Kobiety coraz mniej kobiece...

IP: *.dialsprint.net 25.10.03, 00:51
niestety to prawda juz nie ma kobiet sa tylko jakies istoty kobietoksztaltne.
    • Gość: Aska Re: Kobiety coraz mniej kobiece... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 25.10.03, 00:54
      niestety to samo można powiedzieć o mężczyznach... istoty kobietokształtne :-)
      • Gość: Andrzej Re: Kobiety coraz mniej kobiece... IP: *.dialsprint.net 25.10.03, 01:01
        czyli macho jednak na topie
      • Gość: renia Re: Kobiety coraz mniej kobiece... IP: *.ath.spark.net.gr 25.10.03, 01:05
        Zwlaszcza zwazywszy ilosc zelu jaka zuzywaja do ulozenia sobie fryzur, trzeba
        powiedziec, ze juz dawno wyprzedzili kobiety.
        • trufelka do autora 25.10.03, 03:38
          podaj definicje kobiecosci
          • Gość: Lena Re: do autora IP: 80.48.96.* 25.10.03, 11:49
            Kobiecość to trzepocząca rzęskami delikatność w kształcie gruszki odziana w
            spódniczkę i szpilki, posiadająca ogromną empatię i intuicję objawiającą w się
            błyskawicznymi zmianami własnego wizerunku w zalezności od potrzeb partnera, do
            którego jest przyssana. Gdy się partner zagubi, zaplącze albo i upadnie
            kobiecość z całą swoją plastyką przemieni się w przebaczającą, partnerską,
            wspierającą albo i heroiczną. Kobiecość w oczach niektórych mężczyzna to
            oddanie, zapatrzenie, poświęcenie i dbanie o własne walory zewnętrzne na
            potrzeby partnera.
            • julla Re: do autora 25.10.03, 12:00
              Niby tak, Lena, ale autor dawno juz wyznał, że Prawdziwa Kobieta powinna
              głupia, brzydka, niewykształcona, biedna, najlepiej ze wsi (ostoja cnót
              wszelakich) zupełnie bez ambicji i bez żadnych potrzeb, rodząca dzieci na
              żądanie, seks traktujaca bez emocji i bez żadnej przyjemności.
              Od jakichś paru miesięcy autor wątku kleci na FK uporczywie i w pocie czoła
              wizerunek kobiety idealnej i właśnie takie coś mu wychodzi:))
              • Gość: Lena Re: do autora IP: 80.48.96.* 25.10.03, 14:25
                Nie wiedziałam Jullo, chyba nie czytałam tych "mądrości" Andrzeja. Ostatnio
                rzuciły mi się w oczy wątki jakiegoś zafascynowanego spódnicami przeciwnika
                emancypantek, który miał za złe jednej z polskich pisarek-pozytywistek, że na
                wygnanie na Sybir za mężem nie ruszyła i przez to jej dzieci na pewno
                były "popaprane" /może wolała popaprane niż zamrożone lub zagłodzone?/.
                Jak widać wzorów kobiet i ich cnót podstawowych może być tyle ilu mężczyzn,
                pomnożone przez licczbę etapów rozwoju tychże mężczyzn.
            • romantycznyrosyjskiwentylator Re: do autora 25.10.03, 14:50
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Kobiecość to trzepocząca rzęskami delikatność w kształcie gruszki odziana w
              > spódniczkę i szpilki, posiadająca ogromną empatię i intuicję objawiającą w
              się
              >
              > błyskawicznymi zmianami własnego wizerunku w zalezności od potrzeb partnera,
              do
              >
              > którego jest przyssana. Gdy się partner zagubi, zaplącze albo i upadnie
              > kobiecość z całą swoją plastyką przemieni się w przebaczającą, partnerską,
              > wspierającą albo i heroiczną. Kobiecość w oczach niektórych mężczyzna to
              > oddanie, zapatrzenie, poświęcenie i dbanie o własne walory zewnętrzne na
              > potrzeby partnera.

              Trzepotanie rzęsami, delikatność, empatia, intuicja, dbanie o walory zewnętrzne.
              Te przymioty sobie powybierałem. I najlepiej jakby jeszcze natura dała
              nieprzeciętne walory zewnętrzne:)
              • Gość: kochanica_francuza nieprzeciętne walory zewn.? IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 25.10.03, 17:35
                Znaczy biust nr 10?
    • anahella Re: Kobiety coraz mniej kobiece... 25.10.03, 17:32
      Gość portalu: Andrzej napisał(a):

      > niestety to prawda juz nie ma kobiet sa tylko jakies istoty kobietoksztaltne.

      Zatem nie masz wyjscia - zostan gejem.
    • Gość: Triss Merigold Re: Kobiety coraz mniej kobiece... IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 18:16
      Zgadzam się z Leną i Julią. Posty tego autora kojarzę i wynika z nich, że na
      widok kobiety atrakcyjnej, mądrej, ambitnej, pewnej siebie, znającej własne
      potrzeby i możliwości, uciekłby z głośnym krzykiem.
      • lula11 Re: Kobiety coraz mniej kobiece... 25.10.03, 19:03
        A ja jestem kobieca w stu procentach. A na poparcie mojej tezy, choć raczej mojego
        męża podam kilka przymiotów, którymi obdarzyła mnie natura:
        - długie włosy w kolorze jesieni opruszonej promieniami słońca
        - duże i krągłe piersi
        - wąska talia
        - zgradne nóżki
        - słodka buźka
        - naiwne serduszko..........
        I te wszystkie pyszności i śliczności są już zajęte, drodzy panowie!
        Myślę, że gdybyście wszyscy mieli takie żony jaką ma mój mąż, świat byłby dużo
        przyjemniejszy.
        • Gość: lola Re: ja cie kręce! jula11! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 19:14
          Mało z krzesła nie spadłam ! Panowie sie potna na te wiesc!
          • Gość: Triss Merigold Re: ja cie kręce! jula11! IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 19:18
            Klon brzoskwineczki?
            • Gość: lola Re: ja cie kręce! jula11! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 19:20
              Tak to wyglada.Wrr...
              • Gość: Triss Merigold Re: ja cie kręce! jula11! IP: *.acn.waw.pl 25.10.03, 19:24
                Nie wiem dlaczego ale takie kobiety prowokują mnie do autoprezentacji w stylu:
                jestem krótkonogim kurduplem, makijaż facet nakłada mi siłą, moje włosy żyją
                własnym życiem i najbardziej lubię chodzić w rozciągniętym dresie. Jestem z tym
                szczęśliwa i nie chcę się zmieniać.
                • Gość: lola Re: ja cie kręce! jula11! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 19:31
                  I tak trzymac.
                  Tylko ze mozesz takim podejsciem spowodowac palpitacje "naiwnych
                  serduszek",takich jak jula.
                  • klara16 Re: DO AUTORA 26.10.03, 00:57
                    Prosze jasnie panie
                    objasnic mnie slowo Kobiecosc.

                    Bo ja pochodze z wioski,
                    doje krowy,
                    gotuje dla chlopa,
                    sprzatam.

                    Aha musze dodac
                    czesto nosze gumiaki kolo chlewka.

                    female
                • kochanica_francuza Re: ja cie kręce! jula11! 26.10.03, 18:06
                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                  > Nie wiem dlaczego ale takie kobiety prowokują mnie do autoprezentacji w
                  stylu:
                  > jestem krótkonogim kurduplem, makijaż facet nakłada mi siłą, moje włosy żyją
                  > własnym życiem i najbardziej lubię chodzić w rozciągniętym dresie. Jestem z
                  tym
                  >
                  > szczęśliwa i nie chcę się zmieniać.

                  Mnie makijażu facet nie jest w stanie nałożyć, bo zostanie pobity.
                  "Pyszności?" Koleżanka kobieca uważa się za rodzaj golonki z chrzanem?
        • habitus Re: Kobiety coraz mniej kobiece... 25.10.03, 20:23
          Masz też spore kłopoty z otografią i to troszeczkę ten świetlany obrazek
          przytłumia. Co do dużych piersi to ciesz się nimi póki możesz. Bo przy Twoim
          intelekcie sposobu na grawitację chyba nie znajdziesz...
          • lula11 Re: do habitus!!! 26.10.03, 14:59
            Masz racje, pomyliłam się w słowie oprószyć. Myślę, że jeden błąd to nie są spore
            kłopoty. Studiuję z dobrymi wynikami, więc z moim intelektem jest o.k. Jestem matką
            karmiącą, stąd mój duży biust. Cieszę się, że tak jest , cieszę się , że karmię moje
            dziecko i wiem , że kiedy przestanę moje piersi nie będą już takie jak teraz. Ale to nie
            ma znaczenia, bo kobiecość ma się w sobie. Czuję się kobietą i cieszę się, że swoją
            urodą, tym, że urodziłam dzieci, że mogę karmić piersią. Cieszę się z tego kim jestem i
            jaka jestem.
            Nie ładnie jest obrażać drugą osobę, nawet przez internet.
            I jeszcze jedno: kobiety!
            myślcie i piszcie o swoich zaletach !!! każda z was jest kobieca i ciekawa dla swojego
            męża. Swoim postem chciałam pokazać wam, że pisząc o sobie można pisać dobrze.
            Pozdrawiam.
            • kochanica_francuza Re: do habitus!!! 26.10.03, 18:08
              lula11 napisała:

              > Masz racje, pomyliłam się w słowie oprószyć. Myślę, że jeden błąd to nie są
              spo
              > re
              > kłopoty. Studiuję z dobrymi wynikami, więc z moim intelektem jest o.k. Jestem
              m
              > atką
              > karmiącą, stąd mój duży biust. Cieszę się, że tak jest , cieszę się , że
              karmię
              > moje
              > dziecko i wiem , że kiedy przestanę moje piersi nie będą już takie jak teraz.
              A
              > le to nie
              > ma znaczenia, bo kobiecość ma się w sobie. Czuję się kobietą i cieszę się, że
              s
              > woją
              > urodą, tym, że urodziłam dzieci, że mogę karmić piersią. Cieszę się z tego
              kim
              > jestem i
              > jaka jestem.
              > Nie ładnie jest obrażać drugą osobę, nawet przez internet.
              > I jeszcze jedno: kobiety!
              > myślcie i piszcie o swoich zaletach !!! każda z was jest kobieca i ciekawa
              dla
              > swojego
              > męża. Swoim postem chciałam pokazać wam, że pisząc o sobie można pisać
              dobrze.
              >
              > Pozdrawiam.

              A ja się czuję kobieca w dżinsach, łysa i bez makijażu.
              • dominica Re: do habitus!!! 27.10.03, 01:07
                kochanica_francuza napisała:
                >
                > A ja się czuję kobieca w dżinsach, łysa i bez makijażu.

                Jestes pewna ze nie jestes facetem ?
                • kochanica_francuza Re: do habitus!!! 27.10.03, 21:48
                  dominica napisała:

                  > kochanica_francuza napisała:
                  > >
                  > > A ja się czuję kobieca w dżinsach, łysa i bez makijażu.
                  >
                  > Jestes pewna ze nie jestes facetem ?

                  Mam ci zeskanować zaświadczenie od ginekologa?
            • habitus Re: do habitus!!! 27.10.03, 01:41
              Wspaniale, że karmisz dziecko. Wspaniale, że czujesz się kobietą spełnioną,
              kochaną i kochającą. Twój pierwszy post jednak nie sugerował tego. Sugerował,
              że jesteś ptasim móżdżkiem wielce ukontentowanym swoim apetycznym wyglądem.
              Odpowiedź dotyczyła postu "głuptasa z dużym biustem", a nie Ciebie. :)))
    • lalka74 a zobacz co się dzieje z facetami 26.10.03, 18:29
      są coraz mniej męscy - i to jest dopiero problem.
    • luiza-w-ogrodzie Ginacy gatunek 27.10.03, 01:57
      Widzisz, kobiety takie jak zdefiniowane przez Ciebie (=meskie podnozki) dawno
      zniknely. Wymarly w srodowisku zanieczyszczonym antykoncepcja, mozliwoscia
      pracy, rozwijania wlasnych zainteresowan i uniejetnoscia utrzymania sie bez
      mezczyzny. I nagle okazalo sie ze kobieta moze wymagac czegos od mezczyzny, bo
      juz sam fakt tego ze facet umie zarabiac jest niewystarczajacy. A Ty nie lubisz
      zeby czegos od Ciebie wymagac, czyz nie?

      Tu przypomnial mi sie rozdzial z ksiazki "Stupid White Men" w ktorym autor
      argumentuje, ze mezczyzni sa ginaca plcia, bo nie sa juz potrzebni kobietom ani
      do prokreacji ani do siegania rzeczy z gornej polki. Wg tej interpretacji
      mezczyzni zostali wyparci przez wynalazek sztucznego zaplodnienia i
      rozstawianej drabinki. ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • kawusiia Re: Ginacy gatunek 27.10.03, 03:21
        ja sie czuje kobieco przy meskim mezczyznie, a wiec tradycyjnym, z inicjatywa
        itd.
        nie znosze skobiecialych ufryzowanych, placzliwych gogusiow, tchorzy, i tych
        ktorzy zapraszaja na randke i chca dzielic zaplate na pol.
        • Gość: mrówka Re:M.Belluci jest kobieca i samodzielna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.03, 09:18
          przecież ta kobieta jest uosobieniem kobiecości , przy tym pracuje i zarabia na
          siebie , bycie kobietą niezależną wcale nie mija sie z byciem kobiecą ,
          ech dziewczyny
          mrówka
    • pajdeczka Boże, jakbym chciała być znowu kobieca.... 27.10.03, 10:13
      ..taka, jak byłam przed ślubem. Dlaczego po ślubie zabieracie nam prawo do
      kobiecości, której potem tak się doszukujecie u innych mężczyzn? Najpierw
      robicie z nas miksery, odkurzacze, zmywarki, młotki, wiertarki i kombinerki,
      zastępcze matki dla samych siebie,a potem biadolicie, że nie ma już prawdziwych
      kobiet.
      Prawdziwa kobieta jest tam, gdzie jest prawdziwy mężczyzna, a nie gumki od
      kaleson (zima idzie to majtki zamieniłam wam na kalesony, bardzie adekwatne).
      • lula11 Re: Boże, jakbym chciała być znowu kobieca.... 27.10.03, 12:30
        Pajdeczko, masz stuprocentową rację!!!
        • Gość: renia Re: Boże, jakbym chciała być znowu kobieca.... IP: *.ath.spark.net.gr 27.10.03, 12:33
          Nie powiedziałabym, że Paj ma 100% racjie. Obok bowiem słowa "przerabiacie nas
          na miksery...." powinno stac tez gwoli uczciwosci "a my djemy sie
          przerabiac ..."
          • pajdeczka Reniu 27.10.03, 13:07
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > Nie powiedziałabym, że Paj ma 100% racjie. Obok bowiem słowa "przerabiacie
            nas
            > na miksery...." powinno stac tez gwoli uczciwosci "a my djemy sie
            > przerabiac ..."

            Reniu, dziwnie piszesz. Masz dziecko więc wiesz jak to jest. Kochająca matka
            wiele ścierpi dla świętego spokoju dziecka, albo przynajmniej chce go spokojnie
            ochować i wówczas może zacząć się buntować.. Prasujesz mężowi koszule, bo
            musisz czy dlatego, że uwielbiasz to robić?:))
    • anduu czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny 28.10.03, 15:47
      A więc także inni panowe dostzregaja to, że polskie dziewczyny są coraz
      brzydsze.
      A do tego nie chcą nosić minispódniczek.
      • kochanica_francuza Re: czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny 28.10.03, 16:23
        anduu napisał:

        > A więc także inni panowe dostzregaja to, że polskie dziewczyny są coraz
        > brzydsze.
        > A do tego nie chcą nosić minispódniczek.
        A można razem ze spodniami? - bo to wygodniej...;-)))
        • anduu Re: czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny 28.10.03, 16:56
          mozna ale spodnie moga byc najwyżej (patrząc od dołu) do kolan.
          Czyli takie spodnie dwuczęsciowe (jedna nogawka do kolan i druga nogawka też do
          kolan).
          Chyba że spodnie zwane rajstopami.
          • kochanica_francuza Re: czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny 28.10.03, 17:00
            anduu napisał:

            > mozna ale spodnie moga byc najwyżej (patrząc od dołu) do kolan.
            > Czyli takie spodnie dwuczęsciowe (jedna nogawka do kolan i druga nogawka też
            do
            >
            > kolan).
            > Chyba że spodnie zwane rajstopami.

            Nie, nie, mnie chodzi o normalne dżinsy zwane dżinsami.
            Takie do pasa(biodrówek nie noszę).
          • lula11 Re: czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny 28.10.03, 17:04
            Myślę ,że kobiety nie są brzydsze tylko przemęczone. Wychowują dzieci, piorą, gotują,
            sprzątają , prasują i jeszcze pracują zawodowo, dokształcają się...
            Trudno w takiej sytuacji wyglądać kwitnąco.
            A na minispódniczki jest za chłodno!
      • Gość: kohol Re: czyli nie tylko ja to widzę dziewczyny IP: *.crowley.pl 28.10.03, 17:04
        >ziew<
Inne wątki na temat:
Pełna wersja