Dodaj do ulubionych

Przechodzenie na ty z przyszłą teściową

18.11.08, 23:59
Witam,

mam zagwozdkę, coś co boli od jakiegoś czasu...

Z moim facetem nie jesteśmy nawet zaręczeni... podczas ostatniego wspólnego
spotkania z moją mamą (jest niestety sama, jeśli ma to znaczenie....)
zaproponował SAM Z SIEBIE przejście z nią na ty...
Bardzo mi się to nie spodobało, natomiast Ona - spokojna jak zawsze - choć
widziałam jak bardzo jest zaskoczona - zgodziła się....
Wg mnie to złamanie pewnej zasady... nietakt... na dodatek boli....

A co Wy o tym sądzicie?...
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 00:04
      to, ze jest sama chyba nie ma znaczenia?? czy Ty piszesz o tym, ze on ją
      podrywa?? (skoro Cie to boli itd.?)

      nietakt jest przede wszystkim dlatego, ze kobieta i w dodatku starsza proponuje
      przejscie na Ty, a nie odwrotnie, no ale w sumie nie napialas jakie są uklady
      miedzy Waszą trójką.
    • gazetowy.mail Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 08:17
      W sprawie kolegi załozycielki wątku - koleś jest dziwny delikatnie
      mówiąc. Uważam, że teraz to powinien z bukietem kwiatów iść do
      Twojej mamy i przeprosić. Sama piszesz że nawet nie jest
      narzeczonym. Zwykły kolega, może troszeczke bliższy.
      Przede wszystkim jak pisano wyżej: Starsza kobieta proponuje
      przejście gó...arzowi na "ty", on jedynie mógł poprosić Twoją
      mamę: "Proszę mi mówić po imieniu" Ale tylko ona jemu. On jej
      dalej "na pani"
    • chicarica Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 08:37
      Przesadził, tzn. postąpił wbrew zasadom savoir vivre. Niewychowany jest po prostu.
      Przejście na ty proponuje: starszy młodszemu, kobieta mężczyźnie, szef
      pracownikowi, ważniejszy mniej ważnemu.
      Oczywiście problemy są, np. co zrobić kiedy to mężczyzna jest starszy a kobieta
      młodsza, czy kiedy szefem jest mężczyzna a pracownikiem kobieta i nie ma
      wielkiej różnicy w hierarchii. Ale opisana powyżej sytuacja jest czysta i
      klarowna: to mama powinna zaproponować chłopakowi przejście na ty. Czyli gość po
      prostu popełnił faux pas. Cóż, zdarza się, ale tylko niektórym ;)
      • feminasapiens dygresja 19.11.08, 08:45


        Trochę odbiegnę od tematu wątku, ale chciałabym poruszyć pewien
        temat pokrewny.

        Z uwagi na to że mam dzieci (na razie w wieku szkolnym), zakładam że
        kiedyś w przyszłości będę teściową i założenie mam takie że
        chciałabym aby moje przyszłe synowe mówiły do mnie po imieniu, a
        nie "mamo", tak jak to jest przyjęte w naszym społeczeństwie.
        Uważam że matka jest tylko jedna (ta, która urodziła lub/i
        wychowała) a mówienie "mamo" do obcej kobiety jest jakieś nie takie.
        Oczywiście, nie mam nic przeciwko formie "mamo" (sama tak mówię do
        mojej teściowej bo wiem że sobie tego życzy), ale na logikę to takie
        trochę dziwne.

        Co o tym sądzicie i jaką formę zwracania się do teściowej
        wybralibyście:
        a) mamo
        b) proszę pani
        c) po imieniu, czyli jakby nie było "na ty" (oczywiście propozycja
        może wyjść tylko ze strony "teściowej".
        • nawrocona5 Re: dygresja 19.11.08, 08:57
          gazetowy mail
          piszę z pozycji mamy, a nie córki (moja córka ma 20 lat) :))
          Przyznałam, że nietakt był, ale tragedia się nie stała.
          Wszystko zalezy tak naprawdę od tego,ile lat mają ludzie, o których mówimy. Nie
          było o tym mowy w pierwszym poście, ale mam nadzieję, że np 19latek nie
          zaproponował tego pani pięćdziesięciokilkuletniej:))

          Jako przyszła tesciowa odpowiadam feminosapiens:
          ja również uważam, że mówienie sobie po imieniu jest najwłaściwsze
        • sadosia75 Re: dygresja 19.11.08, 10:00
          Do swojej tesciowej mowie po imieniu. moj maz do mojej mamy i taty mowi po imieniu.

          A co do tematu : tragedia sie nie stala. I uwazam, ze nie ma nad czym rozpaczac.
          cos zlego sie stalo, ze chlopak zaproponowal?
          SV mowi inaczej a zycie pokazuje, ze mozna inaczej :) i jakos nie uwazam, zeby
          to bylo wielkie faux pas
        • mallina Feminasapiens 20.11.08, 01:20
          ja zdecydowanie wolalabym mowic po imieniu, ale od wielu lat mowie"pani", "pan".
          nawet jakies 3 lata temu padla propozycja mowienia po imieniu ale juz dosc
          trudno mi sie przelamac.
          mowienia"mamo" od razu nie bralam nawet pod uwage, choc mysle ze sa przypadki
          gdy jest to szczere i zwiazane z uczuciami. u mnie stosunki z tesciami sa dosc
          stonowane i kontakt bardzo rzadki, nie ma zazylosci by mowiec mamo, tato.
          mowienie po imieniu jest chyba najlepszym wyborem, nie jest pozbawione szacunku itd.
    • horpyna4 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 09:46
      Powinnaś zwrócić uwagę facetowi, że się zachował nietaktownie i
      wyjaśnić, dlaczego. Jeżeli będzie uważał, że przesadzasz, to się
      dobrze zastanów nad kontynuowaniem tej znajomości. Bo w przyszłości
      możesz wciąż wstydzić się za niego, gdy będziecie w jakimś
      towarzystwie.
      Jeżeli jednak okaże się, że popełnił takie faux pas wskutek np.
      zdenerwowania (zdarza się) i zrozumie, o co chodzi, to powinien
      chyba przeprosić Twoją mamę i wytłumaczyć się. Prawdopodobmie wtedy
      wszyscy się pośmiejecie, a cała sprawa zostanie obrócona w żart.
      Na pewno nie powinnaś zostawiać tego bez wyjaśnienia.
      • gazetowy.mail Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 10:19
        Czytając te wpisy utwierdzam się w mojej teorii:
        Kiedyś ludzie mówili sobie pan-pani przez jakiś czas a przy
        nadarzającej się okazji przechodzili na ty. Ale nie zawsze. Znam
        osoby pracujące biurko w biurko po 20 lat i dalej sobie "paniują"
        Obecnie przychodzi do pracy młody człowiek (ach ten cud N-K, od razu
        wiemy ile ma lat i z kim jest skoligacony, że go przyjęli)i nie
        patrząc na nic wszystkim wali bez pytania na "ty". Bez względu na
        płeć, wiek, stanowisko. I to jest wkurzające, ale może ja starej
        daty jestem.
        • sadosia75 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 10:33
          Ja zdecydowanie wole zasade per Ty niz paniowanie. oczywiscie w pracy. i
          proponuje to kazdemu kto pracuje w moim zespole. wg SV to z mojej strony ta
          inicjatywa powinna wyjsc,wiec wychodzi. pozatym to mlody zespol i o wiele
          "wygodniej" sie pracuje jesli sobie nie paniujemy.
          z kolei moja Mama pracujac 30 lat w jednym miejscu pracy paniuje sobie z
          niektorymi osobami do dnia dzisiejszego. i ja nie widze w tym nic zlego, co kto
          lubi jak komu jest wygodniej.
      • nawrocona5 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 10:54
        Kiedy zaczynałam pracę,też nie do pomyslenia było abym ja, dwudziestoparolatka
        była na "ty" z kims o 20 lat starszym. Teraz jest inaczej - i bardzo dobrze. I
        to właśnie nowe obyczaje panujące w firmach powodują, że owo "skracanie
        dystansu" młodzi ludzie przenoszą na grunt prywatny. Jest to bardzo pozytywny objaw.
        Forma językowa to tylko forma - z prawdziwym szacunkiem nie ma nic wspólnego.
        Nasz język stworzył barierę, jakiej nie ma na przykład w angielskim. Nie widzę
        nic złego w tym, że obyczaje w tej kwestii ulegają zmianom. Kontakty
        międzyludzkie tylko na tym zyskują:)))





        • duchess85 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 23:38
          Jeśli dobrze was rozumiem, proponujecie, żeby walić po imieniu matce lub ojcu
          swojego partnera. A co po ślubie? Z mówienia po imieniu przejść na "mamo", czy
          zostać po imieniu? Ja przepraszam, młoda jestem, ale dla mnie to jakiś kosmos:)
          Chyba jednak wolę tą Panią, a przyszła teściowa mi po imieniu. Ech..
        • burza4 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 20.11.08, 18:42
          u mnie też typowe jest "typowanie":) ale z kolei uważam, że to ślepa
          moda, która wymusza określone zachowania. Młodym pasuje, ale czy aby
          wszystkim starszym też? tyle, że skoro jest taki trend, to nie
          wypada im się wyłamywać.

          niekoniecznie zachwycam się luzem, jeśli 22-latek zwraca się do 60-
          latka "słuchaj, Czesiek, jest taka sprawa..." - mnie to raczej razi.

          podobnie jak zwracanie się przez prowadzących w TV do starszych
          gości per "ty". Nie na miejscu, nieelaganckie, bezsensowne.
      • horpyna4 Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 10:55
        Ale nie o przechodzenie na "ty" chodzi w tym wątku, tylko o to, że
        wyrwał się z tym młody facet do starszej od siebie kobiety. Pewne
        zasady obowiązują - taka propozycja powinna nie powinna paść z jego
        strony. I nie dziwię się, że autorka wątku odczuwa pewien niesmak.
        Gdyby to zaproponowała jej matka, nie byłoby w ogóle sprawy.
          • gazetowy.mail Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 19.11.08, 12:08
            Właśnie, nie chodzi mi o to że jest się "na ty" z kims starszym. Mój
            najstarszy znajomy był 40 lat starszy. On zaproponował a ja nie
            miałam problemów aby mówić mu po imieniu.
            W pracy też z ludźmi którymi pracuję razem jestem "na ty" ale 23
            siksa przychodząca do pracy do biura podawczego nie musi mnie na
            dzień dobry "tykać"
            • mallina Re: Przechodzenie na ty z przyszłą teściową 20.11.08, 01:34
              ja kiedys pracowalam z osobami w bardzo roznym wieku. ci ktorzy wygladali na
              rowiesnikow od razu mnie "tykali", a ja ich:-)
              ale do kazdej osoby wygladajacej mi na starsza ode mnie mowilam "pani".
              jedne osoby proponowaly bardziej bezposrednia forme, inne nie. szanowalam te
              wybory i zadnego to dla mnie problemu nie stanowilo.
              sama wole mowienie sobie po imieniu, ale tez nie lubie gdy np w sklepie ktos z
              sprzedawcow wali do mnie na "ty".
              choc moze powinno mi to pochlebiac, ze w ich oczach kwalifikuje sie jeszcze do
              mlodziezy:D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka