uzależnione/aukcje internetowe

14.11.08, 12:58
Szukam osób uzależnionych od kupowiania/sprzedawania na aukcjach
internetowych. Piszę reportaż. Gwarantuję ANONIMOWOŚĆ. Proszę o
kontakt mailowy. Szczegóły w bezpośrednim kontakcie. Ania
    • polska_potega_swiatowa Re: uzależnione/aukcje internetowe 14.11.08, 13:07
      kupowanie (nadmierne) moze tak, ale sprzedawanie na aukcjach
      internetowych raczej nalogiem nie jest, tylko raczej dochodowym
      zajeciem...

      Po prostu idz na eBay, wybiez jakikolwiek produckt i kliknij
      na "zadaj szprzedajacemu pytanie"
      • kheiko Re: uzależnione/aukcje internetowe 19.11.08, 22:01
        albo wejdź na stronę www.lolobid.pl
    • arabelka13 Re: uzależnione/aukcje internetowe 19.11.08, 23:03
      hmmm, nie wiem czy jest to uzaleznienie, ale u mnie dziala to jak
      dobra dawka adrenaliny. aukcje niesamowicie wciagaja - obmysla sie
      strategie, cene, tylko automatyczne licytownaie troche ta zabawe
      zaburza...
      • beju_from_eldorado Re: uzależnione/aukcje internetowe 22.11.08, 00:39
        arabelka13 napisała:

        > hmmm, nie wiem czy jest to uzaleznienie, ale u mnie dziala to jak
        > dobra dawka adrenaliny. aukcje niesamowicie wciagaja - obmysla sie
        > strategie, cene, tylko automatyczne licytownaie troche ta zabawe
        > zaburza...


        Zdecydowanie zgadzam się, że jest o dobra dawka adrenaliny. Emocje i adrenalinę
        oferują szczególnie takie serwisy jak przykładowo fruli.pl - w Polsce nie
        widziałem dużo takich serwisów, ale myślę, że to takie aukcje będą wciągały i
        uzależniały, szczególnie, że można kupić przedmioty w naprawdę niskich cenach.
        • mathador Re: uzależnione/aukcje internetowe 06.01.09, 22:10
          hmmm no możliwe iż takie serwisy są uzależniające, choć z tego co widzę zbyt
          dużo ludzi nie zostało w to wciągniętych (wnioskuje po powyższych opiniach
          negatywnych),
          sam się zastanawiałem czy dołączyć do grona użytkownikówh podbijających.... chęć
          wygrywania jest wielka :)
          • beju_from_eldorado Re: uzależnione/aukcje internetowe 07.01.09, 14:50
            Skoro jest chęć, to zarejestruj się na ktoryms serwisie. Tylko przemyśl sobie
            gdzie dokładnie chcesz się zarejestrować, bo serwisów jest dużo...

            Pzdr
    • six_a Re: uzależnione/aukcje internetowe 06.01.09, 22:25
      a ten o depresji już napisałaś?
    • omega7777 Re: uzależnione/aukcje internetowe 29.05.09, 16:07
      polecam zajrzeć na te -> aukcje internetowe
      wygląda to na wciągającą zabawę;), więc może się ktoś znajdzie:)
      • cynamonika Re: uzależnione/aukcje internetowe 18.08.09, 11:28
        W dzisiejszych czasach wszystko może być uzależniające, ale jeśli
        podchodzi się do tego z głową i nie traktuje się tego przesadnie
        poważnie, to naprawdę można na tym wiele zyskać. Prócz dobrej
        zabawy, przyjemnej dawki adrenaliny, można coś atrakcyjnego
        wylicytować. Ale myślę, że tutaj głównie chodzi o tą niepewność i
        ryzyko.
        • green_basik Re: uzależnione/aukcje internetowe 19.08.09, 17:33
          ania dupa zadawala to pytania juz chyba piec razy

          obok mnie siedzi jakis stary dziad i sobie spiewa
          co zrobic?


        • fo-o Re: uzależnione/aukcje internetowe 10.10.09, 16:32
          takie podbijarki mogą być bardzo wciągające, szczególnie jak się znajdzie jakąś
          rzecz, którą po prostu trzeba mieć ;) ja np. na dobij.to znalazłam kamerę którą
          po prostu muszę wygrać, także teraz czekam tylko do rozpoczęcia
          licytacji..przyznaję się, jestem chyba już uzależniona od podbijarek :)
          • agusek30 Re: uzależnione/aukcje internetowe 30.12.09, 11:29
            No tak można się uzależnić od takich podbijarek, czy aukcji internetowych. Ja
            często odwiedzam stronę dobij.to, bo jestem ciekawa, co mają w swojej ofercie.
            Czasem rzeczy tam wystawiane są tak niesamowite, że nie sposób nie brać udziału
            w takiej aukcji;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja