Smutna historia mojego niedoszłego ślubu

25.11.08, 15:41
Znałam go od dawna. Razem chodziliśmy do szkoły podstawowej, liceum. Byliśmy
po prostu znajomymi. Kiedy oboje studiowaliśmy spotkaliśmy sie na jednej
imprezie i wtedy sie zaczeło. Zakochaliśmy sie w sobie, zostaliśmy parą i
wszystko szło dobrze. Po 1,5 roku oświadczył mi sie. Zgodziłam sie. Ślub udało
się szybko zorganizować, wesele też. Zaprosilismy ponad 200 gości, głównie z
mojej rodziny. Wszystko było gotowe, kupiłam piękną suknie ślubną i czekałam
na ten dzień. W wieczór przed ślubem zadzwonił do mnie mój niedoszły mąż i
powiedział, że sie „rozmyślił” i wyjeżdża. Na koniec powiedział przepraszam.
Ogarnęła mnie rozpacz. Jestem totalnie zdruzgotana, poniżona. Nie chce się
nikomu pokazywać na oczy, a szczególnie mojej rodzinie. Minął już tydzień, ale
ciąglę nie moge zasnąć. W ciągu dnia czuje jak serce zaczyna mi bić coraz
mocniej bez powodu. Piecze mnie w przełyku, mam bóle brzucha. Nie wiem jak to
wszystko ogarnąć, ale jeśli możecie to polećcie jakieś tabletki na sen, brzuch
co pomoże mi przynajmniej lepiej funkcjonować. Jakoś dojde do siebie...
    • zimowa.net Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:46
      Z tego co opisujesz to jest Ci poprostu wstyd. niepotrzebnie. Ciesz
      sie,ze wykrecil Ci taki numer przed slubem a nie po.. bo wlasnie
      skladał by papiery rozwodowe.. Czas leczy rany. Staraj sie spedzac
      czas ze znajomymi, rodziną.Nie zamykaj sie w domu! Zycze powodzenia.
      Trzymaj sie!
    • zly_misio Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:49
      no cóż, przejrzał na oczy. proponuje lekturę np.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=87576420
      lub

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=87344547
    • tel-ma Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:51
      Takiemu facetowi to należy się porządny kop w tyłek i parę strzałów
      po pysku.
      Ty się trzymaj! Spróbuj na początek jakieś ziołowe leki na sen i
      sres.Dostaniesz je w aptece bez recepty. Może Persen( po tym
      będziesz senna i może wreszcie uda Ci się przespać)
    • mkswb Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:53
      O mamo, co za gnojek!
      Dokładnie tak, ciesz się, że teraz, bo inaczej byś miała dupka za męża. Mógł Ci
      wcześniej powiedzieć, napewno się z tym zamiarem nosił od jakiegoś czasu. Nie
      wierzę, że nagle, dzień przed ślubem, na to wpadł.
      Trzymaj się kobitko i ciesz się, że do niczego nie doszło. Szkoda tylko, że to
      załatwił w taki sposób.
    • iris.iris Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:53
      Tak to jest, gdy planuje się ślub na listopad..... mroczny miesiąc
      bez literki R.....
    • shy-la Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 15:58
      Nie wiem co ci powiedziec... jak pocieszyc.... pewnie zadne slowa cie nie
      pokrzepia, bo to i zawiedziona milosc, i nadzieje, i upokorzenie.... zaslugujesz
      na pewno na kogos lepszego. nie mysl juz o tym, gosc nie zasluguje nawet na to,
      zebys go nienawidzila.....
    • krzysiek69x2 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 16:03
      Hej laska,
      olej gnojka i tyle, wiem że łatwiej powiedziec niż zrobić ale jesli zrozumiesz
      że każdego dnia słońce może świecić dla ciebie piękniej niż normalnie a noce
      mogą być pełne ciepła i spokoju, to zrozumiesz, że to wszystko co cię otacza
      stworzone jest przez Ciebie samą.
      Czy miałaś kiedyś wrażenie że świat jest piękniejszy zaraz po tym jak udało ci
      się coś na czym bardzo ci zależało i byłaś strasznie zadowolona z siebie?
      Dokładnie o tym mówie, cały świat a raczej to czym jest dla Ciebie jest
      dokładnie tym, czym chcesz go postrzegać.
      Nie marnuj więcej czasu na niego, wyjdź z domu, weź duży wdech, idź do salonu
      masażu - zafunduj sobie wspaniały masaż + piekny makijaż, poczuj się na nowo
      wspaniałą kobietą i pamiętaj że wszystko zależy tylko i wylącznie od Ciebie.

      Pozdrawiam serdecznie
      Kris

      PS. daj znac jak już wrócisz z masażu
    • dziubasekx Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 16:13
      wiesz, moze to bedzie marne pocieszenie, ale facet po slubie staje sie
      oblesny:). pierdzi bez zenady, dlubie w nosie, grzebie sobie w jajkach, rzuca
      brudne skarpetki po pokoju caly jakis takki niezadbany jest. taka rzeczywistość,
      moje kolezanki narzekaja. singielki gora.
    • ziutka_007 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 16:36
      A mój były narzeczony przywitał mnie raz w totalnie zapsakudzonym mieszkaniu,
      smród, brud i ubóstwo. Grzyb na ścianie w łazience, kibel taki, że za żadne
      skarby bym na nim nie usiadła. Jak chciałam, żeby mi przygotował herbatę to
      okazało się, że nie ma w czym jej podać, bo wszystko brudne, a na marginesie
      dookoła pełno puszek po piwie. W końcu podał mi ją w buteleczce po wodzie
      mineralnej...niedługo potem się rozstaliśmy.
    • shy-la Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 16:43
      No coz...wracajac do tematu...moze spróbuj porozmawiać z kimś bliskim o tym co
      teraz czujesz, musisz sprobować zapanować nad swoimi uczuciami, wtedy twój
      organizm też dojdzie do ładu i składu...
    • ikkebra Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 16:43
      może dowiedział się, że jest śmiertelnie chory? i nie chciał Cię obciążać..

      wiem, takie rzeczy tylko w filmach, ale......

      jakby się tu dowiedzieć..
      • dorula114 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:05
        Nie no, dziewczyno, wez sie garść i biegnij do sądu! Należy Ci sie
        odszkodowanie za straty moralne! Co to znaczy "rozmyślił się"?
        Przecież nie wybierał garnka! Nie darowałabym w życiu, choćby był
        nawet chory na raka! Kto odwoływał wesele, kto sie tłumaczył
        rodzinie? Teraz niech on się wytłumaczy!
        • horpyna4 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 18:56
          Pieprzyć straty moralne, dziewczyna przecież poniosła jakieś koszty
          w związku z tymi planami. Niech mu wyśle rachunek.
          A tak przy okazji - niech sprawdzi, czy nie jest w ciąży. Bo te
          objawy mogą i to oznaczać.
    • mika.online Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:02
      Wielu facetów są tak naprawdę ludźmi, którzy nigdy nie dorosną. Idź dalej z
      podniesioną głową i patrz pozytywnie, nie ma co się oglądać za siebie. Wszystko
      się ułoży. Zobaczysz. Pozdrawiam.
    • gosia.ci Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:06
      to prawda?
    • agatunia_2 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:08
      Jeśli chodzi o twoje klopoty zdrowotne to musisz wiedziec, ze im poźniej z tym
      cos zrobisz tym gorzej, skoro boli cie brzuch, piecze cie w przełyku i nie
      możesz spac to znaczy, że twoje problemy uczuciowe przeniosl się na ciało i
      wywolaly jakis efekt, ktory moze byc do pewnego stopnia nieodwracalny.
    • kleop_atra Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:17
      Chce to jasno powiedzieć. Nie mam depresji. Jest mi źle, odczuwam stres,
      zaczełam nawet palić. Nie wiem po co. Ale wiem, że to przetrwam. Po prostu mam
      teraz też kłopoty zdrowotne. Nie chce sie pokazywać u lekarzy. Nie mieszkam w
      dużym mieście, ktoś mnie może zobaczyć. Jak dojde do siebie, to zaczne normalnie
      żyć. Dziękuje za słowa pocieszenia:)
    • agatunia_2 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:24
      Trudno mi jest tutaj tak na odległoscdawac ci jakieś rady, ale moge ostrzec, ze
      powodem twoich problemow zoladkowych moga byc na przyklad wrzody, ale biorac pod
      uwage, ze jak mniemam nie mialas problemow zdrowotnych wczesniej to jesli sie za
      to teraz wezmiesz nic zlego nie bedzie. Brak snu napewno nie pomaga, możesz
      spróbować tabletki labofarm, ja brałam dwie i spałam jak zabita.
    • shy-la Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:27
      ...Sprobuj sie porzadnie wyspac i zauwaz czy dalej masz problemy z bolem
      brzucha... Jeśli tak to nie chce cie smucic ale musisz pojsc jak najszybciej do
      lekarza, jak zdiagnozuje wrzody to zaleczysz to latwo, moj brat bral Polprazol i
      mu przeszlo... Ale poki nie pojdziesz do lekarza to sie nie przekonasz a samej
      lepiej nic nie rób...:P
      • a.bc Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:42
        Kurcze nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, strasznie ci
        współczuje i wyobrażam sobie jak sie czujesz...
        Może spróbuj wyjechac na tydzień a jakąś wycieczke zagraniczną,
        słoneczko poprawi ci humor.
        A potem jak wrócisz to podaj sprawę do sądu o zwrot kosztów
        poniesionych za imprezę i strój.Pozdrawiam Cie serdecznie i 3mam
        kciuki za ciebie:)
    • kingaar Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:48
      Aj, smutno mi się robi kiedy słyszę takie historie...
    • agatunia_2 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 17:56
      Zycie potrafi zaskakiwać i to nie zawsze pozytywnie, niestety. Wiele razy sie
      zastanawialam jak to co zlego wydarzylo się w moim zyciu wpłyneło na nie i sie
      okazywalo, że jakis sens to ma. Czasami zdarza sie, że przez takie sploty
      wydarzen ktoś nam chce cos powiedziec. I jak to mówią, co nie zabije to cię
      wzmocni.
      • stinefraexeter Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 19:12
        Podpisuję się pod postem agatuni. Facet zachował się jak skończony gnojek i to
        zrozumiałe, że jesteś teraz w kiepskim stanie. Zgadzam się jednak, że nawet te
        nieprzyjemnie niespodzianki w życiu mają jakieś znaczenie. Daj sobie czas na
        dojście do siebie. Niedługo docenisz, że tego dupka nie ma już w twoim życiu.
    • mahadeva a to nie Ty mu sie oswiadczylas??? 25.11.08, 19:36
    • kooks Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 25.11.08, 20:51
      Jak dla mnie to jemu powinno być wstyd, nie tobie.
      Oszukał cię przecież.
      Z drugiej strony lepiej teraz, niż po ślubie.
      Mnie na mocno nerwowe sytuacje pomaga Kalms. Dobre to chociaż ziołowe.
      • kachaa17 Re: Smutna historia mojego niedoszłego ślubu 26.11.08, 12:02
        ja myślę, że nie wyraziłaś złości i stąd te objawy somatyczne, bóle brzucha itd.
        Na pewno oprócz wstydu odczuwasz tez złość na niego. Musisz dać jej ujście.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja