julitaa20
08.11.08, 21:59
Jaki sens ma taki układ rzeczy...Jestem z kimś juz długo- 6 lat
Myślalam ze to juz na zawsze a teraz nie wiem juz nic. W ciągu tego
czasu wielokrotnie miewalam zauroczenia a ostatnio go zdradziłam :(
2 razy z tym samym facetem w ciagu tygodnia. Moj K nic nie wie i nie
powiem mu bo znienawidziłby mnie i pękło by mu serce. Chyba powinnam
odejść choc boje sie samotnosci. Tamten ma dziewczyne, planują
przyszlosc, slub, to juz na pewno na stałe A ja ? Ja go nawet nie
lubie, rzekłabym ze wręcz go nienawidzę jeszcze bardziej po tym
wszystkim A moze to siebie nienawidzę po tym wszystkim co sie stało?
Nie wiem nawet czemu to zrobilam. Byłam pijana i bylo mi wszystko
jedno. Wykorzystał sytuacje a ja nie zrobilam nic zeby to
powstrzymać. Łzy ciekły mi po policzkach kiedy we mnie wchodził
Myślałam o moim K a jednocześnie bylam taka obojętna, tak jakby
wszystko działo się poza mną. Potem juz cos we mnie pękło Przyszedl
drugi raz i znow to sie stało. Kiedy mysle o tym dłuzej to tak
bardzo boli mnie serce i tak bardzo chcialabym przeprosić mojego K
za to co mu zrobilam ale nie potrafie i nie chce mu o tym
powiedziec.Nie wiem juz czy go kocham :( Pewnie tak bo nawet teraz
kiedy to pisze to placze. Ale chyba odejdę, żeby mogł ułozyc sobie
życie z kimś normalnym. Nie wiem :(