na cholerę komu rozmowa z mężem???

13.11.08, 19:19
Dzwoni telefon. - Dzień dobry, to Malinowski z firmy Operator Telefonii
Stacjonarnej, czy mówię z paniOM (powiedzmy) EwOM KOwalskOM? (miał na myśli
moją rodzicielkę)

Ja: - Nie.

On: - A kiedy będzie pani Ewa Kowalska?

Ja po namyśle: - Za godzinę.

On: - A jutro?

Ja: - A jutro to nie wiem.

On: A czy można rozmawiać z mężem pani Ewy Kowalskiej?

Ja: Pani Ewa jest rozwódką od trzydziestu dwóch lat, nie weszła powtórnie w
związki małżeńskie.

On: - Dziękuję. A jutro o której można dzwonić? itd.


I tu się pytam:

NA CHOLERĘ KOMU DZWONIĄCEMU Z PROMOCJĄ CZYJŚ MĄŻ???
    • wanilinowa Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 19:35
      > I tu się pytam:
      >
      > NA CHOLERĘ KOMU DZWONIĄCEMU Z PROMOCJĄ CZYJŚ MĄŻ???

      może nie ma swojego? a biorąc pod uwagę poniższe:
      > Dzwoni telefon. - Dzień dobry, to Malinowski z firmy Operator Telefonii

      to raczej na pewno nie ma
      • kochanica-francuza Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 19:38

        > może nie ma swojego?


        to po co mu cudzy?
        • wanilinowa Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 19:39
          no żeby mu promocję opchnąć
          • kochanica-francuza Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 19:42
            wanilinowa napisała:

            > no żeby mu promocję opchnąć

            ale telefon i umowa jest na matkę
    • wiarusik Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 19:55
      francuziu,teraz już wszystko jasne...brak chłopa w rodzinie nie mógł
      skończyć się inaczej jak radykalnym feminizmem
      • kochanica-francuza Pretensje zgłoś do mojego ojca 14.11.08, 21:07
        Namiar chcesz?
    • cloclo80 Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 20:14
      W normalnych, nie skażonych patologią rodzinach, facet decyduje o kasie. P.
      naganiacz uznał widocznie, że ma do czynienia z proletariatem dlatego kazał
      podać do telefonu głowę rodziny.
      • kochanica-francuza Jakim proletariatem? 14.11.08, 21:07
        Moja matka i babka odebrały wykształcenie wyższe.

        Ojciec i dziadek -średnie.

        Matka i babka - zarabiały.

        Ojciec i dziadek - pasożytowali na innych, rozp... pieniądze.
        • kochanica-francuza Pan naganiacz sam widać jest proletariatem 14.11.08, 21:09
          skoro tak rozumuje.

          Nie wspominając już o przynależności kibelka i wiarusika do proletariatu.
    • cala_w_kwiatkach Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 20:20
      dobrze ze nie omieszkal najpierw zapytac o obecnosc mamy ;)
      ja spotkalam sie ze skrajnym olewactwem mojej osoby, kiedy wchodzac
      do sklepu z facetem, skierowalam sie do pana z obslugi jasno
      opisujac mu cel moich poszukiwan w nadziei ze mi pomoze, on mnie
      wysluchal (chyba) nie zerkajac nawet na ma skromna postac
      i....zaczal tlumaczyc to co interesowalo MNIE mojemu facetowi - i go
      prowadzic na wskazane miejsce:/ Potem przepraszal! - pan z obslugi ,
      nie moj men
      • 19_sierpniowa Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 21:14
        swoja droga, kochanica, swietny tytul;)
        chyba sobie oprawie,
        bedzie stal obok cytatu
        'wystaw mu walizki'
        :))))
        • cala_w_kwiatkach Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 13.11.08, 21:36
          tak, tytul niezly, ja myslalam ze w poscie bedzie mowa o tym, ze nie
          warto rozmawiac z wlasnym mezem na zaden temat - wszystkiego sie
          dowiesz czytajac forum KOBIETA! :)
          • kochanica-francuza nie no bez przesady, jak się męża ma 14.11.08, 21:05
            to można z nim czasem pogadać. ;-) Dla mnie byłby to nawet warunek sine qua non
            małżeństwa - ŻEBY BYŁO O CZYM POGADAĆ Z MĘŻEM.
            • facettt blad logiczny 14.11.08, 21:11
              maz nie sluzy do gadania - lecz do kochania i opieki
              do gadania - sa przyjaciele i znajomi.
              • kochanica-francuza Re: blad logiczny 14.11.08, 21:14
                facettt napisał:

                > maz nie sluzy do gadania - lecz do kochania i opieki

                Z tego zdania nie wynika, kto ma kogo kochać i kim się opiekować.

                A poza tym i tak nie wyklucza to gadania. Twój błąd logiczny, hehe.


                • facettt blad logiczny cd. 14.11.08, 21:22
                  kochanica-francuza napisała:

                  > facettt napisał:
                  >
                  > > maz nie sluzy do gadania - lecz do kochania i opieki
                  >
                  > Z tego zdania nie wynika, kto ma kogo kochać i kim się opiekować.

                  - i nie ma wynikac :)
                  >
                  > A poza tym i tak nie wyklucza to gadania.

                  - pewnie, ze nie. lecz to w sumie nieistotne.

                  Twój błąd logiczny, hehe.

                  - poczytaj cos o logice, zanim zaczniesz bajdzurzyc.

                  • kochanica-francuza Re: blad logiczny cd. 14.11.08, 21:25

                    > - poczytaj cos o logice, zanim zaczniesz bajdzurzyc.
                    >
                    Miałam zajęcia z logiki, a z nich piątkę. A uwagi "poczytaj", "bajdurzysz"
                    świadczą o braku argumentów. W typ wypadku u ciebie. Hehe.
                    • facettt blad logiczny cd. 14.11.08, 22:01
                      1. kulturalna kobieta nie pisze : he he :)

                      to robociarskie i prostackie.
                      pisz: hi hi, lub , ha ha :)

                      A wracajac do tematu:
                      nie jest sie (chyba?) kochanica-francuza uzywajac mongolskiego
                      jezyka?

                      chyba?
                      nie musze siegac do cytatow z Twoich wypowiedzi, dziewcze?

                      • kochanica-francuza Re: blad logiczny cd. 15.11.08, 10:31
                        facettt napisał:

                        > 1. kulturalna kobieta nie pisze : he he :)
                        >
                        > to robociarskie i prostackie.
                        > pisz: hi hi, lub , ha ha :)

                        Poproszę odnośnik do odpowiedniego podręcznika savoir-vivre`u lub netykiety.

                        >
                        > A wracajac do tematu:
                        > nie jest sie (chyba?) kochanica-francuza uzywajac mongolskiego
                        > jezyka?

                        Mongolskiego? Takiego, jakim mówią Mongołowie? Takiego nie znam.

                        =
                        >
                        • facettt Re: blad logiczny cd. 15.11.08, 15:49
                          kochanica-francuza napisała:

                          > facettt napisał:
                          >
                          > > 1. kulturalna kobieta nie pisze : he he :)
                          > >
                          > > to robociarskie i prostackie.
                          > > pisz: hi hi, lub , ha ha :)
                          >
                          > Poproszę odnośnik do odpowiedniego podręcznika savoir-vivre`u

                          - nie ma potrzeby. wystarczy zwykle poczucie smaku i estetyki.
                          >
                          > >
                          > > A wracajac do tematu:
                          > > nie jest sie (chyba?) kochanica-francuza uzywajac mongolskiego
                          > > jezyka?
                          >
                          > Mongolskiego? Takiego, jakim mówią Mongołowie? Takiego nie znam.

                          - uzywanie cytatow z nieznanego jezyka nie jest wprawdzie karalne,
                          ale malo efektywne po prostu
                          • kochanica-francuza Re: blad logiczny cd. 15.11.08, 15:57

                            > - uzywanie cytatow z nieznanego jezyka nie jest wprawdzie karalne,
                            > ale malo efektywne po prostu

                            To o jaki język ci w końcu chodzi? Ten?

                            pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_mongolski
                            • facettt Re: blad logiczny cd. 15.11.08, 16:28
                              jaki by on nie byl - powtarzam: - uzywanie cytatow z jezyka,
                              ktorego sie nie rozumie - jest malo praktyczne :)
    • oldbay Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 14.11.08, 21:44
      Ha ha, dobre.

      A moja Mama kiedyś miała taką sytuację. Dzwoniła chyba jakaś kobieta
      do mojego Taty. Nie wiem skąd ona była, nie przedstawiła się ani
      nic, tylko na wejściu powiedziała: Dzień dobry, czy moge rozmawiać z
      mężem?
      A moja Mama na to: Pani męża tutaj nie ma.
      :-)

      -
      oldbay
      • diabel.lancucki Re: na cholerę komu rozmowa z mężem??? 15.11.08, 11:59
        oldbay napisała:

        > Ha ha, dobre.
        >
        > A moja Mama kiedyś miała taką sytuację. Dzwoniła chyba jakaś kobieta
        > do mojego Taty. Nie wiem skąd ona była, nie przedstawiła się ani
        > nic, tylko na wejściu powiedziała: Dzień dobry, czy moge rozmawiać z
        > mężem?
        > A moja Mama na to: Pani męża tutaj nie ma.


        boskie :)
    • dziewice gosc chcial konkretnie pogadac a nie umowic sie na 15.11.08, 13:19
      pamparampam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja