Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja?

08.11.08, 21:59
Jaki sens ma taki układ rzeczy...Jestem z kimś juz długo- 6 lat
Myślalam ze to juz na zawsze a teraz nie wiem juz nic. W ciągu tego
czasu wielokrotnie miewalam zauroczenia a ostatnio go zdradziłam :(
2 razy z tym samym facetem w ciagu tygodnia. Moj K nic nie wie i nie
powiem mu bo znienawidziłby mnie i pękło by mu serce. Chyba powinnam
odejść choc boje sie samotnosci. Tamten ma dziewczyne, planują
przyszlosc, slub, to juz na pewno na stałe A ja ? Ja go nawet nie
lubie, rzekłabym ze wręcz go nienawidzę jeszcze bardziej po tym
wszystkim A moze to siebie nienawidzę po tym wszystkim co sie stało?
Nie wiem nawet czemu to zrobilam. Byłam pijana i bylo mi wszystko
jedno. Wykorzystał sytuacje a ja nie zrobilam nic zeby to
powstrzymać. Łzy ciekły mi po policzkach kiedy we mnie wchodził
Myślałam o moim K a jednocześnie bylam taka obojętna, tak jakby
wszystko działo się poza mną. Potem juz cos we mnie pękło Przyszedl
drugi raz i znow to sie stało. Kiedy mysle o tym dłuzej to tak
bardzo boli mnie serce i tak bardzo chcialabym przeprosić mojego K
za to co mu zrobilam ale nie potrafie i nie chce mu o tym
powiedziec.Nie wiem juz czy go kocham :( Pewnie tak bo nawet teraz
kiedy to pisze to placze. Ale chyba odejdę, żeby mogł ułozyc sobie
życie z kimś normalnym. Nie wiem :(
    • cala_w_kwiatkach Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 22:06
      odejdz, dla dobra faceta, bo po przeczytaniu historii stwierdzam ze
      jestes niezrownowazona w swoich czynach

      szkoda chlopaka
      a ty potrafisz robic cos wbrew samej sobie, dla mnie rzeczywiscie
      beznadziejna sytuacja
      • kanalia0 Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 22:12
        Jasne !!
        Wszyscy będą szczęśliwi.
    • kanalia0 Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 22:08
      Zamknij dziób , nigdy nikomu o tym nie mów.
      Trzymaj sie faceta którego masz.
      O tym epizodzie zapomnij, a każde o nim wspomnienie niech będzie
      tylko surowym memento.
      • mijo81 Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 23:43
        Oby on się od niej oderwał
      • pianazludzen Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 23:48
        podpisuje sie. nie mow nikomu. jemu nie mow nawet jakby cie kolem lamali.
        niewazne czy zdecydujesz sie zostac czy odejsc, nigdy mu o tym nie mow. sama
        musisz sobie z tym poradzic.
        • fifi.only Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 08.11.08, 23:54
          wszyscy tu krzyczą jakby błędów nie popełniali.. każdemu się może zdarzyć :D ja
          bym nic nie mówiła, po pewnym czasie przejdą Ci wyrzuty sumienia i wszystko
          będzie jak było, uwierz. No chyba, ze nie zależy Ci na tym, z którym jesteś, to
          rozstańcie się, a Ty znajdziesz kogoś innego, lepszego. Nie bój się samotności,
          trzymaj się!!
    • rdbms Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 09.11.08, 04:08
      To teraz mozesz smialo jechac do UK.
      I zaden ciapaty nie bedzie ci straszny.
      A kasa jest konkretna.
      Bedziesz mogla za nia urzadzic mlodszej siostrze I Komunie a sobie kupic
      mieszkanie lub dom.
      • durneip Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 09.11.08, 04:38
        ty się tak, słonko, bardzo nie wyrywaj. żal ci, żeś pasztet i w tym fachu nie
        możesz dorobić?

        skoroś taki troskliwy doradca, spieprzaj umoralniać te stada palantów, ktorych
        żona nie rozumie, więc pchają, co się rusza i na drzewo nie ucieka.
    • rarely zastanow się 09.11.08, 07:17
      czy jezeli po pjanemu robisz takie rzeczy i masz takie stany to moze masz
      problem z alkoholoem
    • kitek_maly Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 09.11.08, 10:11

      Przyszedl
      > drugi raz i znow to sie stało. Kiedy mysle o tym dłuzej to tak
      > bardzo boli mnie serce

      Przestań się nad sobą użalać.
      Zrobiłaś swojemu facetowi świństwo.
      • sol.ace Re: Chory układ,zdrada i beznadziejna sytuacja? 09.11.08, 12:15
        Jeżeli to powiesz swojemu facetowi to ulżysz sobie ale zniszczysz wasz związek i
        swojego faceta ciężko mu będzie zaufać Ci ponownie dziwne że zrobiłaś to dwa
        razy :/ kiepska sytuacja do jakichkolwiek negocjacji ze swoim facetem wątpię aby
        uwierzył że to był moment zapomnienia, jeśli mu powiesz zapewne rozstaniecie się
        a on będzie miał awersję i uprzedzenia do kolejnych partnerek... Jeśli mu nie
        powiesz (wykluczam tutaj możliwość że powie mu to kto inny oraz jakieś choroby
        bo o tym też trzeba sobie głośno powiedzieć - gdyby to się stało to jest
        przeje**** na całej linii) będzie Cię gryzło sumienie niesamowicie będziesz się
        męczyć....ale nie będzie to trwało wiecznie za jakiś czas minie jeżeli
        oczywiście nie zrobisz kolejnego głupstwa.

        Nie powiem Ci co masz zrobić musisz sama zadecydować, tylko czy rozważyłaś
        sytuacje że Twój "kochanek" może kiedyś chcieć więcej razy to z Tobą robić
        szantażując Cię że powie to Twojemu chłopakowi ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja