nolus
05.11.08, 21:20
moja współlokatorka doprowadza mnie do szału.o co chodzi? pracuję sobie
dorywczo i większość zarobionych w ten sposób pieniędzy wydaję na
przyjemności- ciuchy, książki,imprezy,itp. ona ma mniej kasy niż ja, a do tego
nie może sobie pozwolić na żadną dorywczą pracę przez studia. i przez to
ciągle mi docina,na okrągło słyszę, że jak można być tak samolubnym i wydawać
pieniądze tylko na siebie, a co z moimi rodzicami(nie mają problemów
finansowych) i dlaczego wydaję na takie pierdoły jak ciuchy właśnie, a w ogóle
to beznadziejnie w nich wyglądam. i co ja mam z nią zrobić? naprawdę jak się
słucha takiego gadania na okrągło, to człowiek się wkurza.