martinek26
16.11.08, 22:19
Hej,
Mam pewien problem... I placze dzisiaj caly wieczor...
SPotykalam sie z kims od 2 miesiecy, jemy bardziej zalezalo, zawsze
byl bardzo entuzjastyczny itp.Ja nie bylam pewna z kilku wzgledow -
przede wszystkim malego pociagu fizycznego. W zwiazku z tym niestety
nie kochalismy sie..
Wczoraj on mi powiedzial, ze moze ja szukam kogos innego, innny styl
zycia itp (on ma 31 lat, ja 26) bo woli wiecej odpoczywac, a ja
wychodzic itp. Ja sama nie bylam pewna i chcialam to skonczyc.
A teraz zaluje jak nie wiem!
Spotkalismy sie dzisiaj i on powiedzial, ze moze to byla pomylka z
wczoraj... A ja powiedzialam, ze w takim razie zyjmy z dnia na dzien
i zobaczymy..
A teraz siedze w domu i sama nie wiem co robic.. tesknie za nim
strasznie juz.. jak pomyslem, ze sie nie zobaczymy... lub nie w tym
sensie sie zobaczymy...jako znajomi.
Dodam, ze jest wspanialym czlowiekiem...
Czy wedlug Was jet jakakolwiek szansa, ze moge go odzyskac, i jak
tak, to jak zaczac to, zrobic..?
Lepiej poczekac pare dni czy nie....?
Prosze poradzcie, bo czuje, ze stracilam/trace cos bardzo bardzo
wyjatkowego....
Dziekuje z gory