Tak wygląda "niedźwiedzia przysługa"

24.10.03, 09:02
Dzięki Reniu.
    • Gość: Marta Re: Tak wygląda 'niedźwiedzia przysługa' IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 24.10.03, 09:16
      Ależ podziękuj sobie. A reni za wazelinę.
      • Gość: jakasik Re: Tak wygląda 'niedźwiedzia przysługa' IP: *.gliwice.pik-net.pl 24.10.03, 09:28
        Widzę, że od wczoraj trwa zażarta dyskusja dot. niejakiej Pani Pajdy. Tak sobie
        patrzyłam na to wszystko i ze zdziwienia kiwałam moją główką. O co tu chodzi?
        Domniemam,że Renia bardzo lubi Pajde, a Pajdzie jest obojętnie kto ją lubi.
        Więc w czym rzecz? Po kiego czorta zakładacie imienne wątki? Tylko po to żeby
        móc się pokłócić między sobą? Nudzi wam się? To se kurcze palcem w bucie
        pokiwajcie. Kogo to obchodzi, że Marta (czy to Ta od ciągnięcia laski?)
        panicznie wręcz nietrawi Pajdy? No i co z tego? A Reni to już w ogóle nie wiem
        o co chodzi. Tępa jestem czy cóś! Że niby wazelina i te sprawy? Jeśli tak to
        też jej sprawa.
        Proponuję przestać zakładać wątki imienne i problem sam się rozwiąże.
        A Pajdzie jest wsio ryba czy ją lubicie czy nie. Tak mi się wydaje.
        No, to miłego dzionka życzę.
        Kasia
        • pajdeczka Jakasik 24.10.03, 09:50
          Gość portalu: jakasik napisał(a):
          >
          > Proponuję przestać zakładać wątki imienne i problem sam się rozwiąże.
          > A Pajdzie jest wsio ryba czy ją lubicie czy nie. Tak mi się wydaje.
          > No, to miłego dzionka życzę.

          Lubić to można zupę pomidorową, albo nie. Mnie się kocha albo nienawidzi.
          Jednakże żadne z tych uczuć nie jest mi w necie do niczego potrzebne. W realu
          to co innego. Kochana już jestem, więc nie próbuję sobie tutaj rekompensować
          braku miłości, a co do nienawiści? Cóż....jeszcze nikt w realu się nie
          zdeklarował...
          • Gość: ? Re: Jakasik IP: *.gliwice.pik-net.pl 24.10.03, 09:53
            Nie wszytkich ludzi się kocha, jeśli już tak poważnie rozmawaimy. Ja np.
            niektórych tylko lubię, tak jak zupę pomidorową (chodziaż wolę grzybową). I
            tyle.
            • pajdeczka Re: Jakasik 24.10.03, 09:59
              Gość portalu: ? napisał(a):

              > Nie wszytkich ludzi się kocha, jeśli już tak poważnie rozmawaimy. Ja np.
              > niektórych tylko lubię, tak jak zupę pomidorową (chodziaż wolę grzybową). I
              > tyle.

              Ale ja nie hcę być zupą dla ludzi, rozumiesz to?
              • Gość: jakasik Re: Jakasik IP: *.gliwice.pik-net.pl 24.10.03, 10:07
                A dlaczego mam nie rozumieć? Mój system oceny uczuć względem ludzi wygląda tak
                a nie inaczej. Rozumiesz to? Więc albo kogoś lubię albo kocham (jeśli chodzi o
                odczucie pozytywne względem danej osoby). Nie napisałam, że Cię lubię czy też,
                że nie lubię. Więc w czym rzecz?
                • pajdeczka Re: Jakasik 24.10.03, 10:12
                  Gość portalu: jakasik napisał(a):

                  > A dlaczego mam nie rozumieć?

                  Bo napisałaś tak, jakby to było dziwne, że kogoś można nie lubić, lbo lubić.
                  Może trochę przesadzam, ale tak to traktuję. Albo ludzi kocham, albo
                  nienawidzę. Inna sprawa, jakie są barwy tych uczuć.
















                  Mój system oceny uczuć względem ludzi wygląda tak > a nie inaczej. Rozumiesz
                  to? Więc albo kogoś lubię albo kocham (jeśli chodzi o
                  > odczucie pozytywne względem danej osoby). Nie napisałam, że Cię lubię czy
                  też,
                  > że nie lubię. Więc w czym rzecz?
                  • jakasik Re: Jakasik 24.10.03, 10:18
                    Może faktycznie tak napisałam. W sumie nie chciała bym mieć do dyspozycji tylko
                    te 2 odczucie: kocham, nienawidzę. Ale to nie mój problem.
                    Pozdrawiam.
                    • pajdeczka Re: Jakasik 24.10.03, 10:20
                      jakasik napisała:

                      > Może faktycznie tak napisałam. W sumie nie chciała bym mieć do dyspozycji
                      tylko
                      >
                      > te 2 odczucie: kocham, nienawidzę. Ale to nie mój problem.
                      > Pozdrawiam.

                      To tak , jak z kolorami. Albo coś jest białe, albo czarne. Nie jest lekko
                      widzieć wszystko w dwóch barwach, ale już lepsze to niż szarość:))))
                      • jakasik Re: Jakasik 24.10.03, 10:25
                        Hmmm, może ja po prostu nie lubię skrajności?
                        Lubię psa mojej sąsiadki i frytki, bardzo lubię kurczaka a kocham rodziców i
                        męża. I jest mi z tym dobrze.
                        • pajdeczka Re: Jakasik 24.10.03, 10:30
                          jakasik napisała:

                          > Hmmm, może ja po prostu nie lubię skrajności?
                          > Lubię psa mojej sąsiadki i frytki, bardzo lubię kurczaka a kocham rodziców i
                          > męża. I jest mi z tym dobrze.

                          No tak. Ja kocham swojego psa, psy i koty sąsiadów są mi obojętne.
                          Kocham rodzinę najbliższą, dalsza mi jest obojętna. Tak to widzę.
                          • jakasik Re: Jakasik 24.10.03, 10:36
                            Wiem o co Ci chodzi. Tylko zaznaczam, dzisiaj pracuję w biurze do 15-stej a
                            potem mam wizje w terenie. :-)

                            Obojętność nie jest mi obcym odczuciem. Jest mi np. obojętne czy jutro będzie
                            padał śnieg. A czy ludzie są dla mnie obojętni? Nie wiem, muszę się zastanowić.
                      • an_ni czarno - biale 24.10.03, 10:38
                        zawsze wiedzialam ze masz ograniczone postrzegania swiata
      • pajdeczka Martusiu 24.10.03, 09:45
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Ależ podziękuj sobie. A reni za wazelinę.

        Raczej nie ma co liczyć na twoją inteligencję. Muszę ci więc wytłumaczyć co to
        oznacza. Niedźwiedzia przysługa jest wtedy, gdy ktoś ma dobre intencje wobec
        drugiej osoby, a nieświadomie wyrządzi mu krzywdę. Zrozumiałaś teraz, że nie
        mam za co Reni dziękować?
        • waleryj Re: Martusiu 24.10.03, 10:08
          no ale renia chyba glupola rznie! Przeciez 99% luda tutaj Ciebie nie cierpi
          Jestes irytujaca i nudna
        • Gość: Marta Re: Martusiu IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 24.10.03, 10:10
          pajda " mnie można kochać albo nienawidzić" buahahhahahaha! ]


          A swoja drogą , ty uwielbiasz takie słowne utarczki no nie? A ja lubie Cię tak
          prowokować , tak samo jak mojego pieska do zabawy, bo wiem że tak jak on
          szczeknie tak ty - że zawsze odpowiesz.
          • romanowa Re: Martusiu 24.10.03, 10:19
            Możesz lubić pajdę , możesz jej nie lubić ostecznie to twoja sprawa i
            demokracje mamy
            Ale twój smiech (???) argumentacja i sposob formuowania wypowiedzi sa odrażajce.
            Chcąc błysnąć siegasz dna
            • Gość: Marta Re: Martusiu IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 24.10.03, 10:24
              a kto powiedział że chcę błysnąć ? ja tylko mówię co myśle bo wkurza mnie ta
              kampania na rzeczy pajdy.
              • romanowa Re: Martusiu 24.10.03, 10:41
                Z zalem stwierdzam, że nie myslisz.
                I nie będę tłumaczyc dlaczego - szkoda mojego czasu
            • jakasik Re: Martusiu 24.10.03, 10:47
              romanowa napisała:

              > Możesz lubić pajdę , możesz jej nie lubić

              Błąd!!! Pajdę podobno się albo kocha albo nieznawidzi!
              • romanowa Re: Martusiu 24.10.03, 10:54
                mea culpa - niech będzie "mozesz kochać pajdę, mozesz jej nienawidzieć" -
                reszte podtrzymuje w całej rozciagłości
        • Gość: Sherlock Holmes Pajda... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 10:10
          Ty jesteś pewna, że ona miała dobre intencje? Ona jakaś niezrównoważona jest
          umysłowo. Pamiętasz aferę ze spowiedniczką, penitentką czy jakoś tak?
          szaleństwo pełne
Pełna wersja