nie rozumiem facetów

IP: *.local.bluecity.pl / 217.11.136.* 29.10.03, 09:22
Podoba mi się cholernie facet.Zaiskrzyło między nami tak,że aż prawie się
zapaliło.Ale po 3 tygodniach on sobie coś wymyślił w tej swojej główce i
klapa.Rzadko się odzywa ale się odzywa.Jak na moje oko to chce ale boi się.A
podobno to my jestesmy skomplikowane a faceci prości i przewidywalni. Co
robić???
    • Gość: ania Re: nie rozumiem kobiet IP: *.chello.pl 29.10.03, 09:32
      A
      > podobno to my jestesmy skomplikowane a faceci prości i przewidywalni. Co

      Olac... Bedziesz za facetem latac?! Albo dzien i noc myslec, co on teraz robi,
      jak go podejsc, co zrobic, zeby zatrzymac go przy sobie, albo czy chociaz Ci
      smsa napisze?!
      Kurde, tego kwiatu jest pol swiatu!
      • Gość: Agnes Re: nie rozumiem kobiet IP: *.local.bluecity.pl / 217.11.136.* 29.10.03, 09:43
        Swięta prawda. Tylko wiesz... serce nie sługa...
        • Gość: ania Re: nie rozumiem kobiet IP: *.chello.pl 29.10.03, 10:20
          Gość portalu: Agnes napisał(a):

          > Swięta prawda. Tylko wiesz... serce nie sługa...

          Moim zdaniem w zyciu trzeba miec chlodne spojrzenie na facetow. Trzeba zaczac
          siebie wiecej cenic, a nie swoje obiekty milosci.
          No chyba, ze ktos lubi sie dolowac i tracic czas na beznadziejne gierki.
          Porzadny facet nie bedzie zwodzil dziewczyny, raz dzwonil, drugi raz nie, tylko
          dlatego, ze nie wie czego chce... Jak nie wie, to niech szuka innej naiwnej.

          Mialam kiedys taka sytuacje. On najpierw chcial i ja tez. On pozniej nie, wiec
          ja glupia cierpialam okolo dwoch miesiecy, moze krocej, ale juz nie pamietam. A
          pozniej emocje opadly i znudzilo mnie to ciagle cierpienie. Stwierdzilam, ze to
          debil, przestalam sie do niego odzywac, numer wykasowalam. Pozniej mu sie
          odwidzialo, wydzwanial do mnie, zadzwonil nawet do mojej matki, szukajac
          kontaktu ze mna. A ja juz nic do niego nie czulam i nie rozumialam o co mu
          chodzi. Co wiecej draznilo mnie to, ze ktos taki dzwoni do mnie.
          Po tej historii do facetow podchodzilam na luzie i przez to mialam nad nimi
          przewage. Jak mialam ochote zrobic cos glupiego, przypominalam sobie swoje
          zalosne zachowanie (jak on powidzial nie) i od razu trzezwialam.
          • netha Re: nie rozumiem kobiet 29.10.03, 10:24
            NO właśnie...jak zdobyć faceta? Olać go poprostu...:-)
            • Gość: ania Re: nie rozumiem kobiet IP: *.chello.pl 29.10.03, 10:31
              netha napisała:

              > NO właśnie...jak zdobyć faceta? Olać go poprostu...:-)

              A chociazby! To ciagle latanie za niebieskim ptakiem, mizdrzenie sie i
              depresyjne czekanie na smsa, bo telefon w tych czasach to juz ogromne
              zaangazowanie ze strony partnera;), widac po kobietach. Wcale nie sa od tego
              piekniejsze i spokojniejsze.
    • samowolny Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 09:52
      Gość portalu: Zuza napisał(a):

      > Podoba mi się cholernie facet.Zaiskrzyło między nami tak,że aż prawie się
      > zapaliło.
      A moze to było tylko twoje subiektywne odczucie..i facet widząc ze sprawa
      przybiera zły kierunek wycofał sie zawczasu? To tylko wam kobietom wydaje sie
      że my "lecimy" na wszystkie :))))
      • netha Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 10:25
        ...NIE WCALE NAM SIĘ NIE WYDAJE ŻE FACECI LECĄ NA WSZYSTKIE...WY LECICIE TYLKO
        NA TE KTÓRE LCECIEĆ NA SIEBIE WAM POZWALAJĄ:-)
        • samowolny Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 10:28
          netha napisała:

          > ...NIE WCALE NAM SIĘ NIE WYDAJE ŻE FACECI LECĄ NA WSZYSTKIE...WY LECICIE
          TYLKO
          > NA TE KTÓRE LCECIEĆ NA SIEBIE WAM POZWALAJĄ:-)

          uderz w stół a nożyce..ten tego..:)))))))))))
          • Gość: netha Re: nie rozumiem facetów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.10.03, 10:44
            ...wstrzymaj się z uderzeniem bo vczasem norzyce odpowiedzą to czego wcale
            usłyszeć nie chcesz:-)
    • sajgonetka Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 10:27
      A kto ich rozumie?
      oni samych siebie nie rozumieja...
    • Gość: Monika Re: nie rozumiem facetów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 10:32
      To chyba naturalne, że jak się kogos pozna to się o nim myśli często? Od kilku
      tygodni ( coś koło 5) spotykam się ze wspaniałym facetem. Stale myślę co robi
      czy napisze sms-a , a może odezwie się przez gg kiedy się spotkamy itp... To
      chyba naturalne? Trzeba oczywiście zchować umiar ale trudno wyczuć c ozrobi
      druga strona i czy np nase chłodne podejście nie będzie odebrane jako brak
      zainteresowania?
      • Gość: ania Re: nie rozumiem facetów IP: *.chello.pl 29.10.03, 10:39
        Gość portalu: Monika napisał(a):

        > To chyba naturalne, że jak się kogos pozna to się o nim myśli często? Od
        kilku
        > tygodni ( coś koło 5) spotykam się ze wspaniałym facetem. Stale myślę co robi
        > czy napisze sms-a , a może odezwie się przez gg kiedy się spotkamy itp...

        Tak to naturalne, ale trzeba znac umiar. Umiar w olewaniu tez;))))! Na pewno
        swoja postawa zrazilam do siebie wielu facetow. Albo bylam niedostepna, albo
        zbyt bierna, czesto za szczera, albo czekalam na cos, czego on nie mogl mi
        zaagwarantowac. Pada pytanie, czy mi tego zal@!? Nie, poniewaz, jesli bylam
        dla tych facetow za jakas, to znaczy, ze nie umieliby poradzic sobie ze mna za
        jakis czas.
        Szukalam faceta, ktory zaakceptuje i pokocha mnie taka jaka jestem. Od poczatku
        do konca.
        • Gość: Monika Re: nie rozumiem facetów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 10:46
          Więc nie przejmuj się tak i nie staraj aż tak bardzo. chyba najlepiej być sobą
          i jeśli facet jest naprawdę wartościowy pozna się na tobie...
          • Gość: ania Re: nie rozumiem facetów IP: *.chello.pl 29.10.03, 10:51
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Więc nie przejmuj się tak i nie staraj aż tak bardzo. chyba najlepiej być
            sobą
            > i jeśli facet jest naprawdę wartościowy pozna się na tobie...


            Ja sie tam nie przejmuje juz od dawna. Widze, ze jakos wybiorczo czytasz ten
            watek.
            Faceta znalazlam, od razu zostal poinformowany o moich wadach i zaletach. A jak
            zaczelam z nim chodzic, to przez pewien czas dwukrotnie zwiekszylo sie mna
            zainteresowanie ze strony plci meskiej! Moze chcieli mnie jeszcze upolowac;P?
    • Gość: Triss Merigold Re: nie rozumiem facetów IP: *.acn.waw.pl 29.10.03, 11:45
      Bardzo proste - to tylko z Twojej strony zaiskrzyło, on stwierdził, że "to nie
      to" najwyraźniej. Nie komplikuj, dorosły mężczyzna jak jest zainteresowany,
      zauroczony kobietą to znajdzie sposób żeby: spotkać się z nią i dać świadectwo
      swojej fascynacji. Chyba, że ma żonę...
      • Gość: Agnes Re: nie rozumiem facetów IP: *.local.bluecity.pl / 217.11.136.* 29.10.03, 13:27
        No właśnie...
      • Gość: Zuza Re: nie rozumiem facetów IP: *.local.bluecity.pl / 217.11.136.* 29.10.03, 13:35
        Zaiskrzyło z obu stron ale niestety zgadłaś. Sprawa jest dosyć skomplikowana.
        Ale masz rację, facet jak chce to znajdzie sposób. Więc po prostu muszę o nim
        zapomnieć.
      • tribeca Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 13:40
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        Nie komplikuj, dorosły mężczyzna jak jest zainteresowany,
        > zauroczony kobietą to znajdzie sposób żeby: spotkać się z nią i dać
        świadectwo
        > swojej fascynacji. Chyba, że ma żonę...

        ja bym powiedziała: nawet, jeśli ma żonę
    • cebulka_dymka Re: nie rozumiem facetów 29.10.03, 14:07
      Dac sobie spokoj.Ot i tyle.Trzy tygodnie znajomosci to nic wielkiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja