnej kobiecie .
                                      przedmiotowe traktowanie kobiet kiedys sie obroci przeciw tobie .
                                      to, ze wszystko pachnie tobie seksem to twoja brocha stary . nie
                                      panujesz nad soba . moje wspolczucia .
                                      • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 12.11.08, 01:48
                                        Jasne, to mogła powiedzieć tylko kobieta. Gdzie ja cos takiego
                                        napisałem, że moge kilka razy dziennie?
                                        • wojna71 Re: to bylo do Wojna71 12.11.08, 01:49
                                          wojna71 napisał:

                                          > Jasne, to mogła powiedzieć tylko kobieta. Gdzie ja cos takiego
                                          > napisałem, że moge kilka razy dziennie?
                                          A zapomniałem, a jak mam traktować kobietę ? Przedmiotow to wy
                                          traktujecie faceta i jako bankomat.
                                        • na_buncie Re: to bylo do Wojna71 13.11.08, 04:10
                                          sluchaj koles ,ja nie musze tobie udowadniac tego ,ze jestem
                                          facetem .dzwonka tobie nie pokaze .na szczescie moja zona nie ma
                                          takich watpliwosci .
                                          ok ,nie napisales ze mozesz kilka razy dziennie ,ale zerknij sobie
                                          na te wpis 11.11.08, 13:02
                                          dyskusja jest jalowa ,nikt ciebie nie przekona ,rob swoje .jedyne co
                                          moge to powodzenia zyczyc .bywaj
    • rudolf.ss Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 04.11.08, 14:11
      Ja tam wolę też zapłacić ładnej i czystej laseczce niż wziąść jakąś
      pijaną lalę z klubu, której trzeba jeszcze bredzić jakieś farmazony,
      że niby jest fajna i w ogóle.
      • obrotowy Meskie zdanie na temat prostytucji 04.11.08, 14:27
        rudolf.ss napisał:

        > Ja tam wolę też zapłacić ładnej i czystej laseczce niż wziąść
        jakąś pijaną lalę z klubu, której trzeba jeszcze bredzić jakieś
        farmazony, że niby jest fajna i w ogóle.

        Kwestia gustu...
        Szanuje prostytutki, gdyz to trudny i potrzebny zawod,
        lecz nigdy bym z te uslugi nie skorzystal.

        I Nie dlatego, ze mam jakies obiekcje moralne...
        Nie mam takowych.

        Lecz sprowadzanie czegos tak znakomitego - jak seks do roli towaru,
        za ktory sie po prostu placi jak za np.usluge u fryzjera
        napawa mnie obrzydzeniem.

        Juz wole to pijane dziewcze z pubu, ktoremu nalezy prawic
        farmazony :)))
        • stockfan Re: Meskie zdanie na temat prostytucji 04.11.08, 14:46
          Całkowicie zgadzam się z moim przedmówcą. Mnie osobiście, sięganie po usługi
          prostytutek kojarzy się raczej z panami, którzy nie potrafią w żaden inny sposób
          zdobyć i utrzymać kobiety (czy to przyjaciółki, kochanki czy utrzymanki). Nie
          mają nic do zaoferowania więc "kupują jak towar z półki", bez namiętnie i bez
          emocjonalnie. To tak jakby kupić samo wypełnienie brzucha czekoladą a
          przyjemności związane z jedzeniem i smakowaniem odpuścić. Ale myślę, że
          powinniśmy odróżnić prostytutki od utrzymanek czy kochanek bo to już zupełnie
          inna bajka. Aby było jasne - nie wiąże z tym tematem jakichś bolączek moralnych,
          jedynie te związane z szacunkiem do kobiet jak i samego siebie. Kochanka czyli
          emocje, namiętność, podniecenie i te nie zapomniane chwile - tak, prostytutka
          czyli "towar z półki", ciasne auto lub kiepski hotel - nie. I niech to nawet
          docelowo kosztuje dużo więcej.
          • obrotowy Re: Meskie zdanie na temat prostytucji 04.11.08, 14:57
            Zgadzam sie z Toba, gdyz mamy do tej sprawy (seksu) identyczne
            podejscie.

            Jednakze rozumiem rowniez korzystajacych z uslug
            "kobiet pracujacych".

            Do takiego podejscia do seksu, jakie obaj mamy, trzeba ponadto
            rozwagi i cierpliwosci.
            Przeciez nawet do kochanki raczej nie wypada zadzwonic i powiedziec:

            - Sluchaj, mam godzinna przerwe w pracy, a "przypililo mnie".
            Wpadam do Ciebie za 15 minut na pol godzinki :)))

            Ta instytuja ("kobiety pracujacej") jest wlasnie dla tych
            niecierpliwych, ktorym sie nie chce starac sie o kochanki
            i chca miec seks, bez staran i juz teraz, natychiast.


            Oczywiscie, jezeli cos jest bez starania, to jest to pewien ersatz.
            Ale czasami - "lepszy rydz , niz nic" :)


        • ursz-ulka Re: Meskie zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 07:26
          Jako kobieta też bym wolała poderwać kolesia w jakimś lokalu na
          szybki seksik niż zapłacić męskiej dziwce. Jakoś tak seks z
          osobą "wielosetnego" użytku mnie nie pociąga.
    • obiezyswiat1900 Kobiety czytać 04.11.08, 15:08
      Dorzucę kilka zdań od siebie - męskiego punktu widzenia. W części
      zgadzam się z autorem wątku, ale nie do końca. Ewidentnie przemawia
      tutaj szowinizm, z którym się nie mogę zgodzić.Jestem jak najbardzi
      za równouprawnieniem i w tym kierunku powinniśmy podążać. Ale
      wracając do głównego watku tj. prostytucji to nie wiem dlaczego
      kobiety uważają że chodzenie na ku..y to oznaka desperacji? Tak już
      jest, że MY inaczej odbieramy kwestie związane z seksem. Można mieć
      piękną kochającą żonę ale w czym to przeszkadza ze skorzytania z
      usług ku..w?To że chodze na ku..y oznacza że nie kocham swojej żony,
      jestem niezaspokojonym desperatem?Bzdura?To WAm się tak wydaje..
      Rzeczywistość jest inna.Psioczycie na innyc że kur...rze, a
      obejrzyjcie się dookoła siebie, na Waszych mężów facetów.I co
      odpowiecie: Mój facet jest wspaniały, i na pewno nie chodzi do
      agnencji.Tak powie większośc z Was. A statystyki nie kłamią.
      Napiszę jeszcze jedą rzecz z życia.Mam wielu znajomych i do momentu
      jak nie zacząłem sam korzystać z usług to byłem przekonany, że
      niewielu kumpli też z tych usług korzysta.I co się okazało? Że
      prawie wszyscy ale o tym nie mówili! Tak więc jedyna pociecha dla
      Was kobiety to to, że ten ZNIKOMY procent to Wasze chłopy.
      • gocha033 Re: Kobiety czytać 04.11.08, 15:31
        nie doluj forumowych zon, bo Cie zjedza :)))
      • dotyk_wiatru Re: Kobiety czytać 04.11.08, 15:45
        Przeczytałam i...
        Cóż...brzydziłabym się spać w jednym łóżku z kimś takim...Mężczyźni
        powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...Jeśli nie panują to
        po co wiążą się z jedną kobietą? Żeby MIEĆ? Żeby pochwalić się przed
        innymi jacy to super mężczyźni? Żeby uciszyć rodzinę? Po co?
        • obrotowy eeehhh... 04.11.08, 15:50
          dotyk_wiatru napisał(a):

          > Przeczytałam i...
          > Cóż...brzydziłabym się spać w jednym łóżku z kimś takim...

          - i dlatego tylko kretyn by sie do tego faktu w domu przyznal :)

          Mężczyźni powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...

          - kto tak powiedzial? - Ty?

          Jeśli nie panują, to po co wiążą się z jedną kobietą?

          - bo chca miec rodzine. Zone, dzieci, mila atmosfere itd...
          • dotyk_wiatru Re: eeehhh... 04.11.08, 16:32
            obrotowy napisał:

            > dotyk_wiatru napisał(a):
            >
            > > Przeczytałam i...
            > > Cóż...brzydziłabym się spać w jednym łóżku z kimś takim...
            >
            > - i dlatego tylko kretyn by sie do tego faktu w domu przyznal :)

            Dlatego wole byc do konca zycia sama niz zwiazac sie z kims kto
            bedzie w pewnym momencie bywal w domach publicznych i placil jakims
            innym kobietom za seks...Bog wie co przywlecze...Nie zapominaj, ze
            juz byly historie jak to prostytutki swiadomie zarazaly mezczyzn
            korzystajacych z ich uslug...

            > Mężczyźni powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...
            >
            > - kto tak powiedzial? - Ty?

            Tak, ja...choc...
            Czytales 'Gorgiasza' Platona? Krótki fragmencik...

            Kalikles: Co znaczy: panować nad sobą?

            Sokrates: Nic osobliwego; ot tak, jak ci, których jest wielu: mieć
            zdrowy rozsądek i umiarkowanie w sobie, panować nad rozkoszami i
            żądzami, które są w człowieku.

            > Jeśli nie panują, to po co wiążą się z jedną kobietą?
            >
            > - bo chca miec rodzine. Zone, dzieci, mila atmosfere itd...

            A to ciekawe...Skoro tak, to na cholerę chodzą na prostytutki?
            Doskonale wiedza, ze ryzykuja...rozpadem tej cudownej wymarzonej
            rodziny, zdrowiem swoim i partnerki itd.
            • obrotowy Re: eeehhh... 04.11.08, 16:41
              dotyk_wiatru napisał(a):
              > Dlatego wole byc do konca zycia sama niz zwiazac sie z kims, kto
              > bedzie w pewnym momencie bywal w domach publicznych i placil
              jakims innym kobietom za seks...

              - to mialabys dobre szanse na mnie trafic :)
              Nigdy w agencji nie bylem i nie bede, gdyz mam zasady. Oprocz zony
              preferuje tylko dluzsze romanse - a nigdy wizyty w agencji :)))

              > > Mężczyźni powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...
              > >
              > > - kto tak powiedzial? - Ty?
              >
              > Tak, ja...choc...

              - no wlasnie.. czym byloby zycie bez rzadz ? :)

              > > Jeśli nie panują, to po co wiążą się z jedną kobietą?
              > >
              > > - bo chca miec rodzine. Zone, dzieci, mila atmosfere itd...
              >
              > A to ciekawe... Skoro tak, to na cholerę chodzą na prostytutki?
              > Doskonale wiedza, ze ryzykuja...rozpadem tej cudownej wymarzonej
              > rodziny, zdrowiem swoim i partnerki itd.

              Pisalismy tu juz o tym. Gdyz nie stac ich mentalnie (lub im sie
              nie chce robic zachodu) - jak tych bardziej obrotnym , na
              znalezienie sobie kobiety do dluzszego romansu :)))
              • dotyk_wiatru Re: eeehhh... 04.11.08, 16:52
                obrotowy napisał:

                > dotyk_wiatru napisał(a):
                > > Dlatego wole byc do konca zycia sama niz zwiazac sie z kims, kto
                > > bedzie w pewnym momencie bywal w domach publicznych i placil
                > jakims innym kobietom za seks...
                >
                > - to mialabys dobre szanse na mnie trafic :)
                > Nigdy w agencji nie bylem i nie bede, gdyz mam zasady. Oprocz zony
                > preferuje tylko dluzsze romanse - a nigdy wizyty w agencji :)))

                Tak, wiem...czytalam Twoj komentarz...ale bez obrazy...ja nie nadaje
                sie do romansu...nie chce...mam to za soba i nie chce tego
                ponownie...

                > > > Mężczyźni powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...
                > > >
                > > > - kto tak powiedzial? - Ty?
                > >
                > > Tak, ja...choc...
                >
                > - no wlasnie.. czym byloby zycie bez rzadz ? :)

                Czym? Cegla pustakiem...:P
                Mialam na mysli glownie zadze cielesne...Gdyby ludzie nie dazyli do
                czegos, nadal tkwilibysmy w jaskiniach ;)

                > > > Jeśli nie panują, to po co wiążą się z jedną kobietą?
                > > >
                > > > - bo chca miec rodzine. Zone, dzieci, mila atmosfere itd...
                > >
                > > A to ciekawe... Skoro tak, to na cholerę chodzą na prostytutki?
                > > Doskonale wiedza, ze ryzykuja...rozpadem tej cudownej wymarzonej
                > > rodziny, zdrowiem swoim i partnerki itd.
                >
                > Pisalismy tu juz o tym. Gdyz nie stac ich mentalnie (lub im sie
                > nie chce robic zachodu) - jak tych bardziej obrotnym , na
                > znalezienie sobie kobiety do dluzszego romansu :)))

                O raju! Dluzszy romans...Czy o to chodzi? Zycie z jedna osoba to
                najdluzszy romans...Jedyny, ktory ma sens...Inne romanse rania...
                • obrotowy Re: eeehhh... 04.11.08, 17:08
                  dotyk_wiatru napisał(a):
                  > Tak, wiem...czytalam Twoj komentarz...ale bez obrazy...ja nie
                  nadaje sie do romansu...nie chce...mam to za soba i nie chce tego
                  > ponownie...

                  - no wlasnie. tez bez obrazy. przyznajesz jednak, ze to ludzkie, ze
                  sie zdarza i nie ma co tego potepiac, gdyz zawsze sa jakies tego
                  przyczyny...
                  >
                  > Czym? Cegla pustakiem...:P

                  - tak :)

                  > Mialam na mysli glownie zadze cielesne...Gdyby ludzie nie dazyli
                  do czegos, nadal tkwilibysmy w jaskiniach ;)
                  >
                  - tak. Chociaz ja mialem na mysli i jedne i drugie rzadze...
                  a obie uwazam (per saldo - gdyz maja i swoje minusy) za pozytywne.


                  > O raju! Dluzszy romans...Czy o to chodzi? Zycie z jedna osoba to
                  > najdluzszy romans...Jedyny, ktory ma sens...Inne romanse rania...

                  - wiem. czesto. chociaz nie koniecznie. ale tez cos i daja...
                  wiec i dlatego powstaja.

                  3maj sie :)

                  • dotyk_wiatru Re: eeehhh... 04.11.08, 18:06
                    obrotowy napisał:

                    > dotyk_wiatru napisał(a):
                    > > Tak, wiem...czytalam Twoj komentarz...ale bez obrazy...ja nie
                    > nadaje sie do romansu...nie chce...mam to za soba i nie chce tego
                    > > ponownie...
                    >
                    > - no wlasnie. tez bez obrazy. przyznajesz jednak, ze to ludzkie,
                    ze
                    > sie zdarza i nie ma co tego potepiac, gdyz zawsze sa jakies tego
                    > przyczyny...

                    Na szczescie to byl romans na odleglosc...bezpieczna odleglosc...do
                    niczego nie doszlo jesli o to chodzi...
                    Fakt...to jest ludzkie, ale...tez bardzo boli...

                    > > Czym? Cegla pustakiem...:P
                    >
                    > - tak :)

                    :)

                    > > Mialam na mysli glownie zadze cielesne...Gdyby ludzie nie dazyli
                    > do czegos, nadal tkwilibysmy w jaskiniach ;)
                    > >
                    > - tak. Chociaz ja mialem na mysli i jedne i drugie rzadze...
                    > a obie uwazam (per saldo - gdyz maja i swoje minusy) za pozytywne.

                    Nie wiem...Mieszasz mi w glowie...
                    Tak czy siak dla mnie romans to zdrada...gdy ma sie kogos...

                    > > O raju! Dluzszy romans...Czy o to chodzi? Zycie z jedna osoba to
                    > > najdluzszy romans...Jedyny, ktory ma sens...Inne romanse rania...
                    >
                    > - wiem. czesto. chociaz nie koniecznie. ale tez cos i daja...
                    > wiec i dlatego powstaja.

                    Co daja? Upust zadzom?

                    > 3maj sie :)
                    U2 :) Dzieki...
            • wojna71 Re: eeehhh... 05.11.08, 11:22
              Opierasz się na tym co ci odpowiada. Ja mogę na frojdzie, który wszystko
              sprowadzał do popędu seksualnego. Każdy filozof co innego mówi. Szerze to ci po
              jednym głębszym powie że nic na świecie nie ma sensu.
              • dotyk_wiatru Re: eeehhh... 05.11.08, 14:30
                wojna71 napisał:

                > Opierasz się na tym co ci odpowiada. Ja mogę na frojdzie, który
                wszystko
                > sprowadzał do popędu seksualnego. Każdy filozof co innego mówi.
                Szerze to ci po
                > jednym głębszym powie że nic na świecie nie ma sensu.

                OK...wszystko jasne...
                Życie jest bez sensu...Seks jest bez sensu...Miłość jest bez
                sensu...Ludzie gadają bez sensu...Nic nie ma sensu...Czy tak? :)
        • wojna71 Re: Kobiety czytać 05.11.08, 11:07
          dotyk_wiatru napisał(a):

          > Przeczytałam i...
          > Cóż...brzydziłabym się spać w jednym łóżku z kimś takim...Mężczyźni
          > powinni nauczyć się panować nad swoimi żądzami...Jeśli nie panują to
          Kobieta też nie panuje nad sobą i co wtedy. Z waszego punktu nie ma problem. To
          dlaczego Fredro pisał "jak nie chcesz mojej zguby to daj mi krokodyla luby" czy
          coś takiego. Musisz jeść aby się rozwijać i żyć a facet musi zaspokoić swoje
          potrzeby przecież to to samo.
          > po co wiążą się z jedną kobietą? Żeby MIEĆ? Żeby pochwalić się przed
          > innymi jacy to super mężczyźni? Żeby uciszyć rodzinę? Po co?
          • dotyk_wiatru Re: Kobiety czytać 05.11.08, 14:41
            wojna71 napisał:

            > Kobieta też nie panuje nad sobą i co wtedy. Z waszego punktu nie
            ma problem.

            Nie ma? Doprawdy?

            > To
            > dlaczego Fredro pisał "jak nie chcesz mojej zguby to daj mi
            krokodyla luby" czy
            > coś takiego.

            To akurat dobre dla kobiet-materialistek...Znam inną wersję: "Jeśli
            nie chcesz mojej zguby, daj mi banknot, ale gruby." (Jan Izydor
            Sztaudynger) Z drugiej strony można to odnieść do tych wiecznie
            szukających wymówek, by nie oddać się byle komu...

            > Musisz jeść aby się rozwijać i żyć a facet musi zaspokoić swoje
            > potrzeby przecież to to samo.

            Przepraszam, czy facet nie musi jeść? Czy kobieta nie musi
            zaspokajać swoich potrzeb?? Strasznie jednostronne to...

            PS. Mam nadzieję, że na mojej drodze nie stanie takich ktoś jak
            chociażby Anduano...Taki tok myślenia jaki On prezentuje mi nie
            odpowiada...a ponieważ kobiety mają już prawo wyboru, korzystam z
            tego prawa...
    • dottka_wrocek Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 10:09
      Mam szczerą nadzieję, że taki podgatunek faceta jak anduano jest na wymarciu :)

      Facet, ty naprawdę powinieneś się urodzić w Ameryce w czasach kolonizacyjnych
      albo gdzieś w kraju Arabskim! Byłbyś wtedy szczęśliwy.
      Pomyśl tylko, żyłbyś sobie np. w Arabii , miałbyś swój własny domowy Burdel
      zwany Haremem. Miałbyś na co dzień te swoje różne cycki z miseczkami A lub D a
      nawet i FF. One nie miały by żadnych praw a Ty byś był Panem i Władcą... Koleś
      przemyśl to i wyprowadź się tam.
      Jesteś stworzony by tam żyć i się samorealizować. To jest miejsce gdzie twoje
      marzenia się spełnią.
      Bo w krajach cywilizowanych marnujesz się chłopie.

      Dla mnie facet korzystający z usług prostytutki to nie facet.
      Ciamajda, frajer, impotent, dziwkarz...
      Wg. Ciebie jesteś prawdziwym facetem bo idziesz do prostytutki, dla mnie jesteś
      ofiarą życiową.
      No owszem, prostytutka da tobie to co żona nie daje (seks oralny, analny,
      trójkącik, na to mało kobiet się zgadza) plus jakiś bonus w postaci chorób
      wenerycznych lub innego paskudztwa.
      Skąd masz pewność, że są 'czyste'?? Za każdym razem pokazują Ci wyniki krwi??

      Myślisz, że jesteś super samcem?? Błąd.
      Prostytutce płacisz za usługę i wiadomo, klient nasz pan.
      Będzie udawać, że ją podniecasz, będzie udawać, że jej dobrze, będzie udawać, że
      ma mega orgazm... A potem będzie ci mówić jaki ty boski w łóżku byłeś, że żaden
      jej nigdy tak nie zaspokoił...
      Ty będziesz w złudnym przeświadczeniu, że zadowoliłeś prostytutkę.
      Ha-ha-ha (ironiczny śmiech)
      Koleś, one muszą tak robić, bo gdyby tego nie robiły nie miały by klientów. Więc
      u prostytutki nawet obleśny grubas, z tłustymi włosami, brzydal może poczuć się
      jak super maczo, extra przystojniak...
      Taka brutalna prawda...
      Pomyśl, idziesz do prostytutki, ona się rozbiera, rozkłada nogi, ty pracujesz
      ile sił, ona ziewa, zmiana pozycji, dymasz ją od tyłu czujesz się jak władca, a
      ona znudzona myśli kiedy w końcu skończysz, w końcu ty masz orgazm a ona wcale
      nie miała. Wychodzi, bierze kasę. I co, wrócił byś do takiej następnym razem??
      Nie, prawda??
      A tak, postęka, pojęczy, poudaje parę orgazmów i jesteś happy.
      I ona, bo prędzej czy później wrócisz do niej i Ty bo zaspokoiłeś ją.
      Wziąłeś sobie dwie panienki i było ci super, a one później jak sobie pójdziesz
      wymieniają się uwagami jaki ty kiepski byłeś, jakiego masz małego, że znów
      musiała udawać, że jej dobrze a na koniec odnotują sobie 'kolejny zaspokojony
      frajer'

      Napisałeś, gdzieś tam, że prawdziwy facet dba tylko o siebie anie o kobietę.
      Znów jakieś błędny tok myślenia masz.
      Od czasów kamienia łupanego faceci dbali przede wszystkim o swoje samice i młode
      a nie o siebie. Dbali by zapewnić im jaskinię i jedzenie i bronili.
      Przez dziesiątki tysiąc leci też tak było, jest i będzie.
      Prawdziwy facet potrafi zadbać o kobietę. Zapewnić jej byt.
      Prawdziwy facet potrafi zadowolić własną kobietę w łóżku.
      Facet, który kocha się z żoną, a żona znów nie miała orgazmu myśli sobie 'jaki
      ja jestem beznadziejny, nie umiem zadowolić własnej żony' i idzie do prostytutki
      bo jej za orgazm (w 90%) udawany przecież zapłaci i poczuje się męsko.

      Żal mi Twojej żony. Mam nadzieję, że ma w tym spa kochanków.
      Ale, nie zaraz, zaraz przecież jak napisałeś, Ty możesz puszczać się na lewo i
      prawo z dziw.kami, ale już Twojej żonie to nie wolno!!
      Ha-ha-ha (znów ironiczny śmiech)
      Nie wiem po co, w ogóle się żeniłeś??
      Rozwiedź się z żoną, niech znajdzie sobie prawdziwego faceta a nie jakąś
      niedojdę korzystającego z usług prostytutek.
      Będziesz sobie dalej chodzić na dziw.ki z czystym sumieniem.
      A nie, zaraz, ty i tak masz czyste sumienie bo w końcu wyznajesz zasadę, że ty
      możesz.

      Mam nadzieję, że Twoja żona również Cię zdradza i to na potęgę i że tamci faceci
      są w łóżku po tysiąckroć lepsi od ciebie.
      Bo ty na pewno jesteś kiepski, skoro korzystasz z usług prostytutek.
      I mam nadzieję, że po każdym twoim wyjściu te prostytutki śmieją się z ciebie.

      Dla mnie jesteś podgatunkiem faceta.
      • obiezyswiat1900 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 10:30
        dottka_wrocek napisała:



        >
        >
        > Myślisz, że jesteś super samcem?? Błąd.
        > Prostytutce płacisz za usługę i wiadomo, klient nasz pan.
        > Będzie udawać, że ją podniecasz, będzie udawać, że jej dobrze,
        będzie udawać, ż
        > e
        > ma mega orgazm... A potem będzie ci mówić jaki ty boski w łóżku
        byłeś, że żaden
        > jej nigdy tak nie zaspokoił...
        > Ty będziesz w złudnym przeświadczeniu, że zadowoliłeś prostytutkę.
        > Ha-ha-ha (ironiczny śmiech)
        > Koleś, one muszą tak robić, bo gdyby tego nie robiły nie miały by
        klientów.

        Choć Twoja wypowiedź nie odnosi się do mnie ale muszę napisać jedną
        rzecz. Jesteś w błędzie skoro myślisz, że facet jak idzie na ku..y
        to idzie po to, żeby ją zadowolić:) Idzie przed wszystkim po to żeby
        zadowolić siebie, a to czy ona powie że jest świetny,boski itd. ma
        drugorzędne znaczenie, albo nie ma żadnego. A jeśli są tacy którzy
        myślą tak jak piszesz (ja nie znam takich) to musi być faktycznie
        desperat:)
        • dottka_wrocek Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 10:47
          No oczywiście, że on nie idzie zadowalać prostytutkę tylko siebie samego.
          Prostytutkę ciężko jest zadowolić. Po tysiącach klientów jeden w tą czy tamtą
          nie robi jej różnicy. Ona nie dba o swoją przyjemność tylko o klienta.
          A jego świadomość, że owa panienka ma orgazm (najczęściej udawany) i że było jej
          dobrze łechcze jego ego. Podświadomie czuje się spełniony i zaspokojony.
          Opisałam, poniżej w tamtym wątku sytuacje, gdy koleś idzie do panienki i ta bez
          żadnych euforii daje mu to co chce, myślisz, że facet poczuje się zaspokojony??
          Fizycznie może i tak, bo doszedł do orgazmu.
          Ale jego męskie ego już nie bardzo.
          W podświadomości tak naprawdę nie będzie zaspokojony.
          • obiezyswiat1900 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 11:19
            dottka_wrocek napisała:

            > Opisałam, poniżej w tamtym wątku sytuacje, gdy koleś idzie do
            panienki i ta bez
            > żadnych euforii daje mu to co chce, myślisz, że facet poczuje się
            zaspokojony??
            >
            > Fizycznie może i tak, bo doszedł do orgazmu.
            > Ale jego męskie ego już nie bardzo.
            > W podświadomości tak naprawdę nie będzie zaspokojony.

            Pewnie coś w tym jest, bo satysfakcja, że kobieta czerpie też z tego
            przyjemność jest dla faceta jak najbardziej istotna. Ale my nie
            mówimy o kobietach tylko o kur..ch.A tu chodzi o coś zupełnie
            innego,coś co dla wielu kobiet jest po prostu nie do zrozumienia.
            • dottka_wrocek Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 11:57
              Mi też chodzi o kur.wę. Tu nie ma reguły. Facet, który się masturbuje jedynie
              odczuwa przyjemność i satysfakcję z samozaspokojenia się. Jednak jeśli chodzi o
              kobiety i dziw.ki to tu facet czerpie satysfakcje nie tylko z tego, że zaspokoił
              swoje żądze ale że zaspokoił kobietę, bez względu czy jest to normalna kobieta
              czy prostytutka.

              Ja na to patrzę też z innej perspektywy, studiowałam marketing i zarządzanie i
              przez parę wykładów z reklamy i psychologii społecznej mieliliśmy wykłady na
              temat właśnie Burdeli i Prostytutek.
              Ona jest usługodawcą, sprzedaje siebie, teoretycznie nie musi się reklamować,
              ale w praktyce musi pokazać, że jest dobra w tym co robi.
              Musi przyciągać klientów. Oszukuje i manipuluje (udawanie przyjemności, orgazmy,
              mówienie jaki boski i tak dalej) to jest ich praca.
              Są faceci, którzy właśnie po to idą do prostytutki. Płacą i mają co chcą. Bez
              zbędnych formalności. Bez emocji i zobowiązań.
              Jest popyt jest podaż.

              Jak to mówi mój kolega "Wszystkie kobiety to kur.wy, ale tylko z niektórymi
              chcesz sypiać" ;)

              Podchodząc do tego psychologicznie facet idzie do prostytutki właśnie by się
              dowartościować. Wyżyć. Zaspokoić.
              Nie tylko fizycznie ale i psychicznie.



              • obiezyswiat1900 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 12:24
                dottka_wrocek napisała:

                > Mi też chodzi o kur.wę. Tu nie ma reguły. Facet, który się
                masturbuje jedynie
                > odczuwa przyjemność i satysfakcję z samozaspokojenia się. Jednak
                jeśli chodzi o
                > kobiety i dziw.ki to tu facet czerpie satysfakcje nie tylko z
                tego, że zaspokoi
                > ł
                > swoje żądze ale że zaspokoił kobietę, bez względu czy jest to
                normalna kobieta
                > czy prostytutka.


                Tu się zgodzić nie mogę, bo po to się chodzi na ku..y żeby się nie
                angazować a tym bardziej zastanawiać nad tym czy jestem dobry w
                łożku i czy jej było miło. Chyba że inni robią inaczej w co nie
                watpię:)


                > Ja na to patrzę też z innej perspektywy, studiowałam marketing i
                zarządzanie i
                > przez parę wykładów z reklamy i psychologii społecznej mieliliśmy
                wykłady na
                > temat właśnie Burdeli i Prostytutek.
                > Ona jest usługodawcą, sprzedaje siebie, teoretycznie nie musi się
                reklamować,
                > ale w praktyce musi pokazać, że jest dobra w tym co robi.
                > Musi przyciągać klientów. Oszukuje i manipuluje (udawanie
                przyjemności, orgazmy
                > ,
                > mówienie jaki boski i tak dalej) to jest ich praca.

                Jak najbardziej tak jest. Ale po to się wraca do takiej bo po prostu
                było miło. Większośc z nich to totalne przygłupy, ale zdarzają się i
                mądre, z którymi można pogadać, a tego nie da się wyuczyć. Seks z
                ku..ą bezmózgowcem nie musi być przyjemnością.I nie chodzi mi o to
                że chodzi się do takich żeby się wygadać, ale po prostu o kulturkę
                czyli tzw. vip ku..y.


                > Są faceci, którzy właśnie po to idą do prostytutki. Płacą i mają
                co chcą. Bez
                > zbędnych formalności. Bez emocji i zobowiązań.
                > Jest popyt jest podaż.

                I to są najczęstsze przypadki.




            • anduano Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 12:14
              Mnie bardziej jara to, że ona nie ma żadnej przyjemności, że tego
              nie chce, że ją boli i że może po tym jak wyjdę będzie czuła jeszcze
              większą odrazę do siebie i tego co robi.
              • angazetka Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 12:19
                Jedyny komentarz, na jaki mogę się zdobyć w stosunku do tego, co
                piszesz: <rzyg>
                Mam nadzieję, że jesteś tylko forumowym trollem.
              • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 14:46
                Co z Ciebie za człowiek???
                • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 06.11.08, 12:15
                  dotyk_wiatru napisała:

                  > Co z Ciebie za człowiek???

                  Oglądałaś "Braterstwo wilków"?
                  • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 06.11.08, 13:56
                    wojna71 napisał:

                    > dotyk_wiatru napisała:
                    >
                    > > Co z Ciebie za człowiek???
                    >
                    > Oglądałaś "Braterstwo wilków"?

                    Nie przypominam sobie...ale...nadrobię to na 100%...
                    Jaki to ma związek z tym, co pisał Anduano?
                    • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 07.11.08, 11:53
                      dotyk_wiatru napisała:

                      > wojna71 napisał:
                      >
                      > > dotyk_wiatru napisała:
                      > >
                      > > > Co z Ciebie za człowiek???
                      > >
                      > > Oglądałaś "Braterstwo wilków"?
                      >
                      > Nie przypominam sobie...ale...nadrobię to na 100%...
                      > Jaki to ma związek z tym, co pisał Anduano?
                      Ależ żuczku duże, jak obejrzysz to się przekonasz notabene świetny film. Akcja
                      obejrzyj cały film zwroć uwagę na sceny z burdelu i wtedy zrozumiesz anduana.
                      Mam nadzieję. Naprawdę fajny francuski film obok vidoka (nie znam francuskiego).
                      Tu tez jest scena w burdelu.
                      • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 07.11.08, 11:58
                        Żuczku??
                        Ok...obejrzę...spróbuję zrozumieć...ale prawda jest taka, że nigdy
                        nie zaakceptuję takiego podejścia do kobiet...
                        • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 08.11.08, 11:56
                          Właśnie wczoraj leciał na polsacie o 22.00. Zdanie możesz mieć, ale szara
                          rzeczywistość to drugie.
                          • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 08.11.08, 16:20
                            Szczerze, to byłam zaskoczona takim zbiegiem okoliczności...Dopiero
                            co mi o tym napisałeś, a tu proszę...Zawsze można założyć, że
                            jestem...naiwna :) Po 22 mam inne zajęcie, ale zerkałam...Może źle,
                            że tylko zerkałam, ale ten film ne dał mi odpowiedzi...Jestem chyba
                            idealistką, bo nie dla mnie określenie 'szara rzeczywistość' nawet
                            jeśli jest czarna jak sadza...

                            • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 11.11.08, 13:13
                              dotyk_wiatru napisała:

                              > Szczerze, to byłam zaskoczona takim zbiegiem okoliczności...Dopiero
                              > co mi o tym napisałeś, a tu proszę...Zawsze można założyć, że
                              > jestem...naiwna :) Po 22 mam inne zajęcie, ale zerkałam...Może źle,
                              > że tylko zerkałam, ale ten film ne dał mi odpowiedzi...Jestem chyba
                              Chyba, bo scena była wkomponowana w film jak normalna rzecz. Raczej nikt się nie
                              przejmował nią. Główny bohater "przelciał" moncie beluci i nadal robił swoje.


                              > idealistką, bo nie dla mnie określenie 'szara rzeczywistość' nawet
                              > jeśli jest czarna jak sadza...
                              >
                              Raczej nie czarna jak sadza a niedwuznaczna lub z odcieniami szarości.
                              • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 12.11.08, 11:02
                                wojna71 napisał:
                                > Chyba, bo scena była wkomponowana w film jak normalna rzecz.
                                Raczej nikt się ni
                                > e
                                > przejmował nią. Główny bohater "przelciał" moncie beluci i nadal
                                robił swoje.

                                Fakt...Niby nic niezwykłego...ale skoro de Fronsac przyszedł do
                                miejsca rozkoszy to co niby miał tam robić? Nie mam szacunku dla
                                takich ludzi, ale cóż...Jak pisałam...Jestem idealistką...

                                > idealistką, bo nie dla mnie określenie 'szara rzeczywistość'
                                nawet
                                > > jeśli jest czarna jak sadza...
                                > >
                                > Raczej nie czarna jak sadza a niedwuznaczna lub z odcieniami
                                szarości.

                                Nie, dwuznaczność też ma barwy...Żyję w świecie kolorów a nie
                                różnych odcieni szarości...
                                • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 12.11.08, 16:22
                                  dotyk_wiatru napisała:


                                  >
                                  > Fakt...Niby nic niezwykłego...ale skoro de Fronsac przyszedł do
                                  > miejsca rozkoszy to co niby miał tam robić? Nie mam szacunku dla
                                  > takich ludzi, ale cóż...Jak pisałam...Jestem idealistką...
                                  > Tak, jakoś córce hrabiego nie przeszkadzało.
                                  > > idealistką, bo nie dla mnie określenie 'szara rzeczywistość'
                                  > nawet
                                  > > > jeśli jest czarna jak sadza...
                                  > > >
                                  > > Raczej nie czarna jak sadza a niedwuznaczna lub z odcieniami
                                  > szarości.
                                  >
                                  > Nie, dwuznaczność też ma barwy...Żyję w świecie kolorów a nie
                                  > różnych odcieni szarości...
                                  Tu już wymyślasz i nie pisze, że żyjesz w świecie bo w to nie wierzę.
                                  • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 12.11.08, 20:07
                                    Wojna71 napisał:

                                    > Tak, jakoś córce hrabiego nie przeszkadzało.
                                    No więc właśnie...Skoro Jej to nie przeszkadzało...
                                    To nie oznacza, że to toleruję, popieram itd.

                                    > > Nie, dwuznaczność też ma barwy...Żyję w świecie kolorów a nie
                                    > > różnych odcieni szarości...
                                    > Tu już wymyślasz i nie pisze, że żyjesz w świecie bo w to nie
                                    wierzę.

                                    Nie rozumiem Ciebie...Co wymyślam tym razem? Co to znaczy: "nie
                                    pisze, że żyjesz w świecie bo w to nie wierzę."?
                                    • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 13.11.08, 00:44
                                      E dziewczyno szkoda słów. Powiem jedno aby zakończyć tą rozmowę
                                      każdy może mieć swoje zdanie.
                                      • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 13.11.08, 20:45
                                        wojna71 napisał:

                                        > E dziewczyno szkoda słów. Powiem jedno aby zakończyć tą rozmowę
                                        > każdy może mieć swoje zdanie.

                                        Nie twierdzę, że nikt nie ma prawa mieć własnego zdania na różne
                                        tematy...Każdy żyje tak jak potrafi czy chce...ale w pewnym momencie
                                        każdy wchodzi w różne interakcje z innymi ludźmi i pewne postawy
                                        mogą budzić sprzeciw....Szanuję Ciebie jako człowieka, ale Twoje
                                        podejście do kobiet...coś tu jest nie tak...ale to tylko moje
                                        zdanie...Żyj po swojemu...
                                        Pozdrawiam:)
                                        • anduano Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 17.12.08, 12:24
                                          niektórzy na tym forum najlepiej to by jak nasz Niesiołowski -
                                          zabronili, zdelegalizowali i jeszcze nie wiadomo co zrobili ze
                                          swoimi oponentami.
                                          • dotyk_wiatru Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 20.12.08, 21:34
                                            anduano napisał:

                                            > niektórzy na tym forum najlepiej to by jak nasz Niesiołowski -
                                            > zabronili, zdelegalizowali i jeszcze nie wiadomo co zrobili ze
                                            > swoimi oponentami.

                                            Mnie masz na myśli czy tak ogólnie napisałeś?
                • focus35 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 06.11.08, 21:16
                  zwykly, statystyczny z niego czlowiek a raczej mezczyzna;) - wlasnie
                  dlatego historia ludzkosci wygladala i wyglada tak jak wyglada
                  (m.in. dlatego temat praw kobiet tak pozno zaistnial w historii i
                  wlasnie dlatego kraje cywilizowane sa wierzcholkiem gory lodowej,
                  biorac pod uwage sytuacje ludzi na swiecie). Cywilizacja zachodnia
                  nie kazdemu sie podoba - czesc w glebi swego serca a raczej swych
                  trzewi;) chetnie wrocilaby do dawnych, "dobrych" czasow.

                  a jesli chodzi o to, ze autor watku nie lubi "podrywac" kobiet na
                  dyskotece czy gdziekolwiek indziej to powod jest prosty - moglby sie
                  spotkac z odmowa, bo poza burdelem kobieta ma prawo wyboru - w
                  burdelu nie albo jest ono ograniczone a jemu o to chodzi - protackie
                  do bolu ale mezczyzni takze tacy sa.

                  dotyk_wiatru napisała:

                  > Co z Ciebie za człowiek???
              • obiezyswiat1900 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 15:44
                anduano napisał:

                > Mnie bardziej jara to, że ona nie ma żadnej przyjemności, że tego
                > nie chce, że ją boli i że może po tym jak wyjdę będzie czuła
                jeszcze
                > większą odrazę do siebie i tego co robi.

                Można wywnioskować, ze kolega lubi sado i czerpie z tego
                przyjemność. Skoro ku..y to akceptują i nie wołają po ochronę to nie
                widzę tu problemu. Choć ja nie popieram.
      • anduano Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 12:12
        dottka_wrocek napisała:

        > Mam szczerą nadzieję, że taki podgatunek faceta jak anduano jest
        > na wymarciu :)
        Ja cały czas mam nadzieję, że taie babochłopy jak ty są na wymarciu

        > Facet, ty naprawdę powinieneś się urodzić w Ameryce w czasach
        > kolonizacyjnych albo gdzieś w kraju Arabskim!
        Chciałbym mieszkac w arabii jednak nie wiem co mógłbym tam robić
        zawodowo

        > Bo w krajach cywilizowanych marnujesz się chłopie.
        Niestety nie mieszkam w krajach cywilizowanych tylko w Europie, w
        której był las i dzicz kiedy arabowie mieli już swoje miasta


        > Dla mnie facet korzystający z usług prostytutki to nie facet.
        > Ciamajda, frajer, impotent, dziwkarz...
        Dla mnie facet, który zamiast pójść do prostytutki idzie do klubu
        wyrywać małolatki lub jakieś mężatki to Ciamajda, frajer, impotent,
        dziwkarz...

        > Skąd masz pewność, że są 'czyste'??
        Skąd masz pewność, że dziewczyna która daje co tydzień innemu
        poznanenu w klubie jest czysta?

        > Prostytutce płacisz za usługę i wiadomo, klient nasz pan.
        > Będzie udawać, że ją podniecasz, będzie udawać, że jej dobrze,
        > będzie udawać, że ma mega orgazm...

        hehaahahea (bardzo ironiczny śmiech)- idę do prostytutki, żeby nie
        przejmować się tym czy jest jej dobrze. To mi ma być dobrze, a jeśli
        przy okazji ją boli lub jest jej nieprzyjemnie to tym lepsza frajda.
        Płacę za tą możliwość dominacji i pogardy dla jej doznań. Ona nie
        może mieć orgazmu - ma cierpieć i czekać aż skończę.

        Nie wiem czemu wydaje ci się, że faceci przejmuja się takimi
        sprawami jak kobiece orgazmy... Chyba za dużo jakiegoś kosmopolitan
        się naczytałaś, albo za dużo chodzisz na kółka feministyczne. Nas
        naprawdę to za wiele nie obchodzi. Może w przypadku kiedy sie
        podrywa kobietę mając poważniejsze zamiary to wtedy można się
        przyłożyć, ale jak juz baba zdobyta to po co miałbym sobie zawracać
        głowę takimi bzdetami?


        • wojna71 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 05.11.08, 12:34
          D.obra odpowiedź. Kobiety tego i tak nie zrozumieją, na zachodzie i tak wiedzą swoje
    • magnusg Nie uogolniaj prosze-ja z twoim podejsciem 05.11.08, 12:39
      do prostytucji nie mam nic wspolnego.
      Nie szanuje ich klientow i nie uwazam chodzenie do burdelu za cos
      normalnego.
    • delayla że co? 05.11.08, 17:47
      Znam masę facetów, nawet kilku takich co u prostytutki byli i... ŻADEN, ale to
      żaden nie pasuje do tego co tu nawypisywałeś ani nie ma takiego zdania
      • anduano Re: że co? 06.11.08, 11:16
        Jesteś kobietą i dalej nie potrafisz tego zrozumieć.

        Przecież to forum i dlatego można przedstawić tutaj swoje prawdziwe
        poglądy. W rzeczywistym życiu przecież nie manifestuję tego wśród
        wszystkich koleżanek, że wolałbym zabrać im większość praw i je
        zniewolić. Nie można palić za sobą mostów. Twój znajomy zachowuje
        się pewnie normalnie - czyli słucha i mówi kobiecie to co ona chce
        usłyszeć. :) PROSTE
        • acs-13 droie panie , zajmijcie sie wlasnymi chlopami 06.11.08, 22:37
          dajcie im to co daja nam tamte panie i zobaczycie ze beda wam wierni
          jak psa.hahhahahahah
          Wiele z was nie dorownuje tamtym pania do piet, juz nie chodzi tylko
          o fantazje w lozku ,gibkosc ciala ale i o czystosc.
          Po pierwsze tamte panie nigdy nie caluja sie w usta.
          Zawsze robia to z prezerwatywa.
          I zawsze podmywaja sie po dymanku.
          Panie mezatki ,z dobrych domow dymiace sie z kochasiami: wydymiesz
          ja z przodu za chwile z tylu i przepytasz ja z ustnego w jednym
          czasie to normalka, ale zadna nie pomysli aby 'sie' lub 'mnie'
          wyslac do umycia/podmycia.
          tym przykladem chce waqm powiedziec ze zdarzylo mi sie pare razy
          podlapac to i owo z chor.wen.ale zawzsze bylo to od mezatek..
          Jeszcze nie zdarzlo mi sie podlapac cos od pan z burdeli a
          zaliczylem tych an sporo gdyz pare lat plywalem na statkach
          handlowych (zaznaczam Nie!!!! polskich i dlatego stac bylo mnie naTo)
          Na polskich statkach poza chlaniem zabawiali sie waleniem konia a to
          z racji smiesznych pensji ...niestety ale zlotowkami mogli se sciany
          tapetowac a nie dymac po portach.
          tak ze troche zbastujcie moje panie....
          zacznijcie dbac o siebie , spuscie pare kg z siebie, dbajcie o
          siebie dla swego mena a nie tylko dla dymacza
          • angazetka Re: droie panie , zajmijcie sie wlasnymi chlopami 07.11.08, 00:02
            > dajcie im to co daja nam tamte panie i zobaczycie ze beda wam
            wierni jak psa.hahhahahahah
            > Wiele z was nie dorownuje tamtym pania do piet

            Naucz sie pisać po polsku, a potem dopiero pisz na forum, dobra
            rada.

            > Po pierwsze tamte panie nigdy nie caluja sie w usta.
            > Zawsze robia to z prezerwatywa.

            Zawsze całują się w usta z prezerwatywą? Cholera, zdolne.
            • acs-13 angazetka chcesz byc dowcipna ? a jestes smieszna 07.11.08, 01:37
              >Po pierwsze tamte panie nigdy nie caluja sie w usta.
              > Zawsze robia to z prezerwatywa.

              AD/1 (Dwa oddzielne zdania i inna tematyka (masz kropki i duze
              litery)

              a tu twoje zalosne sliniacznie.

              >Zawsze całują się w usta z prezerwatywą? Cholera, zdolne.

              AD/2 chodzi ci o psa ? hahahhahha

              nie bede znizal sie do twego poziomu ..jestes zalosna

              zacznij wyginac cialo - bycie glupia i tlusta blondynka to feler
              Bycie gietka i glupia blondyna ? przynajmniej w lozku wyprawiasz z
              nia cuda.
              W koncu do wyra nie idziesz prowadzic dyskusje intelektualne w
              chwili gdyz masz pelne usta
              • anduano angazetka to kaczy łeb 07.11.08, 09:21
                angazetka - nie zachowuj sie jak kaczy łeb. Jak śmiesz kogoś
                poprawiać? Nie jesteś tu i nie będziesz nauczycielem polskiego.

                PS. acs-13 masz rację z tą czystością - one to robią profesjonalnie
                i dlatego dbają tak o siebie i jednocześnie o klienta. Zawodostwo to
                zawodostwo
              • wojna71 Re: angazetka chcesz byc dowcipna ? a jestes smi 07.11.08, 12:03
                Asc-13 dobrze mówisz. Musisz dobrze zarabiać bo tylko drogie burdele mają świeży
                zdrowy towar. Jakoś nie wierzę w te czyste prostytutki po x klientach zawsze coś
                załapią. Prawdę mowisz o mężatkach, których mężowie dbają o sobie a one nie bo
                zawsze coś im nie odpowiada.
          • focus35 Re: droie panie , zajmijcie sie wlasnymi chlopami 07.11.08, 19:12
            autor watku pytal wlasnie panie o zdanie, w kazdym razie takie slowa
            napisal, bo cel sadze mial zupelnie inny - na te slowa odpowiedzialam

            wyrazy wspolczucia za brak odpowiedno k.... iej malzonki - bol w
            jajach albo w portfelu faktycznie musi byc spory;))))))

            do nieuslyszenia sie panom - opinie wyrazilam i wiecej tu nie
            zamierzam zagladac - temat w calej ogolnosci nie budzi mojego
            szacunku.... mowiac enigmatycznie, ciao zlamasy


            acs-13 napisał:

            > dajcie im to co daja nam tamte panie i zobaczycie ze beda wam
            wierni
            > jak psa.hahhahahahah
            > Wiele z was nie dorownuje tamtym pania do piet, juz nie chodzi
            tylko
            > o fantazje w lozku ,gibkosc ciala ale i o czystosc.
            > Po pierwsze tamte panie nigdy nie caluja sie w usta.
            > Zawsze robia to z prezerwatywa.
            > I zawsze podmywaja sie po dymanku.
            > Panie mezatki ,z dobrych domow dymiace sie z kochasiami: wydymiesz
            > ja z przodu za chwile z tylu i przepytasz ja z ustnego w jednym
            > czasie to normalka, ale zadna nie pomysli aby 'sie' lub 'mnie'
            > wyslac do umycia/podmycia.
            > tym przykladem chce waqm powiedziec ze zdarzylo mi sie pare razy
            > podlapac to i owo z chor.wen.ale zawzsze bylo to od mezatek..
            > Jeszcze nie zdarzlo mi sie podlapac cos od pan z burdeli a
            > zaliczylem tych an sporo gdyz pare lat plywalem na statkach
            > handlowych (zaznaczam Nie!!!! polskich i dlatego stac bylo mnie
            naTo)
            > Na polskich statkach poza chlaniem zabawiali sie waleniem konia a
            to
            > z racji smiesznych pensji ...niestety ale zlotowkami mogli se
            sciany
            > tapetowac a nie dymac po portach.
            > tak ze troche zbastujcie moje panie....
            > zacznijcie dbac o siebie , spuscie pare kg z siebie, dbajcie o
            > siebie dla swego mena a nie tylko dla dymacza
            • acs-13 Re: drogie panie , zajmijcie sie wlasnymi chlopami 07.11.08, 20:50
              napisalas :
              > mowiac enigmatycznie, ciao zlamasy

              Odp:

              zegnaj gienia czas sie zmienia coraz trudniej o jelenia....
        • na_buncie Re: że co? 07.11.08, 23:48
          andlajno i acs wy nie macie prawa nazywac siebie prawdziwymi facetami
          to cos co wam wyroslo miedzy nogami to nie berlo barany
          korzystanie z q.rew nie czyni was facetami a smieciami
          • acs-13 na_buncie ? że co?ze jak ?ze krowa to piekny ptak? 08.11.08, 17:24
            > andlajno i acs wy nie macie prawa nazywac siebie prawdziwymi
            >facetami
            > to cos co wam wyroslo miedzy nogami to nie berlo barany
            > korzystanie z q.rew nie czyni was facetami a smieciami

            Tys albos chora psy. albo ? albo poprostu nikt ci dawno rury nie
            przeczyscil?
            I trza ci poprostu polskiego hydraulika ..........

            panowie dobra rada :na wiecznie klopoty zdrowotne malzonek zwiazane
            z migrena w chwili gdyz chcecie je bzyknac..
            Poprostu ustalcie taryfe malzonka :
            1/ oral np. - 50zl
            2/ anal np. - 100zl
            3/ hiszpanski np. - 49 zl
            4/ '69' np. - 120zl
            5/ zloty desczyk ( Ty ja >) np. - 150zl
            6/ z grubszej rury (oczywscie ty ja) np. - 200zl
            7/ pasem i lancuchem rowerowym >
            >>> po plecach (ja oczywiscie) np. - 250zl
            8/ za wlosy o glebe i zaliczasz wszystkie
            jej mozliwe otwory z gebowym wlacznie np. - 300zl
            9/ sadzasz ja na goracej kuchence gazowej
            >> i dymiesz na swietoszka np. - 320zl
            10/ na glempa ,rozlozona na posadzce
            i skaczesz po niej w butach
            w miedzyczasie onanizujesz sie i
            spuszczasz jej na plecy np. - 170zl

            dalej to mozecie zawsze cos ujac wzglednie dodac ale nie zapominajcie
            im wiecej je tluczecie podnoscie troche cene nie badzcie
            dusigroszami.
            I przekonacie sie ze pomimo jej wieczneij MIGRENY czy problemami ze
            stawami , czy kregoslupem wszystkie beda pisaly sie na te mrozace
            krew w zylach sytuacje..
            i pozniej pogadamy kto jest wieksza zdira :::)))))))te panienki z
            burdeli czy nasze polowice.......
            pozdr.
            starajcie sie aby krew sie jednak nie lala......
            • na_buncie nie podskakuj baranku 09.11.08, 00:15
              bo zbudzisz sie w mokrych gaciach o poranku

              moja rura moja sprawa ,ale tobie kaftan sie przyda bo zdecydowanie
              nie czujesz sie dobrze .twoja taryfa to wyraz niemocy zboku

              • acs-13 Re: podskakujacy baranek 10.11.08, 09:54
                >>>twoja taryfa to wyraz niemocy zboku

                myslisz ze stawki sa za niskie i dlatego tak mnie ocenilas ?
                pieniadze ktore ida ze stawki to sa : tylko i wylacznie do jej
                prywatnego uzytku a nie kasy rodzinnej..
                pozdr.
                PS.wole tak dobrze i po mojej fantazji wydymac i zaplacic jak
                smerdac i znosic jej fochy.
                • na_buncie jak gacie ? 11.11.08, 12:43
                  > myslisz ze stawki sa za niskie i dlatego tak mnie ocenilas ?
                  nie zmieniaj mojej plci pacholku
                  > PS.wole tak dobrze i po mojej fantazji wydymac i zaplacic jak
                  > smerdac i znosic jej fochy.
                  puknij sie w swoj pusty leb ,a nie chcesz puknac swoja po swojemu .
                  traktowanie jej jak prostytutki swiadczy o tobie
                  obys sie nie obudzil ktoregos dnia z reka w nocku gdy ona oznajmi
                  tobie ,ze puka sie z twoim kumplem i nie chce ciebie znac . wowczas
                  zostanie tobie tylko pukanie w burdelach .
                  dzisiaj swieto:-) odpuszcze tobie;-)
                  • acs-13 Re: naz-buncie ? sorki za plec. 11.11.08, 20:03
                    a teraz tak miedzy nami , ty w swieta panstwowe nie pukasz ?
                    W koscielne tyz nie pukasz ?
                    Przecie swieta w polsce sa zarezerwowane na polowe dni w roku.
                    Dodaj z 2 miechy na leczenie kaca
                    Dodaj na stressa z pracy jakies 1 do 2 tez nie pukasz ?
                    Na zmeczenie twoje i bole glowy malzonki jakies 2 miechy.
                    To raptem pozostaje ci z miesiac w roku pukania gdyz jak dojda
                    nastepne swieta jakie przygotowuja kaczka i jego sztukmistrze
                    TZN.urodziny ,imieniny,i rocznica smierci wojtyly i popieluszki co
                    ci zostaje ?
                    Tydzien pukanaia na rok placenia , donszenia kasy slubnej ?
                    To ty wcale nie pukasz ?
                    dym koles puki jeszcze mozesz a swieta pozostaw dla zbokow
                    moherowych..
        • delayla Re: że co? 08.11.08, 16:40
          >Twój znajomy zachowuje
          > się pewnie normalnie - czyli słucha i mówi kobiecie to co ona chce
          > usłyszeć. :) PROSTE


          To nie jest zwykły ot taki znajomy - mówimy sobie wszystko i przy tych rzeczach,
          które o nim wiem, takie podejście do prostytucji jakie tu przedstawiasz nie
          byłoby niczym szokującym. A gadaliśmy o tym nie raz i on nie ma żadnych powodów
          by mówić mi to co chcę słyszeć.
          Myślisz, że KAŻDY facet na Ziemi myśli tak jak Ty, że Ty jedyny masz rację?
          • anduano Re: że co? 09.11.08, 11:53
            nie rozumiesz pewnych rzeczy.
            Nie wolno byc szczerym wobec kogokolwiek innego niż my sami.
            Jeżeli on nie jest zainteresowany Tobą to może być którąś z twoich
            koleżanek i znajomych. Jeżeli nawet teraz nie jest - to może być w
            przyszłości więc największym błędem z jego strony było by powiedzieć
            Ci coś takiego. Wtedy mógłby być pewien, że żadnej kobiety z twojego
            towarzystwa nie zdobędzie.
    • 2-natka Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 07.11.08, 23:24
      wiesz gdybym nie mogla znalezc pracy typu sprzataaczka w odpowiednich godzinach
      bo mam 2 dzieci to wolalabym byc na lace mopsu i rodziny niz dawac dupy obcym
      • anduano Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 10.11.08, 00:39
        bardzo dobra odpowiedź chociaż trochę nie na temat :)

        Prostytutkami zostają zwykle dziwki, którym nagle zabrakło pieniędzy
        rodziców i musiały przerzucić się z klubowego amatorstwa na
        burdelowe zawodowstwo.
    • chomiczyca24 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 13.11.08, 10:43
      Prostytucji nie popieram, ale też nie potępiam, toleruję bo jest i
      nic tego nie zmieni.
      Do autora : To co reprezentujesz swoją osobą jest obrzydliwe. To w
      jaki sposób piszesz też jest obrzydliwe.
      Mam nadzieję że nigdy nie spotkam na drodze człowieka z tak
      wypaczoną psychiką jak twoja.
      Tacy właśnie faceci jak ty, nie możecie uwierzyć w to że kobiety,tak
      podobno głupie istoty nadające się tylko do bzykania i garów,
      zaczynają mieć głos.
      Boli was to że okazuję się że jednak nie jesteśmy takie głupie, a
      nawet i mądrzejsze w wielu dziedzinach od was. I tylko takie cioty
      jak ty chcące dominować i poniżać biorą stówę i idą się wyżyć na
      dziwce bo w zwykłym życiu nie mogą znieść, że istota taka jak
      kobieta jednak ma głos.
      Dla mnie powinieneś być drugim Hitlerem, jak na razie jesteś
      stukniętym szowinistą, tak malutkim że musi swoje racje udowadniać w
      internecie na dodatek na forum KOBIECYM.
      Po za tym masz dziwne podejście do szacunku, skoro szanujesz co
      drugiego faceta który chodzi do burdelu.
      Szanuje się rodzinę i przyjaciół za to jacy są i co dla nas potrafią
      robić.
      Nie będe dalej pisać bo jak sobie wyobrażę twoją osobę to czuję
      niesmak, naprawdę duży.
      Osobiście nie mam nic do mężczyzn korzystających z usług
      prostytutek, chcecie to bzykajcie. Ale takie podejście do sprawy
      jest co najmniej dziwne. Ja mogę walić się w burdelu ale moja żona
      nie ma prawa się puszczać hmmm.. Nic dodać nic ująć z tego co
      napisałam co do twojej osoby. Przedewszystkim jeśli masz żone to
      żadne z was nie powinno się walić na boku, współczuję podejścia do
      życia i braku szacunku do małżonki, no ale ty masz inną teorie słowa
      szacunek.
      Śmieszą mnie tacy faceci jak ty, prości i myślący tylko łbem, nie
      głową. A tak po za tym, czy już to mówiłam ? Jesteś obrzydliwy.



      • anduano jesteś obrzydliwa 13.11.08, 12:31
        sama jesteś dla mnie obrzydliwa.
        Kojarzysz mi się z babami, które to nie umieją gotować tylko się
        skupiają na swojej karierze. Może planujesz jeszcze płeć zmienić?
        Nie rozumiesz tego, że przez to że ty nabierasz praw to w myśl zasad
        ekonomii ktoś inny musi stracić - a w tym przypadku to są mężczyźni?
        • chomiczyca24 Re: jesteś obrzydliwa 13.11.08, 13:40
          anduano napisał:

          > sama jesteś dla mnie obrzydliwa.
          > Kojarzysz mi się z babami, które to nie umieją gotować tylko się
          > skupiają na swojej karierze. Może planujesz jeszcze płeć zmienić?
          > Nie rozumiesz tego, że przez to że ty nabierasz praw to w myśl
          zasad
          > ekonomii ktoś inny musi stracić - a w tym przypadku to są
          mężczyźni?

          AAA i tu pies pogrzebany. No niestety kochany, baby nie są stworzone
          tylko po to żeby wam usługiwać i być waszymi osobistymi dziwkami.
          Uważasz kobiety za jakieś niedorozwoje które tylko dlatego że mają
          fisie a nie ptaka to powinny być głupie i nie wykształcone, nie mieć
          żadnych praw i najlepiej to chodzić w masce żeby zakryć to że w
          ogóle jest się kobietom. Niestety wbrew twoim oczekiwaniom tak nie
          będzie.
          Po za tym nie rozumiem co rozumiesz przez to że będziemy miały
          więcej praw ? Ja nie oczekuję żadnych praw bo wszystkie mi potrzebne
          są na wyciągnięcie ręki. Tu nie chodzi o prawa jako takie ale o
          wasze podejście do nas, chcecie dominować, rządzić, bić a my mamy
          siedzieć cicho. O takie prawo przynajmniej mi chodzi, że nie ma tak
          być, że mamy takie same potrzeby jak wy, nawet te cielesne ale to
          już inna sprawa. A wiesz nie, w sumie to chciałabym mieć jedno
          prawo, przespać się z facetem bez zobowiązań i nie zostać nazwana
          dziwką ot co. Wy zaspokajacie swoje potrzeby i jesteście chwaleni,
          my za zaspokojenie tej samej potrzeby jesteśmy nazywane ku...mi. Czy
          ja odczuwam inaczej niż wy faceci ? Mam inne potrzeby ? A może w
          ogóle nie mam prawa ich mieć bo jestem kobietą ? Zrozumiałeś ?

          A tak po za tym to gotować potrafię, nie mam zamiaru zmieniać płci,
          za karierą też nie gnam, wystarczy mi to co mam. Mam córeczkę i
          wspaniałego faceta który nie traktuje mnie jak swoją własność i na
          pewno nie chodzi po burdelach bo robię wszystko aby nigdy nie musiał
          tam nawet zaglądnąć i vice versa.

          A teraz wez stówkę i idz się wyżyj do burdelu na jakiejś prostytutce
          bo czas dominacji w normalnym życiu się skończył, tylko tam możesz
          rządzić.
          Pozdrawiam.
          • isabell1976 Re: jesteś obrzydliwa 13.11.08, 21:05
            Najbardziej dziwi mnie fakt że nikt(chyba że czegoś nie doczytałam)
            nie zauważył kim jest autor wątku i że już zamieścił podobny, może
            mniej agresywnie napisany:)
            • chomiczyca24 Re: jesteś obrzydliwa 14.11.08, 09:40
              A niech sobie będzie kim chce, ale widocznie ma takie a nie inne
              zdanie o kobietach, a ja nie mogłam się powstrzymać żeby czegoś nie
              powiedzieć. :)
              • isabell1976 Re: jesteś obrzydliwa 14.11.08, 09:44
                Ja tam się podpisuję pod Twoimi wypowiedziami rękoma i nogami:)
                zwłaszcza pod tym kawałkiem że kobietę jak zacznie sypiać z różnymi
                mężczyznami to nazwą ją k... a mężczyzna ma powodzenie.
                Tylko ciekawa jest metamorfoza autora, poprzednio w wątku o mężach
                żonach i panienkach był nieco inny...
                • chomiczyca24 Re: jesteś obrzydliwa 14.11.08, 10:35
                  On się po prostu gubi w tym co myśli, ale jedno jest pewne, BOI się,
                  DRAŻNI go to że płeć niby słabsza okazuje się lepsza i silniejsza. I
                  tu jest pies pogrzebany. Stwarza durne posty tylko po to aby nas
                  poniżyć i udowodnić że jednak jesteśmy głupiutkie i słabe. No cóż
                  moim zdaniem to typ człowieka który chce być najlepszy i zawsze na
                  najwyższej pozycji, a tu nagle bach, okazuje się że ktoś słabszy
                  jest lepszy od niego. Chyba jakiś niedowartościowany jest. Żenujące.
                  • isabell1976 Re: jesteś obrzydliwa 14.11.08, 10:51
                    Dokładnie tak jak piszesz.
                    Plus dość typowe zachowania dla mężczyzn okolo 40tki:)w pewnym wieku
                    im trochę odbija. Temu akurat bardziej:)
                    • anduano kim jest autor wątku? 14.11.08, 11:51
                      to niby kim jestem? Roosveltem?
                      • chomiczyca24 Dupkiem ? 14.11.08, 14:42
                        Nawet nie zaprzeczyłeś mojej teorii na temat tego jaki jesteś, więc
                        nasuwa mi się tylko jedna myśl - że się z nią zgadzasz.
                        Jesteś typem męskiego szowinisty z miksem zboczonego psychopaty
                        który chce wkurzyć kobiety swoimi durnymi teoriami, które niestety
                        je obalają, to powoduje u Ciebie frustracje i chęci założenia nowego
                        tego typu durnego wątku. Dziękuje.
                        • anduano ty jesteś szmatą 14.11.08, 15:12
                          normalnie nie reaguję na tego typu zagrywki i prostacką agresję ze
                          strony kobiet - dla ciebie zrobię na twoje życzenie wyjątek i
                          odpowiem tylko tyle - jestes szmatą
                          • chomiczyca24 Re: ty jesteś szmatą 14.11.08, 15:37
                            Człowieku, najpierw się pytasz kim jest autor wątku a potem wyzywasz
                            kiedy Ci odpowiadam. Do tego co napisałam dodam jeszcze że jesteś
                            prostym osobnikiem płci męskiej z którymi miałam już niestety
                            styczność, i ty chcesz żeby ludzie nie byli zawistni wobec twojej
                            osoby.
                            Zazwyczaj nie odpowiadam na tego typu wyzwiska w moją stronę bo się
                            szanuję i tylko takie szmaty jak ty wyzywają mnie od szmat, i tu
                            koło zamknięte.
                            Chcę Ci jeszcze powiedzieć że nie posiadam w sobie takich wad jak
                            prostacka agresja, posiadam jedynie zaletę agresji do takich typów
                            jak ty. Dziękuję.
    • mamba8 Re: Kobiece zdanie na temat prostytucji 14.11.08, 13:51
      Jakbym się dowiedziała, że mój partner korzystał z takiej formy onanizmu to bym
      przestała go szanować. W dzisiejszych czasach każdego fajnego faceta stać na to,
      żeby to mieć za darmo :) stwierdziłabym, że pewnie nie jesteś na tyle atrakcyjny.

      Poza tym onanizm nie czyni z faceta dobrego kochanka, jakby się kochał z
      normalną kobietą to wiedziałby jak ją zaspokoić. Rozczarowałoby mnie to.

      Myślę, że patrzyłabym na niego tak samo jak na prostytutkę........czyli raczej
      nie pochlebnie.

      Facet korzystający z takich usług nie miałby u mnie szans.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja